Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza

    17.05.08, 18:27
    co sądzicie czy standardem powinno być poinformowanie każdego
    kandydata o wyniku rekrutacji
    albo przynajmniej określenie do kiedy możemy czekac na telefon
    jak się nie odezwą to oznacza że inny kandydat został wybrany
    ostatnio byłam na rozmowie gdzie usłyszłam będziemy w
    kontakcie ...ale ile powinno się czekać na taki kontakt ? tydzień
    miesiąc? jakie macie doświadczenia
      • annajustyna Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 17.05.08, 18:28
        Standard niestety, 90% - z moich obseracji - sie nie odzywa:(
      • panna_holly Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 17.05.08, 19:45
        Powinno winno być standardem.
        Ale do mnie odezwała się tylko jedna pani z doradztwa HaeR(serdecznie
        pozdrawiam, bardzo profesjonalna rozmowa i zakończenie)poinformować o negatywnym
        wyniku rekrutacji.
        Mało tego, niektórzy konsultanci "uciekają" przed odrzuconymi kandydatami nie
        odbierając telefonów lub udając, że ich nie ma.
      • Gość: aa Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.pronet.lublin.pl 18.05.08, 19:54
        ile max należy czekać na odpowiedź? 2 tyg od dnia do kiedy można
        wysyłać cv? a może dłużej ? co zrobić gdy nie podają terminu
        • annajustyna Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 18.05.08, 19:58
          Ja bym skontaktowala sie po ok. 2 tygodnia od dnia ogloszenia badz po ok. 2 tyg
          od uplywu terminu skladania podan.
        • Gość: adamp Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:14
          Nie czekaj tylko skladaj w miedzyczasie gdzie indziej, niestety
          standardem jest, ze nie odzywaja sie. Sama mozesz zadzwonic, ale to
          jak skomlenie.
      • Gość: Gość Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: 87.116.247.* 19.05.08, 09:49
        Z doświadczenia wiem,iż w takim przypadku "jest już po zawodach"i
        szkoda nawet dzwonić do takiego pracodawcy.
        • markus.kembi Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 19.05.08, 14:29
          Otóż to. Zadzwonienie wcale już nic tu nie zmieni. Miałem co prawda ostatnio przypadek, że dopiero po napisaniu do (niedoszłego) pracodawcy uzyskałem odpowiedź, ale była to oczywiście odpowiedź negatywna, chociaż haerówka na rozmowie aż trzykrotnie mnie zapewniała, że skontaktuje się ze mną w ciągu 2 tygodni. Niby z kłamcami i tak nie chciałbym pracować, ale ta pani akurat była przecież z innego działu, więc z nią bym nie pracował, poza tym wolałbym mieć wreszcie porządną pracę i rozwijać swoje kwalifikacje, a to była chyba moja ostatnia szansa - zbliża się do mnie widmo pracy na produkcji, być może dożywotniej.
          • Gość: adamp Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:19
            markus nigdy nie jest tak, ze jest to ostania szansa. ZAwsze jest
            nastepna, moja zona sklada miesiecznie po kilka aplikacji,
            zapraszaja, zapewniaja ze skontaktuja sie i cisza. Przyjmuje to z
            usmiechem, bo tak to jest na rynku pracy. Najwazniejsze to nie
            zalamywac sie !!! Na kazdego czeka praca. Jak pracowala w Warszawie,
            to byla na 80 rozmowach i nic !!! Ale jak juz trafila na prace to do
            razu za 9000 zl brutto !!! Angielski, niemiecki, rosyjski
            perfekt !!! 80 rozmow !!! Nie zalamujcie sie.
      • Gość: Wolny Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 10:17
        To nie Ona ma problem tylko Ty z ORTOGRAFIĄ
        • Gość: aaa Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.pronet.lublin.pl 19.05.08, 14:17
          ???
          • annajustyna Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 19.05.08, 14:20
            Chyba o interpunkcje chodzilo, niewazne w sumie;)
      • pijawka_lekarska Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 19.05.08, 19:22
        W zeszły miesiącu aplikowałam do kilku firm, dużych koncernów z kapitałem
        zagranicznym. Brałam udział w czterech procesach rekrutacyjnych,
        klikustopniowych, w dwóch z czterech firm przeszłam pomyślnie wszystkie etapy,
        wydawać by się mogło, że wszystko idzie dobrze. W obu firmach poinformowano
        mnie, że muszą podjąć jeszcze ostateczną decyzję, ale jaka by ona nie była, na
        pewno mnie poinformują o wyniku. Mieli się odezwać po długim weekendzie majowym
        (1-3.05), tymczasem minęły dwa tygodnie i...cisza. Ani tak, ani nie. Nie wiem,
        czy powinnam mieć jeszcze nadzieję, że się odezwą???

        Z moich doświadczeń wynika, że większość firm się odzywa, nawet, gdy odpowiedź
        jest negatywna. Zawsze o to pytam na rozmowie. Dlatego teraz jestem niemile
        zaskoczona
        • Gość: adamp Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:21
          Chyba masz male doswiadczenie, albo niebywale szczescie, chc czy
          mozna w tym przypadku mowic o szczesciu, ze sie odzywaja. Nie licz
          na te prace, szukaj dalej.
      • Gość: @ Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.08, 20:40
        zawsze proszę o informację jaka by ona nie była. Niestety nigdy żadnej odpowiedzi, a przecież obie strony poświęcają swój czas.
        • markus.kembi Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 10.06.08, 21:05
          "Poświęca czas" tylko jedna strona, drugiej za ten czas płacą.
        • Gość: adamp Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.chello.pl 10.06.08, 21:23
          "NIgdy zadnej odpowiedzi" - bo to jest dzungla, dzicz !! Nikt sie z
          nikim nie patyczkuje i wszyscy wszystkich maja w dupie. Twarda
          walka, bez sentymentow. Dlatego nikt Cie nie poinformuje ze Cie
          olal. Jak to mowia karawana idzie dalej.
          • mijo81 Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza 10.06.08, 21:25
            Ok, tylko po kiego grzyba te formułki że się odezwią ?
            • Gość: adamp Re: rozmowa kwalifikacyjna a potem cisza IP: *.chello.pl 11.06.08, 17:28
              Bo nie szanuja pracobiorcow, nie szanuja czasu poswieconego przez
              drugiego czlowieka. Z tych co nie przeszli sita nic z nich nie maja,
              wiec po co sie odzywac. Pracodawca bedzie Cie tolerowal jak Cie
              potrzebuje, a ten u ktorego nie przeszlas kwalifikacji ma Cie
              gdzies. A ze mowi taka regulke? No coz mowi Ci w oczy, ze jest
              uczciwi, swinia staje sie jak juz Cie nie widzi. Niestet polski
              rynek jest jak dzungla pelna jadowitych wezy, tymczasem uczciwych
              biznesmenow w Polsce ze swieca szukac.
    Pełna wersja