Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł

      • Gość: rubert Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: 90.217.13.* 22.05.08, 00:01
        po studiach mialem 3tys zl w stolicy do reki, po roku 1200euro w Niemczech a po
        2 latach 1600funtow +samochod i mieszkanie i pracuje tylko 38,5 h tygodniowo w
        wyuczonym zawodzie czyli lek. weterynarii.A kusilo mnie zwby zostac jednak w
        zawodzie. Pozdrawiam studentow!Wiecej wiary w swoje mozliwosci!
      • Gość: rubert Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: 90.217.13.* 22.05.08, 00:04
        korekta do ostatniego komentarza: kusilo mnie zeby zostac w stolicy.Pracuje w
        swoim zawodzie.
      • Gość: Jaro Studenci psują rynek pracy. IP: *.spray.net.pl 22.05.08, 01:11
        Powinni zaczynać jakiekolwiek rozmowy od kwoty 3 tys na rękę.
        Jeden sezon i wszyscy by na tym skorzystali a tak, pracodawcy mając rzeszę
        studentów gotowych pracować za psi grosz czyli ok 2 kafle,
        wciąż nie są zmuszani do podnoszenia poziomu płac do poziomu wystarczającego na
        normalne życie a nie tylko na podtrzymanie procesów życiowych i dotarcie do
        zakładu pracy w najtańszych szmatach.
        • Gość: pawel Re: Studenci psują rynek pracy. IP: *.domainunused.net 22.05.08, 10:25
          takie coś jest możliwe jak umówi się 5 albo 10 osób.
          studentów jest kilka milionów i zawsze się znajdą tacy, którzy zgodzą się na
          1126 brutto.
          a nawet gdyby nie, to pracodawcy ściągną sobie Chińczyków albo Ukraińców za
          minimalną.
          • Gość: quapo_oohy Re: Studenci psują rynek pracy. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.05.08, 19:42
            smutne, ale coś w tym jest.
      • Gość: belf Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 01:13
        chyba 2 tys kg gówna!
        • Gość: hack 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy ??? IP: 78.52.224.* 22.05.08, 04:39
          nessie-jp napisała:

          > Przecież pensja 2000 zł to nie są żadne wygórowane wymagania! Młodzi ludzie,
          > którzy muszą kupić mieszkanie, będą chcieli mieć dzieci (a to wbrew powszechnem
          > u
          > przekonaniu bardzo kosztowna sprawa), marzą o najtańszym choćby samochodzie,
          > chcieliby raz na jakiś czas wyjechać na wakacje.



          musza kupic mieszkanie ? kto musi ?


          ja zarabiam od kilku lat prawie 4000 zl na reke i na mieszkanie mnie nie stac,
          nie posiadam tez samochodu.

          2000 na reke dla studentow ? to jakis zart.
          za co ? przeciez po studiach oni nie maja zadnej wiedzy praktycznej i kompletnie
          na niczym sie nie znaja bo wiekszosc czasu spedzili na cpaniu i piciu wodki.

          po studiach powinni byc szczesliwi ze ich ktos wogole chce zatrudnic, takich
          glabow bez doswiadczenia, nie sa nic warci.

          • Gość: ed Re: 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy IP: *.gemini.net.pl 22.05.08, 08:13
            NIE MA TO JAK PROPAGANDA
          • sanjoseshark Re: 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy 22.05.08, 10:14
            Co, za glupi byles zeby zdac mature i o studiach mozesz pomarzyc? Chcialbys
            pocpac, bo ktos ci powiedzial ze tak robia studenci, ale zostaje ci tylko flacha
            czystej z kolegami, ktorymi sa lyse menele z budowy...
            Jak mi przykro.
            Ciekawe kto tepakowi placi 4000? To jakis zart.
          • Gość: NERV Re: 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 17:35
            lepiej dać 2000 debilowi policjantowi ktory opieprza sie w pracy a po godzinach
            sam robi to co Ci których sciga (od malych wykroczen po narkotyki i inne)
            jako mgr inz biotech-u uciekam z Polski bo na zachodzie pracodawcy nie mysla tak
            jak wy hipokryci
          • Gość: znany i kochany Re: 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 23:31
            xD zarabiasz 4 tys i nie masz nic xD haha to za przeproszenie ładny baran
            jesteś albo nie gospodarny jesteś albo nie wiem brak słów xD
          • Gość: m&m Re: 2000 dla debili po studiach bez zadnej wiedzy IP: *.chello.pl 02.12.08, 21:54
            sam podejmując pierwszą pracę nie koniecznie po studiach byłeś głąbem
      • aron2004 Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 22.05.08, 08:16
        a czy ktoś komuś każe mieszkać w Warszawie, gdzie mieszkania są po
        10 000 zł za m2? Można się wyprowadzić do Adamowa ( 150 km od
        Warszawy) gdzie bez problemu kupisz mieszkanie za 1000 zł/m2
        • Gość: pawel Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.domainunused.net 22.05.08, 10:27
          za 1000zł/m2 to może kupisz walącą się stodołę z dziurą w dachu
          • Gość: Marcin Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.ztpnet.pl 22.05.08, 12:32
            a soczewki kontaktowe sa juz za 40 zl
      • Gość: eurofan Tylko 2 tysiace? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 22.05.08, 09:12
        Pracodawcy powinni sie cieszyc, ze studenci tak malo chca. 2 tysiace to smieszne pieniadze.
      • Gość: qweras co lepsze? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 12:17
        Czyli z tego co piszecie wynika że lepiej iść na zaoczne i do jakiejś roboty w swoim fachu (czyli w tym samym kierunku co studia) i tyrać 3 lata ucząc sie i pracując za marna kase żeby po trzech latach móc powiedzieć jestem po studiach i mam doświadczenie?

        Jakie jest wasze zdanie? Na ten temat?
        • markus.kembi Re: co lepsze? 22.05.08, 12:35
          "W tym samym kierunku co studia"? Chyba żartujesz? Jaki pracodawca przyjmie osobę bez doświadczenia? No chyba tylko do rozdawania ulotek, ale tu fakt studiowania nie ma żadnego znaczenia (może co najwyżej jeśli chodzi o opłacanie ubezpieczenia).
          • Gość: NERV Re: co lepsze? IP: *.adsl.inetia.pl 02.06.08, 17:58
            co racja to racja - idz do Tesco na kasjera a po pracy probuj zebrac mysli i
            skupic sie na nauce - to najlepsze rozwiazane w naszych realiach
      • ja_05 Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 22.05.08, 12:41
        Miejsce rozmowy o pracę: Wrocław
        Stanowisko: Przedstawiciel handlowy w branży tytoniowej

        Standardowe pytanie osoby prowadzącej rekrutację: Ile chciałby pan
        zarabiać?
        Moja odpowiedź: 1200zł netto
        Odpowiedź osoby prowadzącej rekrutację (patrząc z pogardą): Nie może
        Pan mieć za dużych wymagań finansowych

        Komentarz do tej sytuacji jest chyba zbędny. Oto nasze realia!
      • Gość: statystyk Ta, jasne - 1926 złotych plus 17 i pół grosza... IP: *.bazapartner.pl 22.05.08, 13:17
        Co za ofiara wyciąga średnią arytmetyczną... Przecież w takim przypadku powinno
        się operować medianą jako miarą przeciętną (jeśli rozkład byłby jednomodalny, to
        ewentualnie dominanta też się nada). Po pierwsze - wyjdzie jakaś normalna,
        sensownie wyglądająca liczba*/, a po drugie - ten rozkład wcale nie musi być
        symetryczny, więc średnia nic nie mówi. Jak widać - można nieźle żyć, będąc po
        podstawówce i "analizując" ankiety. I pewnie zarabiać z jakąś śmieszną końcówką.


        */ Hint: ile osób faktycznie odpowiedziało, że chce zarabiać 1926 złotych?
      • Gość: bart [...] IP: *.ericsson.net 22.05.08, 15:16
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: hahh Re: Znajac swoja wartosc zarabiamy wiecej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 16:12
          ta...dowartościować sie... :D

          I stracić z konta ponad 70 zł bo po przejściu przez durne 30 pytań trzeba dwa smsy wysłać, a koszt jednego to "tylko" 38 zł hahaha
          • Gość: bart Re: Znajac swoja wartosc zarabiamy wiecej... IP: *.ericsson.net 23.05.08, 11:08
            Nie musisz nic wysylac. A koszt jedengo sms-a to 19zl. Wynik jest
            bezplatny. Nie wiem jak Tobie ale mnie poprawia humor swiadomosc ze
            poprawnie odpowiedzialem na wiekszosc pytan.
            To nie jest horoskop czy wrozby i nikt Cie tu nie oszukuje, ani nikt
            nie karze Ci placic zeby poznac "prawde".
            Pozatym nie kierowalem swojej wczesniejszej wypowiedzi do ludzi z
            problemami emocjonalnymi. Mialem na mysli osoby zdolne o malej
            pewnosci siebie. Pozatym w duzych korporacjach mozna spotkac sie z
            podobnymi pytanami na rozmowach wstepnych jak w tych testach.
            Dodatkowo takie testy rozwijaja percepcje poszczegania problemow i
            umiejetnosc szybkiej analizy.
            Widzisz to ze za cos placisz nie oznacza ze nie jest warte wydanych
            pieniedzy.
            No ale rozumiem Twoje podejscie, wychowane na zasadzie, ze wszystko
            nalezy sie za darmo. Tak jak Ty nie doceniasz wysliku ludzi
            tworzacych te testy, tak w spoleczenstwie sa tacy ktorzy nie docenia
            Twojej pracy i nie zaplaca za nia tyle ile zechesz bo beda uwazac ze
            nie jest tego warta.
            Wniosek jest taki, rozwiazales testy, pokazal sie wynik ile
            rozwiazales pytan, ale zeby zobaczec swoje iq nalzy zplacic, wiec
            obrzuciles blotem caly test, ktory wczensiej z zapalem rozwiazywales.
            Z checia pochwalilbys sie ( oczywiscie w skromy sposob, gdzies w
            przerywniku jakiejs filozoficznej debaty :P ) swoim IQ, ale nie
            zaplacisz "zlodziejom". Gratuluje odkryles spisek... Warto jednak
            zwrocic uwage na prawdziwa nature takich testow...
      • Gość: mgr Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.05.08, 16:37
        też chciałem! ale dopiero pracując zobaczyłem że nic nie umiem.
        Studia kompletnie nie uczą NAS ZAWODU. cZAS ZMIENIC PROGRAMY I
        WPROWZDZIĆ OBOWIĄZKOWE PRAKTYKI. Dopiero wówczas możemy żądać
        wynagrodzeń.
      • Gość: z przy tych cenach mieszkan to powinni wolac po 8tys IP: *.dublin.corp.yahoo.com 22.05.08, 17:50
        2tys????????smiechu warte, to tak jakby chcieli pracowac za miske ryzu dziennie!

        przy tych cenach mieszkan to powinni wolac po 7-8tys taka na dobry poczatek,
        • bystra_26 sytuacja na rynku firmy X wpływa na pensję! 22.05.08, 18:33
          Skąd to przekonanie, że każdy musi mieć swoje mieszkanie i jeszcze, że pensja
          powinna uwzględniać ceny rynkowe mieszkań?

          Przecież branża IT albo praca w urzędach ma się nijak do budowlanej, spekulacja
          na rynku nieruchomości wywindowała tak niebotycznie ceny, ale nie wywindowała
          równolegle cen oprogramowania, usług x, ...
          Żeby pracodawca ci płacił więcej, musi sprzedawać swoje produkty drożej, ale na
          rynkach niebudowlanych nie ma takiego boomu i konkurencja nie pozwala na wzrost
          cen o 200-300% w ciągu 2 lat.

          Więc niestety, ale Twoja pensja nie będzie nigdy zależeć od rynkowych cen
          mieszkań (chyba, że sam będziesz deweloperem i boom wróci), ale od sytuacji
          popytowo-cenowo-konkurencyjnej na rynku, na którym firma, w której pracujesz,
          działa.

          Poza tym, niektórym rodzice sprezentowali mieszkania albo mają po dziadkach w
          spadku, albo kupili n lat temu, gdy ceny były normalne i oni się zgodzą na te
          2000 PLN czy mniej, bo nie muszą brać kredytu... i to ich wybierze pracodawca w
          rekrutacji... niestety, bo rynek pracownika istnieje tylko w pewnych branżach i
          na pewnych stanowiskach. Niekelnerki, niebudowlańcy, nie..... niestety wciąż są
          wybierani ze względu na oczekiwania płacowe.
          • Gość: synek jedna rozsadna IP: *.telprojekt.pl 22.05.08, 21:45
            gdzies Ty sie uchowala? myslalem, ze juz same pustaki na tym forum

            oczywiste jest, ze nie kazdy moze zarabiac po 7 tys netto (to odnosnie ostatnich zadan placowych prawie wszystkich grup zawodowych) bo wtedy ceny wzroslyby tak, ze sila nabywcza tych 7 tys by byla taka sama jak przy nizszych pensjach :)
          • xaliemorph Re: sytuacja na rynku firmy X wpływa na pensję! 22.05.08, 23:40
            Jak to skąd? To stąd że gdy ludzie nie będą mieli mieszkań to nie będą chcieli
            zakładać rodzin, czytaj rozmnażać się więc za parę lat skończymy na imporcie
            chińczyków bo Polacy już nie będą chcieli mieć dzieci a ze względu na starzejące
            się społeczeństwo kogoś będziemy musieli sprowadzić. I tak staniemy się chińską
            enklawą w sercu Europy.

            Rozumiesz tę bzdurę braku jakiegokolwiek myślenia dalekowzrocznego? Ale u nas
            się myśli tylko tym co dzisiaj i potem wszyscy ci się sami na takim myśleniu
            przyjadą. Bo dziś pracodawca zarabia tyle bombiąc na pracownikach, przez
            następne 5 lat będzie miał wieczną erekcję bo chińczycy będą mu robić za grosze
            ale za kolejne 5 lat sam będzie mieszkał w kartonie (bo jak to polak potraci
            swoje oszczędności) bo chińczyk założy biznes i go wykosi z interesu. Ale u nas
            się NIE MYŚLI tylko "jakoś to będzie"
            • bystra_26 do xaliemporph - dzieci i mieszkanie 23.05.08, 22:01
              20 lat temu to się czekało w kolejce na mieszkanie i ludzie decydowali się
              spokojnie na 2-3 dzieci krótko po ślubie wynajmując lub mieszkając w 3 pokojowym
              mieszkaniu komunalnym z drugim dzieciatym małżeństwem, a w pokoleniu mojej babci
              to potrafili w jednym pokoju mieszkać i nie bać się mieć jeszcze więcej dzieci.

              Własne mieszkanie nie jest konieczne, żeby miec dzieci! Bo w sumie lepiej
              wynajmować i mieć w kieszeni te 2k, które by poszły na spłatę raty kredytu za
              mieszkanie, które przez 30 lat NIE BĘDZIE TWOJE. Te 2k wystarczą spoko na
              utrzymanie 3 dzieci!

              Naprawdę do 10 roku życia dzieci spokojnie przeżyją bez własnego pokoju dla
              każdego i wpakowywania je w wyścig szczurów od przedszkola (angielski dla
              3-latków, treningi na basenie, balet 2 razy w tygodniu, prywatne lekcje gry na
              skrzypcach dla 5-latka....). Ty masz spokojnie te 10 lat, żeby zostać dobrym
              specjalistą i żeby wzrosły dzięki temu Twoje płace, żeby potem dzieciom zapewnić
              zajęcia pozalekcyjne. Tylko, że trzeba ograniczyć własny konsumpcjonizm i zanim
              wyda się pieniądze na coś zastanowić, czy naprawdę tego potrzebujesz.
              • Gość: venioo Re: do xaliemporph - dzieci i mieszkanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.08, 09:52
                ile masz dzieci i gdzie mieszkasz, podaj jeszcze ile zarabiasz?
                wegetacja!=zycie
                Chinczycy pracuja po 16h/dobe i spia w fabrykach na materacu obok maszyny - ale
                nie taki standard mi sie marzy... A Tobie?
      • Gość: kruk51 Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 18:44
        No i mają rację ! Mają rzetelnie pracować i rzetelnie zarabiać !
        Dość okradania katolika przez katolika ! Bo nawet student w kościele
        nie ma zniżki na tacę ! Życie kosztuje !
      • ja.ja222 Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 22.05.08, 21:05
        A czy studenci zaczynając pracę już potrafią pracować?
      • Gość: angrusz Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.08, 21:24

        Rozczarują się bardzo .
        Do Tuska też .
        Ani pracy tak dużo nie ma ani pensje też nie są wysokie .
        Ale skoro chcą w bajki wierzyć to ich problem .
      • Gość: student 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 tys zł IP: *.aster.pl 22.05.08, 21:46
        Nie po to studiowalem na renomowanej uczelni oraz kierunku, aby zarabiac 2000
        złotych! Za takie pieniadze ludzie bez wyksztalcenia zarabiaja (max liceum),
        zawodowka wiecej zarobi.

        Np. Po ostatniej rozmowie z firma brytyjska (praca w oddziale w Wawie) dalem
        jasno do zrozumienia ze nie bede pracowal za 5 tys zł plus roczna premia. Gdzie
        firma rownie dobrze moze wylozyc 10 tys zl. Jak nie docenia sie mlodej zdolnej
        otwartej glowki studenta to nie ma o czym rozmawiac.

        Po zerknieciu w artykulik, domyslam sie ze to sa 'studenci' chcacy pracowac w
        Poczcie Polskiej, oraz w branzy reklamowej stojac i rozdajac ulotki, itd.

        W Polsce minimum 8 tys zł, a za granica 12 tys zł.

        Tylko ze ja nie jestem przecietnym studentem. Bez przechwałek.
        • Gość: k076 Re: 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 t IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 22:27
          Kolego a co Ty umiesz? Studia to jest teoria.
          A "robol" jak to nieładnie określasz pracowników fizycznych, to i owszem zarobi
          na łapkę 2-3tys., ale prace zaczyna 6.00-7.00 rano i kończy 18.00-19.00, a
          czasem musi popracować dłużej jak coś się omsknie, np. gruszka przyjedzie za
          późno. Poza tym dochodzą soboty, od 6.00 gdzieś tak do 12.00
          A 8-12tys. to możesz zarobić jak będziesz miał minimum 10 lat praktyki i
          będziesz naprawdę dobry w swoim fachu.
          A studia to jest twój wybór nikt Cie nie zmuszał
          • Gość: wow Re: 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 t IP: *.chello.pl 22.05.08, 23:30
            Nieprawda (odnośnie tego, że aby zarabiać 8-12 tysięcy trzeba mieć
            minimum 10 lat dośw).
            Ja np. jestem niecałe 3 lata po studiach i zarabiam miesięcznie ok.
            10-12 tysięcy netto. Wystarczy być dobrym w tym co się robi (no i
            dobrze jeżeli jest to jakaś w miarę lukratywna branża, a nie np.
            bibliotekarstwo), a tempo uczenia się jest u każdego inne - znam np.
            ludzi, którzy pomimo kilkunastu lat dośw. wciąż są przeciętni lub
            wręcz słabi.
            • Gość: k076 Re: 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 t IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.08, 23:44
              słusznie branża ma ogromne znaczenie, ale również znaczenie ma kondycja firmy,
              jej pozycja na rynku, i możliwości sprzedania efektów twojej pracy, bo żeby
              zapłacić Ci te 10-12tys. netto, efekty twojej pracy firma musi sprzedać za
              jakieś 30-50tys.,
              a poza tym kasa to nie wszystko,
              • Gość: wow Re: 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 t IP: *.chello.pl 24.05.08, 19:58
                Dokladnie, u mnie akurat stawki są znane, firma sprzedaje moją pracę
                po ok. 40 tysiecy miesiecznie, co mnie akurat bardzo wkurza
                (szefostwo i wlasciciele zgarniają większość, mimo tego że to
                głównie ja zasuwam :), dlatego myślę o własnej działalności coraz
                poważniej.
                • Gość: k076 Re: 2 tys. zł to robol,nie stu = 8 tys - 12 t IP: *.adsl.inetia.pl 25.05.08, 22:32
                  z ciekawości, to czy kolega przy tak lukratywnej gaży wyrabia się zawsze w 40h
                  tygodniowo, czy raczej bliżej 60-70h/tydzień
        • Gość: kowianeczka do studenta IP: *.lodz.msk.pl 23.05.08, 14:01
          Czy ja dobrze zrozumiałam, że ty zaraz po studiach chcesz zarabiać 10 tys?! Jeśli tak powiedziałeś na rozmowie kwalifikacyjnej, to gratuluję poczucia humoru! To się haerowcy po twoim wyjściu uśmiali!

          Co z tego że wyceniłeś się na 10 tys. nawet jak masz piątkę na dyplomie. Bez problemu znajdą się inni absolwenci z piątkami, którzy będą zadowoleni z pierwszej wypłaty w wysokości 2-3 tys. I to ich wybierze pracodawca zgodnie ze swoim rachunkiem ekonomicznym.
      • Gość: 123456 Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.adsl.inetia.pl 22.05.08, 22:03
        Chcieć to sobie mogą, a realia są takie, że płaca zależy przede wszystkim od
        możliwości firmy, instytucje finansowe obracające sporymi pieniędzmi może i stać
        na duże płace. Natomiast firmy produkcyjne politykę finansową mają trochę inną,
        co oznacza, że to ile mogą zapłacić zależy od tego jaką mają sprzedaż, jak małą
        to nie płacą wiele, proste.
      • hens Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 22.05.08, 22:24
        A co umie młody człowiek po studiach?
        Ma napakowaną głowę teorią(o ile ma) i to by było na tyle.I nie pisz mi za ile
        zł można żyć godnie i sie usamodzielnić.
        Nie widziałem firmy w której goniec zarabia 2 tys zł na rękę, bo co innego umie
        człowiek po studiach i co można mu zlecić do wykonania czego od razu by nie
        sknocił.W 1969 roku młody prawnik zaczynał pracę od nauki adresowania kopert i
        równego przystawiania pieczątki,bo faktycznie to nawet tego nie umiał robić
        przyzwoicie.A za nabitą głowę teorią otrzymywał pensję 1150 zł to równowartość
        21 kg schabu.
        Pensja fachowca lub członka z kadry kierowniczej firmy kształtowała się na
        poziomie 3-5 tyś zł.
      • Gość: cay Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.pools.arcor-ip.net 22.05.08, 22:55
        Nie rozumiem czemu tak wiele osob podkresla, ze ludzie po studiach nie umieja
        jeszcze pracowac i maja w glowie tylko teorie. Przeciez to logiczne, ze czlowiek
        swiezutko po studiach ma gorsza wydajnosc niz ktos z duzym doswiadczeniem i
        wlasnie dlatego wielu studentow deklaruje, ze na poczatek chcieliby 2 tysiace, a
        po jakims czasie juz kolo 3 tysiecy, czyli w miare przyzwoite zarobki.

        Poza tym ludzie zmieniajacy prace, nawet jak maja duzo doswiadczenia to
        potrzebuja na poczatku troche czasu na "wpracowanie sie". Mozliwe ze jest to
        czas krotszy niz w przypadku swiezych absolwentow, jednak tez przez pare tygodni
        - miesiecy nie pracuje taki pracownik na 100% wydajnosci. No chyba, ze w
        zawodach typu sprzedawca czy murarz - tam okres adaptacji to pare godzin na
        poznanie terenu :>
      • Gość: cay Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.pools.arcor-ip.net 22.05.08, 22:57
        Nie rozumiem czemu tak wiele osob podkresla, ze ludzie po studiach nie umieja jeszcze pracowac i maja w glowie tylko teorie. Przeciez to logiczne, ze czlowiek swiezutko po studiach ma gorsza wydajnosc niz ktos z duzym doswiadczeniem i wlasnie dlatego wielu studentow deklaruje, ze na poczatek chcieliby 2 tysiace, a po jakims czasie juz kolo 3 tysiecy, czyli w miare przyzwoite zarobki.

        Poza tym ludzie zmieniajacy prace, nawet jak maja duzo doswiadczenia to potrzebuja na poczatku troche czasu na "wpracowanie sie". Mozliwe ze jest to czas krotszy niz w przypadku swiezych absolwentow, jednak tez przez pare tygodni - miesiecy nie pracuje taki pracownik na 100% wydajnosci. No chyba, ze w zawodach typu sprzedawca czy murarz - tam okres adaptacji to pare godzin na poznanie terenu :>
      • Gość: Poznaniak Niewykształceni Katolicy to Rak na zdrowym ciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 00:06
        Narodu Polskiego.Czarna Mafia Inkwizycja nispotykna nigdzie indziej
        na świecie prowdzi kraj do srednioweicza.
      • Gość: Zdenek Smetana A ja 3.4k, Kraków, 2.5 roku doświad. w branży www IP: *.ghnet.pl 23.05.08, 00:35
        A ja chce dostac 3400 netto w zagranicznej firmie z branzy internetowej w
        Krakowie. Stanowisko koncepcyjne. Mam 2.5 roku doswiadczenia w branzy, w tym
        staz za granica. Uwazacie ze 3400 to duzo, malo, czy w sam raz?
        • Gość: Zdenek Smetana Re: A ja 3.4k, Kraków, 2.5 roku doświad. w branży IP: *.ghnet.pl 23.05.08, 00:45
          Aha - studia dzienne, kierunek informatyka i ekonometria, na panstwowej uczelni
          juz oczywiscie skonczone.
          • Gość: blah Re: A ja 3.4k, Kraków, 2.5 roku doświad. w branży IP: *.acn.waw.pl 25.05.08, 13:18
            3,4k to racze mało. Ale to wszystko zalezy od umiejetnosci, znanych
            technologii i doswiadczenia (klepanie CMSów czy ciecie layoutów to NIE
            jest jakies super doswiadczenie).
            • Gość: Zdenek Smetana Re: A ja 3.4k, Kraków, 2.5 roku doświad. w branży IP: *.ghnet.pl 25.05.08, 22:47
              Layouty cialem dawno temu, przez pol roku. CMSow nie klepalem. Pozostale dwa lata to zarzadzanie projektami internetowymi, tworzenie koncepcji, wspolpraca z klientami, tworzenie specyfikacji funkcjonalnych, tworzenie prototypow interfejsow, audyty i testy uzytecznosci, webanalytics. Nie pisze wiec kodu, ani niczego ladnego nie maluje. Walcze raczej narzedziami biznesowo-biurowymi ze stajni MS Office - Visio, Word, Powerpoint, w tej kolejnosci ;) Co nie oznacza, ze nie odrozniam HTTP 500 od 301 albo MVC od SVN...
      • Gość: Anna Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.08, 01:38
        Ja 2 tys. netto zarabiałam podczas stażu studenckiego na 5. roku i
        uważam, że było to mało, biorąc pod uwagę mój wkład w funkcjonowanie
        firmy.
        • Gość: absolwent Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.ue.woosh.co.nz 23.05.08, 04:00
          Hej,
          po studiach mam mozliwosc pracy za 10 tys brutto (czyli troche powyzej 6 tys
          netto). Nie chcialem tej pracy, bo pracuje sie kolo 60h tygoniowo, wiec ciezko
          od poniedzialku do piatku nie ma sie na nic czasu i sily. Tyle ze nie ma dobrej
          alternatywy - na mniej wymagajacych stanowiskach nie dostane 30% mniej, tylko
          70% mniej.
          Tak czy owak kazdy jest niezadowolony - albo ma za malo piendziedzy, albo czasu.
          Co gorsze?
          Po drugie, chcialbym sie odniesc do tego co bylo wczesniej wiele razy
          podnoszone: jesli kazdy by zarabial wiecej, to wtedy inflacja by zezarla wzrost
          plac. Moim zdaniem to wszystko zalezy od wydajnosci pracy. Wielu studentow po
          studiach idzie na latwizne (pewna prace, krotkie godziny pracy) i idzie pracowac
          do urzedow. Z 8h pracuja efektywnie moze 3h, reszte zalatwiaja wlasne sprawy
          albo marnotrawia czas siedzac w necie. Redukujac liczbe pracownikow mozna by
          zmniejszyc koszty administracji zwiekszajac place.

          I trzecia sprawa - urzedy pracy wspomagaja bezrobotnych, ktorzy otwieraja wlasna
          dzialalnosc gospodarcza. Dlaczego nie isc w tym kierunku?

          Pozdrawiam

          M.
      • Gość: mg Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: 83.238.174.* 23.05.08, 06:03
        a ja tak wdeplam - 600zł brutto na pismie, drugie 500-600zł do reki
        (wiec ZUS wlasciwie zaden - nie bede w tym miejscu pracowac cale
        zycie, ale jakbym miala, to po 60 r.z. musialabym zywic sie chyba
        trawa i jakby mi z emerytury na rachunki starczylo, to byloby
        dobrze). Zmiana - 12h, nocki nie sa placone ekstra, cos takiego jak
        nadgodziny (a wlasciwie naddni), nie istnieje. Uciekam:)
        • papierowa.szklanka Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 23.05.08, 14:37
          każdy jest kowalem swojego losu
          • Gość: pokla Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.e-wro.net.pl 27.05.08, 18:07
            A ja jestem na 5tym roku informatyki we Wroclawiu,pracuje w pierwszej pracy -
            dostaje 4000 tys brutto i uwazam ze to malo. Po zaplaceniu za kawalerke i
            normalnym zyciu zostaje mi jakis 1 tys zlotych. I jak za to mieszkanie kupic?
            Kredytu nawet nie biore pod uwage bo to jest dawanie sie ruch... przez bank -
            trzeba oddac 2xtyle i jest sie na smyczy przez 30 lat. Taka legalna forma
            niewolnictwa. Porownujac to np z irlandia gdzie pracowalem normalnie 40h w tyg
            fizycznie na wakacjach (w fabryce) to polska wypada tragicznie. Tam bez problemu
            odkladalem 2tys, ale euro !!! Dlatego jak tylko nabiore troche doswiadczenia w
            IT to spadam z tego kraju, bo szczesliwie rodzice zawsze mi sie angielskiego
            uczyc kazali i teraz mam go w malym palcu.
            • papierowa.szklanka Re: Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł 27.05.08, 19:54
              ja mam tyle co ty, jestem na 5 roku studiów dziennych, i właśnie wzięłam kredyt
              na mieszkanie, żeby nie płacić za wynajem...
      • Gość: VALO Studenci chcą zarabiać średnio 2 tys. zł IP: *.e-wro.net.pl 02.06.08, 13:24
        a kto by nie chciał?
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja