Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych!

    IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 16:26
    może znacie takie z autopsji?
      • Gość: jasmina Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 194.181.38.* 02.08.01, 16:48
        "Czy jest pani w ciąży, a jeśli nie, to dlaczego? Ma
        pani w końcu 26 lat!"

        pozdrawiam :-))))

        Jasmin
        • Gość: nb Re: najg?upsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 194.203.162.* 02.08.01, 17:26
          "prosze opowiedziec dowcip"
          w powaznej instytucji finansowej
          • Gość: marijka Re: najg?upsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 213.25.97.* 06.08.01, 12:13
            No i co z tego, ze w powaznej instytucji. Dobrze jest pracowac z ludzmi, ktorzy
            maja poczucie humoru. Jesli ludzie dopiero zaczynaja prace (pierwsza ) to trudno
            ich pytac o doswiadczenie zawodowe :)

            Gość portalu: nb napisał(a):

            > "prosze opowiedziec dowcip"
            > w powaznej instytucji finansowej

            • Gość: kaja Re: najg?upsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.chello.pl 07.09.01, 22:52
              Gość portalu: marijka napisał(a):

              > No i co z tego, ze w powaznej instytucji. Dobrze jest pracowac z ludzmi, ktorz
              > y
              > maja poczucie humoru. Jesli ludzie dopiero zaczynaja prace (pierwsza ) to trudn
              > o
              > ich pytac o doswiadczenie zawodowe :)
              > Szczegolnie ze sztywna ze strachu osoba przepytywana na interview na pewno
              sypnie garscia dowcipow jak z rekawa ..... troche podstawowej psychologii kaja
              > Gość portalu: nb napisał(a):
              >
              > > "prosze opowiedziec dowcip"
              > > w powaznej instytucji finansowej
              >

              • Gość: xxx Re: najg?upsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 172.24.100.* / 192.168.14.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 07.10.01, 01:47
                No właśnie pytającemu chodziło o to by sprawdzić czy osoba jest sztywna ze
                strachu czy nie. Dobry tester na "stress tolerance" - muszę zapamiętać,
                niedługo będę miał okazję przepytywac ;-)
      • Gość: Magda Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 03.08.01, 11:34
        Gdzie pracuje pani chłopak i na jakim stanowisku?
        • Gość: Piech Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 195.205.4.* 03.08.01, 19:56
          Kilka przykładów.
          1. W czasie pierwszej w moim życiu rozmowy (1993) szef zapytał, co robią moi
          rodzice. Potem, jak już z nim pracowałem, zrozumiałem - dlaczego. To był facet,
          który lubił mieć rozmaitych znajomych, którzy w razie czego mu pomogą.
          Sondował, czy mam ojca ważniaka i czy można w razie czego liczyć na moje
          koneksje.
          2. W czasie innej rozmowy (1998) szefowa zapytała, gdzie pracuję. Powiedziałem,
          że teraz akurat nigdzie. Spytała z czego żyję. Powiedziałem, że z oszczędności.
          A ona na to: "Niemozliwe, nikt nie ma takich oszczędności. Na pewno mamusia
          pana utrzymuje".
          3. Sam raz zadałem głupie pytanie. Jak juz sam przeprowadzałem rozmowy z
          kandydatami do pracy, to zapytałem pannę, czy dla kariery poszłaby do łóżka.
          Odpowiedziała, że nie. (A tak na marginesie: chciałem tylko sprawdzić morale.
          słowo honoru. Więc jej odpowiedz mnie satysfakcjonowała. Tyle, że potem okazało
          się, że panna strasznie idzie w tango, z byle kim i byle gdzie. Ale to juz inna
          historia...).
          • Gość: gosc Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: 195.94.206.* 05.08.01, 14:02
            Opowiedz to może byc ciekwasze niż temat główny!
          • yena_gk Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! 08.08.01, 12:03
            A propos 3, czy mogła odpowiedziec "tak?", panna może chodzi w tango ale umie
            rozmawiać z naiwnymi przełozonymi.
          • Gość: KK Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! - pkt.3 IP: *.etn.com 27.08.01, 09:08
            Gość portalu: Piech napisał(a):

            > Kilka przykładów.
            > 1. W czasie pierwszej w moim życiu rozmowy (1993) szef zapytał, co robią moi
            > rodzice. Potem, jak już z nim pracowałem, zrozumiałem - dlaczego. To był facet,
            >
            > który lubił mieć rozmaitych znajomych, którzy w razie czego mu pomogą.
            > Sondował, czy mam ojca ważniaka i czy można w razie czego liczyć na moje
            > koneksje.
            > 2. W czasie innej rozmowy (1998) szefowa zapytała, gdzie pracuję. Powiedziałem,
            >
            > że teraz akurat nigdzie. Spytała z czego żyję. Powiedziałem, że z oszczędności.
            >
            > A ona na to: "Niemozliwe, nikt nie ma takich oszczędności. Na pewno mamusia
            > pana utrzymuje".
            > 3. Sam raz zadałem głupie pytanie. Jak juz sam przeprowadzałem rozmowy z
            > kandydatami do pracy, to zapytałem pannę, czy dla kariery poszłaby do łóżka.
            > Odpowiedziała, że nie. (A tak na marginesie: chciałem tylko sprawdzić morale.
            > słowo honoru. Więc jej odpowiedz mnie satysfakcjonowała. Tyle, że potem okazało
            >
            > się, że panna strasznie idzie w tango, z byle kim i byle gdzie. Ale to juz inna
            >
            > historia...).


            Z tego co przeczytalem to powinienes stracic prace.
          • Gość: Jacek Sz straszny z ciebie cham. slowo honoru. IP: 62.233.138.* 27.08.01, 16:40
            Gość portalu: Piech napisał(a):

            > 3. Sam raz zadałem głupie pytanie. Jak juz sam przeprowadzałem rozmowy z
            > kandydatami do pracy, to zapytałem pannę, czy dla kariery poszłaby do łóżka.
            > Odpowiedziała, że nie. (A tak na marginesie: chciałem tylko sprawdzić morale.
            > słowo honoru. Więc jej odpowiedz mnie satysfakcjonowała.
      • Gość: mum Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.pressmedia.com.pl 03.08.01, 20:03
        Nie z autopsji ale z jednego z portali poświęconych pracy:
        Co by pani zrobiła, gdyby była mleczkiem?
        • Gość: M Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.08.01, 01:03
          Odpowiedź poprawna:

          Uważałabym na głodnego kotka ;(
      • Gość: X Re: Czy znacie test sciany? IP: *.vancouver36.dialup.canada.psi.net 05.08.01, 17:38
        Test sciany jest polecany w czasie rozmow kwalifikacyjnych z osobami plci zenskiej.
        Na poczatku rozmowy prosi sie kandydatke o podejscie twarza do sciany. Jezeli kandydatka dotknie sciany
        nosem to odpada.
        Powodzenia
        • Gość: Sven Re: Czy znacie test sciany? IP: 212.191.129.* 07.08.01, 11:52
          Jaki jest cel psychologiczny testu sciany, bo pierwsza mysl dla mnie na takim tescie to wiac stamtad i
          nie wracac. Cos nie tak sie dzieje im pod dachem. Pozdr
          • Gość: X Re: Czy znacie test sciany? IP: *.vancouver32.dialup.canada.psi.net 08.08.01, 16:14
            Stary, nim cos napiszesz to chwile pomysl. Jak bierzesz np. sekretarke do firmy, to musi ona byc nie
            tylko inteligentna , ale i wygladac. Jaka sekretarka, taki szef i cala reszta.
            Co ma do tego test sciany? Zostawiam ci odpowiedz.
            • Gość: Lila Re: Czy znacie test sciany? IP: *.abo.wanadoo.fr 01.09.01, 10:34
              Jak dotknie sciany wydatnym brzuchem, zotaje zatrudniona.
        • Gość: msk Re: Czy znacie test sciany? IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 04.10.01, 12:17
          Nie rozumiem po co pracodawcy duże stopy u kandydatki... ;)
      • Gość: Lucilla HeHe IP: 62.233.128.* 07.08.01, 14:49
        Jak widzi się Pani w naszej firmie za 30 lat? HA HA
        • Gość: msk Re: HeHe IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 02.10.01, 07:56
          Rozmowa kwalifikacyjna - chodzi o stanowisko programisty.
          Pytanie:
          "ile linijek kodu programu pan już w życiu napisał?"
          • Gość: Aramis wbrew pozorom to jest sensowne pytanie IP: 213.17.157.* 02.10.01, 09:48
            > "ile linijek kodu programu pan już w życiu napisał?"

            pozwala "z grubsza" zaklasyfikować kandydata. Już chodziażby po sposobie
            odpowiedzi: jeden poda liczbę wierszy w edytorze, a drugi wielkość kodu
            źródłowego w kB lub MB.

            Podobnie można zapytać kandydata na kierowcę prezesa ile rocznie wyjeżdża lub od
            ilu lat ma prawo jazdy i wstępny obraz o człowieku już jest. Inna sprawa, aby w
            dalszym toku rozmowy znaleźć jego potwierdzenie.

            pozdrawiam
            Aramis.
            • Gość: królik Re: wbrew pozorom to jest sensowne pytanie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 12:30
              może nie głupie ale sporo mówiące o firmie, która chwaliła się w ogłoszeniu
              możliwością awansu i rozwoju zawodowego- na moje pytanie o te możliwości
              panienka od rekrutacji zamilkła a potem stwierdziła, że na jest to możliwe ale
              w innym mieście i tylko na własną odpowiedzialność :)))))
            • Gość: msk Re: wbrew pozorom to jest sensowne pytanie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.10.01, 07:43
              > pozwala "z grubsza" zaklasyfikować kandydata. Już chodziażby po sposobie
              > odpowiedzi: jeden poda liczbę wierszy w edytorze, a drugi wielkość kodu
              > źródłowego w kB lub MB.
              Zgadzam się, że może chodziło o sposób odpowiedzi. Jednak same wielkości nie są
              tu miarodajne. Ponieważ większość obecnych języków, zwłaszcza wizualnych, dużą
              część kodu generuje automatycznie. Poza tym jeżeli ktos napisał dużo tego kodu
              wcale nie musi świadczyć o tym, że ma doświadczenie. Może np. świadczyć o tym, że
              nie umie wykorzystywać bibliotek, albo o tym, że kopiuje kod z innych programów.
              Pytanie dotyczyło ilości linijek a nie wielkości kodu. Kto to liczy?! Czy nawet
              jest w stanie oszacować?

              > Podobnie można zapytać kandydata na kierowcę prezesa ile rocznie wyjeżdża lub o
              > d
              > ilu lat ma prawo jazdy i wstępny obraz o człowieku już jest. Inna sprawa, aby w
              Sądzę iż to nie jest to samo.
              A czy miarą artysty jest np. ilość namalowanych obrazów?

              Pozdrawiam.
              • Gość: xxx Re: wbrew pozorom to jest sensowne pytanie IP: 172.24.100.* / 192.168.14.* / *.121.135.226.host.de.colt.net 07.10.01, 01:51
                Wszystko racja. I zapewne chodziło o udzielenie właśnie takiej odpowiedzi. Ja
                bym gościowi który poda ilośc linijek bądź tez megabajtów podziękował. A
                przyjął kogoś kto powie że nie wie i właściwie uzasadni dlaczaego to nieistotne.
                • Gość: msk Re: wbrew pozorom to jest sensowne pytanie IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 11.10.01, 08:51
                  Gość portalu: xxx napisał(a):
                  > Wszystko racja. I zapewne chodziło o udzielenie właśnie takiej odpowiedzi. Ja
                  > bym gościowi który poda ilośc linijek bądź tez megabajtów podziękował. A
                  > przyjął kogoś kto powie że nie wie i właściwie uzasadni dlaczaego to nieistotne

                  No to jak będziesz kogoś przyjmował to weź mnie pod uwagę... Czekam. :)
      • Gość: rafal100 Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.debniki.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 21:25
        Ile by Pan chciał zarabiać. Według mnie to najbardziej idiotyczne pytanie. A
        tak poważniej (mniej poważnie):
        Co pan robił w Ośrodku Badania Opinii Publicznej? Ukonczyłem tam kurs, a pani
        się popitoliło, że pracowałem.
        • Gość: msk Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 03.10.01, 07:48
          > Ile by Pan chciał zarabiać. Według mnie to najbardziej idiotyczne pytanie.
          Uważam, że jedne z najkonkretniejszych jakie można usłyszeć!!!
          Przechodze przez sieć kwalifikacji rozmów itd., na którejśtam słyszę, że bardzo
          fajnie i chcieliby mi zaproponować... i pada kwota, że nie wiem czy się obrazić i
          wyjść czy potraktować to jako żart. Szkoda czasu!
          • Gość: mum Re: najgłupsze pytania na rozmowach kwalifikacyjnych! IP: *.pressmedia.com.pl 03.10.01, 12:42
            Gość portalu: msk napisał(a):

            > > Ile by Pan chciał zarabiać. Według mnie to najbardziej idiotyczne pytanie.
            > Uważam, że jedne z najkonkretniejszych jakie można usłyszeć!!!
            > Przechodze przez sieć kwalifikacji rozmów itd., na którejśtam słyszę, że bardzo
            >
            > fajnie i chcieliby mi zaproponować... i pada kwota, że nie wiem czy się obrazić
            > i
            > wyjść czy potraktować to jako żart. Szkoda czasu!

            Zamiast się obrażać czy roześmiać w nos stosuję taki chwyt: pada śmiesznie mała
            kwota, to z uznaniem mówię - ooo... widzę że państwa firma działa według
            standardów amerykańskich i wypłaca pensję tygodniowo... nad tą propozycją mogę
            sie zastanowić bo rozumiem, że na początku nie mogą państwo zaoferować więcej,
            ale gdy w praktyce wykażę się swoimi kwalifikacjami, to z pewnością sami mi
            państwo zaoferują podwyżkę... i nawijam dalej o kwalifikacjach skutecznie nie
            dopuszczając do głosu rozmówcy żeby od razu nie sprostował, że to przecież jest
            miesięcznie i do tego brutto (w Ameryce nie ma czegoś takiego jak brutto, tyle
            się negocjuje ile do ręki) :)
            • Gość: hybryda hmmmm.... IP: 216.51.32.* 03.10.01, 19:52
              Gość portalu: mum napisał(a):

              ...(w Ameryce nie ma czegoś takiego jak brutto, tyle
              > się negocjuje ile do ręki) :)

              Znaczy sie, placi sie podatki czy nie?

              • Gość: mum sprostowanie IP: *.pressmedia.com.pl 05.10.01, 12:38
                Gość portalu: hybryda napisał(a):

                > Gość portalu: mum napisał(a):
                >
                > ...(w Ameryce nie ma czegoś takiego jak brutto, tyle
                > > się negocjuje ile do ręki) :)
                >
                > Znaczy sie, placi sie podatki czy nie?

                Sorry, to było zbytnie uproszczenie. Podatki się płaci jasne, tylko że rocznie i
                nikt właściwie nie zwraca uwagi, że obniża to w rezultacie każdą wypłatę. Zresztą
                w porównaniu ze skalą w Polsce nie jest to aż taka duża kwota. W Polsce ponadto
                do "brutta" niektórzy pracodawcy wliczają część ZUS-u, co jest już faulem
                ewidentnym, ale czego się nie robi dla wyrwania jeszcze tych paru złotych.
            • Gość: --Michal ... podatki i negocjacje IP: *.tiaa-cref.org 03.10.01, 23:04

              > miesięcznie i do tego brutto (w Ameryce nie ma czegoś takiego jak brutto, tyle
              > się negocjuje ile do ręki) :)

              Jeszcze o tym nie slyszalem (co nie zanczy ze takie praktyki nie maja miejsca)
              ale przewaznie negocjuj sie wyplate roczna w przypaku pracownikow etatowych lub
              stawke godzinna dla kontraktorow. I liczba podana jest zawsze przed podakiem,
              kazdy wypelani W-4 i na tej podstawie pracodawca dla IRS zatrzynuje dochody na
              potrzeby przyszlych podatkow, troche inaczej jest w sprawie kontraktorow. Mozna
              spotkac wyplaty tygodniwe i dwu-tygodniowe.



    Pełna wersja