kocurek00
23.05.08, 16:59
witam
Miałam właśnie taka sytuacje,byłam umówiona na rozmowę kwalifikacyjną na dana
godzinę,zjawiłam sie w umówionym miejscu i od pracowników dowiedziałam sie że
szefa niema,okazało się że pojechał sobie do jednego ze swych sklepów.Ręce mi
opadły..nigdy się nie spotkałam z takim olewczym podejściem do rekrutacji:)
przeważnie słyszy sie to kandydaci nie przychodzą na rozmowy a tutaj całkiem
odwrotnie:)
dałam sobie spokój z tą pracą, skoro od początku takie numery to nie wróży
dobrze na przyszłość.
Spotkało was kiedyś coś takiego??