Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o prace?

    23.05.08, 16:59
    witam
    Miałam właśnie taka sytuacje,byłam umówiona na rozmowę kwalifikacyjną na dana
    godzinę,zjawiłam sie w umówionym miejscu i od pracowników dowiedziałam sie że
    szefa niema,okazało się że pojechał sobie do jednego ze swych sklepów.Ręce mi
    opadły..nigdy się nie spotkałam z takim olewczym podejściem do rekrutacji:)
    przeważnie słyszy sie to kandydaci nie przychodzą na rozmowy a tutaj całkiem
    odwrotnie:)
    dałam sobie spokój z tą pracą, skoro od początku takie numery to nie wróży
    dobrze na przyszłość.
    Spotkało was kiedyś coś takiego??
      • dziunia25 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 23.05.08, 17:04
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=71593396
        polecam artykuł
      • annajustyna Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 23.05.08, 17:19
        Spotkalo nas juz chyba wszystko:(
      • Gość: kowianeczka Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr IP: *.lodz.msk.pl 24.05.08, 01:53
        Teoretycznie mogło się zdarzyć coś takiego, że szef umówił się na rozmowę z kandydatem na przedstawiciela handlowego, a akurat w jednym z jego sklepów miała miejsce jakaś wyjątkowa sytuacja, np. kradzież jakiejś drogiej rzeczy. Albo np. dziecko mu zachorowało i pojechał do domu, a pracownicy powiedzieli, że do sklepu, bo to lepiej brzmi niż "do domu". I co - wierzycie, że w tej sytuacji szef nie pojedzie, bo ma rozmowę z jakimś kandydatem na szeregowego pracownika, jak w rezerwie ma 100 innych cv? Nie bądźcie śmieszni.
        • annajustyna Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 24.05.08, 08:13
          Smieszna to nie badz ty, Kowianeczka, istnieje cos takiego jk nerwica natrectw,
          wiesz? Twoim natrectwem sa przedstawiciele handlowi:/ Ciekawe tylko, ze nie
          majac zadnego doswiadczenia nawet o takiej pracy marzyc nie mozesz (chyba, ze
          tatus zalatwi).
          • dziunia25 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 25.05.08, 23:02
            Annojustyno, cóż za faux pas, kowianeczka chce być sędzią.
            Będzie "osondzać" przedstawicieli handlowych i akwizytorów
        • Gość: Rafa Do Kowianeczka IP: *.centertel.pl 24.05.08, 11:07
          Buahahahahahaha, hahahahaha. Czytając twoje wypowiedzi to śmieje
          sie do rozpuku. Jesteś tak dziwaczną osobą że żadno określenie nie
          jest adekwatne do twojej osoby!!!. Typowy zdesperowany i opryskliwy
          liliput.
          Ale cóż i tacy muszą być dla kontrastu w spoleczeństwie.
          A tak na marginesie. Co ty tak uczepilaś sie przedstawicieli, to
          taki sam zawód jak każdy inny, czyżby tam nikt cię nie chcial??!!.
          Bo skoro nie nadajesz sie na przedstawiciela, to zostaje ci tylko
          produkcja lub magazyn.
          Więcej pozytywnego myślenia kowianeczko, a mniej zawiści.
          • Gość: Marek Re: Do Kowianeczka IP: *.domainunused.net 24.05.08, 11:31
            Ja kiedyś umówiłem się na rozmowę kwalifikacyjną, w ogłoszeniu napisali że to
            praca biurowa.
            Czekało 6 kandydatów, szefunio spóźnił się 40 minut (ponoć zapił dzień
            wcześniej), po czym okazało się że to jednak nie praca biurowa, tylko PH w
            terenie :) Więc coś w tym jest.
            Ogólnie ogłoszenia na PH są zawsze ukryte jako 20 różnych branż, bo gdyby
            napisali prawdę, to nikt by nie przyszedł, a tak może jakiegoś jelenia złowią.
            • Gość: Rafa Re: Do Kowianeczka IP: *.centertel.pl 24.05.08, 11:38
              Nie widzę najmniejszego związku twojej wypowiedzi do wątku pod jakim
              sie wypowiadasz. Dziwna wypowiedź?????????. Myśl czasami nad tym co
              piszesz.
          • Gość: kowianeczka Re: Do Kowianeczka IP: *.lodz.msk.pl 25.05.08, 03:32
            W życiu nie składałam aplikacji na przedstawiciela handlowego. Choć zdarzyły mi się oszustwa, że ogłoszenia brzmiały "praca biurowa", a chodziło o akwizycję.

            Na tym forum jest wiele niepochlebnych opinii na temat tego zawodu. Tak więc ja nie jestem jedyną, która ten zawód krytykuje. A to że w nim nie pracowałam - no cóż, nie każdy musi się oblać wrzątkiem, żeby wiedzieć, że to boli... Mnie wystarczy, że ktoś mi o tym powie, albo że zobaczę, jak cierpią osoby, które się poparzyły.
            • Gość: Klara Re: Do Kowianeczka IP: *.centertel.pl 25.05.08, 19:29
              Dziwna wypowiedź, albo inaczej, dziwna osoba z tej calej
              kowianeczki. Nie ma pojęcia o tej pracy a panoszy się jak krowa w
              zagrodzie.
              przyklad kolejngo zdesperowanego bezrobotnego. Zamiast iść do pracy
              to krytykuje innych, co ważniejsze PRACUJĄCYCH.
        • mijo81 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 24.05.08, 13:47
          Ej Kowanieczka, strasznie się uczepiłaś tych przedstawicieli
          handlowych. Powiedz nam, któryś z nich molestował cię w
          dziecistwie...a może twój były chłop który zostawił cię dla innej to
          przedstawiciel handlowy...albo twój chłop zostawił cię dla
          przedstawiela tudzież przedstawicielki handlowej...:) Powiedz
          nam....chcemy ci pomóc :)
          • Gość: kowianeczka Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr IP: *.lodz.msk.pl 25.05.08, 03:36
            Wyjaśniałam już tę kwesię, powtarzać się nie będę. Jak masz zaniki pamięci, to idź do lekarza.
            • mijo81 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 05.06.08, 23:13
              A więc molestował cię domokrążca sprzedający perfumy ?!
              • mijo81 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 21.06.08, 00:37
                Kowanieczka, to jak z tym molestowaniem było?
      • markus.kembi Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 24.05.08, 10:46
        Nie ma sensu pracować dla kłamcy. Gdyby to był pracownik, to jeszcze, ale jeśli oszustem jest sam szef, to możesz się spodziewać, że obieca Ci, że wynagrodzenie zapłaci w terminie, a później okaże się, że kłamał i nie zapłaci w ogóle - a później latami się z nim procesuj.
      • Gość: koRn Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr IP: *.domainunused.net 06.06.08, 12:01
        Ja kiedyś umówiłem się na rozmowę na 17:00, byłem 10 minut wcześniej, były
        szklane drzwi i widziałem że na sali jest mój potencjalny konkurent. Czekam
        czekam, 10 minut, pół godziny a szef nadal rozmawia z tym chłopakiem. Minęła
        17:45 a oni nadal rozmawiają, no to myślę nic tu po mnie i wróciłem do domu.
        Straciłem prawie 3 godziny. Zadzwonili koło 19 (jak już byłem pod domem) z
        pytaniem czemu mnie nie ma. Mówię, że byłem ale nie miałem zamiaru czekać cały
        dzień, chcieli umówić się na inny termin, ale po tym co mnie spotkało, nie mam
        ochoty z nimi ubić przysłowiowej muchy w kiblu.
        W sumie dobrze wyszło, bo z tego co słyszałem przez drzwi to była kolejna ukryta
        akwizycja ubezpieczeń (w ogłoszeniu - praca biurowa).
        Rzecz miała miejsce ; Katowice pl. Miarki (budynek banku, róg
        Jagiellońskiej/Stwosza) bodaj 2 lub 3 piętro
        • mijo81 Re: gdy pracodawca nie przychodzi na rozmowe o pr 10.06.08, 23:31
          Kolejny kłamliwy pracodawca......ale kandydacie, nie kłam w
          CV !!!! :)
    Pełna wersja