Gość: weritas
IP: *.chello.pl
06.06.08, 14:40
czy to nie ironia? Szukałam pracy pół roku. Po 4 miesiącach znalazłam 2 prace
naraz - nie wiedziałam, którą mam wybrać. Ostatecznie w wyniku niefortunnie
podjętych decyzji zostałam bez pracy. Teraz po kolejnych 2 miesiącach szukania
zastanawiam się nad dwiema ofertami bo tą trzecią na szczęście dla mnie od
razu odrzuciłam. Ale znów nie umiem wybrać. Co jest ze mną? Chyba to, że nie
wiem, co jest dla mnie ważne. Przychylam się do firmy, w której raczej będę
wykonywać powtarzalne czynności - robienie raportów itp. A zawsze chciałam się
rozwijać. W tym chyba zbytnio się nie rozwinę. To czemu mnie do niej ciągnie?
Gdybym miała zdać się na odczucia to wiem co wybrać, ale rozum mówi, że
powinnam wybrać tą drugą firmę - bo duże możliwości rozwoju. Tylko przez pracę
w tej drugiej firmie mogę stracić coś dla mnie bardzo ważnego - ze względu na
czas pracy. Decyzję muszę podjąć do poniedziałku. Ale czekać dłużej nie chcę.