Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej

    IP: *.echostar.pl 07.06.08, 01:41
    najłatwiej jest marudzić, ja miałam wiele "świetnie płatnych prac", jak tylko
    mnie zaczynały irytować odchodziłam - zmieniałam branże jak rękawiczki ... po
    to tylko by po latach odnaleźć właściwą dla siebie drogę ... zostałam na
    Uczelni i za żadne pieniądze nie chciałaby wrócić do pracy w korporacji
      • Gość: Philipe Metras Maryla Lewandowska z RCI Bank. IP: *.spray.net.pl 07.06.08, 01:49
        Zgorzkniała, zmęczona, przyspawana do dyrektorskiego stołka.
        Prawdopodobnie nigdy nie odejdzie z tej firmy.
        • Gość: ajmax 6-10 tys na rękę? To jakiś żart? IP: *.aster.pl 07.06.08, 10:44
          Nie chce mi się wierzyć, żeby to była prawda. Teraz jest taka
          koniunktura, że można bez wysiłku zarobić 10-20 tys pracując 8 godz.
          Fakt, trzeba ruszyć głową, popatrzeć na słupki, poszukać popytu,
          taniej podaży. Ale daje się. Twardziele mogą posiedzieć w robocie
          dłużej (tak długo jak ten palant w hipermarkecie), ale za 30-40 tys.
          Możecie mi nie wierzyć na słowo, ale spójrzcie ile sprzedaje się
          domów za 3-4 mln, samochodów za 300-400 tys. Tego nie daje się
          osiągnąć będąc managerem w hipermarkecie.
          • coss83 Re: 6-10 tys na rękę? To jakiś żart? 07.06.08, 12:06
            LOL!!!

            Internetowym bajkopisarzom mówimy stanowcze nie!
            Pozdrawiam, 'multimilonerze' :)
            • Gość: jan Re: 6-10 tys na rękę? To jakiś żart? IP: *.jmdi.pl 07.06.08, 12:21
              to pewnie nastolatek , jakie bedzie jego rozczarowanie :D
      • Gość: Doris Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.acn.waw.pl 07.06.08, 01:50
        Tak to prawda. Nienawidzą :) swojej pracy, ale nie zamienią jej na
        żadną inną. Np.redaktorki gazety pl. piszące artykuliki o Warszawie
        nie znają ulic, tworzą nowe skrzyżowania i ulice. Byle do przodu,
        może naczelny wyróżni.:)
        • Gość: gość Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 01:55
          No więc ja dlatego odszedłem z wyścigu szczurów i najpierw swoje psyche
          podreperowałem. A potem zostałem terapeutą (od psyche).Bo wiem, że za kilka lat
          oni wszyscy będą moimi klientami. :)
          • Gość: szmatan Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:56
            ROTFL połączyłeś przyjemne z pożytecznym.
      • Gość: treszu Potrzebna jest nowa wizja zarzadzania IP: *.autocom.pl 07.06.08, 02:16
        Niestety, wiekszosc z opisow w tekscie to prawda - pracownicy bardzo czesto
        zmuszeni sa zostawiac mozg i ludzkie odruchy przed brama firmy, aby przezyc w
        schizofrenicznych strukturach dzisiejszych przedsiebiorstw. Nie wszystkie firmy
        sa jednak takie - te, ktore czynia ze swoich pracownikow prawdziwych biznesmenow
        osiagaja niezwykle wyniki, wlasnie dlatego, ze traktuja ich jak ludzi a nie jak
        automaty do wykonywania procedur. Poleca: ludzielubiapracowac.blogspot.com
      • Gość: Ciacho Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.ghnet.pl 07.06.08, 02:25
        Bardzo mnie ubawil ten "artykul". Po 1 nikt tych ludzi nei zmusza do parcy na
        tych ztanowiskach, jak sie nie podoba to proszebardzo na robotnika co konczy o
        17 i ma wszystko w d... Po 2. skoro tak zle ze wyscig szczurow i w ogole to
        prosze bardzo swoja firme otworzyc i robic na siebie, a nie marudzic. Ja pracuje
        w firmie w ktorej wszytko jest uzzleznione od wypracowanych wynikow i tak to
        jest wyscig szczurow, ale to jest moj swiadomy wybor i ja sie na to zgadzam, a
        nei marudze ze nie mam czasyu dla rodziny. najlepiej zeby wszyscy mieli stala
        pensje 20 tys niec nei robiac bez stresu bo to wyscig szczurow, no ludzie nie
        badzmy smieszni, mamy wolna wole jak nei chce to nie rob i tyle w tym temacie
        ehh. pozdrawiam ludzi, ktorym sie chce pracowac, a nieudacznicy niech dalej marudza
        • Gość: ein Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.KREDKA.ds.uni.wroc.pl 07.06.08, 02:29
          Ty jesteś taki głupi, czy tylko udajesz, że nic nie skumałeś z tego tekstu?
          • Gość: Doris Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.acn.waw.pl 07.06.08, 02:40
            Ein sam zadałaeś sobie pytanie i sam sobie znajdz na
            gazeta.pl.odpowiedz :)
            • Gość: anty Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.cable.ubr04.blac.blueyonder.co.uk 07.06.08, 02:52
              nic nowego. wysoko rozwiniete kraje europejskie juz przeskoczyly ten mur, my jak narazie w tym calym pedzie jak narazie sie z nim zderzylismy.
              • Gość: *ash* Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 57.66.91.* 07.06.08, 03:36
                popieram
              • Gość: sczawiu Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.aster.pl 07.06.08, 09:10
                i zatrzymały sie w rozwoju. Upadna/zgina tak jak wszystkie
                organizmy zywe, ktore przestaja sie rozwijac. Oby Polski nigdy to
                nie spotkalo.
                • Gość: das_spiel_ist_aus "rozwoj cywilizacyjny,czyli niedorozwoj ducha" IP: *.adsl.alicedsl.de 07.06.08, 09:54
                  i wlasnie o to chodzi w "mechanizmie straconego czasu".."nie ma nic za darmo,nawet czlowieczenstwo kosztuje"..ciekaw jestem czy "fenicjanie" wiedza ,ze trzeba bedzie za to zaplacic? kiedys naprawde zyli madrzy ludzie zapisujac procesy socjologiczne,ktore "zmieniaja cialo i ducha"..
                • Gość: szmatan Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:59
                  pomyślmy najpierw aby Polska zaczęła się rozwijać, zamiast z powrotem wchodzić
                  na drzewo.
          • Gość: ARON Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.spray.pl 07.06.08, 07:21
            Jak podzielić wypłatę przez liczbe przepracowanych godzin to może
            się okazać, że te zarobki nie są takie wielkie :).
        • Gość: BZBZ Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.twcny.res.rr.com 07.06.08, 03:03
          Przyjechalem do USA w 1984 roku. Praca w Kaliforni w fabryce pamieci do
          komputerow. Potem w General Electric. Hi Tech wydawaloby sie.
          A bylo tak jak w tym artykule. Dwa razy zrobilem wynalazek. Raz w GE i zostalem
          ukarany za "unauthorised work". Potem w innej firmie o malo mnie nie wyrzucili
          za to, co musieli i tak zrobic 2 lata pozniej gdy zobaczyli to u Japonczykow.
          Ale juz bylo za pozno. Itd itp. Teraz jest 25 lat i 8 miejsc pracy pozniej. Bez
          urlopu, z placa ledwie nadazajaca za inflacja. Czy mozna bylo inaczej ? Mozna
          bylo sie urodzic 20 lat wczesniej i przepracowac cale zycie w innym GE, gdzie
          byli prawdziwi fachowcy, robilo sie cos sensownegi i byla emerytura. Mozna vyc
          genialnym, miec szczescie i zalozyc firme. Ale jakie szanse to ma w praktyce ?
          Mozna zostac profesorem, ale na to trzeba bylo byc przewidujacym i zrobic
          wczesniej doktorat. Takie jest normalne zycie, a zeby bylo inne to musialabysie
          zmienic cywilizacja na jakas oparta na innych zasadach. Zreszta obserwuje tych
          co im sie "udalo" - moze maja wiecej pieniedzy, wieksze domy i drozsze
          samochody, ale tak samo pedza w kieracie i sensu w tym tez nie ma.
          • Gość: grr Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.25.106.2.unregistered.k.pl 13.06.08, 13:20
            doktorat i profesura tez nie daje gwarancji sukcesu, szczegolnie w usa :(
        • Gość: Irysek Życie to nie tylko praca IP: *.lodz.mm.pl 07.06.08, 13:47
          W ogóle to my za dużo pracujemy. Co to znaczy kilkanaście godzin dziennie. To
          chore! A po powrocie do domu albo spanie albo bezmyślne pstrykanie pilotem od
          tv. Ale fajne zycie. Oczywiście kto tak lubi to ma prawo.
          • Gość: Analityk Re: Życie to nie tylko praca IP: *.chello.pl 07.06.08, 16:53
            Pracowałem dotychczas w kilku korporacjach w działach HR i owszem zdarza się, że
            ludzie pracują po kilkanaście godzin, ale na kilkaset osób, których pracę
            przyszło mi obserwować w ciągu ostatnich lat jako analityk zatrudnienia,
            większość to typowi opie..cze, którzy zajmują się głównie udawaniem, że
            pracują. To, że ktoś siedzi w firmie wiele godzin, to nie jest jeszcze
            rzeczywisty wskaźnik wkładu pracy, bo gdy się takiemu osobnikowi przyjrzeć
            okazuje się, że praca to jest coś co interesuje go najmniej, a większość czasu
            poświęca na internet i rozwijanie kontaktów towarzyskich. I owszem po 12 godzin
            wraca do domu zmęczony i co najwyżej ogląda telewizję i idzie spać, ale to
            dlatego, że wszystkie swoje potrzeby społeczne zdążył zaspokoić w pracy. Audyty,
            które robiłem w swoich firmach zawsze wykazywały, że większość pracowników na
            rzeczywistą pracę poświęca tylko 5-6 godzin dziennie, niezależnie od tego czy w
            firmie siedzi 8 godzin, czy 12. Oczywiście nie znaczy to, że codziennie każdy
            tyle czasu pracuje. W korporacjach często zdarzają się sytuacje (np. ważne
            projekty), że człowiek rzeczywiście przez kilka dni, czasami tygodni pracuje
            bardzo intensywnie, ale na średni wkład pracy to nie wpływa. Jeżeli szczerze
            spojrzycie na swoją pracę, większość z was przyzna, że wcale nie pracuje ponad
            siły, a czas poświęcany dla firmy nie przekracza magicznej liczby 5-6 godzin
            dziennie (średnio :))
            • Gość: Dexter Re: Życie to nie tylko praca IP: *.chello.pl 07.06.08, 22:44
              Przeczytaj wpis "Równanie do dołu" na blogu
              ludzielubiapracowac.blogspot.com/
              gdzie to samo zjawisko opisane jest trochę inaczej.
            • Gość: kowianeczka Re: Życie to nie tylko praca IP: *.lodz.msk.pl 08.06.08, 01:59
              Gość portalu: Analityk napisał(a):

              > Pracowałem dotychczas w kilku korporacjach w działach HR i owszem zdarza się, ż
              > e
              > ludzie pracują po kilkanaście godzin, ale na kilkaset osób, których pracę
              > przyszło mi obserwować w ciągu ostatnich lat jako analityk zatrudnienia,
              > większość to typowi opie..cze, którzy zajmują się głównie udawaniem, że
              > pracują.

              A tacy jak ty wielcy HR-owcy to co - nie obijają się w pracy?
        • Gość: :-) Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 83.231.21.* 07.06.08, 17:39
          " ja bardzo lubie zupe pomidorowa ale nie na tyle zeby ja jesc" to
          typowe zachowanie naszych rodakow. bardzo nie lubia swojej pracy ale
          nie na tyle zeby ja zmienic... zycze sukcesow i tez serdecznie
          pozdrawiam wszystkich ktorzy tak jak ja lubia swoja prace :)
        • Gość: eeee???? Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 21:08
          Ciacho naprawde jesteś aż tak ograniczony czy to prowokacja?
      • Gość: ek_bart Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 02:51
        Własny biznes, praca na siebie...
        Pomyśl co chcesz w życiu robić,a potem zacznij to robić...
        Jak nie zawał to sam sie rzucisz na line za 20 lat...
        Lepiej osiągnąć mniej ale z myślą, że życie nie przelecialo przez
        palce...
        Polecam "American beauty"
        U2 - Beautyfull life

        • Gość: amty Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.cable.ubr04.blac.blueyonder.co.uk 07.06.08, 02:56
          beautiful life jak juz
          • Gość: ;) Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 82.160.184.* 07.06.08, 11:21
            Beautiful Day jak juz
        • Gość: 71 Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.chello.pl 07.06.08, 11:33
          Żeby jeszcze na tym wolniejszym tempie chcieli płacić tyle ile wystarczy na spokojny żywot, ale nie, nie płacą. Problem w tym że spokojnie pracując jako sprzedawca też nienawidzę swojej roboty, a klientów najchętniej bym roztrzelała nawet nie zarabiam na podstawowe rachunki.
        • Gość: Tomek i jeszcze Schmidt z Nicolsonem w roli głównej :-) IP: *.piaseczno.robbo.pl 07.06.08, 12:55
          ...zwlaszcza poczatek filmu.
      • Gość: lump Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 07.06.08, 03:13
        Nienawidziłem swojej pracy i zostawiłem ją w diabły. Oj jakim szczęśliwym
        człowiekiem jestem po ośmiu godzinach średnio płatnej ale nie stresującej nowej
        roboty :)
        Zapomniałem co to bezsenność, rzuciłem palenie, chodzę na basen i wyjeżdżam w
        weekendy z rodziną na wycieczki i gram z synami w piłkę (wcześniej w soboty i
        czasem w niedziele pracowałem). Nigdy więcej....
        • Gość: janspruce Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 03:49
          "Kasjerki maja sie usmiechac i zyczyc klijentom milego dnia"-
          przeciez to zadnej z nich przez usta nie przedzie!! Chociaz rozumiem-
          za 1000 na reke ciezko jest byc zadowolonym.
          • kapitan.kirk Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne 07.06.08, 19:49
            Gość portalu: janspruce napisał(a):

            > "Kasjerki maja sie usmiechac i zyczyc klijentom milego dnia"-
            > przeciez to zadnej z nich przez usta nie przedzie!! Chociaz
            rozumiem-
            > za 1000 na reke ciezko jest byc zadowolonym.

            Oj, chyba dość dawno wyjechałeś/łaś z kraju :-D
            Pzdr
        • turbo-liberal Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne 07.06.08, 18:07
          > Zapomniałem co to bezsenność, rzuciłem palenie, chodzę na basen i
          > wyjeżdżam w weekendy z rodziną na wycieczki i gram z synami w piłkę

          I mam kredycik, nie na 5 lat, ale na 35 lat.
          I ogólnie jest wesoło :)
      • Gość: gosc zyczliwy Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.socal.res.rr.com 07.06.08, 04:44
        mieszkam i pracuje w USA,jestem po MBA finanse, pierwsza prace jako
        konsultant w Silicon Valley, super placa i super prace ,pozniej 8
        lat w businesss management i finanase w duzym laboratorium naukowym
        (330) , nie moglem sie doczekac poniedzialku, ale pozniej duzy stres
        i odszedlem na rok zeby uruchomic rodzinnny bizens ktory dalej
        prowadzi zona a ja wrocilem do finasnow do duzej korporacji, I paid
        my dues u nas sie mowi jak naprade duzo pracowales i dales duzo
        firmie, teraz ma mniej pracy ale powazniejsze finansowo projekty,
        swietnego szefa i bardzo duzy szacunek ludzi dookola.lubie swoja
        prace
      • smok_sielski Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 07:24
        No coz, kazdy pracuje jak chce i gdzie chce. Ja wybralem mniejsze zarobki, ale
        w pracy ktora lubie :) Szef nade mna nie stoi, ludzie sympatyczni, nie ma
        gonitwy, osiem godzin i do domu, wolne weekendy, itd. Nie ma obowiazku
        zarabiac kilka tysiecy, miec dwa samochody i mieszkac w apartamencie.
        smok
      • michalparadowski Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 07:48
        Wszystkim ambitnym, operatywnym, dymamicznym, zdolnym do pracy w
        młodym wybitnym zespole, przesyłam wyrazy głębokiego współczucia!
        • Gość: gość.portalu Bardzo żałuję szczurków, buahahahahahaha :D:D:D:D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:04
        • Gość: desu Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.chello.pl 07.06.08, 11:59
          lol paradox, nieźle się uśmiałem :D
      • Gość: Przemyslaw to dla kierownika marketu. IP: 195.16.91.* 07.06.08, 07:50
        Pracownicy to wiedzą że ma pan guzik to powiedzenia
      • Gość: grzesiek Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 91.104.21.* 07.06.08, 07:59
        Anka! a to ciekawe. Czy uczelnia jest z pewnoscia dobrym miejscem pracy? Rotacja jesli w ciagu 9ciu lat nie zrobisz habilitacji, zajety co drugi weekend przez zaocznych, niejasne kryteria oceniania, wyscig szczurow ;)))), i co mnie ubodlo najbardziej - kradziez wlasnosci intelektualnej. Przy tym zarobki absolutnie nie przystajace do nakladu pracy. Dodam jeszcze - koszmarna administracja, brak finansowania badan, ciagle wnioski o granty etc. Ja rzucilem to w pierony (i z hukiem ;)))
      • Gość: xxx Tak jest w każdej korporacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 08:06
        super menadzerowie bez wykształcenia, którzy podnoszą swoje "ja" i
        krzyczą na wszystkich , chcąc uzyskac jeszcze lepsze wyniki. nie
        mają rodzin, są po rozwodach.....a normalni ludzie musza na to
        patrzec i słuchac tego w robocie . pajace na górze myślą, ze są
        ponad wszystkimi
      • Gość: bigosz Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.gprs.plus.pl 07.06.08, 08:42
        a mnie to wali, jestem bezrobotny. Pracujcie na mnie, na moją opiekę zdrowotną a
        potem na wykształcenie moich dzieci. Na koniec: Precz z komuną, ch...je gonili
        mnie do pracy, teraz mam wolność, niech żyje demokracja i kapitalizm
      • Gość: dhgxfjo' Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: 77.223.215.* 07.06.08, 08:47
        Ja tez mam taka robote, dodatkowa, bo moje glowne zajecie przynosi takie
        dochody, ze szkoda gadac. I jeszcze jestem w gorszej sytuacji: pracuje po 12
        godzin dziennie a zarabiam 2000 zł- jak jest dobry miesiac. Coz, polecam prace w
        szkolnictwie... Pani sprzataczka zarabia wiecej ode mnie a po pracy ma spokojna
        glowe: nic nie musi przygotowac, sprawdzac, itp. I po co bylo sie uczyc? Ale
        bylem glupi...
      • Gość: Maciek S. Ojej, ale logiczne zdania... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 08:56
        "a syn mnie wpuści, bo mnie nie pozna"
        "nikt z pracy do nich nie dzwoni dopóki nie wyłączą komórki"

        Ciekawe, co w drugiej połowie. Ale chyba to wersja przed korektą, bo brakuje nawet oczywistego przecinka :)
      • Gość: matoły show Markety to kołchozy, bez wyjątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 09:07
        zero myślenia,zero inwencji, dyrektorek po zawodówce i
        dawaj !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Idzcie na studia Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.xdsl.centertel.pl 07.06.08, 09:27
        Jak nie macie znajomosci to hooj nie prace zobaczycie. lapowki i plecy a jak nie
        masz to na zmywak do anglii albo za robola fizycznego. Studia to pic na wode nic
        nie daja chyba ze ma sie juz prace mozna dostac awans. Ja to pie.. ide do
        wojska 15 lat pracy 5 dni w tygodniu od 7.30 do 15.30 i 3 tysie na miesiac. A
        nie koooorwa studia zeby byc wyksztalconym bezrobotnym.
        • Gość: mikimoto Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.multimo.gtsenergis.pl 07.06.08, 09:40
          No coz, jak sie poszlo na uniwerek studiowac europeistyke lub ekonomie lub zarzadzanie i mareting i poszlo sie tam tylko dlatego ze to latwe i przyjemne kierunki to sie nie ma co dziwic ;) Bylo isc na politechnike na mechanike, elektronike, informatyke itp to by pracodawcy do nog padali abys u nich pracowal ;)
          • Gość: qwerty Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.walecznych.net 07.06.08, 09:55
            nie znasz sytuacji na rynku tylko gadasz glupoty powatarzane przez innych. ekonomia jest dobrym kierunkiem na ktore jest zapotrzebowanie. pracy dla inzynierow jest zas malo i zazwyczaj poszukuje sie ludzi o bardzo waskich specjalizacjach
            • Gość: Inżynier Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.altec.pl 07.06.08, 10:15
              Rozśmieszyłeś mnie do bólu brzucha ... Pracy dla inżynierów jest za
              mało? Człowieku! Kiedy ostatnio czytałeś ogłoszenia z ofertami
              pracy? Kiedy ostatnio czytałeś coś innego niż tabloidy? Dalszy
              rozwój Polski będzie zdławiony brakiem inżynierów, a młodzież nie
              wybiera politechnik, bo woli wygodne pseudo-studia na zarządzanio-
              marketingo-nibyfinansach. I ci właśnie absolwenci lądują na zmywaku
              w Anglii, zaś inżynierowie pracują w zawodzie na całym świecie.
              Więcej refleksji, mniej powtarzania banałów i myślenia życzeniowego !
              • Gość: fachura Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 17:00
                > Rozśmieszyłeś mnie do bólu brzucha ... Pracy dla inżynierów jest za
                > mało? Człowieku! Kiedy ostatnio czytałeś ogłoszenia z ofertami
                > pracy? Kiedy ostatnio czytałeś coś innego niż tabloidy? Dalszy

                Tak, tak, najlepiej wiedze o swiecie czerpac z gazet. Pracy dla inzynierow przy
                projektowaniu i badaniach prawie nie ma. Jest ogromna nadpodaz inzynierow. Np.
                uczelnie wroclawskie opuszcza rocznie ponad 1500 absolwentow kierunkow IT
                (informatyka, telekomunikacja, elektronika...). Pracy dla tych ludzi na Dolnym
                Slasku po prostu nie ma. Jakichs 100 szczesciazy moze dostanie robote - za 2000
                netto przy klepaniu kodu. Reszta moze znajdzie w Krakowie, ale najpewniej
                zatrudni sie jako pomocnik murarza za 3000 netto.

                > rozwój Polski będzie zdławiony brakiem inżynierów, a młodzież nie

                Rozwoj nie jest zdlawiony brakiem inzynierow, bo tych jest cala masa. Rozwoj
                jest zdlawiony brakiem biznesmenow, ktorzy zainwestowaliby w firmy innowacyjne.
                To zawsze byl duet: inzynier z pomyslem+biznesmen z kasa. Ale w Polsce ciagle
                biznesmeni uwazaja, ze najlepiej zarabia sie na handlu chinskim badziewiem i
                produkcji europalet.

                > wybiera politechnik, bo woli wygodne pseudo-studia na zarządzanio-
                > marketingo-nibyfinansach. I ci właśnie absolwenci lądują na zmywaku
                > w Anglii, zaś inżynierowie pracują w zawodzie na całym świecie.

                Po pierwsze - mury politechnik opuszcza wiecej inzynierow niz jest pracy dla
                nich. Bo oferowana w ogloszeniach jest glownie praca dla technikow (jesli chodzi
                o zakres obowiazkow). Wiec w Polsce brakuje przede wszystkim osob z
                wyksztalceniem srednim technicznym, a nie wyzszym. Po drugie - oferowana placa z
                trudem odpowiada placy dla technika, co nie dziwi, bo taki jest zakres
                obowiazkow na oferowanych stanowiskach. A majac perspektywe zarobkow 2000-3000
                netto, tylko pasjonat pojdzie na politechnike (i tak mamy tych pasjonatow
                mnostwo). Obecnie, dla porownania, realna dniowka fachowca (z nazwy, nie z
                umiejetnosci...) budowlanego (glazurnik, hydraulik itp.) to 300 zl na reke.
                Realne zarobki w handlu bazarowym to >4000 netto.

                > Więcej refleksji, mniej powtarzania banałów i myślenia życzeniowego !

                Wiecej znajomosci realiow.
                • Gość: nick Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.icpnet.pl 07.06.08, 21:58
                  > uczelnie wroclawskie opuszcza rocznie ponad 1500 absolwentow
                  kierunkow IT
                  A ja myślałem, że tytuł inżynirea daje tylko politechnika. Mówimy o
                  inżynierach po politechnice a nie informatykach po jakimś
                  pierdziszewie
              • Gość: Atk Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.chello.pl 08.06.08, 00:03
                Dalszy rozwój Polski został zdławiony przez polityków. Czytaniem
                ogłoszeń nikt się nie wyżywi. Inżynierowie też lądują na zmywaku (a
                może głównie oni). Nie ulegaj propagandzie.
            • Gość: AdeBe Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.chello.pl 07.06.08, 10:25
              Pracy dla inżynierów jest mnóstwo, ale dla takich co cokolwiek wynieśli ze
              studiów. Bo zdarzają się tacy którzy opuszczają studia z takim samym zasobem
              wiedzy jak przed.
              Z tym że na politechnikach to wyjątki, a na ChÓmanistycznych uczelniach prawie norma
              • Gość: MIu Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.chello.pl 07.06.08, 10:39
                hehe dokladnie! ja co prawda skonczylem ekonomie, ale nie pozwolilem
                zeby mnie to ograniczalo. dlatego tylko ja nie narzekam na
                przepracowanie - lepiej efektywnie a krotko:) a i tak zarabiam ponad
                2 srednie
          • Gość: londyn-widzew Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.range81-151.btcentralplus.com 07.06.08, 20:46
            > No coz, jak sie poszlo na uniwerek studiowac europeistyke lub
            ekonomie lub zarz
            > adzanie i mareting i poszlo sie tam tylko dlatego ze to latwe i
            przyjemne kieru
            > nki to sie nie ma co dziwic ;) Bylo isc na politechnike na
            mechanike, elektroni
            > ke, informatyke itp to by pracodawcy do nog padali abys u nich
            pracowal ;)


            A dlaczego mialbym isc na jakas polibude. Nie dosc ,ze przedmioty do
            doopy to jeszcze profesorowie chooyowi. Wolalem skonczyc
            administarcje i w miedzy czasie podciagnalem sobie angielski a teraz
            siedze sobie w anglii i rozliczam VAT. Kupilem mieszkanie w polsce
            juz je splacilem a teraz odkladam pieniazki. I nie potrzebna mi do
            tego jakas osrana politechnika.
      • absolwencina zupełnie nie na temat; 07.06.08, 09:37
        nie podoba mi się tzw. warsztat literacki autora tekstu.
        Opinię "księgowego z fast - fooda" czytałem parę razy, aby
        zroumieć o co chodzi. Bardzo dużo skrótów myślowych.
        • absolwencina wypowiedź dyrektora hipermarketu; 07.06.08, 09:54
          kasjerom płacą 1.000 zł i wymagają aby być zawsze miłym i
          uśmiechniętym , nawet gdy klient jest chamski i ordynarny;

          a w innym artykule przeczytałem, że do pracy w handlu brakuje
          chętnych i pracodawcy prawie na kolanach błagają, aby ktoś za 1.500
          zł netto raczył u nich usiąść na kasie;
        • Gość: tropiciel absurdów Re: zupełnie nie na temat; IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 15:30
          bue podoba Ci się, że nie rozumiesz tekstu... cóż... niektórzy muszą
          pewnie przeczytać i 10 razy...
        • alexandra220 Re: zupełnie nie na temat; 07.06.08, 15:52
          absolwencina napisał:

          > nie podoba mi się tzw. warsztat literacki autora tekstu.
          > Opinię "księgowego z fast - fooda" czytałem parę razy, aby
          > zroumieć o co chodzi. Bardzo dużo skrótów myślowych.


          bo to artykul pisany przez kupe ktora wstawia na pierwsze j strony
          giga portalu informacyjnego kupy ktore maja byc pod alexandre..
          czyli sa jak kupa.. sraka, zupelnie od czapy.. po prostu byle g..
          zeby pod nia cos powiedziec.. nie ma zadnego sensu ich czytanie bo
          sa zrozumiale dla klikui debili ktorzy sie w to bawia a nie dla
          kogos więcej. dla reszty to szum informacyjny.. ale debil ma silna
          pozycje w biznesie i moze swoim ryjem rozsmarowac wielka srake na
          pierwszej stronie tv czy tej gazety a normalny czytelnik ponosi
          przez niego codziennie szkodę
      • how_to_measure_a_planet Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 09:47
        "Szaleństwem jest robić coś jak dotychczas i oczekiwać innych
        efektów!"
      • Gość: jan Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:23
        Też nienawidzę swojej pracy, chociaż pracuję w budżetówce i wcale
        tak źle nie zarabiam. Po prostu jeśli sie robi nie to, do czego
        człowiek jest stworzony, nigdy nie będzie miał satysfakcji ani nie
        będzie w tym naprawdę dobry. Ja chętnie zmieniłbym pracę, nawet na
        mniej płatną, ale cóż, w tym roku kończę 50-kę i mimo
        nienajgorszych kwalifikacji, o pracę w tym wieku trudno. Pozostaje
        ewentualnie własna działalność, ale to cholernie trudne, jeśli ktoś
        nigdy nie działał sam na rynku. A trzeba z czegoś żyć. Nie
        wyobrażam sobie, jak mam wytrzymać jeszcze 15 lat do emerytury, a o
        inną pracę coraz trudniej. Ale nawet, gdyby to było mimo
        mojego "starczego" wieku możliwe, to nawet za duże pieniądze nie
        zgodziłbym się pracować w jakiejś korporacji, w której z ludzi robi
        się idiotów! Gdybym nie miał z czego żyć, raczej poszedłbym do
        pracy fizycznej w jakimś magazynie, których powstaje mnóstwo i
        przyjmują nawet 50-latków. Mam jednak nadal nadzieję, że moje
        surfowania po www.pracuj.pl itp. zakończą się swreszcie sukcesem.
        Poza tym... dziś jest kumulacja w dużym lotku.... Może.... Kto to
        wie?...
      • Gość: Gość po 40 latach na uczelni IP: *.lodz.dialog.net.pl 07.06.08, 10:33
        Odpowiadam Pani na temat pracy na uczelni:
        Tez jest wyscig szczurow.
        Tez jest ocena i wycena pracownika.
        W naukach przyrodniczych ( i nie tylko ) wprowadzono matematyczna
        ocene czasopisma, pracownika, studenta , uczelni.
        I co z tego ?
        A to ,ze Kopernika nie bylby przyjety do towarzystwa naukowego w
        Polsce ( i nie tylko w Polsce ).
        To nie jest MOJE STWIERDZENIE.
        Bylo przed laty pismo satyryczne SZPILKI ( moze jeszcze wychodzi -
        nie wiem ; ze wzgledu na oszczednosci finansowe przestalismy
        prenumerowac czasopisma i gazeta codzienna ). Na stronie tytulowej
        przeczytalam :

        Pana do towarzystwa astronomicznego nie przyjmiemy.Pan ma
        tylko...JEDNA publikacje.
        Rysunek przedstawial KOPERNIKA i grono PRAWDZIWYCH UCZONYCH.

        Zycze wiec, zeby sie Pani nie zawiodla
        Nie jest latwo zyc za 2800 zl;/miesiecznie
        bo tytul tez zobowiazuje i trudno ubierac sie ciagle za 1 zl w
        ciucholandzie bedac dr hab. W kazdym razie "przegralam" mieszkanie z
        naprawiaczem lodowek ( zamiana na mniejsze ) po niezbyt dlugiej
        chorobie.
        • Gość: das_spiel_ist_aus a czego pani(pan) oczekuje od sklepikarzy? IP: *.adsl.alicedsl.de 07.06.08, 10:43
          pozdrowienia z monachium dla mojego rodzinnego miasta.
        • Gość: Ola Re: po 40 latach na uczelni IP: *.ghnet.pl 07.06.08, 10:45
          Cieżko Panią zrozumieć
        • Gość: stódęt czyżby jakiś frustrat z UŁ?:> IP: *.toya.net.pl 07.06.08, 14:34
          .
      • kamyk.wr Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej 07.06.08, 10:35
        Czytając opis sytuacji pana będącego kierownikiem w hipermarkecie zauważyć
        można, że taka forma pracy występuje we wszystkich miejscach tego typu.
        Pracowałem przez 8 miesięcy (po 12 godzin)w sklepie (powiedzmy
        specjalistycznym)w galerii hipermarketu na obrzeżach dużego miasta i spotkałem
        się dokładnie z takim samym systemem, traktowaniem pracownika. Kierowniczka,
        straszny babon, wprowadziła podział sklepu na części, za którą każdy był
        odpowiedzialny i której nie mógł opuszczać. Kompleksowe obsłużenie klienta nie
        wchodziło zatem w grę. Poza tym chory system motywacyjny. Nadgodziny i nocki
        rozliczane jak zwykłe godziny pracy, za to "uwzględniane w premii". A bywały
        miesiące w których premię obcinano całej załodze. Poza tym nagminne łamanie
        praw pracowniczych, praca na wysokościach przy oświetleniu(5m drabina) bez
        uprawnień (w KP praca na wysokościach zaczyna się od 1 metra)czy wymaganie
        obowiązków, których nie było w umowie. Ostateczna wojna to przejęcie funkcji
        ochrony bo ta nie wywiązywała się ze swoich zadań. A to wszystko za 2 tysiące
        brutto w najlepszym miesiącu....
        W pewnym momencie powiedziałem 'dość'. Teraz mam czas dla najbliższych, mogę
        spokojnie skończyć studia i do tego mam pracę w związanymi ze studiami zawodzie.

      • Gość: Hanka Bielecka Re: Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają inne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.08, 10:38
        tutaj jest horror w pracy, robienie lodow TL etc.

        www.pracadokitu.com/temat/5/maflow-polska-sp-z-o-o-nie/
      • Gość: ;/ Nienawidzą swojej pracy, ale nie szukają innej IP: *.swidnica.mm.pl 07.06.08, 10:44
        taka cena kapitalizmu...liczy sie tylko zysk, czlowiek jest duzo dalej w tej
        hierachii. Sama pracuje w sklepie odziezowym, pod znana marka, sklep drogi. I
        sa te same zasady co w hipermarkecie. Wytyczne od przelozonego, wchodzenie
        klientowi w d... choc niekoniecznie tego chce-taki nasz obowiazek. Nasze
        opinie na ten temat dla kierownictwa tez malo wazne. Ale czekam konca studiow
        i rzucam to.
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja