Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Napiszcie co począć

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.08, 21:02
    Chciałbym usłyszeć wasze propozycje na temat moich dalszych działań. Znalazłem
    pracę w swoim zawodzie. Z tym że tym razem ze względu na mój staż jest ona
    połączona z funkcją kierownika.Niby wszystko ok rozwój itd..,a jednak.W firmie
    podlega mi kilkanaście osób, sami starzy wyjadacze.Po kilku dniach pracy dało
    się dostrzec że alkohol i drobne kradzieże to codzienność.Na początek chciałem
    dać do zrozumienia iż nie będę tolerował picia, odpowiedź brzmiała że nie
    muszę.Trochę wymiękłem, stwierdziłem że nie mam zamiaru być tu niczyim wrogiem
    i nie mogę tego widzieć. Byłoby najlepiej gdyby każdy rozumiał co do niego
    należy jeśli chodzi o pracę, a ja nigdy nie widział picia.Tu chyba
    osiągneliśmy małe porozumienie, niestety ja z niego zadowolony nie jestem.
    Myślę że szybko temat może powrócić a ja żeby nie być gołosłownym powinienem
    zareagować tym razem stanowczo. Tylko jak, właściciel albo nie widzi problemu
    albo nie chce widzieć. Na moje pytanie co w sytuacji gdyby problem alkoholu
    się pojawił, bo mam podejrzenia ze sytuacja może mieć miejsce.Odpowiedział że
    są na to bardzo rygorystyczne przepisy a przede wszystkim dyscyplinarne
    zwolnienie z pracy.Co dalej robić, nie chcę nikogo zwalniać na samym początku
    nie zjednam tym sobie życzliwości pozostałych.Wiem też że na początku każdy
    mój ruch jest bacznie śledzony przez wszystkich.Piszcie proszę co
    zrobilibyście na moim miejscu.
      • Gość: abc Re: Napiszcie co począć IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.08, 21:44
        Poczytaj i przemyśl swoje postępowanie. To, co ja bym zrobił na Twoim miejscu nie ma tu nic do rzeczy - nie znam innych uwarunkowań ani charakteru Twojej pracy.
        www.wroclaw.oip.pl/w_mediach/2008/047.php
        www.rp.pl/artykul/114621.html
        www.infor.pl/prawo-pracy/aktualnosci/56116,Konsekwencje-stawienia-sie-do-pracy-pod-wplywem-alkoholu.html
      • panna_holly Re: Napiszcie co począć 10.06.08, 08:50
        Będę zasadnicza, ale zwolnić. To jest Twoja praca, Twoi podwładni
        nie muszą być Twoimi przyjacółmi. Jeżeli pozwolisz im na takie
        zachowanie, to za chwilę wejdą Ci na głowę i staniesz się ich
        zakładnikiem. A tak zaczną sie Ciebie bać. Można miec nadzieję, że z
        czasem przyjdzie szacunek a strach minie, kiedy Cie lepiej poznają.
        Ale jasne reguły gry są bardzo istotne w zarządzaniu.
      • snajper55 Re: Napiszcie co począć 10.06.08, 10:57
        Kierownik nie jest od tego, aby go podwładni lubili, tylko od tego, aby nimi
        kierował. Jak na razie, to oni kierują Tobą. Już podjęli dwie decyzje - w pracy
        wolno pić, w pracy wolno kraść. Jakie będą ich następne decyzje ? Jaka będzie w
        końcu decyzja właściciela ? Ja bym takiego kierownika, który akceptuje picie i
        okradanie wypieprzył dyscyplinarnie.

        S.
        • snajper55 Re: Napiszcie co począć 10.06.08, 11:01
          Zapomniałem. :) Co począć ? Albo bądź kierownikiem, czyli wymagaj od pracowników
          takich PODSTAWOWYCH rzeczy jak niepicie i niekradzenie (proponuje wymagać także
          niegwałcenia i niezabijania), albo zrezygnuj ze stanowiska kierownika. Nie widzę
          trzeciego wyjścia. Trwanie i walka o symaptię pracowników bardzo źle się dla
          Ciebie skończy.

          S.
      • 0tdr0 Re: Napiszcie co począć 10.06.08, 13:43
        Niestety- konfliktu interesow nie da sie ominac.
        Wersja light czyli marchewka: dawaj solidne premie tylko osobom, ktore Ci sie
        podporzadkuja (moze to nastepowac kosztem tych, ktorzy nie beda posluszni). W
        ten sposob moze tez uda Ci sie podzielic grupe, co by bylo dobrym poczatkiem.
        Powinienes tez zadbac o rozroznienie lub wyizolowanie osob, ktore nie pija i nie
        kradna (podzial na grupy). Wtedy bardziej zdemoralizowana czesc nie bedzie miala
        tak globalnego wplywu.


        Wersja z uzyciem kija wobec: nagany a potem dyscyplinarki- nie mozesz ryzykowac
        swoja wolnoscia (bo w razie wypadku mozesz odpowiadac karnie) i zdrowiem, takze
        psychicznym. A jesli dasz palec, to zdemoralizowani wezma cala reke. W
        zasadniczych sprawach typu picie i kradzieze nie wchodz w dyskusje- ma byc tak
        jak Ty chcesz i koniec, "nie, bo nie", "na ten temat nie ma zadnej dyskusji".
        Potem mozesz wyluzowac nieco z innymi, mniej waznymi sprawami (typu przerwy na
        papierosa, normy itd.
        • Gość: noxxxman Re: Napiszcie co począć IP: 195.205.135.* 10.06.08, 14:38
          w pełni popieram poprzedników - nie podoba się w pracy że pić nie wolno to niech
          się zwolnią albo ty to zrób. To ty będziesz odpowiadał jesli na twojej zmianie
          jakiś pijany pracownik co wywinie. To nie PRL - zero tolerancji dla picia w
          godzinach pracy. Moim zdaniem powinieneś dać bardzo czytelny sygnał że nie
          będziesz tolerował ani picia ani kradzieży i jeśli zachowania się nie zmienią -
          zwolnienia i tyle.
          • snajper55 Re: Napiszcie co począć 10.06.08, 16:00
            Gość portalu: noxxxman napisał(a):

            > Moim zdaniem powinieneś dać bardzo czytelny sygnał że nie będziesz tolerował
            ani picia ani kradzieży

            Co najmniej nagana na piśmie dla jednego z pijących / kradnących. Nie pomoże, to
            dyscyplinarka. Dla mnie to jak opowieść o żelaznym wilku...

            S.
      • Gość: misia Re: Napiszcie co począć IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.08, 21:27
        siemka.Rowniez od niedawna jestem kierownikiem.Musisz byc bardziej
        stanowczy,w orzeciwnym razie zjedza cie z butami.Wprowadz pewne
        zasady,ktore beda obowiazywaly na stale,zrob tez zebranie i powiedz
        o wszystkim co cie nurtuje,boli.lecz wysluchaj tego co maja do
        powiedzenia pracownicy.NIE TAKI STRASZNY DIABEL JAK GO MALUJA!
        POWODZENIA!
    Pełna wersja