Gość: Nowy kierownik
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.08, 21:02
Chciałbym usłyszeć wasze propozycje na temat moich dalszych działań. Znalazłem
pracę w swoim zawodzie. Z tym że tym razem ze względu na mój staż jest ona
połączona z funkcją kierownika.Niby wszystko ok rozwój itd..,a jednak.W firmie
podlega mi kilkanaście osób, sami starzy wyjadacze.Po kilku dniach pracy dało
się dostrzec że alkohol i drobne kradzieże to codzienność.Na początek chciałem
dać do zrozumienia iż nie będę tolerował picia, odpowiedź brzmiała że nie
muszę.Trochę wymiękłem, stwierdziłem że nie mam zamiaru być tu niczyim wrogiem
i nie mogę tego widzieć. Byłoby najlepiej gdyby każdy rozumiał co do niego
należy jeśli chodzi o pracę, a ja nigdy nie widział picia.Tu chyba
osiągneliśmy małe porozumienie, niestety ja z niego zadowolony nie jestem.
Myślę że szybko temat może powrócić a ja żeby nie być gołosłownym powinienem
zareagować tym razem stanowczo. Tylko jak, właściciel albo nie widzi problemu
albo nie chce widzieć. Na moje pytanie co w sytuacji gdyby problem alkoholu
się pojawił, bo mam podejrzenia ze sytuacja może mieć miejsce.Odpowiedział że
są na to bardzo rygorystyczne przepisy a przede wszystkim dyscyplinarne
zwolnienie z pracy.Co dalej robić, nie chcę nikogo zwalniać na samym początku
nie zjednam tym sobie życzliwości pozostałych.Wiem też że na początku każdy
mój ruch jest bacznie śledzony przez wszystkich.Piszcie proszę co
zrobilibyście na moim miejscu.