Gość: inthekitchen
IP: *.chello.pl
24.06.08, 12:42
Problemem sa jezykowo oporni managerowie. W Generali usunieto swietnego native
speaker'a, bo pokazal bledy w pracy domowej Marka Elznerowicza. Stracila
reszta kursantow, bo nastepny teacher byl przesympatyczny, ale szybko dalo sie
zauwazyc, ze nie jest w stanie czegokolwiek nas nauczyc - frekwencja niemal
stuprocentowa siadla do zera. Managerowie dostali prywatne lekcje, aby nie
kompromitowac sie przed podwladnymi. Tyle polityki, a to tylko angielski...