Gość: Tekla
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
23.09.03, 20:14
Aż mi się chce wyć!!!!
Sprawa wygląda tak:
- dostałam pracę co wywołało moją niezmierną radość i euforie (szukałam 5
msc-y, 100 podań itp)
- praca w firmie polskiej, dość prężnie rozwijającej się;(produkcyjno
handlowo usługowa), zbyt na całą Polskę (wszystkie markety, kawiarnie itp)
- stanowisko sekretarka,
- oczywiście moją rolą jest również wsparcie językowe; firma zaczyna
eksportować i konieczna jest osoba, która odbierze telefon od np.
amerykańskiego kontrahenta i dogada się z nim, albo napisze jakiś commercial
letter, itp (tak to przynajniej odebrałam na interview)
- dodam że jestem chyba jednyną osobą, która zna angielski na tym poziomie
(włączając w to również szefów)
- pracuje dziś 4 dzień i zaczęła się jazda, bo firma ma wysłać do
departamentu zdrowia w NY jakieś pomiary, koncesje, wyniki badań. Teksty te
zawioerają mnóstwo terminologii technicznej po geologiczną, geograficzną. I
ja mam to przetłumaczyć na angielski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Najgorsze jest to, że pracuje 8 godz. jako sekretarkam (jest taki zapieprz
że nawet nie mam kiedy zjeść batonika) i ledwo wyrabiam się z podstawowymi
obowiązkami na dany dzień. Na to wygląda że tłumaczenia mam robić po pracy.
- Stwierdziłam że to moja pierwsza praca, że trzeba dać z siebie wszystko,
że to z korzyścią dla mnie, ale to jest awykonalne nawet ze słownikiem
technicznym!
- jestem po studiach ekonomicznych i daję sobie radę z business english, ale
to nie znaczy że poradzę sobie z tłumaczeniem w każdym zakresie!
- Wiecie za ile 800zl na ręke (ustaliłam taką kwotę na okres próbny, ale nie
wiedziałam że tu chodzi o takie gówno)
- mój szef to skończony matoł, gdyż uważa że da mi słownik techniczny i ja
wszystko przetłumaczę, będąc równocześnie sekretarką, asystentką,
sprzątaczką, kelnerka, i wszystko co wiąże się z tym stanowiskiem.
Jutro mam zamiar przedstawić to szefowi, ale boję się tego, bo mam wrażenie
że mnie zwolni (i to po chamsku). Acha, nie może mnie zwolnić, bo jeszcze
nie podpisałam umowy! To ma nastąpić jutro, ale pewnie tak się nie stanie.
Co myślicie na ten temat; czy to ja jestem jakaś nieuświadomiona i tak
wygląda każda praca? Bo jak tak to już pier... i nie szukam więcej
A może jestem jakaś nie przystosowana? Ja mogę pracować po godzinach, ale
nie przyjęłąm stanowiska tłumacza lecz sekretarki z ze znajomością
angielskiego. Skąd miałam wiedzieć co się za tym kryje?
Sorry, że się tak rozpisałam, ale przelała się czara goryczy....
Napiszcie mi coś, dodajcie otuchy przed jutrem...
Pozdrawiam