Gość: 2323
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.06.08, 14:39
Witam i proszę z całego serca o radę.
Na wstępie opiszę moją pracę:
Pracuje jako specjalista ds administracyjnych od 10 miesięcy na umowe o prace
na czas nieokreslony. Zarabiam 1200 na rękę. To moja 1 praca i byłam z niej
bardzo dumna i zadowolona
Gdy byłam na rozmowie pytano mnie czy palę bo tutaj jest kilkoro palących
szefów i ja siedzę z nimi. Powiedziałam że palę (popalam- do ok.5 fajek, oni
ok.25 ). Problem polega na tym, że praktycznie od początku pracy podupadłam na
zdrowiu i bardzo źle się czuję. Zima była straszna- tu w pomieszczeniu
panowało mniej stopni niż powinno być minimalnie, czasem siedziałam w kurtce,
a obowiązkowo w 2-3 swetrach. Do tego regularnie dzień w dzień boli mnie od
tych papierosów głowa. Zaczęły się także mega kłopoty z zatokami (siedzę na
przeciw drzwi (nie ma korytarza, wyjście jest od razu na dwór) a jak jest za
dużo dymu że nic nie widać to otwierają je). Jeśli chodzi o temp i palenie to
nic się nie zmieni, żadna rozmowa nie pomoże, to już wiem. Kolejne minusy to
brak płci żenskiej (nie mam do kogo buzi otworzyć) i to, że moje biurko stoi
tak, że szef widzi co ja robie i dodatkowo ja go nie widzę bo siedzi prawie za
moimi plecami. To nie jest miłe, jak czujesz ciągle na sobie kogoś spojrzenia
(czy patrzy czy nie ja ciągle mam takie wrażanie). Co mnie jeszcze denerwuje
to to, że jest za mało biurek i kompów i praktycznie codziennie jestem przez
kogos podsiadana (obojetnie czy jem czy pracuje). Tak samo jest z jedzeniem-
nie mam przerwy a jak jem to nie patrzą na to- jak jest cos do zrobienia
(nawet jak może poczekać) muszę zrobić od razu (z bułką w ręku ). No i oprócz
zimna nie ma słonca, jest ciemnica To są minusy, jak dla mnie głównie
zdrowotne i stresujące (od kilku tygodni serce mnie boli, tak kuje) . Plusem
jest na pewno to, że jest to stała praca i nie traktują mnie jakoś źle... (w
sensie wyzywania czy gnębienia, jak muszę np. się zwolnić do lekarza czy wziąć
wolne to nie mam problemów). Pensja też jest wypłacana regularnie.
Powiedzcie co byście zrobili na moim miejscu? Jestem przerażona tym, co sie ze
mną stało (chorowita, zestresowana, z wiecznie bolącą głową i brakiem chęci do
życia) ale też boję się o pracę... boję się że nie znajdę lepszej bo wszędzie
w ogolo tylko pakowaczów i kasjerki szukają PROSZę O RADę!
PS. Na innym topiku pisałam o tym, że ostatnio jak wróciłam z chorobowego (5
dni- powód -zatoki) nie odzywają sie do mnie i przypadkiem zauważyłam że
szukali w necie czy zwolnienie chorobowe może wystawić pediatra, bo chyba nie
bardzo mi ufają....- a wiecie co? Nigdy ich nie okłamałam, wszystko robię
starannie i OD RAZU, a nawet na zapas.... na prawdę się staram..... )
A teraz moje pytania i problem.
Chciałabym założyć z chłopakiem działalność - sprzedaż na allegro. Wiem, że w
tej sytuacji musiałabym być bezrobotna (chłopak zarabia więcej i lubi to co
robi). Moje pytanie - czy mam poczekać aż przepracuję pełen rok w tej pracy?
Czy potem dostanę "kuroniówkę", jesli tak to ile i czy jesli założe na siebie
działalność odbiorą mi ją?
Kolejna sprawa- Jak poradzic sobie finansowo? Zostawic pracę a jesli
dzialanosci nie wypali? Najchętniej odeszłabym z tej pracy już, ale jak to
wszystko poukładać w czasie żeby było zgodnie z prawem i żeby przezyc? PROSZE
POMOZCIE.