Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego

    28.06.08, 00:04
    Składałam ostatnio dokumenty w jednym z urzędów administracji publicznej.
    Spełniałam wszystkie wymagania podane w ogłoszeniu (rzadko mi się tak zdarza,
    ale naprawdę wszystkie). Stwierdziłam - mam ogromne szanse, mimo że opinia o
    castingach w administarcji mówi, że i tak przechodzi osoba z góry wyznaczona,
    że casting to tylko fikcja.

    Zakwalifikowałam się do następnego etapu - rozmowy kwalifikacyjnej. A tu
    niespodzianka - całkiem inny zakres, z podanego zakresu padły tylko 3 krótkie
    pytania, reszta to zadania praktyczne i pytania z zakresu, o którym nie miałam
    pojęcia. W papierach pisałam prawdę i tylko prawdę, moje faktycznie posiadane
    umiejętności i kwalifikacje, nic z tego o co pytali. No i komisja udowodniła
    mi jednak, że nie nadaję się na to stanowisko. Z tego co mówili inni kandydaci
    mieli to samo. Zaskoczeni byli wszyscy - no może oprócz tej jednej osoby,
    która wygrała :)

    Mam pytanie, czy można gdzieś zakwestionować taki proces rekrutacyjny, bo wg
    mnie trochę przegięli tak drastycznie zmieniając zakres wymagań. Przygotowałam
    już sobie pismo o wyjaśnienie, ale gdzieś jeszcze mogę to zgłosić? Wkurzyłam
    się troszkę i nie mogę tak tej sprawy zostawić. Tym razem ewidentnie widać
    było, że nie jest to prawdziwy casting.
      • annajustyna Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 28.06.08, 07:44
        Mozesz najpierw sie odwolac do tego urzedu,a potem do wyzszej instancji...A
        potem to juz NSA. Ale to i tak nic nie da...
        • mijo81 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 28.06.08, 22:18
          Jak to nie, mogą ponownie przeprowadzić rekrutację......którą i tak
          wygra ta osoba która ma wygrać :)
      • Gość: kowianeczka Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego IP: *.lodz.msk.pl 29.06.08, 00:13
        Zgadzam się, że większość konkursów do urzędów jest ustawionych. A jeżeli nawet nie są ustawione, bo akurat nikt ze znajomych urzędasów nie ma w danej chwili ochoty na pracę za 1500 netto, to przyjmują stażystów, nawet jak ten człowiek z ulicy ma więsze kwalifikacje i szerszą wiedzę niż ten stażysta. Często nawet temu stażyście ujawniają przed rekrutacją test, aby wyuczył się poprawnych odpowiedzi. Jest to dyskryminacja, bo nie każdy ma możliwość odbycia stażu, gdyż tu są bezwzględne ograniczenia wiekowe (26 lat).

        Ale niestety ty przesadziłaś z tą rzekomą "zmianą wymagań podczas procesu rekrutacyjnego". Ale po kolei prześledzmy tok twojej wypowiedzi:

        rrenya napisała:
        > Spełniałam wszystkie wymagania podane w ogłoszeniu (rzadko mi się tak zdarza,
        > ale naprawdę wszystkie).
        Po pierwsze do pracy w urzędzie nie ma szczególnie dużych wymagań. Po drugie - wszystkie osoby dopuszczone do konkursu muszą spełniać wymagania formalne określone w ogłoszeniu o konkursie, gdyż inaczej nie zostaną do niego dopuszczone. Tutaj wychodzi twoja znikoma znajomość prawa, chociaż uważasz się za alfę i omegę, a nie znasz podstawowych zasad procedury konkursowej. Aby być dopuszczonym do konkursu w urzędzie, to trzeba spełniać wszystkie wymagania formalne bez wyjątku. To tylko w firmach prywatnych możesz zostać zaproszona na rozmowę mimo iż nie masz np. magistra a tylko licencjata, a w ogłoszeniu brzmiało "magister". Tak więc samo spełnienie formalnych wymagań konkursowych do urzędu nie oznacza jeszcze, że ten konkurs wygarasz, bo wszyscy inni dopuszczeni do konkursu też je spełniają.

        Oczywiście trzeba odróżnić wymagania formalne od merytorycznych, bo te drugie to po prostu wiedza. Wymagania formalne to np. ukończone studia prawnicze, a merytoryczne to np. znajomość prawa administracyjnego. Wymagania merytoryczne sprawdza się rzecz jasna dopiero podczas konkursu w toku testu lub rozmowy kwalifikacyjnej.

        > Zakwalifikowałam się do następnego etapu - rozmowy kwalifikacyjnej. A tu
        > niespodzianka - całkiem inny zakres,

        Wątpię, by tak było. Może ty się po prostu nie douczyłaś pewnych rzeczy.

        > z podanego zakresu padły tylko 3 krótkie
        > pytania, reszta to zadania praktyczne i pytania z zakresu, o którym nie miałam
        > pojęcia.

        Sama jesteś pełna sprzeczności. Teraz twierdzisz, że były pytania z zakresu, tylko że ty akurat nie miałaś o nich pojęcia. Czyja to wina, że się nie douczyłaś?
        Poza tym żalisz się, że były "zadania praktyczne". Przecież samo istnienie zadań praktycznych nie oznacza przekroczenia zakresu danej tematyki. Każda wiedza ma swoją teoretyczną i praktyczną stronę. Sprawdzanie wiedzy w praktyce jest wręcz pożądane.

        > W papierach pisałam prawdę i tylko prawdę, moje faktycznie posiadane
        > umiejętności i kwalifikacje, nic z tego o co pytali.

        Idea konkursu polega na tym, że sprawdzana jest ta wiedza, te umiejętności i te kwalifikacje, które są istotne z punktu widzenia komisji konkursowej. Rzecz jasna powinno to być podane w ogłoszeniu i nie sądzę, by oni byli na tyle głupi, by w ogóle się nie trzymać zakresu podanego w ogłoszeniu. Ale kochana, to że ty np. podałaś sobie, że znasz pakiet Office czy masz zdolność do negocjacji, to nie znaczy, że oni muszą cię o to pytać, bo z ich punktu widzenia to może nie mieć znaczenia. Nawet jak to była "prawda i tylko prawda", jak sama to określiłaś śmiesznie.

        Tak więc z twojej wypowiedzi wnioskuję, że zagubiona z ciebie dziewczynka. Nie znasz podstawowych zasad procedury konkursowej. Ponadto piszesz w nieco infantylny sposób, jak z tym, że "pisałam prawdę i tylko prawdę, moje faktycznie posiadane umiejętności i kwalifikacje, nic z tego o co pytali".
        • mijo81 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 00:16
          Ile to pisałaś....dwie godziny?
          • anula36 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 09:01
            2 dni:) Najpierw na brudno, potem na czysto.
            • mijo81 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 23:15
              A więc pochylmy czoła nad jej pracą włożoną w ten jakże
              arcyinteligentny post
        • annajustyna Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 08:39
          Jeny, Kowianeczka, jesli bylo podane, ze wymagana jest znajomosc takiej a takiej
          ustawy, a pytania byly z czego innego, to chyba byla zmiana zakresu?
          • Gość: kowianeczka Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego IP: *.lodz.msk.pl 29.06.08, 23:06
            annajustyna napisała:

            > Jeny, Kowianeczka, jesli bylo podane, ze wymagana jest znajomosc takiej a takie
            > j
            > ustawy, a pytania byly z czego innego, to chyba byla zmiana zakresu?

            Nie sądzę. Prędzej bym się spodziewała, że to autorka wątku nie doczytała lub nie zapamiętała całej ustawy, więc dlatego jak padło określone pytanie, to ona pomyślała, że "tego nie było". Albo niekiedy tak jest, że ustawa x w treści swych przepisów odwołuje się do innej ustawy y. I wtedy tę y też trzeba przeczytać; a podanie w ogłoszeniu tylko ustawy x nie jest błędem, bo dopiero z jej treści wynika, że trzeba znać też y.

            Z moich obserwacji szkolno-studenckich wynika, że najgłośniej "tego nie było!" krzyczały osoby, które po prostu nie były porządnie nauczone.
        • agulha Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 11:24
          >> "reszta to zadania praktyczne i pytania z zakresu, o którym nie miałam
          pojęcia". Sama jesteś pełna sprzeczności. Teraz twierdzisz, że były pytania z
          zakresu, tylko że ty akurat nie miałaś o nich pojęcia.
          Kowianeczka, przepraszam, ale nie znasz zasad języka polskiego. "Który" określa
          słowo stojące przed nim. Były 2 zakresy: zakres wymagany i zakres nieznany przez
          autorkę. Autorka twierdzi, że te zbiory były rozłączne lub miały tylko niewielką
          część wspólną.
          • annajustyna Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 11:40
            Ja tez nie moglam sie doszukac logiki w wypowiedzi Kowianeczki:( Zazcnie szukac
            pracy, to zrozumie moze, o co chodzilo autorce postu. Chyba, ze jej tatus zalatwi:(
            • mijo81 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 29.06.08, 23:18
              No cóż, to forum jest zbyt tępe aby wyczuć piękno i głębie cudownych
              myśli płynących z wątków kowanieczki
          • Gość: kowianeczka Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego IP: *.lodz.msk.pl 29.06.08, 23:12
            Myślałam, że to literówka - zamiast "którym" powinno być "których". Ale nawet jak przyjmiemy, że to nie literówka, to niewiele to zmienia. Skoro autorka wątku nie nauczyła się dokładnie "zakresu wymaganego" to jak padło pytanie, na które nie znała odpowiedzi, to pochopnie uznała, że to spoza zakresu.
            • Gość: jako_taka Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego IP: *.adsl.inetia.pl 29.06.08, 23:31
              Gość portalu: kowianeczka napisał(a):

              > Myślałam, że to literówka - zamiast "którym" powinno być "których". Ale nawet j
              > ak przyjmiemy, że to nie literówka, to niewiele to zmienia.

              Skoro autorka wątku
              > nie nauczyła się dokładnie "zakresu wymaganego" to jak padło pytanie, na które
              > nie znała odpowiedzi, to pochopnie uznała, że to spoza zakresu.

              Po pierwsze skąd wniosek że jednak nie przeczytała wszystkiego ? Nigdzie tak nie
              napisała.
              Po 2 ze zdania napisanego przez autorkę "Z tego co mówili inni kandydaci mieli
              to samo. Zaskoczeni byli wszyscy - no może oprócz tej jednej osoby,która wygrała
              :) " wynika że nie tylko ona miała problemy z tymi pytaniami. Raczej mało
              prawdopodobne aby nikt z osób biorących udział w rekrutacji (było ich z
              pewnością sporo) oprócz jednej osoby nie skojarzył odpowiedzi.

              To faktycznie wygląda jakby była już osoba z góry ustalona.
          • rrenya Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 30.06.08, 17:19
            agulha napisała:

            > >> "reszta to zadania praktyczne i pytania z zakresu, o którym nie miał
            > am
            > pojęcia". Sama jesteś pełna sprzeczności. Teraz twierdzisz, że były pytania z
            > zakresu, tylko że ty akurat nie miałaś o nich pojęcia.
            > Kowianeczka, przepraszam, ale nie znasz zasad języka polskiego. "Który" określa
            > słowo stojące przed nim. Były 2 zakresy: zakres wymagany i zakres nieznany prze
            > z
            > autorkę. Autorka twierdzi, że te zbiory były rozłączne lub miały tylko niewielk
            > ą
            > część wspólną.

            Dla wyjaśnienia - oczywiście miałam na myśli to, że na rozmowie pojawiły się pytania z zakresu, który nie był w ogóle podany w ogłoszeniu i te dwa zbiory wymagań nie miały ze sobą nic wspólnego. A z zakresu podanego w ogłoszeniu padły tylko 3 pytania i w ogóle nie były one brane pod uwagę przy wyborze osoby. I nie chodzi tu o znajomość ustaw, bo wiadomo, że to jest temat bardzo rozległy. To było stanowisko tzw. pomocnicze, nie związane bezpośrednio z zakresem działań tej instytucji. I zakres wiedzy i umiejętności na tym stanowisku jest bardzo ścisły.

            Wielu z was może pomyśleć, że jestem zła bo po prostu źle wypadłam, bo się nie przygotowałam. Ale prawda jest taka, że gdyby podali faktyczny zakres wymagań, to albo nie złożyłabym tych papierów, albo przynajmniej wiedziałabym, że mogę się zbłaźnić (w końcu wiem, z czego jestem mocna a z czego nie). A tak to tylko zmarnowali mój czas i nerwy.

            Mimo wszystko dzięki za wszystkie wątki.
            • Gość: abc Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.08, 17:39
              > Wielu z was może pomyśleć, że jestem zła bo po prostu źle wypadłam, bo się nie
              > przygotowałam.
              Tak myśli tylko kowianeczka, która do tej pory nie splamiła się żadną pracą, natomiast wielokrotnie zbłaźniła się swoimi "mundrościami". Jak zaliczy jeszcze ze dwa fakultety to może zdobędzie wykształcenie potrzebne do zakresu umiejętności "konserwatora powierzchni płaskich".
              • mijo81 Re: Zmiana wymagań podczas procesu rekrutacyjnego 04.07.08, 19:01
                Spokojnie, ona będzie robić karierę w sądownictwie na plikacji za 1
                tys. złotych miesięcznie. Wtedy się splami robotą jak starsi
                sędziowie będą ją na ksero wysyłac :)
    Pełna wersja