Gość: gosc123
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.06.08, 11:24
Czy przysłowiowy "zmywak" to porażka dla wykształconego człowieka ?
Sam się zastanawiam nad takim rozwiązaniem - nie mówię od razu, że będę zmywał naczynia w Anglii, ale zanim znajdę lepszą pracę, bardziej zgodną z wykształceniem - nie wykluczam takiej opcji...
Pracuje jeszcze w Polsce, ale mając prawie 35 lat, mogę spokojnie powiedzieć, że jestem tzw. "nieudacznikiem". Pracuje od 12 lat (rózne stanowiska biurowe/specjalistyczne), mam skończone studia ekonomiczne + podyplomowe, jednakże ciągle moja pensja nie może przekroczyć 2000 netto (obecnie zarabiam ok 1700-1800).
Niestety, nie jestem przebojowy, nie nadaję się na stanowiska zarządzające, idealną dla mnie pracą jest praca analityczna. Jestem jednak w kropce - czy rzucic wszystko i wyjechac do UK, czy też szukać pracy w Polsce - w dużym mieście (obecnie mieszkam na wsi, pracuję w małym mieście jako .... informatyk-helpdesk) - obawiam się tylko, że nie wyrobię np. w Wawie czy Krakowie - dostając również słabą pensję i płacąc horrendalne kwoty za mieszkanie....
pozdrawiam i dziękuje za ew. opinie.