Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Inżynierowie - potrzebni czy nie??

    30.06.08, 14:53
    Tyle sie mowi o braku inzynierow, ze firmy szukaja i nie moga
    znalezc, ale czy Waszym zdaniem to prawda? Ja jestem inz jakosci,
    niecale 3 lata temu skonczylkem studia z bardzo dobrymi wynikami i
    do dzis nie znalazlaem pracy jako "prawdziwy" inz, pracuje jako
    szeroko pojety inz sprzedazy. skladalem papiery do wielu firm na
    slasku (glownie branza automotive) ale jakos nikt nie jest skory
    zatrudnic inz bez doswiadczenia w konkretnej branzy mimo ze wszyscy
    pisza, mowi i glosza - brakuje inz. jakie jest Wasze zdanie na ten
    temat? czy z tymi brakami kadrowymi jest tak jak pisza w kazym
    portalu? Bo ja tego nie widze po sobie.
      • jetbang Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 02.07.08, 20:51
        Nie obraź sie - sami inżynierowie nie są potrzebni.
        Za to bardzo potrzebni są specjaliści dla których studia inż. są podstawą do
        wieloletniej nauki (zdobywania doświadczenia) w jakiejś dziedzinie i po jakimś
        czasie zostania specjalistą.

        Pozdrawiam!!!
        • salsa09 Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 03.07.08, 11:01
          hej, a o co tu sie obrażać.
          no wlasnie, ale jak zdobyc to doswiadczenie i gdzie? skoro nikt nie
          chce zatrudniac "przyszlych" inz, przeciez po studiach nie jest sie
          specjalista samym w sobie, gdzies trzeba tej wiedzy "liznac"!
          Pozdrawiam!
          ps. moze ktos by chcial zatrudnic "przyszlego" inz i przeszkolic go
          by w przeszlosci miec specjaliste :)
        • mi2ba Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 03.07.08, 11:37
          Zgadzam sie z przedmówca. Ludzie z tytulem inzyniera, ktorzy ledwie
          skonczyli Politechnike inzynierami wcale nie sa. Trzeba sporo lat
          doswiadczen i umiejetnosci praktycznych, zeby inzynierem naprawde
          sie stac i przedewszystkim poczuc. Lepiej w trakcie studiow mniej
          sie przykladac do nauki, a znalezc sobie prace dzieki ktorej bedzie
          sie nabywac doswiadczenie. Ale latwo sie gada z perspektywy czasu.
          Sam tak nie zrobilem , a potem w pierwszej pracy dziwilem sie ze
          malo zarabiam i nic nie potrafie wyklinajac swiat na czym stoi :)
          • salsa09 Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 03.07.08, 12:51
            Dlatego nie mowie ze jestem inz tylko ze mam wyksztalcenie inz, ale
            w przyszlosci chce byc inz nie z papierka tylko z umiejetnosci :) bo
            narazie robie cos co nie sprawia mi satysfakcji i prawie nic nowego
            sie nie ucze, uwazam ze trace czas, w ciagu ktorego mozna by sie
            wiele nauczyc.
          • tmpbmp Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 03.07.08, 21:37
            mi2ba napisał:

            > Zgadzam sie z przedmówca. Ludzie z tytulem inzyniera, ktorzy ledwie
            > skonczyli Politechnike inzynierami wcale nie sa.


            A czym są? Lekarzami? Bzdury Waść pleciesz i tyle. Są inżynierami bez doświadczenia.


            >Trzeba sporo lat
            > doswiadczen i umiejetnosci praktycznych, zeby inzynierem naprawde
            > sie stac i przedewszystkim poczuc. Lepiej w trakcie studiow mniej
            > sie przykladac do nauki, a znalezc sobie prace dzieki ktorej bedzie
            > sie nabywac doswiadczenie.


            Np. pracę jako dostawca pizzy, nie?


            > Ale latwo sie gada z perspektywy czasu.
            > Sam tak nie zrobilem , a potem w pierwszej pracy dziwilem sie ze
            > malo zarabiam i nic nie potrafie wyklinajac swiat na czym stoi :)


            Jak się jest przekonanym, że się nie jest inżynierem po politechnice to nic dziwnego, że się mało zarabia. Typowe ględzenie zakompleksionego nieudacznika, który skończył studia na politechnice ryjąc na pamięć bez zrozumienia "o co chodzi".

            Jest jedno zjawisko - opór starych "doświadczonych" inżynierów (z czasów komuny) przed zmianami. Betonowe łby nie chcą się uczyć, nie potrafią nawet przeczytać dokumentacji w jakimkolwiek cywilizowanym języku, nie obsługują komputerów i dysponują wiedzą z lat 60. Do tego leniom śmierdzącym nie chce się zwyczajnie pracować. Srają ze strachu, że ktoś ich wygryzie, dlatego wciskają kity takim frajerom jak ty i zrobią wszystko, żeby pokazać, że do niczego się nie nadajesz. Jak ktoś jest zwyczajnie tępy i na politechnikę poszedł przez przypadek, to niestety da mu się to udowodnić. Potem puszcza takie bździny typu "jak to nic nie daje nauka".
            • mi2ba Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 04.07.08, 10:32
              Zawsze zdumiewa mnie ilosc agresji z jaka mozna spotkac sie na
              roznego rodzaju forach internetowych publikujac wlasne opinie.
              Uzywanie slow powrzechnie uznanych za oblezywe w stylu "
              nieudacznik" lub "tepy" w odniesieniu do innych osob, swiadczy
              generalnie tylko i wylacznie o kulturze osobistej i o niczym wiecej.
              Nie uwazam sie za nieudacznika, co wiecej cenie sobie swoja prace i
              odnosze umiarkowane sukcesy, a studentem bylem takze nie zgorszym,
              aczkolwiek nie widze powodu zebym mial tutaj sie tym przechwalac.
              Obrazanie ludzi roznego rodzaju inwektywami nie sprzyja prowadzeniu
              zadnej dyskusji, a piszac w ten sposob dajesz swiadectwo tylko i
              wylacznie o sobie.

              Swiezo upieczony absolwent, zakladajac ze nie pracowal wczesniej na
              np. "budowie" oprocz tego ze bedzie mial glowe zapelniona typowa
              ksiazkowymi faktami nie bedzie potrafil zorganizowac szybko i
              sprawnie ludzi i sprzetu tak aby robote skonczyc w terminie a
              jeszcze na tym zarobic. Jezeli ma zaadtki na inzyniera, to szybko
              sie nauczy, jesli nie to nawet 20 lat nie wystarczy.

              pozdrawiam,
              • tmpbmp Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 04.07.08, 19:51
                mi2ba napisał:




                > Swiezo upieczony absolwent, zakladajac ze nie pracowal wczesniej na
                > np. "budowie" oprocz tego ze bedzie mial glowe zapelniona typowa
                > ksiazkowymi faktami nie bedzie potrafil zorganizowac szybko i
                > sprawnie ludzi i sprzetu tak aby robote skonczyc w terminie a
                > jeszcze na tym zarobic. Jezeli ma zaadtki na inzyniera, to szybko
                > sie nauczy, jesli nie to nawet 20 lat nie wystarczy.


                Budowa. Dobry przykład. Na każdym kroku można się zabić o / mogą cię zabić wytwory tej szybko i sprawnie zorganizowanej roboty przez partaczy z uprawnieniami i wielkim stażem.
      • fredoo Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 30.07.08, 22:28
        Ala z drugiej strony znam firmę szukającą bezskutecznie do pracy
        automatyka co zdoła utrzymać w ruchu prasę ogromną na złomowisku i
        ja im tak z doskoku pomagam bo też nie chcę na stałe.
        • xseniaw Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 31.07.08, 07:55
          Wracając do tematu, ja także zastanawiam się, które firmy poszukują
          inżynierów. jA szukałam pracy pół roku, a mam wyższe wykształcenie i
          4,5 letnie doświadczenie w zawodzie. Język angielski na poziomie
          komunikatywnym. Wobec czego jedynym moim wytłumaczeniem jest to że
          firmy nie chcą zatrudniać kobiet konstruktorów. Pół roku wysyłania
          codziennego CV, tysiące wysłanych CV i raptem 5 rozmów
          kwalifikacyjnych. Nie wierzę jak piszą w gazetach, że firmy
          potrzebują wykwalifikowanych inżynierów. Niby gdzie te firmy??? Bo
          ja już szukałam po całej Polsce. No chyba że za granicą, ale ja taką
          możliwość po prostu wykluczam.
          • student_slask Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 31.07.08, 14:21
            skoro nie chcą zatrudniać to skąd 4,5 roku doświadczenia?
      • tornson Polska to bantustan, 31.07.08, 20:43
        A w bantustanie potrzebni są robotnicy, sprzedawcy, ewentualnie
        informatycy-administratorzy. Zagraniczne koncerny jakie u nas inwestują miejsca
        pracy dla inżynierów zostawiają w swoich rodzimych krajach, tam też produkują co
        bardziej zaawansowane podzespoły i opracowują nowe rozwiązania technologiczne, w
        Polsce i jej podobnych bantustanach istnieją co najwyżej montownie gdzie
        wykonuje się proste prace wymagające co najwyżej zawodówki.
        Wszystko sprowadza się jak widać do polityki, dlatego darujcie sobie że "mnie
        polityka nie interesuje", gdyż tak czy tak polityka interesuje się wami i ma
        bezpośredni wpływ na taką a nie inną sytuację.
        Dziś płacimy za destrukcyjną politykę tzw. "transformacji" gospodarczej która
        pozbawiła Polskę wszystkich większych zakładów mogących być miejscem pracy dla
        kształconych tu inżynierów.
      • engineer2647netto Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 02.08.08, 22:19
        propaganda że brakuje inzynierów

        ludzie ruszczie głowami, młodzi nie chą się męczyć na studiach ( i
        teraz ich rozumiem) a media i uczelnie techniczne, które na tym
        tracą sieją propagandę że brakuje inzynierów co jest oczywiście
        TOTALNĄ BZDURĄ
        • anka-123 Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 17.08.08, 13:12
          Witam,

          W tym roku mialam przyjemność skonczyć studia na PW. W kwietniu zaczęłam rozgladać się za przyzwoitą pracą. I rzeczywistość mnie jednym słowem dobiła... za prace na 3 zmiany dostalam nawet propozycje za 1350zł. Jak pani z HR powiedziałam ze za malo to mi walnęła litannie, ze przyszli tacy po studiach nic nie umiejący i wymagający niewiadomo ile. Cóż jeśli w Polsce są ludzie którzy uważają ze w Warszawie są w stanie wyżyć za 1350zł i aby tyle zarabiać są w stanie pracować na nocki to ja już nie wiem gdzie mieszkam.
          Teraz właśnie wyjeżdzam za granice. Praca lepiej płatna i dająca lepsze możliwości rozwoju. Moge tylko przeprosić wszystkich polskich podatników ze pakowali pieniazki w moje wykształcenie przez tyle lat a ja nie będe pracować w Polsce. Niestey w taki prosty sposób stajemy się tylko bazą pracowowników dla zagranicy, ale nie wymagajmny od ludzi aby pracowali za nędzne pieniądze..
          Szara smutna rzeczywistość..
          • niewiem_niemam Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 18.08.08, 13:12
            >I rzeczywistość mnie jednym słowem dobiła... za pr
            > ace na 3 zmiany dostalam nawet propozycje za 1350zł. Jak pani z HR powiedziałam
            > ze za malo to mi walnęła litannie, ze przyszli tacy po studiach nic nie umieją
            > cy i wymagający niewiadomo ile. Cóż jeśli w Polsce są ludzie którzy uważają ze
            > w Warszawie są w stanie wyżyć za 1350zł i aby tyle zarabiać są w stanie pracowa
            > ć na nocki to ja już nie wiem gdzie mieszkam.

            Wniosek jeden. Trzeba uciekac z tego kraju. To kraj zdominowany przez absolwentow studiow humanistycznych,urzednikow,hr'owcow itp,ktorzy beda siac propagande braku inzynierow,zeby zbic wymagania technicznych. Na Twoim miejscu szanownej pani odpowiedzialbym,zeby zatrudnila sobie na to stanowisko pedagoga,socjologa,a moze sama niech zatrudni sie za 1350? :) Pozdrawiam
            • ing_greg Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 20.08.08, 22:11
              niewiem_niemam napisał:

              > To kraj zdominowany przez absolwent
              > ow studiow humanistycznych,urzednikow,hr'owcow itp,ktorzy beda siac propagande
              > braku inzynierow,zeby zbic wymagania technicznych.

              Dlaczego propaganda braku inżynierów miałaby zbijać wymagania technicznych ?

              pozdrawiam
              ing_greg
              • niewiem_niemam Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 13:21
                Z prostego powodu: "Jak to? Przeciez ja tez mam wyzsze wyksztalcenie,nie? To mi sie nalezy!". Niestety tak to widza ludzie,ktorzy opuscili bramy uniwersytetow po jakże "dżezzi" marketingu,socjologii czy politologii.Niestety gro z tych ludzi zajmuje stanowiska HR w wielu firmach,piastuje panstwowe urzednicze stolki,a nastepnie wykonuje rzeczy,ktore tak naprawde potrafilaby wykonywac osoba po maturze, z miesiecznym gora przeszkoleniem. Efekt ich pracy kazdy znamy (a raczej brak efektow),za to wymagania cholerne. Ktos trafnie okreslil tych ludzi jako lumpenproletariat ("mnie sie nalezy!") - ("nie bedzie mi tu zaden inzynierek podskakiwal!"). Stad nagonka,z ktora czesto sie spotykam: przeciez mam wyzsze wyksztalcenie,podobnie jak mgr inż, zatem czemu inzynier ma wiecej zarabiac niz ja? Mysle,ze to dlugo sie w tym kraju nie zmieni. Przyklad osoby ubiegajacej sie o prace i rozmowa z HR kilka postow wyzej. Pozdrawiam
              • niewiem_niemam Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 13:38
                > Dlaczego propaganda braku inżynierów miałaby zbijać wymagania technicznych ?

                Czysta reklama:im wiecej niewolnikow do pracy tym nizsze stawki. Poza tym
                obserwujac rynek mam naprawde spore watpliwosci odnosnie braku inzynierow.
      • darkoo Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 20.08.08, 21:34
        Ja wybieram sie na studia techniczne na ochrone srodowiska ( na PŁ) i mam
        nadzieje ze za 5-6 lat cos sie zmieni w tej profesji :D
        • niewiem_niemam Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 13:32
          > Ja wybieram sie na studia techniczne na ochrone srodowiska ( na PŁ) i mam
          > nadzieje ze za 5-6 lat cos sie zmieni w tej profesji :D

          Mysle,ze nic sie nie zmieni. Moi znajomi pokonczyli w tym roku budownictwo - niby na czasie i co? Owszem wiekszosc znalazla prace,tylko jak widze za jakie pieniadze to rece opadaja. Pojawia sie pytanie po co bylo zapieprzac przez 5 lat na KBI,skoro zwykla biurówa,przy kawie i ciastku,bez stresu i niewiadomo jakich obowiazkach przez fikcyjne 8 godz. pracy,dostaje wiecej na reke niz absolwent uczelni technicznej. Dla przykladu: Erbud Szczecin - praca od 7-19stej, soboty także (czasem sie zdarza niedziele). Nadgodziny nieplatne,do reki 1500 z groszami :) Podsumowujac,jesli chcesz zarobic pieniadze - mozna zdecydowanie latwiej konczac zupelnie inny "dzezzi" kierunek.
          • king_rat Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 16:15
            Problem polega na tym, że wielu młodych się nie ceni i pracodawcy to
            wykorzystują. Poza tym, jeżeli chodzi o budownictwo, to absolwentom tego
            kierunku przede wszystkim zależy na zrobieniu uprawnień. Dlatego często godzą
            się na nisko płatną pracę wiedząc, ze jak tylko uzyskają uprawnienia będą mogli
            powiedzieć szefowi co o nim myślą.
            • niewiem_niemam Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 17:59
              Zastanawiam po jaka cholere sa w ogole te uprawnienia. Obecnie obowiazuja
              jedynie w 5 krajach Europy. Jesli ktos chce zatrudnic kierownika do duzej
              inwestycji wiadomo,ze nie zatrudni kogos bez duzego doswiadczenia.
              • king_rat Re: Inżynierowie - potrzebni czy nie?? 21.08.08, 18:16
                Uprawnienia są po to żeby kilku działaczy miało co robić. Poza tym skutecznie
                ograniczają ilość inżynierów mogących coś zaprojektować lub pokierować jakąś budową.

                Oczywiście oficjalnie jest tak, że dzięki uprawnieniom powstające konstrukcje
                zostały zaprojektowane oraz są wykonywane zgodnie z normami. Najwyraźniej ktoś
                kto nie ma uprawnień nie potrafi czytać i stosować norm.
    Pełna wersja