Gość: lilian
IP: *.aster.pl
03.07.08, 20:05
jest to modne szczególnie wśród ludzi młodych. Szukam pracy, pracuję
miesiąc, szukam pracy w międzyczasie, rzucam pracę, pracuję miesiąc,
w międzyczasie szukam pracy, rzucam itd.
Czy to ze względu na to, że kilka lat temu było straszne bezrobocie
że trzeba było w miarę możliwości wzbogacać cv o nowe doświadczenia?
Czy teraz ludzie się już boją na wszelki wypadek, że jak nie będą
mieli życiorysu na pięć stron to jak przyjdzie recesja będą mieli
pod górkę? Bo tera zmienia się pracę nie tylko na lepszą, ale dla
zasady. Każda ma swoje plusy i minusy. Tu wyższa stawka godzinowa,
tam wyższe prowizje, gdzie indziej lepsze godziny pracy.
Ja mam 27 lat i zwyjątkiem praktyk i stażów pracuję po studiach w
tym samym miejscu i czuję, że nie jestem "trendy" bo nie skaczę i
boję się, ze późneij będe mieć za chude cv.
Już nie wiem, czy to skakanie to dowód na koniunkturę (jest w czym
wybierać) czy też strach przed recesją ("tak na wszelki wypadek").
Co o tym sądzicie?