Gość: noxxxman
IP: 195.205.135.*
11.07.08, 09:55
Zastanawiam się czy wogóle możliwe jest w tym kraju znalezienie dobrej pracy
nie po znajomości albo bez polecania??? Jestem młodym ambitnym człowiekiem z
ogromną chęcią rozwoju i dobrymi umiejętnościami interpersonalnymi. Skończone
dwa fakultety z bardzo dobrymi wynikami. Ukończone w teraz studia podyplomowe.
Komunikatywna znajomość angielskiego.Wysoki poziom kreatywności w działaniach
w pracy. Chęć do nauki kolejnych języków. I co? Pracuję od roku niemalże w
biurze i chcę zmienić tą pracę na lepiej płatną, bardziej rozwojową. Lepiej
płatną gdyż marna podstawa i premie od sprzedaży ,gdy na rynku w tej branży
mało co się sprzedaje, osiągane raz na 3-4mc to nie jest szczyt moich marzeń.
Szukam pracy w różnych branżąch gdyż jestem humanistą. Mam doświadczenie w
obsłudze klientów. Potrafię szybko i dobrze działać w sytuacjach stresowych. I
co? Nic szukam już 4mc lepiej płatnej pracy. Pracodawcy olewają mnie i pomimo
tego że mówią iż zadzwonią nie dzwonią najczęściej. Moi koledzy którzy na
studiach się opie..li - i mają tylko jeden kierunek bez żadnej znajomości
języka a ich jedyną rozrywką jest piwo w parku po robocie i melanż w weekend
zarabiają jedne 4000 netto drugi 3500 netto trzeci 5000netto gdyż zostali
zatrudnieni albo w rodzinie u ojca choć nie mają żadnych kompetencji w tej
dziedzinie albo z polecenia czyli od słówka do słówka. Gdy im mówię że mam
marne 1300 netto podstawy plus to co się uda sprzedać patrzą na mnie jak na
kosmitę z politowaniem. Gdy na rozmowie o pracę mówię że chciałbym zarabiać na
początek 2200 netto to pracodawcy patrzą się jakbym z księżyca spadł a niech
pazerne świnie spróbują się utrzymać samodzielnie za zasrane 1300 zł. Po
prostu ogarnia mnie straszna złość, gniew i wręcz nienawiść do tego kraju.
Myślę o emigracji na zawsze gdyż tu nie widzę ani miejsca dla siebie ani
przyszłości w tym kraju trawionym przez raka korupcji, układów i wszelkiej
maści cwaniactwa!