Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp...

    IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 01:56
    Witam, wlasnie zaczynam pierwsza prace w banku PKO BP (wczesniej poza
    programem letnich praktyk zero doswiadczenia w bankowosci, ale posiadam blisko
    2 letnie doswiadczenie w obsludze MSP w inne branzy). Stanowisko doradca
    klienta zespol MSP - zaproponowano mi 2300 brutto na okresie probnym, przy
    kazdej zmianie umowy podwyzka plus premia kwartalna (w zaleznosci od
    realizacji planu) do 48%.

    Wiec pierwsze pytanie - jakie sa to zarobki - czy sa ok.

    Drugie pytanie - jaka jeste atmosfera. Czy jest duze parcie na sprzedaz, jak
    traktuja pracownikow??

    Z gory dziekuje za odpowiedz.
    Obserwuj wątek
        • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 02:18
          Wiesz ja w Banku jeszcze nigdy nie pracowalem, co wiecej nigdy nie zajmowalem
          sie sprzedaza.... I tak do konca nie wiem jak ma wygladac moja praca:( Wiem, ze
          plany sa... z drugiej strony - jakis tak portfel przypisanych klientow dostaje
          (wchodze na wakat), praca 8-16, nie mam prawa jazdy (nie pytajcie dlaczego:) i
          jestem na pietrze sporego oddzialu - z tego co sie orientuje duza czesc mojej
          pracy stanowic bedzie wlasnie obluga parteru...

          Sam nie wiem jak bedzie bo nie mam zielonego pojecia o pracy w Banku:( Chcialem
          po prostu zdobyc doswiadczenie - mysle, ze jak na poczatek chyba nie jest zle
          (wczesniej dosc dlugo staralem sie nawet na asystenta lub kasjera - zeby zdobyc
          choc kilka miesiecy doswiadczenia z tej branzy - nikt mnie nawet na rozmowe nie
          zaprosil - to byla pierwsza i od strzalu zespol MSP wiec sie ciesze mimo wszytsko:)
          • Gość: BW Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.08, 02:54
            Prawka nigdy nie miales czy niemasz ??? :D Tak sie pytam z ciekawosc,chcieli od Ciebie z banku zaswiadczenie o niekaralnosci ? Dowiedz sie bardzo dokladnie,przed podpisaniem umowy,jaki jest zakres Twoich obowiazkow,zeby praca nie polegala,ze to Ty masz wydzwaniac i klientow sobie szukac,albo wydzwaniac po podanych klientach,ktorzy nie wiedza o co chodzi. A doswiadczenie zdobywaj,bardzo dobrze,ze jakas sensowna robota.
            • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 03:24
              Nie mialem:) Ot przydatne ale raz nigdy nie planowalem kariery przedstawiciela
              handlowego abym musial wczesniej o nim myslec a dwa w moim wieku mam wazniejsze
              wydatki na glowie (np. remont mieszkania). Zreszta lubie chodzic na piechotke:)

              Sama rekrutacja wygladala w ten sposob, ze zdolowany iz nikt mnie nawet na
              kasjera nie chce:( wyslalem na zwykle rekrutacja@pkobp.pl z prosba o dodanie do
              bazy potencjalnych kandydatow. Po 3 dniach mialem telefon i zaproszenie na
              rozmowe do odzialu regionalnego - 2 osoby z zasobow ludzkich. Dali mi do wyboru
              3 obszary detal, hipoteki i firmy - wybralem firmy - powiedzieli, ze jak beda
              zainteresowani do 2 tyg. sie skontaktuja a jak nie to nie.

              Po 2 godz mialem juz telefon od Dyrektor Oddzialu - na nastepny dzien kolejna
              rozmowe. Pogadalem z Pania Dyrektor, chwilke z Naczelnik widzialu i po 30
              minutach przedstawila mnie calemu zespolowi i pokazala biurko. Pensje tez
              dostalem troszke wieksza niz na rozmowe wstepnej.

              O zaswiadczenie nie pytali - kompletnie jeszcze poza cv i listem zadnych
              dokumentow nie widzieli.

              Ale fakt owszem nigdy niczego nie sprzedawalem ale jestem dosyc wygadany i nie
              boje sie Klienta. Pracowalem w kancelarii prawnej przy obsludze firm - nie
              przypominam sobie, zeby ktokolwiek podniosl na mnie choc odrobine glos. Coz
              pyskaty jestem:/ Moze to i zaleta...
        • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 21:40
          Dyrektor wspominala, ze dosyc ciezko u nich z realizacja planow i wlasnie ludzie
          im odchodza przez to, ze nie wyrabiaja planow, nie dostaja premii - kilka
          miesiecy i ida do konkurencji...

          Mi tak bardzo na pieniazkach nie zalezy (nie mysle narazie o rodzinie a sam tez
          nie mam duzych potrzeb) jak walsnie na zdobyciu doswiadczenia. Zreszta nie
          rozumiem tych osob, ktore co kilka miesiecy zmieniaja prace tylko dlatego, zeby
          dostac kilkaset zlotych podwyzki. Jednak, zeby sie czegos nauczyc to moim
          zdaniem te 2-3 lata powinnas popracowac na tym stanowisku.

          Na chwile obecna chce sie tylko utrzymac i troszke boje sobie, ze nie wiem czy
          do konca sobie poradze. Owszem mam jakies tam spore doswiadczenie najogolniej
          mowiac z "papierkami" i z utrzymywaniem klienta - tylko w kancelarii wydaje mi
          sie, ze praca z klienetm jednak troszke inaczej wyglada - rozwiazujesz jego
          problemy, nie mylisz sie - jest ok nikt nie ma do Ciebie pretensji i szef i
          klient jest zadowolony.

          A sprzedaz to jednak zupelnie cos innego - gadane mam ale "kitu" pociskac nie
          potrafie:/

          W kazdym badz razie dzieki za slowa pocieszenia.
          Mysle, ze jednak zdaja sobie troszke sprawe kogo wzieli i dadza mi troszke czasu
          na nauke. Bo nie wyobrazam sobie jak nigdy nie pracujac w Banku mam na starcie
          wyrabiac 100% normy:(
            • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 22:34
              No w kancelarii to na bardzo krotka mete....:/

              Na chwile obecna mam sprzecznosc - albo wciskam kit i realizuje plany sprzedazy
              - albo jestem rzetelny i utrzymuje klienta. Dotychczas dla mnie to byly dwie
              skrajnosci. Przy czym nauczylem sie, ze pod kazdym wzgledem lepiej byc zawsze
              rzetelnym - ba nawet czasem lepiej jest sie przyznac do bledu i szybko go
              naprawic nic uparcie twierdzic, ze nic sie nie stalo, nie moja wina, pewnie
              sekretarka zgubila...Moze na poczatku jest zle - ale jak znasz klienta rok, dwa
              lata to takie podejscie naprawde procentuje - chocby minimalizacja stresu.

              No coz jak sie nie sprawdze to wyleja mnie po 3 miesiacach. Nic sie nie dzieje
              dopoki nie mam na utrzymaniu rodziny. Zawsze uwazalem, ze jak mam cos
              "kombinowac" z praca to tylko teraz - bo majac rodzine na utrzymaniu juz sobie
              na wylecenie po okresie probnym nie moglbym pozowlic:/
                • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 23:11
                  No to jak tak u Was jest to debilizm totalny:/ Co mnie obchodzi, ze od
                  reklamacji jest inny dzial?? Wszedzie i zawsze liczy sie renoma - moj Klient, ja
                  mam z nim bezposrednio kontakt i mam byc ze mnie zadowolony.
                  Bo jak nie bedzie to sprzedam raz i nic wiecej.
                  I moze nie mam wielkiego pojecia o sprzedazy ale na zdrowy rozum wydaje mi sie,
                  ze budowanie portfela opiera sie na systematycznosci a nie na tym, ze co
                  miesiace szukam kompletnie nowych klientow na miejsce tych, ktorych w
                  miedzyczasie stracilem:/

                  Oj czuje, ze bede mial ciezko:/

                  Dobra pytanie z innej beczki - pominnmy pieniadze i premie. Jaki % normy musze
                  wyrabiac minimum aby utrzymac sie tam przez rok - dwa lata. Tzn. dokladnie
                  premia mnie nie interesuje ale jak bardzo musze byc efektywany aby nie zostac
                  zwolnionym za niska wydajnosc? (
                  Tak nawiasem mowiac przesledzilem kilka for o zarobkach w bankach i naprawde sa
                  ludzie skrzywieni troche - popracowali by chwile gdzie indziej to by im sie
                  wybilo z glowy na starcie 5k:)
                  • Gość: BW Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.08, 23:20
                    to jest troszke inaczej, klient bierze usluge i tyle go czasami widzisz....to jest wielka korporacja,nie kancelaria gdzie liczy sie nazwisko...musisz wyrobic 101% normy,zeby nie bylo problemow,ale z kazdym miesiacem najlepiej zebys wiecej sprzedawal,tak jest w sprzedazy- to wypacza czasami ludzi na cale zycie. Przez pierwsze 3 miesiace napewno bedziesz mial niska norme,wiec sie nie martw, na jakies szkolenie tez Cie wysla- naucza Cie tworzyc u ludzi potrzebe.
                    • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 13.07.08, 23:31
                      Mam miec 2 szkolenia, plus z tego co sie dowiedzialem wchodze podobno w dobry
                      okres bo wdrazacie nowy system wiec wszyscy beda sie go uczyc w tym samym czasie
                      co ja...

                      Tylko tak do konca nie rozumiem. Nie mowie, ze akurat w tym watku ale gdzie nie
                      czytam wszyscy narzekaja na prace w Banku. Ja mieszkam na Slasku - Bankow tu w
                      trzy i troche ale poza PKO BP i ING gdzie absolutnie zawsze sa kolejki - to z
                      tego co widze wszedzie jest totalny luzik a i jakos moi znajomi, ktorzy po
                      Bankach pracuja tez nie wygladaja na specjalnie zestresowanych....

                      Mam jeszcze jedno pytano...Hmmm nie wiem jak to powiedziec. W oddziale sa same
                      kobiety - bede drugim facetem po analityku.
                      Jak sie traktuje facetow w tej sytuacji - nie chce tutaj zadnych Pan obrazic ale
                      czy sie tworza jakies "zenskie klany" itp?? A Nas 2 to nie mamy co gadac:D??
                        • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.08, 00:04
                          No rodzunkiem byl dotychczas analityk teraz to beda dwa rodzynki:) Ale Dyrektor
                          mi mowila, ze az ja prosil o zatrudnienie jakiegos faceta wiec chyba nie bedzie
                          zle:)

                          Tylko z drugiej strony....troche kobiet - szefow to ja poznalem - i niestety
                          czasem to sa takie zmije, ze szok:/ Aczkolwiek nie wiem dlaczego ale im wyzsze
                          stanowisko zajmuja tym bardziej lagodnieja. Najgrosze sa swiezo upieczone
                          kierowniczki:( Nie wiem moze uwazaja, ze musza sie szybko wykazac:( Ja w kazdym
                          badz razie mialem z nimi nieciekawe doswiadczenia. Cale szczescie, ze ja
                          spokojny i bardzo cierpliwy czlowiek jestem ale jak juz mi ktos wejdzie na
                          odcisk to jak rykne to jest juz z drogi mi kazdy schodzi:/ A drugie szczescie
                          bylo takie, ze tlumaczyc sie nie musialem przed zadna z nich a przed Prezesem.
                        • Gość: kowianeczka Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.lodz.msk.pl 14.07.08, 00:57
                          Gość portalu: Menel napisał(a):

                          > Dobrze jest, jak jestes rodzynkiem:) Panie o wszytsko beda Ciebie
                          > prosic, zmiekczac Twoje imie, normalnie maskotka oddzialu.

                          Gorzej jak te panie to zimne feministki! Ja tam uważam, że zdrowa atmosfera jest jedynie wtedy, gdy jest mniej więcej pół na pół. Przyroda nie lubi nierównowagi, każda nierównowaga rodzi patologię.
                          • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 14.07.08, 01:33
                            Ja tam feministki lubie - bardzo konkretne osoby:) A jak mialem w przeszlosci z
                            kims tam problemy to przykro to stwierdzic ale to bylby po prostu glupie, bardzo
                            mlode dziewczyny, ktorym troszke odbilo:/
                            Im ktos starszy tym dojrzalszy i plec tutaj chyba nie ma znaczenia - aczkolwiek
                            tak mi sie trafilo, ze ja problemy akurat mialem z kobietami:( No i mam zle
                            wspomnienia:/

                            Drugi problem byl tak, ze ciezko im bardzo bylo zaakceptowac "prosby" osoby z
                            badz co badz ale z zewnatrz. Ale ja zawsze grzecznie prosilem - no a jak ktos do
                            mnie z buta....to sie przekonal, ze bas brzmi mocniej od sopranu. Pozalily sie
                            Prezesowi i skonczylo sie tak, ze przestalem rozmawiac z Paniami Kierowniczkami
                            a zaczalem z Panem Dyrektorem. I dla mnie sie problemy juz skonczyly:)

                            No coz ale chamstwa to ja nie trawie:( Byc moze dlatego, ze zdaje sobie sprawe z
                            tego, ze mozna kogos "zgnoic" totalnie - zupelnie nie obrazajac tej osoby ani
                            nie podnoszac na Nia glosu. A po czyms takim to jeszcze nawet bardziej cenisz
                            swojego szefa. Baaa czasem wystarczy jedno spojrzenie i chcesz sie pod
                            wykladzine schowac:)
                            • Gość: ten analityk Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.185.jawnet.pl 15.07.08, 23:04
                              > No rodzunkiem byl dotychczas analityk teraz to beda dwa rodzynki:) Ale Dyrektor
                              > mi mowila, ze az ja prosil o zatrudnienie jakiegos faceta wiec chyba nie bedzie
                              > zle:)
                              >

                              Haha, ile to się człowiek nowych rzeczy dowie o sobie i swoim dyrektorze
                              przeglądając internet to aż trudno uwierzyć :))

                              I bez nerwów u nas w oddziale nie ma żadnych jak to nazwałeś "żeńskich klanów"
                              także możesz spać spokojnie nie zjedzą Cię (ja jakoś przeżyłem tyle czasu to w
                              dwóch myślę że też damy radę :)

                              Widzę że podejście masz pozytywne i tego się trzymaj - dasz sobie radę, a
                              resztę zweryfikuje rzeczywistość i witamy w nowej pracy (od poniedziałku jeśli
                              dobrze pamiętam) pozdro.




        • Gość: gosc Re: Praca PKO BP zarobki, atmosfera itp... IP: *.adsl.inetia.pl 17.07.08, 14:47
          Wszedzie jest stres...albo Cie mobilizuje albo Cie paralizuje. A jest takie
          madre powiedzenie - kto sie nie boi ten pierwszy ginie.

          A plany.... nie sa po to aby o nich dyskutowac tylko aby je realizowac.

          Nie sprawdze sie - odejde albo mnie wyleja. Nikt mnie nie zabije, nikt mnie nie
          zje - zyje i bede zyc dalej:)

          To tylko praca - w zyciu liczy sie duzo wiecej niz tylko ona.

          Zdrowie, milosc, rodzina.... jak z tym sa problemy czlowiek moze zaczac sie
          martwic. Ale praca nie warto - ja przynajmniej nie chce "zejsc" na zawal przed
          40-tka:)
      • Gość: BogatyOjciec.info Nie szukajcie pracy na etacie, bo to głupota. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.08, 15:59
        Pracując na etacie stajesz się niewolnikiem, Twój szef mówi Ci co, jak, i kiedy
        masz robić. To straszne ale to prawda. wstajesz każdego dnia do pracy, by
        przywitać swojego szefa słowami w stylu: Dzień Dobry Szefie, co mógłbym dziś dla
        Ciebie zrobić? :) a zanim w ogóle pójdziesz do pracy to musisz się o nią prosić,
        wysyłać jakieś CV, łazić na rozmowy z jakimś pajacem w krawacie.. nie to jest
        upokarzające, że ktoś decyduje o Twoim życiu.

        Ja też tak pracowałem przez ponad 6 lat, ale w czas się opamiętałem i zacząłem
        powoli sam myśleć o swoim malutkim biznesie, który teraz pozwala mi żyć bez
        wykonywania żadnej pracy. Do swojej firmy tez nie chodzę bo jej nie mam, ale mam
        przychody pasywne, czyli takie które pojawiają się regularnie pomimo tego że nic
        nie robię (lub prawie nic). Zajmuje się wynajmem nieruchomości (kupionych na
        kredyty).

        Zmobilizowałem się po przeczytaniu pierwszej z książek Roberta Kiyosaki - Bogaty
        Ojciec, Biedny Ojciec. Nie chcę Was na siłę namawiać żebyście je czytali,
        chociaż mi bardzo pomogły i tak naprawdę zmieniły one moje życie finansowe a
        także osobiste.
        Darmowe fragmenty znajdziecie na polskiej stronie Roberta Kiyosaki -->
        www.BogatyOjciec.info

        Aby stać się bogatym, nie musisz posiadać specjalnego wykształcenia ani
        wyszukanych umiejętności. Tak naprawdę wielu ludziom wykształcenie przeszkadza w
        dojściu do prawdziwego majątku, bo szkoła czy uczelnia wpoiła im mentalność
        etatowego pracownika, który ma być posłuszny i ma wykonywać zadania powierzone
        mu przez kogoś, a to blokuje jego samodzielność. Taki pracownik, potem nigdy nie
        da sobie sam rady jeśli zostanie zwolniony, i musi szukać kolejnej pracy i
        płaszczyć się przed kolejnym szefem..
        Książka Bogaty Ojciec ( tu jest fragment -
        www.bogatyojciec.info/bogaty-ojciec-biedny-ojciec.htm ) nauczy Cię, jak
        rozwinąć skrzydła swojej niezależności i jak się wydostać z wyścigu szczurów -
        czyli pracy na etacie, w której bogacisz innych, zamiast siebie.

        życzę wytrwałości w dążeniu do osiągnięcia wolności finansowej :) i jeszcze raz
        powtarzam NIE SZUKAJCIE PRACY – bo będziecie pracowali na czyjąś przyszłość sami
        dostając tylko jakieś ochłapy z tego co wypracujecie..

        ....

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka