wieslaw.rewerski
29.09.03, 16:55
W założeniach przyjętego przez rząd projektu ustawy budżetowej na rok 2004
napisano, że bezrobocie wyniesie 17,8%. Oznacza to, że wobec jedynie
minimalnego zmniejszenia się tego wskaźnika należy spodziewać się utrwalenia
patologicznych zjawisk na rynku pracy. Na przykład takich, jak korupcja przy
obsadzaniu miejsc pracy, nepotyzm, wszechwładza i arogancja pracodawców,
lekceważenie przez nich prawa i zwykłej przyzwoitości, marnotrawienie
kapitału wiedzy i wykształcenia.
Nie należy spodziewać się zdynamizowania gospodarki przez zapowiedziane
obniżenie stopy podatku dochodowego od podmiotów gospodarczych do 19%. Jest
to jedynie półśrodek, który nie da spodziewanego efektu choćby dlatego, że
identyczną obniżkę stopy podatku zapowiedziano na Słowacji. U naszych
południowych sąsiadów obowiązują jednak dużo prostsze przepisy regulujące
działalność gospodarczą. Wyraża się to choćby w tym, że zawieranie umów
gospodarczych wymaga u nich łącznie 420 dni, podczas gdy u nas wskaźnik ten
przekracza 1000 dni. Oznacza to, że przy tych samych stawkach podatku nadal
będzie dzieliła nas przepaść pod względem swobody gospodarowania. Nie
spodziewajmy się więc napływu do Polski kapitału niezbędnego do wzrostu
gospodarczego...
Przyjęte w założeniach ustawy budżetowej wskaźniki wzrostu są więc mrzonkami.
Podstawą dla ich sformułowania jest ekstrapolacja tegorocznego ożywienia,
które jednak nie wyniknęło z żadnych działań prowzrostowych rządu, ale jest
jedynie koniunkturalnym wahnięciem wskaźników. Wejściu w fazę trwałego
wzrostu przeszkodzi też założony wzrost zadłużenia publicznego. A zaczyna ono
osiągać poziom tak dalece niebezpieczny, że widmo krachu porównywalnego z
argentyńskim staje się coraz bardziej realne.
Czego spodziewacie się w tej sytuacji, Państwo bezrobotni? Czy nadal
wierzycie, że przy polityce gospodarczej realizowanej przez administrację
Millera macie jakąkolwiek szansę na znalezienie pracy? Czy Wasze zaufanie do
niej jest tak wielkie, że apele o zorganizowanie się i wzięcie władzy we
własne ręce nadal uważacie za pozbawione sensu?
Wiesław Rewerski
pan_bezrobotny