Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      w ktorym kraju najlepiej juz po pracy?

    02.10.03, 05:00
      • Gość: Numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.goldcoast.qld.gov.au 02.10.03, 05:10
        tak to bywa z komputeram, wczesniejsze wcisniecie (moze emocje)
        spowodowly wyslnie pytania.
        A pytanie jest w sumie :proste. W ktorym kraju ,jezli juz skonczymy-
        wczesniej, lub pozniej pracowac "na calego", jest najlepiej
        sobie zyc. Wczesniejsza emerytura, przepracowne-dlugie lata.
        Wygrana wieksza suma pieniedzy.i tak dalej.
        Ciekawe moga byc spostrzeznie Tych ktorzy- juz w innych krajach,
        zwyczajnie odpoczywaja lub sobie juz- nie pracuja. A ewetualnie
        sie osobiscie-rowijaja. Czyli nie sa zestersowani ze: musza koniecznie
        isc do pracy.Ciekawe ...jak to wyglada w roznych krajach i w Polsce ,oczywiscie
        tez.
        pozdrawiam
        • Gość: Saba Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.adsl.wanadoo.nl 02.10.03, 19:56
          w NL wlasciwie calkiem niezle sie zyje emerytom, gorzej bedzie za
          kilkadziesiat lat z powodu nizu demograficznego, dlatego coraz wiecej ludzi
          decyduje sie na dodatkowe ubezpieczenia emerytalne umozliwiajace zanichanie
          pracy wczesniej niz standardowo.
          Emeryci wolny czas spedzaja podrozujac, zwiedzaja wszystko to czego nie
          zdazyli zobaczyc za mlodu.
          a jak juz jest sie na tyle posunietym wiekowo, ze wymagana jest opieka to
          ludzie ci przenosza sie do domow seniorow, sa rozne rodzaje, ale wiekszosc
          oferuje na miejscu pranie, sprzatanie, jedzenie i opieke lekarska. rzadko
          dziadkowie czy rodzice mieszkaja wspolnie z mlodszymi pokoleniami w jednym
          mieszkaniu / domu, jak to ma miejsce w polsce.
        • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 06.10.03, 09:49
          Ciekawy artykul ukazal sie w australisjkiej prasie-( troche bedzie po
          angielsku,poniewaz dotyczy, sposobu na zycie i sposbu na prace w
          Australii),prawdopodobnie te sprawy sa ,tez znane w Zeladnii."
          "GREY NOMADS GO WORKABOUT"
          Hit the road Jac (and Jill) for life of fun, and casual work,found aut why it's
          great.
          Czyli praca -porozujac po Australii- znajdujac prace chwilowa-tymczasowa.

          Would'n it be nice to trawel the country,picking up a job here and ther,working
          less, that half the time to pay your way?

          Byloby bardzo dobrze podrozowac, po kaju biorac prace ,tu i tam pracujac
          mniej, ale polowe czasu spedzic na wlasnym wyborze: czytajcie podrozowac.

          Nie jest to znowu, az tak dalekie marzenie w Australii. W tym kraju istniej,
          250 do 300 tysiecy( -miejsc pracy dla ludzi ktorzy, wybrali inna forme zycia
          i pracy- czyli ludzi ktorzy pracujac-okazjonalnie,podorzujac po Australii).
          Na rynku wydawinczym, pokazla sie publikacja -Bary Brebnera
          "Workabout Australia".Przewodnik po miejscach pracy w Australii, gdzie
          zesonowo-podruzjac mozna sobie pracowac w roznych zwaodach.
          Obejmuje 137 roznych miejsc , w tym 38 w Qunsland.
          Nie sa to tylko ludzie, z plecakami (backpacers) zbierajacy jablka i zrywjacy
          len na polach, czy tez praujacych w, knajpkach lub pubch.
          Okazuje sie ze, bardzo duza grupa osob w Australii -po skonczeniu 50-lat zycia,
          zaczyna podrozowac po tym kontynencie- jednoczesnie pracujac okazjonalnie.
          Ta grupa nazywa sie "grey nomad"-zieloni nomadzi.
          Bardzo duzo z tych osob podrozuje, w przyczepach kampingowych, poniewaz
          Australia ma fenomenalnie- przygotowane miejsca-kampingowe, gdzie mozna sobie
          mieszkac w zaleznosci, od- czasu nawet kilka lub kilkanascie miesiecy ,w jednym
          miejscu
          ludzie zmieniaja zawody,po zakonczeniu normalnej pracy pracownicy otrzymuja
          emerture, lub specyjalnie odkladane przez lata pieniadze.Dzieci odchowane -
          poszly swoja droga. Kontynet korci-swoja przyroda i przestrzenia.
          I zieloni Nomadzi ruszaja- w kontynent z przyczpami kampingowymi.
          Podrozuja -jednoczesnie pracujac w roznych miejscach-w roznych zawodach.
          W turystyce, szpitalnictwie, przy zbiorach owowcow i warzyw,sprawch budowlanych
          na farmach. Wybor zalezy do tego co potrafimy robic, lub do czego jestesmy
          predysponowani. Czesto ludzie zmieniaja swoje zawody- ucza sie nowych
          kompozycji-po skonczeniu 50 lat swojego zycia!!!!Poniewaz Australiia
          jest turystycznie -bardzo rozwinieta ,wiec duzo ludzi -"zielonych nomadow"
          znajduje nowe zawody, pracuje w parkach narodowch. Fenomenalne zjawisko
          pojawienia sie :energii u ludzi ktorzy skonczyli 50-lat zycia i chca,
          podruzjac-poznawc kontynent, a jednoczesnie to mobilzuje ich do-wielkiego
          osobistego dzialnia.Duzo ludzi -rezygnuje z normalnej pracy, poniewaz stresy
          ktore, pojawiaja sie sa czesto zbyt zabojcze dla organizmu.
          Pieniadze sa dobre ale- czesto zdrowie i samopoczucie wlasne jest wazniejsze.
          Kwestia wlasnego wyboru.
          c.d.n.

          pozdrawiam


      • pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 03.10.03, 00:35
        hi Numbat, mam wrazenie ze pisales rowniez u Saby.
        podjales temat wlasciwie zblizony a skoro piszesz z Australii, to tutaj
        roznicy duzej nie ma. mam na mysli pracujesz czy nie pracujesz, caly czas
        czuje sie jak na wakacjach!
        no oczywiscie, wazne jest to podloze finansowe, ale wroce do korzeni, kazdy
        patrzy na sprawe individualnie. ludzie bezrobotni maja gwarantowana emeryture,
        fakt, ze jest skromna ale przezyc sie da.
        natomiast emerytura ludzi pracujacych, to tez sprawa individualna, bo oprocz
        tego co pracodawca odklada ( wprowadzono compulsory super legislation ), mozna
        przeciez odkladac sobie cos extra na boku. no i dochodza roznego rodzaju
        inwestycje
        pozdrawiam cieplo
        • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 03.10.03, 03:53
          pysiek13 napisała:

          > hi Numbat, mam wrazenie ze pisales rowniez u Saby.
          > podjales temat wlasciwie zblizony a skoro piszesz z Australii, to tutaj
          > roznicy duzej nie ma. mam na mysli pracujesz czy nie pracujesz, caly czas
          > czuje sie jak na wakacjach!
          > no oczywiscie, wazne jest to podloze finansowe, ale wroce do korzeni, kazdy
          > patrzy na sprawe individualnie. ludzie bezrobotni maja gwarantowana
          emeryture,
          > fakt, ze jest skromna ale przezyc sie da.
          > natomiast emerytura ludzi pracujacych, to tez sprawa individualna, bo oprocz
          > tego co pracodawca odklada ( wprowadzono compulsory super legislation ),
          mozna
          > przeciez odkladac sobie cos extra na boku. no i dochodza roznego rodzaju
          > inwestycje
          > pozdrawiam cieplo

          Witam!
          Tak masz racje w Australii czujesz sie jak na "wielkich wakacjach"
          to racja moze klimat , moze inne spojrzenie na sprawy zycia, istnienia.
          Wlasnie ogladalem sobie -strone rzadu australijskiego dotyczacego-roznych
          swiadczen- emerytalno-pienieznych( kurcze emerytem nie jestem:))) ale warto
          poszperac w rozncych zrodlach), okazuje sie ze Australia ma porozumienie
          z kilkunastoma krajami- jezli chodzi o wyplacanie swidczen emerytalnych-
          lub jezli wczesniej np.chorobowo przeszedles na "zasluzony odpoczynek".
          Z jednej strony fajna sprawa: bo mozezs sobie mieszkac w roznych krajach
          i otrzymywac pieniadze z Australii, i tak jak Saba wspominla(dotyczy do
          Holandii), ale tez Austrlii: duzo ludzi sobie
          mieszka i porozuje gdzies tam.Australia ma porozumienie np: z New
          Zeland,Anglia, Irlandia, Szkocja , Canada,Holandia, Niemcy,
          Szwecja,Wlochy,USA,-i kilka innych krajow.
          Czyli mozesz mieszkac sobie w pewnych krajach i nie bac sie, ze nie otrzymasz
          swiadczen.W pewnych krajach otrzymujesz swidczenia-danego kraju.
          To dotyczy np. porozumineia Australia-New Zeland, w innych krajach
          otrzymujesz- emeryture z Australii. Sa to tez sprawy indywidulanych porozumien
          miedzy: rzadem australijskim a rzadem danego kraju.Dotyczy to tez spraw
          ubezpieczen ktore, sa w tym wypadku bardzo wazne.
          Tak jezli chodzi o inwestycje to tez, mozna sobie odlozyc na-emeryture.
          Dochodza inne fundusze inwestycyjno-emerytalne.
          W Australii popularne jest, wplacanie poprzez pracodawce: specyjalnej stawki
          na tzw. fundusz emerytalny, oczywiscie Ty sam tez mozesz prywatnie, sobie
          pewne sumy wplacac.Oczywscie -taki fundusz z kazdym rokiem -procentuje.
          Zdaje sie ze ,to zaczelo byc popularne tez, w Polsce.
          cieplo pozdrawiam
          • Gość: Asia Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.dodd.co.nz 03.10.03, 05:00
            no coz w Polsce bylo popularne przez pare lat, teraz z tym troche gorzej bo
            kupe ludzi stracilo pracy lub zarabia mniej niz poprzednio i odkladanie na
            emeryture nie bardzo zdaje egzamin, oczywiscie mowie tu o wiekszosci
            spoleczenstwa bo ci ktorych na to stac to sobie oczywiscie odkladaja w taki czy
            inny sposob. W Polsce nie jest latwo ludzi przekonac do odkladania, (moze
            bedzie latwiej jak EURO bedzie srodkiem platniczym. Kupe ludzi pamieta jak
            odkladali na mieszkania czy tez na nauke dzieci, wtedy kiedy odkladali to byly
            to z pensji spore pieniadze, po latach okazalo sie ze to co ZUS czy inne
            instytucje wyplacaja po latach 20 np to poprostu smieszne pieniadze (na kawe z
            ciastkiem) tak ze i nie ma sie co dziwic ze trudno ludzi przekonac do
            odkladania pieniedzy. Ja mam jakies tam pieniadze na tzw II filarze ale odebrac
            bede dopiero mogla jak dojde do wieku emerytalnego i to jak pojade to Polski,
            ot takie to wszystko pogmatwane w naszym kraju zupelnie jakby z zalozenia mialo
            to byc przeciw ludziom a nie dla nich. No ale moze sie kiedys polepszy :)
          • pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 03.10.03, 11:05
            witam Numbat, ciekawe w jakim departamencie pracujesz, ze masz jeszcze
            podlaczony internet? w wiekszosci departamentow niestety internet jest
            niedostepny, jestes wyrozniony z powodu stanowiska czy w QLD to standard? tak
            pytam z ciekawosci.

            a wracajac do tematu, to piszesz, ze ostatnio poczytales troche o tym co sie
            ludziom nalezy na emeryturze, no i slusznie, trzeba wiedziec co w trawie
            piszczy. badz tylko ostrozny z przekazywaniem informacji, bo z ta emerytura
            platna za granicami Australii to nie takie proste. trzeba miec co najmniej 10
            lat przepracowanych w Australii.

            zgodze sie tez z Saba, ze zycie na emeryturze tutaj nie ma porownania z zyciem
            na emeryturze w Polsce, a przykro. moze i ta sprawa wyrowna sie wkrotce .
            pozdrawiam
            • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 06.10.03, 09:06
              pysiek13 napisała:

              > witam Numbat, ciekawe w jakim departamencie pracujesz, ze masz jeszcze
              > podlaczony internet? w wiekszosci departamentow niestety internet jest
              > niedostepny, jestes wyrozniony z powodu stanowiska czy w QLD to standard? tak
              > pytam z ciekawosci.
              >

              > ludziom nalezy na emeryturze, no i slusznie, trzeba wiedziec co w trawie

              Witam Pysiek i pozdrawiam wszystkich.
              Nie nie pracuje w zadnym departamencie, chcociaz bylo blisko( zbyt ruchliwy
              jestem...lubie podroze)( a tak na marginesie) dzwonilem do kolezanki, ktora
              pracuje w Qunslad w departamencie- i sprawdziala-portal gazety wyborczej dziala
              bez problemu-w jej departamencie, czyli nie zostal zablokowany.:))),
              (ciekawostka)
              wiesz zwyczajne majac komputer, czy tu czy tam,
              szukam sobie ciakawych spraw jezli chodzi o Australie i inne hsitorie, poniewaz
              jak wiadomo dobra informacja i wiadomosci to czasami wiecej "niz zyla
              zlota".Podobno stara legenda przodkow glosila: jezeli masz dobra informacje,
              to mozesz przeniesc gory zlota:)))....)))lub wyemigrowac legalnie:)))albo na
              emerturze mieszkac w roznych krajach...rzecz gustu i upodoban
              Jezeli chodzi o swiadczenia emerytalne i jakie kraje maja porozumienie z
              Australia to proponuje zerknac w:
              www,.centralink.gov.au -sekcja-oversas
              "Australia have agreements with social security coverage:
              Austria,Canada,Cyprus,Denemark,Germany,Irland,Italy,Malata,The Netherlands,
              New Zealand,Portugal,Spain,USA
              Australia International Social Agreements Factsheets-each country.
              Bardzo ciekawe informacje.
              Pozdrawiam
              • Gość: pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.b.007.syd.iprimus.net.au 07.10.03, 00:03
                • pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 07.10.03, 00:11
                  hi Numbat,

                  adresy ktore podajesz ja osobiscie znam, ale napewno sa przydatne dla ludzi
                  zainteresowanych, widac ze nalezysz do ludzi poszukujacych i to wazne, bo
                  osobiscie nie lubie ludzi typu 'cieple kapcie, piwko i TV'.

                  moje pytanie o inertnet bylo kierowane czysta zyczliwoscia, nie zlosliwoscia,
                  sama pracuje w Gov i wiem ze tego rodzaju activity sa against 'code of
                  conduct'.

                  pozdrawiam
                  • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 07.10.03, 06:57
                    pysiek13 napisała:

                    > hi Numbat,
                    >
                    > adresy ktore podajesz ja osobiscie znam, ale napewno sa przydatne dla ludzi
                    > zainteresowanych, widac ze nalezysz do ludzi poszukujacych i to wazne, bo
                    > osobiscie nie lubie ludzi typu 'cieple kapcie, piwko i TV'.
                    >
                    > moje pytanie o inertnet bylo kierowane czysta zyczliwoscia, nie zlosliwoscia,
                    > sama pracuje w Gov i wiem ze tego rodzaju activity sa against 'code of
                    > conduct'.
                    >
                    > pozdrawiam

                    Witam!!!
                    Wiesz nie potraktowalem tego jako zloslwosc, a raczej jako zyczliwosc:)))
                    ( w koncu mieszkamy w Australii:)).
                    Poniewaz lece do szpitala na fizjoterapie, to troch sie spiesze.
                    (Widzisz to tak sie dzieje, kiedy czlek zbyt chce-zrobic siebie aktywnym
                    sportowcem.:))) ale bedzie ok, mala kontuzja ( sciegna pod kolanem-sie
                    "troche" roziagnely).Ale masazystki sa super.Po kazdym zabiegu -mam chec na
                    bieganie. Wktotce napisze ,wiecej australijskich -roznych spraw.

                    cieplo pozdrawiam

                    ps. w ktorym miejscu mieszkasz w Australii?.
                    Mozliwe ze pisles gdzies ,ale umknelo mi to uwadze. Tyle ciekawych
                    wypowiedzi w tym forum ( szczegolnie w forum "Wyjazd z kraju")
                  • Gość: Peter Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.dialup.xtra.co.nz 07.10.03, 10:01
                    wiem ze tego rodzaju activity sa against 'code of
                    > conduct'.

                    Masz to w kontrakcie?
                    Ktos to sprawdza?


                    • Gość: pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.dewr.gov.au 08.10.03, 04:39
                      jasne, podpisalam the Australian Workplace Agreement, trzeba to podpisac.

                      pozdrawiam
                    • Gość: pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? IP: *.dewr.gov.au 08.10.03, 04:41
                      Hi Numbat,
                      zycze powodzenia z fizjo, no ale jak masazystki sa OK, to tylko dawac sie
                      masowac!

                      ja jestem ONA, i mieszkam w Sydney
                      tez sie spiesze, ale napisze pozniej
                      moc pozdrowien
                      • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 13.10.03, 06:59
                        Gość portalu: pysiek13 napisał(a):

                        > Hi Numbat,
                        > zycze powodzenia z fizjo, no ale jak masazystki sa OK, to tylko dawac sie
                        > masowac!
                        >
                        > ja jestem ONA, i mieszkam w Sydney
                        > tez sie spiesze, ale napisze pozniej
                        > moc pozdrowien

                        Witam" Ona":))) i oczywiscie cieplo pozdrawiam.
                        Wlasnie "lece" sobie- na masaze.Ach- ale bedzie lepiej.
                        Przegladalem teksty- ciekawe dalsza czesc- "Wyjazd z kraju".
                        Pozniej napisze.
      • pysiek13 Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 13.10.03, 07:45
        tak nie masz czasu, bo sie masujesz, czy inne powody/ zartuje

        rzeczywiscie, u Asi ciagle cos sie dzieje, moze wiec wrocisz na ta strone i
        poprzesz mnie co do 'bezinteresownej niezyczliwosci'.
        Lombat sie wypowiedzial, a mam wrazenie ze on tez pisze z Au, ze on ma same
        najgorsze doswiadczenie. co ty myslisz?
        cheers
        • numbat Re: w ktorym kraju najlepiej juz po pracy? 13.10.03, 09:33
          pysiek13 napisała:

          > tak nie masz czasu, bo sie masujesz, czy inne powody/ zartuje
          >
          > rzeczywiscie, u Asi ciagle cos sie dzieje, moze wiec wrocisz na ta strone i
          > poprzesz mnie co do 'bezinteresownej niezyczliwosci'.
          > Lombat sie wypowiedzial, a mam wrazenie ze on tez pisze z Au, ze on ma same
          > najgorsze doswiadczenie. co ty myslisz?
          > cheers

          Wiesz:))))

          Po takich masazach, mam jak najlepsza opinie o Australii:)))
          Mysle ze jak Lombat- doswiadczylby takich masazow to-od razu zmieni
          zdanie:)) a tak na powaznie, pozniej powroce i oczywiscie masz racje.
          Temat sam w sobie jest jak " dobry masaz".
          cieplo pozdrawiam

          ps. wzniose toast ( dzisiejszym wieczorem, dobrym australijskim winkiem,)
          za pozytywna zyczliwosc. W szpitalu otrzymalem pozwolenie,
          podobno winko wzmacnia tez.....pozytywne myslenie.

          Achoj do nastepnego stukniecia.
    Pełna wersja