niewiem_niemam
01.08.08, 16:11
Ciagle slysze i czytam na forach nt psucia rynku przez mlodych inzynierow,ktorzy godza sie pracowac za najnizsza kase. Moze w tym temacie wypowiedza sie "starsi wyjadacze", ktorzy proponuja te niskie stawki? Bo jak to mozna nazwac? Zmowa? Ludzie sie godza pracowac za jakakolwiek kase bo wcale tak rozowo po studiach nie jest,jak to lansuja w mediach hr'owcy,a za cos trzeba zyc. Moze w takim razie pracodawcy niech zatrudniaja sobie polonistow,czy dziennkarzy a nie inzynierow?