Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Drugi etap Warszawa-koszty dojazdu dla kandydayta

    IP: *.uznam.net.pl 07.08.08, 09:30
    Obecnie pracuję jako rep. Ale zrobiłem ostatnio mały eksperyment, który
    pokazuje jaki jest brak szacunku dla kandydata. Poszedłem na rozmowę o prace
    repa w innej firmie. Po bardzo miłej rozmowie, Pani poinformowała mnie że w
    ciągu dwóch dni się skontaktują z 3 kandydatami i oni pojadą na drugi etap do
    Warszawa. Odpowiedziałem że oczywiście ale mam kilka pytań. Rozmowa wyglądała
    mniej więcej tak:

    Ja: A jak wygląda rotacja przedstawicieli w firmie?

    Rekruter: Bardzo rzadko się zmieniają, na oferowanym stanowisku osoba
    pracowała 4 lata.... i tu zachwalanie jaka to wspaniała firma

    Ja: W takim razie rekrutacje nie są częste?

    Rekruter: Tak, dlatego tak trudno się do naszej firmy dostać.

    Ja: Świetnie, czyli rozumiem że skoro firma tak rzadko musi robić rekrutację,
    i spośród setek zgłoszeń wybierze te 3 najlepsze osoby które pojadą do
    Warszawy to nie będzie problemu aby zwrócić koszty dojazdu do warszawy (w moim
    przypadku około 250 zł IC) ?

    Rekruter: No wie Pan, takich rzeczy się nie robi itp itd ale postaram się o to
    dowiedzieć.

    O dziwo następnego dnia dzwoni ta sama miła Pani i zaprasza mnie do Warszawy.
    Oczywiście o kosztach dojazdu już nie pamiętała. A po moim przypomnieniu
    stwierdziła że nie ma takiej możliwości. Podziękowałem i powiedziałem że to
    jest brak szacunku dla kandydata i niech dzwoni do następnego "wybrańca".

    Zdaję sobie sprawę że ja mogłem tak zrobić bo mam pracę i mi na tej nie
    zależało. Ale całe te zachowanie firm wygląda na totalny brak szacunku i
    ignorancję. Może jak by więcej osób zaczęło sie o takie rzeczy pytać to coś by
    się zmieniło. Nie wyobrażam sobie jak np. osoba bez pracy ma ponosić koszty
    kilku takich wyjazdów zanim znajdzie się w odpowiedniej firmie. A druga sprawa
    to przecież tak na prawdę taki Field Force Manager raz na rok mógłby się
    ruszyć z tej Warszawy i być na rekrutacji. Dla niego koszty i tak zwraca
    firma. A obraz firmy by na tym zyskał.

    Ale trzeba jeszcze dużo czasu aż cywilizacja zapanuje w tym kraju.

    Pozdrawiam.
    Obserwuj wątek
      • betoniarrka Re: Drugi etap Warszawa-koszty dojazdu dla kandyd 07.08.08, 10:54
        Ja właśnie niedawno musiałam zrezygnować z drugiego etapu z tego względu.
        Stwierdziłam, że 10h w jedną stronę pociągiem to trochę przesada. Zwłaszcza, że
        dopiero zaczynam szukanie pracy jako rep i wątpię, czy wypadłabym zadowalająco.
        Ale jak mnie przyszpili i poczuję się pewniej, to kto wie? może sięgnę do
        pustoszejącego portfela bezrobotnego:(
      • Gość: sanddolla Re: Drugi etap Warszawa-koszty dojazdu dla kandyd IP: *.gprs.plus.pl 28.08.08, 11:19
        witam!! SWIETE SłOWA co napisales!! zgadzam sie w 100 %!!! z tym
        oddaniem pieniedzy pierwsza klasa! ogolnie zero szacunku dla ludzi.
        sam poszukuje pracy i nie usmiecha mi sie jezdzic do warszawy na
        pierwszy etap do firmy ktora ma kasy jak lodu na stronach w necie
        napisane ze pracownik i ludzie ksztaltuja ich wizerunek itp. caly
        czas sie zastanawiam czy tak trudno przyjechac im do miasta
        wojewodzkiego zeby rozbic choc pierwszy etap i nie narazac ludzi na
        koszta!szacun dla Lilly-a bo bylem na dwoch etapach i to u siebie w
        lodzi przyjechali do kandytadów !wiem ze to nie daleko z way do
        lodzi ale kazdy taki wyjazd to 70 pln i nie kazdy moze sobie na taki
        wypad pozwolic a co dopiero ludzie co maja jezdzic po 300 km!!
        ogolnie rowniez szcunek dla ludzi ktorzy tak jezdza za praca! ale z
        drugiej strony to naprawde firmy farmaceutyczne na to stac zeby
        pierwszy etap zrobic w terenie a nie u siebie np servier trzeba
        jechac do niech!! i to na kazdy etap!!
        • Gość: Michał A co powiecie na to? IP: *.stk.vectranet.pl 28.08.08, 12:01
          Kilka miesięcy temu zostałem zaproszony na rozmowę do firmy- Zakłady
          Mięsne Nove. To miała być pierwsza rozmowa. Pytam, czy rekrutacja
          będzie przeprowadzona na południu Polski- tutaj mieszkam i na ten
          region był wakat. Pani zdziwiona moim pytaniem, ja spokojnie
          tłumaczę,że w jedną stronę mam prawie 500 km a to dopiero pierwszy
          etap-miały być dwa. Ona tego nie rozumie, ciekawe czy sama jechałaby
          1000 km w dwie strony.
          I nic z tego nie wyszło, czemu ktoś nie potrafi zrozumieć,że powinno
          umówić się kilka-kilkanaście osób na 1-2 dni, przyjeżdża kierownik
          sprzedaży do hotelu, przeprowadzi rozmowy i wraca do domku.
          Olałem ich:)
          • asiam.33 Re: A co powiecie na to? 29.08.08, 23:44
            Mój mąż właśnie odebrał telefon z zaproszeniem na 1-szą rozmowę do Gdańska,
            gdzie firma ma swoją siedzibę. Mieszkamy na terenie górnego śląska. Nie rozumiem
            dlaczego firma o zasięgu ogólnopolskim, chcąca zatrudnić pracownika na terenie
            innego regionu, nie może przeprowadzić rozmów na tym terenie. Jeśli chcą
            uniknąć kosztów albo im się nie chce, mogliby np. przedstawić bardziej
            szczegółowo ofertę pracy przez telefon, czegoś więcej dowiedzieć się o
            kandydacie. Mąż miał w ubiegłym tygodniu taką zapowiedzianą wcześniej rozmowę
            telefoniczną, która trwała ok. pół godz. i dzięki temu dowiedział sie więcej o
            tej pracy więc mógł sobie ze spokojnym sumieniem to odpuścić.

    Popularne wątki

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka