Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Cieszycie sie z zarobkow na wysokich stanowiskach?

    IP: *.zone3.bethere.co.uk 07.08.08, 22:35
    W duzych, miedzynarodowych korporacjach (choc nie tylko) na wyzszych
    stanowiskach - niekoniecznie menedzerskich - mozna zarobic naprawde duze
    pieniadze.
    Nie jest niespotykana rzadkoscia 3-4 krotnosc sredniej krajowej.
    Mam na mysli pracujacych na etacie, lub na kontraktach.

    Nie mowiac juz o "managemencie".

    Dobrze, ze tyle maja? Cieszy Was to?
      • niewygodny Re: Cieszycie sie z zarobkow na wysokich stanowis 07.08.08, 23:50
        Czyjes zarobki - czy to 2000 czy 20000 nigdy mnie jakos nie cieszyly
        ani nie martwily. Raczej mam to gdzies, kto ile zarabia.
        Za to ciesza mnie moje wlasne.
        • Gość: Socjopeta Re: Cieszycie sie z zarobkow na wysokich stanowis IP: *.zone3.bethere.co.uk 08.08.08, 18:38
          Chodzi mi tu miedzy innymi o to, jaki mamy stosunek do tych, ktorzy spedzajac w
          pracy tyle samo co my, zarabiaja znacznie wiecej (kilkukrotnie) niz my -
          legalnie, na etacie.
          Akceptujemy z zadowoleniem ten fakt, czy nie do konca?
          Co o nich sadzimy?

          Rozumiem, ze Twoj stosunek jest obojetny. Sadzac po braku innych odpowiedzi,
          inni tez maja do tego stosunek neutralny.
          Brak odpowiedzi to tez jest odpowiedz.

          Koncepcja byla taka, ze byc moze X-y nie czuja sie z tym dobrze. Ze
          mozliwe ze nie wszystkim X-om podoba sie fakt, ze ktos inny wychodzac z domu o
          tej samej porze co my, wracajac rowniez o mniej wiecej tej samej godzinie, ma
          nieporownywalnie wiecej.

          Inni natomiast - Y-ki - moga byc pelni uznania i szacunku dla tej samej osoby -
          bo widocznie jest taki swietny, duzo lepszy, madrzejszy, skuteczniejszy,
          ........, ........... (do uzupelnienia) od Y-kow.

          Moja ciekawosc dotyczy tego, czy wiecej jest X-ow czy Y-kow. Jednak okazuje sie,
          ze tu na forum nie ma ani jednych ani drugich.

          Ciekawosc ta obudzila sie jako refleksja w wyniku roznych wypowiedzi na forach -
          zarowno tych w desen "jesli ktos zarabia 1200 netto i narzeka, to jest tylko i
          wylacznie sam sobie wynien" jak i tych drugich, typu "wkurza mnie, ze
          magazynier/ klnacy i spluwajacy bezzebny wul na budowie zarabia X razy tyle co
          ja jako asystent na panstwowej uczelni".
          • Gość: L Re: Cieszycie sie z zarobkow na wysokich stanowis IP: *.chello.pl 08.08.08, 18:49
            Nie bardzo rozumiem dlaczego ktoś miałby mieć do mnie negatywny stosunek dlatego
            że pracuję w korporacji (centrali banku) i lepiej zarabiam ...
            Z drugiej strony nie oczekuję jakiegoś uwielbienia z tego powodu
          • mijo81 . 08.08.08, 19:17
            Czyli chodzi o to czy nam żal dupę ściska że inni zarabiają
            więcej ??? Niektórym pewnie tak...ale to normalne że jedni zarabiają
            więcej a inni mniej, komunę mamy już za sobą
            • Gość: Socjopeta Re: . IP: *.zone3.bethere.co.uk 08.08.08, 19:57
              > Czyli chodzi o to czy nam żal dupę ściska że inni zarabiają
              > więcej ???

              Niekoniecznie :)
              Przeciez reakcja moze byc wrecz odwrotna. Co powiesz na podejscie, ze
              swiadomosc, ze mozna zarobic 4x, a nie X, na przykladzie naszego kolegi ze
              studiow, daje nam do myslenia.
              I wiemy wtedy, ze biorac go za przyklad warto na przyklad:
              - zmienic pracodawce
              - trzymac sie tego pracodawcy
              - podszkolic jezyk, ktory troche umiemy
              - olac jezyk ktory umiemy, i nauczyc sie innego
              - walczyc o podwyzke
              - przejsc sie do ortodonty by przestac seplenic
              - przekwalifikowac sie
              - poswiecic sie i zdobyc trudny do uzyskania ceryfikat A, B, C
              - olac zupelnie niepotrzebny certyfikat A, B czy C
              - zerwac z niektorymi zasadami (np. "dla Tepsy pracowal nie bede!" - wymyslam)
              - przeprowadzic sie
              - ubierac krotsze spodniczki i zainwestowac w biust, i uwypuklac urode
              - ubierac dluzsze spodnice i zaczac zakrywac biust i tonowac urode

              a to wszystko by polepszyc swoja sytuacje finansowa.

              Zgodzisz sie chyba, ze z takim podejsciem trudno mowic o zalu, ingerujacym w
              rejon dupy.

              Ale czy tak mysla Polacy, widzac zarabiajacego wiecej, czy moze raczej doszukuja
              sie przyczyn, dla ktorych tak naprawde powinien zarabiac mniej?
              • mijo81 Re: . 09.08.08, 17:45
                No właśnie, każdy reaguje inaczej. Jeden by się z siekierą na kolegę
                rzucił a drugi wziąłby z niego przykład :) Nie ma jakiś reguł, to
                zależy od charakteru człowieka.
      • Gość: brytfanna Re: Cieszycie sie z zarobkow na wysokich stanowis IP: *.acn.waw.pl 08.08.08, 19:28
        Pracuję na stanowisku menedżerskim w dużej międzynarodowej firmie - na etacie -
        i nie zarabiam nawet średniej krajowej. Tak więc są korporacje i korporacje, nie
        widzę sensu takich uogólnień.
    Pełna wersja