pannawybryk
12.08.08, 18:52
Po przeczytaniu tego artykułu musiałam się, normalnie, zalogować z irytacji. Szukam pracy od bite 1/2 roku i już szczerze mówiąc, zaczynam przez to powoli wpadać w depresję. Kelnerki- tylko z doświadczeniem (nie wiem ile musi być tego doświadczenia, bo 2 miesiące pracy w resteuracji jest za mało- pracowałam 12 godzin dziennie za 5 zł za godzinę nic nie jedząc i nie siadając), moje CV mają chyba we wszystkich knajpach w Toruniu, a nie zadzwonił nikt. Ulotki- ogłoszenia w prasie brzmi "do roznoszenia ulotek z Telepizzy, atrakcyjne wynagrodznie"- poszłam, 5 zł za godzinę(!). Wasze "Butiki"- " A jest pani w pełni dyspozycyjna, bo my w weekendy również pracujemy, więc student zaoczny odpada". Tysiące maili do klientów pracagazeta.pl- nic. Aktualnie zarejestrowana w PUPie jako bezrobotna i chodzę po przeróżnych firmach zeby mnie łaskawie przyjęli na staż (mieliby pracownika za darmo przez 1/2 roku) i również nic. Normalnie koszmar.