Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      A w Toruniu śmierć głodowa...

    12.08.08, 18:52
    Po przeczytaniu tego artykułu musiałam się, normalnie, zalogować z irytacji. Szukam pracy od bite 1/2 roku i już szczerze mówiąc, zaczynam przez to powoli wpadać w depresję. Kelnerki- tylko z doświadczeniem (nie wiem ile musi być tego doświadczenia, bo 2 miesiące pracy w resteuracji jest za mało- pracowałam 12 godzin dziennie za 5 zł za godzinę nic nie jedząc i nie siadając), moje CV mają chyba we wszystkich knajpach w Toruniu, a nie zadzwonił nikt. Ulotki- ogłoszenia w prasie brzmi "do roznoszenia ulotek z Telepizzy, atrakcyjne wynagrodznie"- poszłam, 5 zł za godzinę(!). Wasze "Butiki"- " A jest pani w pełni dyspozycyjna, bo my w weekendy również pracujemy, więc student zaoczny odpada". Tysiące maili do klientów pracagazeta.pl- nic. Aktualnie zarejestrowana w PUPie jako bezrobotna i chodzę po przeróżnych firmach zeby mnie łaskawie przyjęli na staż (mieliby pracownika za darmo przez 1/2 roku) i również nic. Normalnie koszmar.
      • Gość: DDDSA Re: A w Toruniu śmierć głodowa... IP: *.chello.pl 12.08.08, 19:06
        Spokojnie musisz miec po prostu pecha jezeli o taka prace ci chodzi
        napewno lada dzien znajdziesz . prawdziwy problem z pracą bedziesz
        miała jak skończysz te zaoczne studia ...no chyba że to politechnika
      • Gość: kowianeczka Re: A w Toruniu śmierć głodowa... IP: *.lodz.msk.pl 13.08.08, 06:16
        pannawybryk napisała:
        > Wasze "Butiki"- " A jest pani w pełni dyspozycyjna, b
        > o my w weekendy również pracujemy, więc student zaoczny odpada".

        Kolejny post świadczący o tym, że nie warto iść na studia zaoczne, wbrew temu, co niektórzy chcieliby twierdzić, że jakoby ten tryb studiów pozwala na zdobycie doświadczenia zawodowego. Buli się tylko kasę, a pracy nie można zdobyć nawet w butiku, phi, phi, phi.
    Pełna wersja