Gość: Filon
IP: *.gprs.plus.pl
13.08.08, 18:29
Moje pytanie brzmi jak wyżej. W przyszłym roku piszę magisterium z filozofii.
Jest to oczywiście kierunek ogólny i nie daje konkretnego zawodu. Dlatego
postanowiłem się "ukierunkować" ;-). Czy warto w mojej sytuacji zrobić np.
kurs z księgowości? Jak na takie kursy patrzą pracodawcy? Chodzi mi o
możliwość znalezienia po studiach jakiejś pracy w biurze. W dalszej
perspektywie myślałem o studiach podyplomowych na wydziale prawa i administracji.