Gość: Elma
IP: *.chello.pl
21.08.08, 16:21
Zatrudniłam sie w pewnej firmie jakis czas temu, początki nie były
łatwe bo musiałam sie wszystkiego uczyc od podstaw, a ze trafiłam
na wredne grono ludzi które wciaz patrzyli mi na rece i obrabiali i
śmiali sie ze mnie po katach ( dosc nieumiejetnie bo wszystko
słyszałam)stres generował u mnie pomyłki, nie mogłam sie skupic
sprawnie pracowac i oczywiscie ku uciesze "życzliwych" przylepiono
mi łate nie kumata.Minoł jakis czas, a po drodze zmienił sie szef.
Poprzedniego przesunieto do innego działu.Ja zdobyłam
doswiadczenie , zostałam oderwana od poprzednich wspolpracowników i
aktualnie radze sobie świetnie ,mam u szefa znakomita opinie. Wciąz
stawia przede mna nowe wyzwania, problem w tym ze wciaz
wspolpracujemy z działem ktorym kieruje moj były szef ktory pamieta
te poczatki i ma mnie za mało rozgarnietą do czego próbuje przekonac
obecnego szefa.Mam żal bo to bardzo niesprawiedliwe, co powinanm
zrobic?