Gość: kobitka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.08.08, 09:07
ach... mam taki dylemat rodzinny. Mój mąż pracuje w pewnej dużej firmie, jest
specjalistą, pracuje na produkcji i zarabia z nadgodzinami - soboty, nocki,
niedziele itp - około 4500.
Dostał propozycję przejścia do biura w tej samej firmie, praca od 8-16 od
poniedziałku do piątku i zarobki 3000 - czyli podstawa tego co ma teraz.
Ponieważ nie ma tam możliwości nadgodzin, dopłat za nocki, niedziele itp.
przynosiłby tylko 3000. no i mam dylemat - z jednej strony byłby w domu ale
kasy by nie było. w tej chwili po wszystkich opłatach jesteśmy w stanie moja
pensję odkładać a tak to bedzie ledwo, ledwo. Do tego moja praca niepewna.
Sama nie wiem co zrobić, mam z tego powodu doła bo on by chciał a ja się boję
o przyszłość, o to że nie damy rady.