Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      awans i mniej kasy :/

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.08, 09:07
    ach... mam taki dylemat rodzinny. Mój mąż pracuje w pewnej dużej firmie, jest
    specjalistą, pracuje na produkcji i zarabia z nadgodzinami - soboty, nocki,
    niedziele itp - około 4500.
    Dostał propozycję przejścia do biura w tej samej firmie, praca od 8-16 od
    poniedziałku do piątku i zarobki 3000 - czyli podstawa tego co ma teraz.
    Ponieważ nie ma tam możliwości nadgodzin, dopłat za nocki, niedziele itp.
    przynosiłby tylko 3000. no i mam dylemat - z jednej strony byłby w domu ale
    kasy by nie było. w tej chwili po wszystkich opłatach jesteśmy w stanie moja
    pensję odkładać a tak to bedzie ledwo, ledwo. Do tego moja praca niepewna.
    Sama nie wiem co zrobić, mam z tego powodu doła bo on by chciał a ja się boję
    o przyszłość, o to że nie damy rady.
      • annajustyna Re: awans i mniej kasy :/ 25.08.08, 09:40
        Roznica w zarobkach przeogromna:(((. Z drugiej strony awans tez wazny. Ale czy
        bylby to faktycznie awans, czy tylko zmiana stanowiska? Bo jesli awans, to niech
        maz pertraktuje!
      • zagubiona11 Re: awans i mniej kasy :/ 25.08.08, 13:16
        A może te 3000 PLn to tylko na parę miesięcy, jak się okaże, że mąż
        na nowym stanowisku sprawdza się znakomicie, to dostanie swoje
        poprzednie 4500, a przynajmniej noce i weekendy będzie spędzał w
        domu, a nie w pracy...
        • Gość: Peneloope Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.n.INTELINK.pl 25.08.08, 19:07
          Nie obraź się ale może zamiast o kasie pomyśl też o mężu. Może jest
          zmęczony, nie daje już rady, chciałby tez trochę odpocząć, a nie
          harówka w piątki i światki. Decyzja powinna należeć do męża. NA rękę
          to aż albo tylko 1000zł.
          • Gość: kobitka Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.icpnet.pl 25.08.08, 19:40
            ale ja podaje to co on dostaje na rękę - czyli minimum 1500 zł mniej. myślę o
            nim i stąd też mam te dylematy :/ z drugiej strony nie cieszy mnie perspektywa
            życia - szczególnie po obiecanych podwyżkach gazu, prądu itp. - z lękiem czy
            starczy na wszystko.
            • Gość: Pietrek Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.olsztyn.mm.pl 25.08.08, 22:48
              Dziwne...Awans i mniej kasy?Zazwyczaj jest odwrotnie...
              • jamesonwhiskey Re: awans i mniej kasy :/ 26.08.08, 00:34

                > Dziwne...Awans i mniej kasy?Zazwyczaj jest odwrotnie...

                no przeciez jego obecna pensja to za nadgodziny, nocki, weekendy i h.. wie co
                jeszcze
                a tak bedzie mial luz

                z drugiej strony byc traktowanym jak bankomat i wol do roboty to troche nie fajnie

            • Gość: logik to weź się sama do roboty pasożycie cholerny IP: *.chello.pl 26.08.08, 19:39
              > z drugiej strony nie cieszy mnie perspektywa
              > życia - szczególnie po obiecanych podwyżkach gazu, prądu itp. - z lękiem czy
              > starczy na wszystko.
      • Gość: Misioka Re: awans i mniej kasy :/ IP: 217.153.76.* 28.08.08, 14:18
        Logiku, kobitka pracuje, pisze jedynie, że pracę ma niepewną.

        Kobitko, piszesz "on by chciał" - to moim zdaniem dużo mówi.
        Widocznie czuje się wykończony. Pozwól mu podjąć decyzję, w końcu to
        on tę harówę może przypłacić zdrowiem, nie ciosaj mu kołków na
        głowie, nie strasz widmem powyżek i głodu.
        Skoro teraz odkładacie Twoją pensję, to po prostu nie będziecie jej
        odkładać i już. Zapytaj swojego męża czy jest teraz szczęśliwy? Może
        okaże się, że jest zupełnie inaczej niż Ci się wydaje. Nie
        histeryzuj.
        • Gość: wiki Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 14:11
          Z tego co rozumiem Twój mąż ma szansę przejść z pracy produkcyjnej
          (czyli pewnie po części fizycznej) do tzw. umysłowej.
          Tak niestety jest w większości przy pracy biurowej, że mimo, że
          czasem faktycznie pracuje się dłużej, to za nadgodziny nikt nie
          płaci.
          Jak zaczynałam pracę mnie osobiście wkurzało, że również
          początkujący szeregowy pracownik produkcyjny zarabiał więcej ode
          mnie, chociaż nieporównanie więcej czasu (i pieniędzy) poświęciłam
          na zdobycie wykształcenia. To jednak paradoks, podobnie jak teraz w
          przypadku Twojego męża.
          Niemniej na produkcji możliwości gdzieś się kończą, a jeśli mąż chce
          się rozwijać, to pewnie nie ma innej możliwości jak taki krok. Sama
          podpowiedziałam swojemu mężowi zmianę pracy na mniej płatną, ale za
          to bardziej rozwojową i zgodną z jego zainteresowaniami, bo co z
          tego, że ktoś się męczy za większe pieniądze, na dodatek bez
          perspektyw na awans.
          • marzeka1 Re: awans i mniej kasy :/ 29.08.08, 18:43
            A mąż nie jest zmęczony tymi "nocki, zmiany, nadgodziny"? Co jak z przemęczenia padnie ci na zawał? tym bardziej, że piszesz,że on jest raczej za zmianą.
            • Gość: kobitka Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.icpnet.pl 29.08.08, 18:50
              dałam mu wolną rękę - powiedziałam, ze ma sam podjąć decyzję.
              teraz też ma pracę umysłową tylko że na produkcji :) wykończają te ciągłe zmiany
              godzin pracy i czasem nawet 3 tygodnie co dzień w pracy.
              dzięki
              • Gość: ilan Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.109.jawnet.pl 29.08.08, 21:35
                a pomyśl latka lecą i za chwile on może mieć już doś, albo nie będzie w stanie
                pracować a wtedy zatrudnią silengo młodego, może to już czas przejścia do mniej
                płatnej ale bezpiecznej pracy, ta pensja też nie jest nagorsza, a czas dla
                rodziny, też jest cenny, pozdrawiam - tylko nie żałujcie tej Waszej decyzji
                jakaby ona nie była, na marginesie rzadko się zdarza taka okazja - powodzenia
      • Gość: aaaa Re: awans i mniej kasy :/ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.08, 13:53
        droga kobitko.
        Proponuje pozwolić mężowi na zmianę, bo się facet zajedzie.
        No ale zawsze wtedy dostaniesz jakąś kasę w odszkodowaniu.
        Jeśli tobie brakuje tych pieniędzy to proponuje samej brać
        nadgodziny i przynosić więcej kasy do domu!

        Jestem kobietą i uważam że skoro jest równouprawnienie to nie ma
        równych i równiejszych.
        Dziećmi może zająć się mąż, bo będzie wcześniej przychodził do domu,
        a ty do roboty!!!
        • kotorka Re: awans i mniej kasy :/ 05.09.08, 23:51
          kurcze, napisała, że dała mu wolną rękę. i napisala tez ze pracuje - ludzie
          czytajcie ze zrozumieniem.
    Pełna wersja