Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      studia wyższe a emerytura

    08.10.03, 13:12
    Czy ktoś się może orientuje w jakim wymiarze okres studiów wyższych liczy
    się do emerytury? Mam 25 lat, jestem studentem trzeciego roku, zastanawiam
    się więc czy opłacałoby mi się teraz zatrudnić za najniższą pensję krajową,
    bo czy w związku z tym składki ZUS jakie zostaną za mnie odprowadzone
    sprawią, że będę miał w przyszłości wyższą emeryturę niż tylko studiując?
      • Gość: nimo Re: studia wyższe a emerytura IP: *.pcz.czest.pl 08.10.03, 15:15
        O ile wiem, po reformie z 99 roku okres studiow w ogole
        nie ma wplywu na emeryture. Po prostu licza sie tylko
        odprowadzone skladki, a tych na studiach nikt nie placi.
        • Gość: Aa Re: studia wyższe a emerytura IP: *.bluu.net 08.10.03, 15:27
          Okres studiow zalicza się do stażu pracy jako okres bezskładkowy, więc w
          pewnym sensie ma wpływ na emeryturę. Trzeba mić studia ukończone bo jak nie ma
          się dyplomu to wtedy nie liczą się.
          • Gość: nimo Re: studia wyższe a emerytura IP: *.pcz.czest.pl 08.10.03, 15:35
            Ale o kim piszesz, o ludziach, ktorzy skonczyli studia przed wejsciem
            w zycie nowej ustawy, czy o tych ktorzy koncza je teraz?
            • Gość: Tmp Re: studia wyższe a emerytura IP: 195.117.30.* 09.10.03, 14:43
            • Gość: Tmp Re: studia wyższe a emerytura IP: 195.117.30.* 09.10.03, 15:04
              Sorki za pustkę powyżej.
              Co zmieniła nowa ustawa i czy coś w ogóle w tym temacie to nie wiem. Tak jak
              pisze Aa jest "po staremu" studia liczą się jako okres nieskładkowy. Oczywiście
              muszą być ukończone, a liczą się w takim wymiarze ile miały trwać, to znaczy
              studia pięcioletnie liczy się pięć lat choć studentowi zajęło ukończenie ich
              lat siedem czy dziesięć (nie opłacało się być wiecznym studentem). Ale jako
              okres nieskładkowy żeby się liczył do wymaganego do emerytury stażu pracy nie
              może przekroczyć 1/3 okresów składkowych.
              Przykład: Kowalska miała 5 lat studiów, 2 lata urlopu wychowawczego, pół roku w
              sumie wszystkich chorobowych i 13 lat normalnej składkowej pracy, to nie ma
              prawa do emerytury. Wymgany okres pracy jest 20 lat, ale Kowalska go nie
              osiągnęła, bo ma za dużo okresów nieskładkowych. 13 lat jej się liczy ok, ale z
              pozostałych tylko 1/3 z tych 13, czyli tylko 4,333... razem 17,333... za mało.
              Jest tak jakby nie uznano jej tych studiów. Ale gdyby miała 5 lat studiów i 15
              lat składkowej pracy, to by miała uznane całe 5 lat i prawo do emerytury. Z tym
              że jeszcze musiałaby mieć osiągnięty wiek emerytalny.
              To tak w skrócie. Wniosek - nie opłaca się leserować (przynajmniej
              oficjalnie) :-)
              • Gość: Tmp Re: studia wyższe a emerytura dodatek IP: 195.117.30.* 09.10.03, 15:16
                I jeszcze co do początkowego pytania, zawsze lepiej opłaca się zatrudnić i
                ciułać sobie okresy składkowe. Ale mam poważne wątpliwości, czy pracodawca
                zechce Cię zatrudnić na umowę o pracę i płacić za Ciebie ZUS. Bo za studenta
                ZUS nie jest obowiązkowy, jeżeli jest to umowa-zlecenie. Tak więc pracodawcy
                brdzo chętnie zatrudniają na umowę-zlecenie studentów, wysokość płacy nie ma tu
                żadnego znaczenia, a gdy już musieliby płacić ZUS, wymieniają sobie człowieka
                na następnego studenta. A gdy skłamiesz i powiesz że nie jesteś studentem, to
                nawet gdy Cię pracodawca zatrudni za tę minimalną, a potem się dowie,
                że "niepotrzebnie" płacił ZUS, wywali Cię z miejsca...
    Pełna wersja