Gość: wyrolowana
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
31.08.08, 14:13
Przyjechałam na kilka dni do Polski i spotkałam się z kilkoma znajomymi- i,
nie ukrywam - mały szok.
Rozmowa zeszła na prace i ku pozytywnemu zaskoczeniu usłyszałam, że wcale źle
nie jest jeśli chodzi o płace - nie jest rzadkością średnia krajowa (znajomi
mają zwykle 28-29 lat).
Jednak to co mnie zdziwiło to ile czasu niektórzy spędzają w pracy w tygodniu
- jedna dziewczyna podobno 50-55 godzin żeby się z wszystkim wyrobić, inna
koleżanka podobnie, a znajomy pamięta pamiętny tydzień nieprzekraczający 40
godzin pracy w tygodniu ponad 2 lata temu.
Czy to normalne, czy mnie tak trochę w konia robią i przekoloryzowują? Wiem,
że to może się zdarzać, ale to chyba raczej rzadkość a nie standard?
Powiedzcie, bez niepotrzebnej przesady, ile zwykle pracujecie godzin
tygodniowo, a ile jest w umowie? Jak płatne są te nadgodziny?