Gość: albiceleste
IP: *.ghnet.pl
01.09.08, 22:20
Witam,
mam pytanie do forumowiczow: czy Waszym zdaniem jest sens robienia studiow
magisterskich uzupelniajacych w trybie dziennym z rachunkowosci, majac juz
licencjat z tego kierunku (Ae krakow) i tytul mgr z innej uczelni?
Pytam, bo zmienily sie przepisy dotyczace uzyskiwania uprawnien prowadzenia
ksiag i teraz kazdy bedzie musial zdawac egzamin po dwoch latach praktyki. Czy
wobec tego jest sens poswiecania tych 2 lat (kontynuujac rownoczesnie prace
ktora zaczalem w miedzyczasie, z oczywistych wzgledow w ograniczonym wymiarze
czasu), czy moze lepiej pracowac i zdobywac doswiadczenie? Niby jest w
programie sporo przydatnych przedmiotow, ale chyba lepiej pracowac w tym
czasie na pelny etat...
Czy brak "kierunkowego" magisterium bedzie duzym "minusem" w poszukiwaniu
pracy, czy praktyka ma tak duze znaczenie, ze nie bedzie mialo to wiekszego
znaczenia i wystarczy licencjat + uprawnienia?
Dzieki i pozdrawiam