Gość: e'vita est
IP: *.centertel.pl
08.09.08, 18:09
W dniu dzisiejszym w Dużym Formacie- dodatku GW przeczytałam artykuł o młodym
chłopaku, na okresie próbnym, który zapłacił najwyższą cenę za pracę- swoje
życie. Krzysiek, bo tak miał na imię chłopak, był młody, niedoświadczony, na
pewno nie zasłużył sobie na śmierć...Nie chcę zbijać jakiegoś kapitału na tym
ogromnym nieszczęściu jakie spotkało rodzinę tego chłopaka, ale skłonić Nas
wszystkich do refleksji: do czego zmusza Nas pracodawca, na ile pozwalamy mu
naginać przepisy, jak daleko może Nami manipulować dla osiągnięcia własnych
korzyści...Wiem, że wszystko w obliczu takiej tragedii jest niczym, ale
zastanówmy się, ile razy zmuszano Nas do łamania przepisów, instrukcji,
regulaminów, postanowień...Jedni dalej pracują z duszą na ramieniu, inni
rezygnują z pracy sami, bo gdy przyjdzie jakaś inspekcja czy kontrola, to
pracodawca umyje rączki i szybko znajdzie kozła ofiarnego...Niemniej,
niektórzy nie zdążą...Jestem głęboko poruszona tym artykułem, szczerze
współczuję rodzinie Krzysztofa, ponieważ zapłacił On cenę najwyższą...