Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem

      • mieczyslawww prawo na bakier !!! 11.09.08, 18:44
        Nikt nie lubi być olewany albo traktowany jak śmieć.Polski zwykly
        obywatel pracujący w polskich kołchozach takich jak markety.Tylko z
        ta rurznica że kołchozy zapewniały obywatelowi byt było wiele
        dodtków.Gdzie teraz mamy wolna amerykanke .Polski pracodawca kojarzy
        mnie się z pasją jak jezus niosoncy krzyż zwany pracownik.Ale co
        wymagać od skorumpowanych polityków prawo stosują tam gdzie ktoś ma
        kase .A kase ma biznes to oczywiste.Możecie mowic co chcecie ale nie
        zmienia to faktu że bardzo dużo polakow siedzi za granicą .Nie chcąc
        polskiego soplicowa.sam siedze na zachodzie sporo lat i nie ciagnie
        mnie do arkadi.Ciężko wymienić muzg jest to nie wykonalne .Z takim
        zacofaniem jak ma Polska to zaciukany kraj .Myslenie pracodawcy jest
        wziete ze średniowiecza .Som to ludzie bez wzgledni bez zasad
        kultury osobistej uważajacych się za bogów.Bardzo duży %.A młodzierz
        poco ma wracac do domów z kartonów.Pyta sie mnie holender co daje
        mnie pisanie z-rz,u-ó,ch-h .Że to pisze odpowiadam mu ze w wymowie
        nic tylko błedy ortograficzne .stwierdził ze nasz kraj jest wogule
        dziwny .A ja mu nato niech sie cieszy że nie mieszka w Polsce bo by
        mógł jeść zupki 3 dni albo skończył by w psychiatryku.Nie wyobrażam
        sobie tych ludzi w polsce mieszkających .Polacy to takie dziwne
        stwożenia że moga mieszkac wszedzie .Ale inne kraje nie
        zabardzo.Praca w nocy jaest takie Holenderskie powiedzenie od środy
        przeważnie bajna wekend.pracowałem w Polsce 10 lat nocki za
        1000zł.Dlamnie wekend zaczyna się od piatku godziny 14:30.szkoda
        pisac i sie denerwować.Życze wam obywatele lepszych przepisow
        prawnych ,bo ser szwajcarski niema tyle dziur co polskie prawo
        pozdro.
        • Gość: krejzol Mieetek wez poczytaj ortografie na wesolo IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 23:03
          to ci przejdzie.albo zostan w tam na zawsze.
      • Gość: nocny Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.zetosa.com.pl 11.09.08, 19:28
        Ja sam pracuje już tak od czterech lat, bez dnia urlopu czy chorobowego. Wolne mam tylko sobotnio-niedzielne noce. Tak duża państwowa firma oszczędza, zamiast etatów oferując śmieszne umowy cywilno prawne. Jestem jeszcze w miare młody więc efekty upadku zdrowia nie dają jeszcze tak o sobie znać, choć pernamentne zmęczenie daje w kość, Najgorsze jest jednak to co taki tryb życia robi z twoją psychiką i życiem osobistym. Oddalasz się od bliskich, przyjaciól widujesz raz na miesiąc, na imprezach zasypiasz pierwszy. Przestajesz sie czymkolwek interesować, zobojętniasz się. Pieniądze nie są takie tragiczne ale na pewno nie rekompensują strat.
      • Gość: Luxor Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.adsl.inetia.pl 11.09.08, 19:34
        a nikt nie mowil o seksie - czy pracujacy w nocy mieli problemy z zyciem
        seksualnym? u mojego meza w ogole siadlo libido - nie mial ochoty (praca w
        fabryce na nocki przez rok), musial sie bidak Permenem ratować.
        • dalton78 Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem 12.09.08, 03:55
          Ja ma problemy z sexem. Mam oziębłą kobietę:p
        • Gość: gosciugosciu Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.08, 15:23
          to dobre tabletki faktycznie
      • squirrel9 Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem 11.09.08, 21:58
        Pracowałam kiedyś jako dyspozytor mocy w systemie zmianowym. Jedna
        trzecia miesiąca to były nocne zmiany. Do tego sporo nadgodzin.
        Praca była ok ale awansowałam, potem jeszcze trochę wyżej. Mnie ten
        typ pracy odpowiadał, dobrze znosiłam nocne zmiany i nawet 12-16
        godzin w pracy. Potrafiłam się regenerować i zasypiać w ciągu dnia,
        choć bywało,ze budzł mnie telefon u sąsiada.
        Jednak widziałam co działo się z wieloma moimi kolegami pracującymi
        długie lata. Problemy z zaypianiem rano po pracy, jeszcze większe
        gdy zamiast położyć się rano spać człowiek cos załatwiał i próbował
        pospać w południe. To powoadowało,ze często ludzie wspomagali
        spanie ... alkoholem.
        • Gość: lolo Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.mysmart.ie 03.03.09, 14:57
          ,sam pracuje na noc,mam 1700 na miesiac,tyle ze euro,w polsce mialem 900 zlotych,pozegnalem ten polski k...dolek i nie zaluje ani przez moment,wszystkim,ktorzy jeszcze wierza, ze cos w tym biednym zmeczonym kraju da sie cos zrobic,zycze sukcesu...
      • Gość: Epileptyk Re: Praca w nocy - epilepsja gwarantowana IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 11.09.08, 22:24
        Od kilku miesiecy cierpie na epilepsje (mam 40 lat). A pierwszy atak pojawil sie
        po 3 nieprzespanych nocach.

        Wiec z tymi nieprzespanymi nocami trzeba uwazac.
        • agulha Re: Praca w nocy - epilepsja gwarantowana 07.02.10, 00:31
          Istniejąca padaczka może się ujawniać albo aktywować wskutek deprywacji snu
          (nieprzespanej nocy). ZUPEŁNIE nie oznacza to, żeby nieprzesypianie nocy miało
          przyczyniać się do powstania padaczki. Powiem więcej: niektóre postacie padaczki
          (tzw. padaczka objawowa) są tylko jednym z objawów guza mózgu i można
          powiedzieć, że jeśli napad padaczkowy ujawni się wcześniej z powodu
          nieprzespanej nocy, to dla pacjenta lepiej, bo guz wcześniej będzie wykryty i
          lepiej będzie rokował.
          Inne czynniki aktywujące padaczkę to np. miesiączka u kobiet i alkohol (nie
          chodzi mi tu o padaczkę wywołaną długotrwałym nadużywaniem alkoholu, ale o
          możliwość wyzwolenia napadu u osoby podatnej przez jednorazowe spożycie nawet
          umiarkowanej dawki alkoholu). Miałam kiedyś pacjenta, który wypił kieliszek czy
          dwa na uroczystości rodzinnej...I to mu życie uratowało, bo trafił do szpitala i
          wreszcie go zdiagnozowano, że ma guza mózgu - jeszcze w porę, operacja OK.
          Notabene nie chcę Cię straszyć, ale ujawnienie się padaczki w wieku lat 40 to
          niepokojące. Czy przebyłeś uraz głowy albo udar mózgu, albo zapalenie opon
          mózgowo-rdzeniowych? Jeżeli nie, DOBRZE CI RADZĘ, przebadaj się porządnie, nawet
          jeżeli w tomografii mózgu nic nie wyjdzie, zrób sobie rezonans.
        • agulha Re: Praca w nocy - epilepsja gwarantowana: BZDURA 07.02.10, 00:48
          Napisałam odpowiedź, ale chyba mi się nie wysłała.
          Niewyspanie nie powoduje powstania padaczki. Niewyspanie może wyzwolić
          istniejącą padaczkę, np. utajoną.
          Przepraszam, że się wtrącam, ale wzbudziłeś mój niepokój zawodowy. Padaczka
          rozpoczynająca się w wieku 40 lat? Czy poddano Cię porządnej diagnostyce, czy
          wmówiono, że to z powodu nieprzespanych nocy? Jeżeli miałeś uraz głowy, udar
          mózgu albo nadużywałeś alkoholu, to tak, padaczka mogła się pojawić w tym wieku.
          Jeżeli nie, to czy na pewno wykluczono guza mózgu? Podpowiem, że badanie
          neurologiczne z młoteczkiem, rentgen głowy ani EEG tego nie wykluczają. Wyklucza
          zwykle tomografia komputerowa, ale w rzadkich przypadkach CT może być OK, a guz
          istnieje i jest widoczny w rezonansie magnetycznym.
      • Gość: nikt Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: 193.17.71.* 11.09.08, 22:43
        A ja własnie zaczynam prace i zaraz ide spac przebudze sie kolo 3
        sprawdze czy nic sie nie dzieje i dalej w kimono ;-) ale fakt nie
        kazdy tak moze.
        • nutka_re Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem 12.09.08, 00:35
          Problem odczujesz po kilku latach gdy mimo spania w domu będziesz
          budził się ze dwa razy w nocy i sprawdzał czy nic się nie dzieje :))
          Problem ze spaniem na nocnych zmianach i zrywaniem sie na telefon
          lub sygnały jest taki,że po kilku latach nie wiez dlaczego śpisz
          niespokojnie i budzisz się zmęczony, dlaczego jesteś wiecznie
          niewyspany.
      • Gość: ola Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.171.16.248.crowley.pl 12.09.08, 13:19
        praca w nocy jest makabryczna co by sie ne robiło! ja pracuje w
        ochronie w systemie 24/24! i nie pamietam kiedy ostatnio sie
        wyspalam!
      • Gość: dyzio Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.aster.pl 19.09.08, 08:52
        Wszystko co tu napisano to prawda.Mam 34 lata i odkąd pracuję na
        noce ( 8 lat ) mam problemy z potencją.Wizyta u seksuologa była
        konieczna ..
        • Gość: nocny marek 3 lata na nocki IP: *.popl.cable.ntl.com 22.09.08, 12:28
          Od trzech lat pracuje w hotelu. Najpierw bylo nawet 10 nocy pod rzad olne, kiedy
          nie chcialem, wieczne problemy. Po siodmej nocy zadzwonilem, ze nie przyjde,
          zastraszono mnie, ze moge juz sie wiecej nie pokazywac. Po 18 miesiacach
          przenioslem sie do innego miejsca. Tu stale godziny 23-9 rano, 4 noce i 4 dni
          wolnego. Moje zycie: spanie, bieg na wieczorowe zajecia (platne), praca, a jak
          juz mam wolne, to najlepiej bym nie wstawal. Jak juz musze, to gotuje, takie
          male swieta. Seks? Moze raz na dwa tygodnie, tak z obowiazku, bo nie mam sily.
          Nie pociaga mnie seks, a mam 24 lata. Nawet nie mam przyjemnosci z alkoholu.
          Siedze i ogladam filmy. Mam nadzieje za kilka lat skonczyc z hotelem i nocami.
          Czasem tak mysle, za czyje grzechy.
      • franiamaj Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem 22.09.08, 15:26
        ja tak ciągnę od dwóch lat,w największej angielskiej firmie z tradycjami:)
        czasami po pięc nocek w ciągu, czasami w tym jakies chore 10 - godzinne zmiany;
        jestem nocnym marakiem, bardziej odpowiada mi to, niz perspektywa zrywania się o
        4 zeby na punkt 6 dojechac do pracy.zmęczenie? owszem, czasem po takim maratonie
        budzę się i nie wiem gdzie jestem, opuchnięta i obolała. w wolny dzien mogę
        zapomniec o normalnie przespanej nocy, zasypiam dopiero rano:(
      • Gość: rusa Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.chello.pl 20.04.09, 17:53
        ja pracuje na nocki przez 20 25 dni w miesiącu mam małe dziecko nie dostaje
        dodatku nocnego bo w mojej firmie nie ma czegoś takiego zarabiam za cały etat
        871 zł to nie jest nawet najniższa krajowa jak mi nie odpowiada to mam się
        zwolnic tak usłyszałam od kierownika ale do licha dlaczego mam sie zwalniac
        niech wal-mar z siedzibą w Poznaniu zacznie dbac o pracowników i wypłaca im
        dodatki nocne oraz świąteczne ja mam na umowie 1350 zł brutto a tyle nie dostaje
        i nawet nie moge sie starać o rodzinne bo przy takiej stawce brutto nie dostane,
        do powiatowej inspekcji pracy nie pójde bo trzeba podać dane anonimowych złoszeń
        nie przyjmują i zwolnią mnie jeszcze dyscyplinarnie nabrudzą mi i gdzie ja potem
        prace znajde JESTESMY W BEZNADZIEJNEJ SYTUACJI DZIĘKI KURNIKOWI ŻĄDZĄCEMU TAK
        CZŁOWIEK JEST TRAKTOWANY MY GŁODUJEMY A ONI ZADŁAWIAJĄ SIE KASĄ nie widze innego
        wyjścia jak tylko wyjazd za granice jak nic sie nie zmieni to wszyscy wyjadą i
        nasi rodzice emerytur nie dostaną bo kto będzie pracował na ich emerytury
        nioestety polska sie kończy kraj wymiera!pozdrawiam
      • Gość: xxx Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.lutn.cable.ntl.com 24.05.09, 12:53
        ja pracuję już, 2 lata tylko na noce, od 18 do 6 rano czyli 12 godz zmiany.
        Powiem tak, na dłuższą metę nie warto mimo że mam 30% dodatkowo!
        nawet jak mam wolne dni(noce) i tak idę spać ok 4-5 nad ranem

        człowiek w NOCY MA SPAĆ A W DZIEŃ PRACOWAĆ
      • Gość: piekarz Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.09, 07:13
        Pracuje w piekarni 5 lat same nocki zarabiam 1500 zł. Jest to praca w małej
        miejscowości gdzie ciężko o prace.Na liście obecności co drugi tydzień jest na
        dzień . Tylko w lato dostajemy wodę do picia najtańszą 2zł za 5 litrów .
        Zapylenie przekroczyło normy to trzeba było chodzić w miejscach gdzie nie
        pyliło i wtedy było poniżej . TO NASZ KOCHANY KAPITALIZM szef ma nówkę hondę
        . Obuwie robocze i ubrania sam kupuje .
        • Gość: kolejnywycyckany Re: Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: 217.153.82.* 21.06.09, 13:39
          wzieli mnie z bezrobotnego wyssali wszelkie granty na moją osobę (III inwalidztwa) za nocki ZERO dodatku zdrowie mi podupadło to kopa w d.... i wiva pl
      • Gość: pielegniarka Praca w nocy, czyli na bakier ze zdrowiem IP: *.belchatow.msk.pl 06.02.10, 21:21
        A ja jestem pielegniarka i od 23 lat -pracuje w systemie.Moj
        organizm od od 5 lat zaczal sie "buntowac"choc juz dzieci sa duze i
        po nocy w pracy klade sie spac---co nie bylo mozliwe,gdy synowie
        wymagali opieki.To nawet gdy spie do 13 w poludnie niestety do
        wieczora jestem bardzo zmeczona.Pozdrawiam wszystkich "biedakow"co
        musza pracowac w nocy.
        • Gość: gosc Pracująca mama IP: 157.158.191.* 20.03.12, 22:38
          Pracuję w systemie 12 h dniówka, nocka dwa dni wolnego. Nie ma nic gorszego dla młodej mamy :( kiedy wracam z nocki mąż wychodzi do pracy dziecko wstaje już o 7 więc wtedy kiedy ja wracam. Kładę się dopiero po jego obiedzie kiedy sam idzie spać ale nim uda mi się zasnąć on już zazwyczaj wstaje i czekam tak do wieczora aż wróci mąż kąpie małego daje mu kolację a ja jestem już tak zmęczona ze nawet spać mi się nie chce :( czy mogła bym np. odmówić pracodawcy pracę w godzinach nocnych? nie daje już rady ciągnę tak już prawie rok. Moje dziecko na 18 miesięcy.
    Pełna wersja