Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ...

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.08, 11:24
    Za drugi stopień specjalizacji z matematyki płacili mi aż 40 zł/m-c
    dodatku, z dyplomowanym dyrektor robił straszne świństwa. Dziś wolę
    zacisnąć pasa niż pracować w takim chorym środowisku. W większości
    szkół matematyki uczą nie matematycy, albo dokształcani z
    beznadziejnym poziomem wiedzy. Matematycy po renomowanych uczelniach
    pracy nie dostaną a jak się załapią to zarabiają dużo mniej od
    innych nauczycieli a pracują dużo więcej.
      • Gość: emr informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajecie IP: *.dublin.corp.yahoo.com 12.09.08, 11:26
        informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajecie na reke? jakie miasto?
        • Gość: IT Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: 80.48.239.* 12.09.08, 11:43
          Na rękę 17000 - 25000.(Katowice) Freelancer - kontraktowiec.
          • Gość: IT Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: 80.48.239.* 12.09.08, 11:43
            oczywiście miesięcznie...
            • Gość: moe Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.hotspot.bialystok.pl 12.09.08, 13:11
              myślałem ,że to tygodniówka
            • Gość: wiesio Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: 167.127.24.* 12.09.08, 18:11
              350 e/dzien,Dublin.
              Co po polsku znaczy 'na reke'?
              • Gość: marian Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.telprojekt.pl 12.09.08, 18:51
                na reke czyli musisz to sobie pomnozyc razy dwa

                chyba, ze ktos ma jedna reke to wtedy nie trzeba mnozyc
              • Gość: tomek Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.chello.pl 14.09.08, 09:32
                u nas w Polsce nie ma kont bankowych i kasa jest dawana do ręki.
          • Gość: Q Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: 83.2.103.* 12.09.08, 17:15
            freelancer = bezrobotny tylko bardziej trendy ;)
            • sokolasty Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci 13.09.08, 11:23
              to takim bezrobotnym co ma 17-25kpln to ja bardzo chętnie
          • Gość: developer Java+ Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.e-wro.net.pl 13.09.08, 19:11
            ja zarabiam ponad 23 000zł netto miesięcznie.
            Robie tabelki w Excellu, to znaczy raz zrobiem , ale wyłączyli prąd
            i nikt nie uwierzył , że na serio ja te tabelki zrobiłem.
        • Gość: T Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.josettihoefe.de 12.09.08, 11:43
          W firmie, wystarczająco, stolica.
        • Gość: :) Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.dreamhost.com 12.09.08, 17:14
          Warszawa, systemy bankowe i kartowe, 27 lat, 4 rok w zawodzie,
          6000 netto
        • Gość: T Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: 87.105.164.* 12.09.08, 17:36
          5800netto w Warszawie. .Net developer. Od półtora roku bez
          podwyżki... trzeba zacząćszukać nowej pracy.
        • Gość: zbigniew Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.icpnet.pl 12.09.08, 18:53
          200USD dziennie jako Java Developer z 4-letnim doswiadczeniem, zdalnie, przy obecnym kursie wychodzi ~10k liniowego brutto.
        • Gość: CCa Re: informatycy, gdzie pracujecie i ile dostajeci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 22:24
          Brutto: 12k zasadniczej, 2k stałej premii, średnio 3k nadgodzin, 3k
          poza ewidencją, pakiet świadczeń o mniejszej wartości. Pracuję w
          firmie konsultingowej na projekcie wdrożeniowym IT w Warszawie,
          obecnie jako kierownik ok. 10-osobowego zespołu, średnio 9 godzin
          dziennie.
          • Gość: adas Ja mam 25 000 netto w Warszawie + premie IP: *.jmdi.pl 13.09.08, 00:43
            Jestem Adminem wielkiej korporacyjnej sieci.
            • Gość: :) Re: Ja mam 25 000 netto w Warszawie + premie IP: *.chello.pl 13.09.08, 01:39
              kiepski żart
              • Gość: tomcat W Warszawie banknoty leżą na ulicach, wystarczy IP: *.aster.pl 13.09.08, 13:44
                się przejść i pozbierać.
                Tak to opisują przynajmniej dziennikarze.
      • Gość: dyletant "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 11:30
        Trudno uwierzyć, że sytuacja nagle zmieni się diametralnie. Obecnie ofert dla
        pracowników z wyższym wykształceniem jest bardzo mało. Proporcja ofert dla
        wykwalifikowanych robotników i inżynierów wynosi teraz 20:1. Oferty dla
        inżynierów nie dotyczą na ogół klasycznej pracy inżynierskiej (projektowanie,
        serwis, badania) ale poszukiwania klientów czy produkcji. Duże zapotrzebowanie
        jest na proste prace produkcyjno-usługowe oraz na pracę w trudnych zawodach
        (kierowcy, operatorzy wózków widłowych, opiekunowie niepełnosprawnych). W
        Polsce zdecydowanie zbyt dużo młodzieży kończy wyższe studia a zbyt mało jest
        absolwentów szkół zawodowych. Prawdziwym wychowawcą kadr inżynierskich jest
        wielki przemysł a tego w Polsce jest niestety zbyt mało. Rynek potrzebuje
        mniejszej ilości, ale naprawdę wartościowej kadry.
        • Gość: jj Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: 86.47.47.* 12.09.08, 11:49
          kolega mgr inz. zarabia 3200 w Opolu - 5 lat po studiach
          • Gość: dyletant Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 11:59
            W 2003 roku straciłem pracę w wyniku likwidacji firmy. Zajmowałem sie
            projektowaniem cyfrowych central telefonicznych. Od tego czasu przepracowałem w
            sumie 2,5 roku zarabiając 1000 - 1300 zł miesięcznie netto. Pracy w moim
            zawodzie w Poznaniu i okolicach praktycznie nie ma. Politechniki kończą
            dziesiątki tysięcy młodych ludzi i większość z nich bezskutecznie poszukuje
            pracy. Dobrze jak znajdą jakąkolwiek pracę poza zmywaniem naczyń lub
            roznoszeniem ulotek.
            • Gość: moe Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.hotspot.bialystok.pl 12.09.08, 13:13
              Sensownie robić ,to plibuda + angielski ,a potem wyjechać.
              • Gość: %^&*( skonczylem w Polsce socjologie IP: 213.185.212.* 12.09.08, 14:13
                skonczylem w Polsce socjologie... i zdalem sobie sprawe jakim bylem
                idiota. Wyjechalem z kraju jakies 10 lat temu, przez ten czas
                zrobilem drugie magisterium (IT) na uniwerku za granica i obecnie
                bedac programista z pewnym doswiadczeniem, moge sobie teraz zmieniac
                prace kiedy chce i na warunkach takich jakie chce.
                Do 95% osob, ktorzy koncza socjologie, politologie, pedagogige itd
                itd: dajcie sobie spokoj i pomyslcie o zmianie wyksztalcenia.
                • Gość: lala Re: skonczylem w Polsce socjologie IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.08, 20:49
                  Zgadzam sie:) Ja w Polsce skonczylam ekonomie i teraz pracuje jako
                  inzynier i zajmuje sie projektowaniem systemow logistycznych...
                  • sokolasty Re: skonczylem w Polsce socjologie 13.09.08, 11:25
                    "Proporcja ofert dla
                    wykwalifikowanych robotników i inżynierów wynosi teraz 20:1"

                    No trudno, żeby było inaczej, gdyby inżynierów miało być więcej niż robotników,
                    to tak dziwnie jakoś (nie mam na myśli R&D, tylko produkcję).
                  • Gość: czapski Re: skonczylem w Polsce socjologie IP: *.cable.smsnet.pl 13.09.08, 18:51
                    Ekonomista pracuje jako inzynier ?
                    • Gość: smieszny kraik ...bo to inzynier sprzedazy hihi IP: *.elk.mm.pl 14.09.08, 08:11
                      takich ofert ci u na sdostatek, a w pracy burak burakiem pogania. laptop stary,
                      komrka-cegla, samochod 15 letni, a szef cieciem po zawodowce w koszulce za 10zl
                      ze szmateksu (obowiazkowo krotki rekawek). pzdr
                • Gość: marajka Re: skonczylem w Polsce socjologie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 14:09
                  A miałeś pomysł na siebie czy poszedłeś byle iść? Bo znajomi z
                  wykształceniem ekonomicznym pracują razem m. in. z socjologami. Nie
                  każdy skończy studia tchniczne. I nie mam na myśli "hómanistów", co
                  matmy nie potrafią, ale ludzi, których to męczy, nudzi a naprawdę
                  dobrzy są w naukach humanistycznych. (Przyszłego programistę trzeba
                  najpierw nauczyć czytać i pisać, a jak dorośnie to książki ktoś musi
                  mu wydawać, jak do muzeum pójdzie, to warto b y było, żeby jakiś
                  historyk tam się plątał;)
                  • Gość: Michal Re: skonczylem w Polsce socjologie IP: 192.58.229.* 15.09.08, 08:49
                    Oczywiscie. A programista, ktory tylko umie programowac to taki
                    operator maszyny, nic wiecej.
            • Gość: X Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 23:55
              No nie gadaj... Teletra-Komtrans - drobny handelek, na hali marazm,
              ale zawsze... Co tu jeszcze... A bydgoski Lucent? Choć nie wiem, czy
              oni tylko softu nie skrobią... ADB Global - bardzo dobra firma.
              Musisz projektować? Tak lubisz Erlangi i pola komutacyjne? A
              utrzymanie sieci u DUŻEGO pracodawcy? Komórkowcy? Ericsson w
              Poznaniu? Emitel choćby? Energetyka? Policmajstry? PGNiG? Aquanet?
              Tele-Com Poznań? Weź co dają, zaciśnij zęby, nie odchodź zbyt daleko
              od wykształcenia, obserwuj i w odpowiednim momencie zmień robotę.
              Nie ma sentymentów.
      • gronostaj8 A inżynierów coraz mniej. 12.09.08, 12:15
        Młodzi się nie garną do przedmiotów ścisłych, nowych inżynierów bedzie coraz mniej to i naturalne że są potrzebni nowi. Ameryki nie odkryli tym artykułem.
        Po za tym większosć firm potrzebuje conajwyżej techników, a nie inżynierów.

        Ale z drugiej strony, dlaczego na akademię medyczną są takie tłumy a na politechniki nie? Odpowiedź jest prosta - inżynier nie zarabia dużo (max 3000-3500zł), po za tym to co mamy tu w Polsce jako "technologia" to to są jakieś popłuczyny tego co jest na Zachodzie. U nas nie ma porządnego przemysłu, politechniki kiepsko kształcą, a dokształcać się nie ma gdzie bo nie ma przemysłu z prawdziwego zdarzenia.
        • Gość: Piterq Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 13:00
          No super tylko ja jakoś jako inżynier technolog chemii po wydziale paliw i energii o specjalizacji ochrona środowiska w energetyce i przemyśle chemicznym miałem całkiem spore problemy ze znalezieniem pracy. To sciema że inżynierom technologom jest łatwo znaleźć prace. Wystarczy spojrzeć na portale pracy i sprawdzić ile jest tam ogłoszeń dla technologów.Dostałem prace jako aparatowy w rafinerii i zasuwam na trzy zmiany za 3500 brutto. Byłem na może 10 rozmowach rekrutacyjnych ale bez 2 letniego doświadczenia to raczej miałem małe szanse. A gdzie mam to doświadczenie zdobyć?? mam własną firmę produkcyjną założyć ? Tak naprawdę to nikogo specjalnie nie obchodziło to co wiem, to co potrafię zrobić, jakie miałem wyniki czy znam języki, itp. Dodam że szukałem pracy w całej Polsce a nie tylko w swoim regionie.
          • Gość: Jurek Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 22:34
            Witam
            proszę, podaj jakiegoś maila do kontaktu do Ciebie
            (inżynier technolog z rafinerii)
        • Gość: Polonista Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 13:30
          Masz dużo racji ale ty w pierwszej kolejności musisz się dokształcić
          z języka polskiego, a o takie miejsce nie jest trudno. "Poza" pisze
          się razem. Zapamiętaj raz na zawsze.
          • Gość: IT Re: A inżynierów coraz mniej. IP: 80.48.239.* 12.09.08, 13:51
            Dlaczego ma się dokształcać? Może już nie musi...
            • Gość: piterq Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 14:17
              sorry ale czasami spacja mi nie działa. Widzę natomiast że merytorycznie to nie
              masz za wiele do powiedzenia. Drażni mnie natomiast swego rodzaju małostkowość
              ludzi takich jak ty :) PZDR nie oprażai śę :)
              • sokolasty Re: A inżynierów coraz mniej. 13.09.08, 11:37
                Nooo, panie polonista, przypaprać sie zawsze można.
        • Gość: Tomasz z Seattle Trzeba stworzyc interesujacy program studiow IP: 130.76.32.* 12.09.08, 22:36
          Z reguly dziewczyny ida na studia techniczne bo sa dobre z
          przedmiotow scislych. Chlopcy wybieraja studia techniczne w danej
          dziedzinie bo interesuja ich komputery, samoloty, elektronika,
          komunikacja czy inna technologia.
        • gugelle Re: A inżynierów coraz mniej. 13.09.08, 09:49
          panie gronostaj. czyszbyś był sfrustrowanym absolwentem zawodówki?

          takie artykuły może ameryki nie odkrywają, ale są bardzo potrzebne? komu? mi np.
          kiedyś było wielkie bum na informatyków. wszyscy kończyli takie studia a potem
          się okazało, że jest gorzej niż źle ze znalezieniem pracy w branży. to tak jak z
          najlepszą drogą w gpsie. pokaże ją wszystkim i wszyscy będą stali na niej w korku.

          3000pln? to chyba dla niepełnosprawnego inżyniera oferują, albo dla 'inżyniera'
          czyli złotej rączki w fabryce gwoździ i szpilek. moi znajomi, którzy obronili
          się w czerwcu zarabiają najmniej 3000, a są bez doświadczenia. jeden mój kolega
          jarał się umacnianiem stali i płacą mu 12 koła, bo takich ludzi potrzebowali, a
          specjalnie nie negocjował pensji.

          więc wniosek taki, że trzeba też się umieć zakręcić. a nie siedzieć w domu i
          tylko propsy.

          elo.
          • Gość: rzezram Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.sie.vectranet.pl 13.09.08, 13:02
            A jaki kierunek skończyli twoji koledzy inżynierowie?
            • Gość: moe Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.hotspot.bialystok.pl 13.09.08, 14:47
              pierwsza praca Prezes
          • gronostaj8 Re: A inżynierów coraz mniej. 13.09.08, 15:32
            panie gugelle. Otóż za miesiąc będą bronił tytułu magistra inżyniera, a połowa ze znajomych już się obroniła i mniej więcej wiem jak wygląda rynek dla inżynierów na Pomorzu po moim kierunku (Automatyka i Robotyka).
            Wiem również jak wygląda los absolwentów innych kierunków - chemii, matematyki czy fizyki.
            Pracy jest mało i jest małopłata w ogólności. Tylko trzech moich znajomych na starcie zarabia więcej jak 3000zł (informatyk, budowlaniec i mechanik), a większość nie ma więcej jak 2200zł na start. I mówię tu o ludziach, którzy mają wiedzę i przeważnie roczne (lub dłuższe) doświadczenie. Jeśli skończyłeś studia, a nie byłeś za wiele na praktykach to pensja 1600zł to jest bardzo dobra pensja.
        • Gość: Nik Re: A inżynierów coraz mniej. IP: *.szczecin.enea.pl 15.09.08, 08:53
          A ja wam powiej że gó... prawda... Ja jestem inżynierem i mam dobre
          kwalifikacje, a pracuję w windykacji.. Do pracy w zawodzie jestem
          przekwalifikowana albo nie mam znajomości... Ot i co..
        • Gość: reksio Re: A inżynierów coraz mniej. IP: 217.116.100.* 15.09.08, 11:08
          Potrzebują inżynierów z pensją do 4000 brutto. Na rekrutacji są kolejne argumenty : 1.po studiach brak doświadczenia, 2.po paru latach pracy za wysokie wymagania płacowe. Do tego argumenty o braku znajomości jakiegoś języka (znasz angielski, niemiecki, włoski ale nie znasz ... fińskiego) albo znajomości jakiejś niszowej technologii. Wszystko po to abyś z pokorą przyjął pracę za maksimum 4000 brutto. Ja mam to już za sobą. Wiem, że w Polsce nie ma sensu szukać pracy. W Polsce zawsze okaże się, że brak Ci jakiegoś elementu. I nie ma znaczenia ile lat jesteś w branży, jakie masz szkolenia, certyfikaty i referencje. Liczy się STAWKA. Gdy zgodzisz się na 4tys brutto, to możesz nawet nic nie umieć, nie znać języków i nie mieć żadnego doświadczenia. Dlatego właśnie żadna polska firma nie podaje proponowanej pensji. Taka informacja na pewno odstraszyła by każdego wyjadacza z branży z pensją o 2-3tys zł wyższą.
      • Gość: inż. Inżynierowie w kraju chłopo robotników? IP: *.chello.pl 12.09.08, 12:59
        Ale bzdety, potrzebni ale sprzedawcy, doradcy klienta i szybko
        rysujący za pół darmo, a nie inżynierowie. Na tych praca czeka na
        wyspach, wiem bo byłem zrobiłem se przerwe w PRL i wracam(y) z
        powrotem już na zawsze. W tym chorym przywiślańskim kraju, żeby być
        inż. to trzeba mieć pieczątke od izb leśnych dziadków. Bez tego jak
        można założyć choćby własny interes ? (pewno bude z warzywami). Cały
        system projektowania jeśli chodzi o budownictwo i instalacje to
        jakiś relikt poprzedniej epoki. Właściwie to polega to na
        przyśpieszonym stawianiu kresek, a nie procesie projektowym. Ktoś
        kto powąchał cywilizacji nie bardzo jest w stanie zaadoptować
        ponownie ten dziki świat wielkich inżynierów znad Wisły.
        • Gość: a Re: Inżynierowie w kraju chłopo robotników? IP: *.aster.pl 12.09.08, 13:33
          świeta prawda
      • Gość: lady "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku .. IP: *.236-241-81.adsl-static.isp.belgacom.be 12.09.08, 14:50
        no z tymi ekonomistami to sie nie zgodze .. gdzie tyle pracy sie znajdzie skoro w kazdym miescie, kazda szkola publiczna i prywatna ksztalci ekonomistow i specjalistow od zarzadzania. a co do inzynierow to prawda ale .. za granica.
        • Gość: Bruno Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.mclink.it 13.09.08, 19:49
          Prywaciarze inzynierow (oproc it) nie ksztalca. Za drogo to koszuje (laboratoria) i za maly daje zarobek.
      • jbed "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku .. 12.09.08, 14:54
        Trochę dziwi mnie ten artykuł bo z mojej obserwacji rynku łódzkiego
        wynika, że ekonomistów i księgowych jest już "do upojenia".
        Przeciętny informatyk tez nie jest atrakcją. Brakuje natomiast
        wyraźnie inżynierów w wielu specjalnościach, ale głownie tych z
        doświadczeniem i dodatkowymi uprawnieniami (budowlańcy, drogowcy,
        energetycy...). Od czasu likwidacji techników i zawodówek brakuje
        też robotników w większości popularnych zawodów.
        • Gość: dariusz r. Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.olesno.info.pl 12.09.08, 18:12
          widac, ze masz blade pojecie, upojenie ksiegowymi, heh dobre. Inzynierow bedzie dalej potrzeba, branza IT tez jest przyszloscia.
          • Gość: ??? buuhhhhahaaaa IP: *.tcl127.dsl.pol.co.uk 14.09.08, 18:06
            stary, informersow i geekow jest jak mrowkow, na rozmowe przychodzi
            po 30-stu na jedno miejsce. a potrzeba coraz mniej, tak jak w UK.
            wiekszosc sieciowcow i programistow staje sie bezrobotnymi obecnie.

            IT mozna latwo zlecic zdalnie do Chin czy jakiegos Pakistanu.
            tak jak projektowanie inzynierskie - poszukaj biura projektowe na
            EBay- wieloletnie doswiadczenie i super narzedzia i biora 9 dolcow
            (20pln) za godzine (godzina pracy firmy, nie inzyniera bo ten ma
            moze 25% czyli jakies 5PLN/godzine)
      • przyladek.dobrej.nadziei Jest tylko jedno pytanie 12.09.08, 15:07
        Za ile?
      • Gość: clockworkz I co z tego wynika? IP: 82.207.140.* 12.09.08, 15:39
        Że jeszcze więcej motłochu będzie się pchało na studia.
        Ale oczywiście, nie inżynierskie, bo tam można sobie głowę złamać... i co wtedy będzie?
      • Gość: Lucek "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 15:51
        Zbytnio nie rozumiem tego bzdurnego artykułu. Tak naprawdę przemysł stoczniowy
        upada czyli Wydział Oceanotechniki i Okrętownictwa Politechniki jest
        niepotrzebny, bo dla nich nie będzie pracy w Polsce. Wydziały Chemii też są
        niepotrzebne, bo ogłoszeń z tej dziedziny jest jak na lekarstwo. Większość
        ogłoszeń to typu Inżynier Sprzedaży czyli przedstawiciel hadlowy, który ma
        ogólne pojęcie techniczne. Na dzień dzisiejszy to jedynie inżynier w budowlance
        i branży IT może się rozwinąć i znaleźć w miarę łatwo pracę, reszta to śmiech na
        sali
        • Gość: Bruno Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.mclink.it 13.09.08, 01:41
          W naszym kochanym kraju to inzynier, zeby byc inzynierem to musi miec doswiadczenie zawodowe. W przypadku niektorych zawodow (budowlanie, elektryk) jest to narzucone odgornie (uprawnienia). W przypadku innych musisz zacisnac zeby, przepracowac z 2 lata i poszukac sobie lepszej oferty (jako taka znajomosc jezyka obcego moze sie okazac bardzo przydatna). Jesli "inzynier sprzedazy" to szczyt twoich marzen to inzynierem juz nie bedziesz. Co do Wydziału Oceanotechniki i Okrętownictwa to zalezy czego ucza (praktycznie na kazdym wydziale kazdej polibudy w polsce jest kierunek maketing lub informatyc) Dobry mechanik, chemik czy procesowiec robote sobie znajdzie kwetia tylko czy w kraju.
      • Gość: ERWIN "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.domainunused.net 12.09.08, 15:58
        w kolko to samo, zeby tylko im nie robic konkurencji, czyli
        prawnikom, lekarzom i dziennikarzom
      • Gość: inzynier tratatata IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 16:13
        Jestesmy inzynierami (ja i maż )niestety od 30 lat a takich nikt do pracy nie
        chce.Własnie nas zwolniono i poszukuje sie młodszych
        • Gość: Stas Re: tratatata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 17:43
          Dziś brakuje wszystkich ktorzy sa potrzebni:):):) Mieszkam w 10 tys
          miasteczku, moje obserwacje z urlopu gdy chciałem załatwic kilka
          spraw w poniedziałek: u mechanika- termin na 4 dni, u lakiernika- 2
          tygodnie, u dentysty- 2 tyg prywatnie na nfz wogole nie przyjmuje!:)
          u głupiego fryzjera 2 godz, rejestracja auta-kolejka na 5- i nie
          zeby urzednikom sie nie chciało tylko tyle ludzi kupuje samochody,
          cóż, nawet na myjnie samochodową trzeba sie zapisywać bo cigle jest
          kolejka:):):) hm..:) a w banku tez musiałem długo czekać jak
          zapomniałem karty do bankomatu:) Zapomniał bym ze sale na wesele
          trzeba zamawiac 16 miesiecy wcześniej:) Usługi- tam potrzeba ludzi:)
        • Gość: California Re: tratatata IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 14.09.08, 11:05
          >Jestesmy inzynierami (ja i maż )niestety od 30 lat a takich nikt do >pracy nie
          chce.Własnie nas zwolniono i poszukuje sie młodszych

          to skandal ze w PL PRAWO nie zabrania dyskryminacji wiekowej.
          U nas w Californii:
          1. firmy nie sa glupie i CENIA doswiadczenie plynace z wiekiem
          2. za dyskryminacje wiekowow (>40) firma moze dostac TAK PO DUPIE ze sie zwinie
          interes
      • Gość: Tołdi "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.adsl.inetia.pl 12.09.08, 18:05
        Na Akwizytorów to zawsze jest popyt
        • Gość: durny taa, sa zawody w ktorych nigdy nie ma dosc pracown IP: *.telprojekt.pl 12.09.08, 18:56
          ikow

          przedstawiciele handlowi i tym podobni
          • Gość: yy Re: taa, sa zawody w ktorych nigdy nie ma dosc pr IP: 79.97.244.* 12.09.08, 19:20
            ja tak zrobilem, obronilem praze inz. i siup do IE :-) polecam
      • Gość: absolwent "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.08, 21:25
        Absolwent AE Wrocław 1997.
        Przez ostatnie 10 lat 3 miesiące bez pracy- okres na poszukiwanie.
      • Gość: mona "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.chello.pl 12.09.08, 21:30
        niech nie uogólniają, że wszyscy inżynierowie będą mieli pracę...jestem
        studentką biotechnologii i jak tak dalej pójdzie to w Polsce na pewno nie
        znajdę zatrudnienia (przez nasze urocze prawo), a przecież robię inżyniera...
      • Gość: Tomasz z Seattle Trzeba Stworzyc Interesujacy Program Studiow IP: 130.76.32.* 12.09.08, 22:37
        Z reguly dziewczyny ida na studia techniczne bo sa dobre z
        przedmiotow scislych. Chlopcy wybieraja studia techniczne w danej
        dziedzinie bo interesuja ich komputery, samoloty, elektronika,
        komunikacja czy inna technologia.
        • Gość: gosc zyczliwy Re: Trzeba Stworzyc Interesujacy Program Studiow IP: 67.130.145.* 13.09.08, 00:41
          inzynier , ekonomista sa to bardzo ogolnikowe okreslenia, tak
          naprawde nie ma ekonomistow ktorzy sa poszukiwani do pracy sa
          natomiast ksiegowi , analitycy finansowi, specjalisci podatkowi ,
          kontrolerzy finansowo-ksiegowi,specjalisci systemow
          finansowych,kosztorysanci,specjalisci od wycen w produkcji lub badan
          naukowych. Tak samo mamy inzynierow w produkcji jak inyznierow w
          przygotowaniu 9 ( wfirmach produkcyjnych high- tech
      • Gość: Dom "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.cable.ubr06.edin.blueyonder.co.uk 13.09.08, 01:09
        BZDURA!!! OK, inzynierowie sa potrzebni i to bardzo. Prosze tylko pomyslec, ze
        ktos projekty inzynierskie musi realizowac, wiec prosze nie pisac glupot, ze
        nie potrzeba ludzi po szkolach zawodowych, bo to wlasnie ich najbardziej
        brakuje. Zwyklych FACHOWCOW, ktorzy po prostu wiedza co robic. Wszyscy pojdzmy
        na jakiekolwiek studia, to bedziemy najberdziej wyksztalconym i jednoczesnie
        najbardziej bezuzytecznym narodem na swiecie. Pisze to jako tenze wlasnie
        inzynier i prosze o zaprzestanie pisania glupot i robienia mlodym ludziom wody
        z mozgu.
        • cloclo80 Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk 14.09.08, 23:10
          Produkcję zleca się Chińczykom, gdybyś jeszcze tego nie wiedział.
      • Gość: bysio "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 08:43
        Kasę za prace dostaje proporcjonalnie do wieku. Mam 56 lat
        wynagodzenie 5600/ m-c na łapę w 2009r będe odbierał 5700/m-c.
        • Gość: nick Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.icpnet.pl 13.09.08, 20:29
          Masz 56% zniżki w Vision Express
      • Gość: samaki9 "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku .. IP: *.inowroclaw.mm.pl 13.09.08, 10:56
        magister - inżynier w biurze projektowym..1900 zł brutto...( tyle
        co pani w "żabce") KPINY !!!! woj. kujawsko-pomorskie...
        • Gość: kristobal1 Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 13:33
          inz w biurze proj - warm- maz - 800pln netto
          kpiny rowniez rok do magisterki - tym samym do wyjazdu - z tego
          rodziny ANI SIEBIE nie utrzymam
          mam prawko na C ale i ambicje wiec pracuje w tym biurze
          kolega po zawodowce - kierowca prawko C - 2300 na reke
          1-3.IX.1939 "dziwna wojna"?
      • Gość: anty Wszyscy na STUDIA!!! IP: 80.48.227.* 13.09.08, 11:25
        Tak to wygląda obecnie w Polsce! Wszyscy studiują, uczą się języków, robią
        jakieś bzdurne staże itp. pierdoły. A potem na budowę, do sklepu, magazynu, na
        zmywak. Innej pracy i tak prawie nie ma, a CV ślą tysiące.
        • Gość: pit no i co masz kompleks? IP: *.jmdi.pl 13.09.08, 19:06
          nich sobie ida na studia niech sie kształcą , ja poszedłem kształciłem sie dla
          siebie , radze sobie swietnie,nie biadole i mysle ze kazdy powinnien studiowac,
          nauki nigdy za wiele. A jak jestes niezadowolony ze swojego zycia to je zmien,
          bo nawet sprzataczka moze miec skonczone studia , ja nie widze nic w pracy
          fizycznej zlego czy urągającego. To tacy jak ty kompleksiarze uwazaja ze jak
          ktos skonczy studia to musi rzadzic innymi albo nie dotykac sie pracy fizycznej.
          • Gość: anty Re: no i co masz kompleks? IP: 80.48.227.* 13.09.08, 20:22
            Sprzataj sobie te kible, ale nie musisz miec tego iniepotrzebnego papierka,
            szczegolnie gdy podatnicy za to placa.
            • Gość: misio A jednak kompleksy :) IP: *.jmdi.pl 13.09.08, 21:14
              Sa prywatne studia chlopcze z kompleksem :D
              • Gość: anty Re: A jednak kompleksy :) IP: 80.48.227.* 14.09.08, 08:17
                Patalachy po prywatnych to dopiero porazka. Czasem takich spotykam po latach.
                Kretyn jeden z drugim ledwo przepychal sie z klasy do klasy, a potem chwali sie
                ze ma wyzsze (licencjat i zaoczny magister to nie wyzsze!). Tylko usmiech
                politowania pozostaje. Kazdemu debilowi mozna dac papier, ale naprawde
                inteligentni ludzie, ktorzy powinni konczyc studia, to jakies 1-3%. Pracy dla
                debili jest pelno, sprzatanie, kasa, noszenie cegiel, ale baran jeden z drugim
                nie tknie sie takiej roboty, bo przeciez ma "wyzsze". Problem w tym, ze jego
                pie...licencjat Wyzszej Szkoly Zarządzania, Lansu i Alkoholizmu w Pipidówie
                Małej koło Wąchocka jest mniej warty niz technikum czy zawodowka.
                • Gość: mika Re: A jednak kompleksy :) IP: *.anonymouse.org 14.09.08, 10:13
                  najpierw piszesz ,że podatnicy płacą potem że szkoły prywatne to są do d...
                  ,ciekawe co jeszcze wymyślisz by się wyżalić na swój los. Znam ludzi po
                  prywatnych którzy świetnie zarabiają , realizują się i coś osiągneli a ty widać nic.
                  • Gość: anty Re: A jednak kompleksy :) IP: 80.48.227.* 14.09.08, 21:00
                    Moze niektorzy cos osiagneli, ale i tak zostana nieukami.
                    • Gość: POL Re: A jednak kompleksy :) IP: 217.98.90.* 15.09.08, 11:44
                      Bo są po szkołach prywatnych? Więc będą nieukami?...Co za bzdura!
                      Zdziwiłbyś się jaki jest czasem poziom na niektórych prywatnych.
                      A licencjat to odpowiednik inżyniera na uczelniach technicznych i
                      JEST to wykształcenie wyzsze, podobnie jak mgr na studiach
                      zaocznych, o tym decydują instytucje państwowe i uczelnie, na
                      szczęscie - nie tacy jak ty!
                      • Gość: anty Re: A jednak kompleksy :) IP: 80.48.227.* 15.09.08, 18:06
                        Ale tacy jak ja widzą jacy idioci teraz mają te licencjaty, a nawet
                        magistra. Głąb jeden z drugim nawet w słowie "żółw" zrobi 2 błędy
                        ortograficzne. A języki obce? Czarna magia. Nie mówiąc o żenującym
                        stanie wiedzy, jedzie taki na urlop i nawet nie wie gdzie się
                        znajduje, Słowację myli ze Słowenią a na kolumnie Zygmunta widzi
                        Jana Sobieskiego. Takich "wykształconych" znam kilku, bo teraz każdy
                        dureń wykształcony. I jeszcze się żalą, że pracy nie ma, albo że
                        mało zarabiają. Tumanom ktoś nawmawiał, że studia to przepustka do
                        kariery i robią je na siłę. I tu jest błąd, bo teraz łatwiej znaleźć
                        pracę ludziom bez studiów.
      • Gość: pawel Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.domainunused.net 13.09.08, 12:56
        a gdzie jest ta praca dla ekonomistów???
        95% ofert to akwi... wróć! Przedstawicielstwo Handlowe. Po co PH wyższe studia,
        skoro jedyna cecha którą powinien posiadać jest "gadane" ?
      • Gość: im głupoty IP: 91.192.144.* 13.09.08, 13:34
        głupoty piszecie, to ma na celu jeszcze wiekszy wyzysk pracowników. jestem po studiach na tzw. kierunku deficytowym, za studiowanie na nim bedzie sie płacić od tego roku akademickiego. pracy owszem jest dużo, ale za jakie pieniądze? np. za 1600 zł brutto z perspektywą podwyżki dla najlepszych do 2200 zł brutto i tyle. więcej tam nie płącą. załóż i utrzymaj rodzine w tej sytuacji. i jeszcze kup mieszkanie.. żałosne.
        • bezportek Bezrobolstwu zawsze wiatr w oczy wieje 13.09.08, 16:41
          Zadne wyksztalcenie, dyplom czy dwa, nie da rady pomoc obibokowi.
          Spojrzmy prawdzie w oczy - znaczna czesc kazdego spoleczenstwa po
          prostu sie do pracy nie nadaje. W Polsce, po latach peerelowskiej
          komuny, szacunkowo 30% populacji nie powinno w ogole pracowac. Maja
          czesto pijackie geny po okupacyjnych kamaszach, nie mowiac o
          zmutowanym DNA mitochondrialnym, w spadku po tepeperowskiej
          garnizonowce. Z takim bagazem malego kwacha ani do roboty ani do
          szkoly nie ma co posylac, ino smrodu i brudu narobi. Szeroko
          dostepna, szybka i latwa aborcja na telefon, niech bedzie moim
          kosztem (i innych podatnikow) to najlepsza droga do zrownowazenia
          rynku pracy, poprawy publicznego zdrowia i podniesienia sredniego IQ
          o dobre 10-12 punktow. Warto zaplacic za wiecej miejsca dla ludzi,
          czyste chodniki, brak uryny w bramie i ostateczne rozwiazanie
          problemu lewicy.
          • Gość: h Re: Bezrobolstwu zawsze wiatr w oczy wieje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 17:58
            tiaa pracowałem w firemce, gdzie kazali od 8 do 16 siedzieć, a nie
            jak normalnie od 6 do 14 co by na mieście załatwić sprawy, których w
            godzinach pracy się nie dało (wyjście służbowe, he he). No i nawet
            na pół godziny na fajkę nie można było wyjść, ani gdzies skoczyć na
            ciacho. Klienci walili sie drzwiami i oknami, ani godzinki spokoju.
            Na sczczęście teraz OK.
      • Gość: wp Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.rc.kyushu-u.ac.jp 13.09.08, 15:51
        Przed wyjazdem z Polski ok. 5-8 tys. zł/mc na rękę, czasem trochę
        mniej (jak się obijałem), nauczanie języka plus tłumaczenia.

        Może to nie jakieś kokosy (zwłaszcza w ujęciu globalnym), ale jak
        widać, nie trzeba być ścisłowcem, żeby móc sobie pozwolić na trochę
        więcej niż skromne życie.
      • Gość: coopa Re: "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 20:29
        Słyszałem ze źródła zbliżonego do pracowników firmy Toshiba w podwrocławskiej
        strefie ekonomicznej, że w tejże Toshibie szukają obecnie pracowników w szerokim
        zakresie: od prezesa do taśmowego, łącznie z ochroną i sprzątaczkami.

        I jeszcze jedna nowina, na miarę polskiego sukcesu. Otóż Chińczycy będą
        produkować na terenie którejś z fabryk koncernu LG ekrany lcd do telewizorków.
        Oznacza to nic innego, że Polacy będą pracować u Chińczyków we własnym kraju.
        Czyż to nie jest dziwne? Albo coś zrobimy we własnym kraju, albo będziemy
        wyrobnikami innych przez dłuuugie lata. Nowina głosi, że chińskie wynagrodzenia
        dla pracowników taśmowych będą jak u innych azjatów tj około 1600zł brutto
        podstawy + premia obecnościowa 200zł + wiadro nadgodzin = około 1500zł netto.
        Dla biurowych, działu sprzedaży i 'inżynierów' praca również się znajdzie od
        ręki. Inżynier od odkręcania zaworów w odpowiedniej kolejności, inżynier od
        wymiany spalonych żarówek, inżynier od pracy za koreańców oraz od tego i owego.
        A jak coś trzeba będzie zrobić rzeczywiście to się wezwie firmę zewnętrzną. I
        jeszcze jedno - odległość tejże fabryki od Wrocławia około 7km. Świat się z nas
        śmieje robiąc z Polski drugie Indie albo Afrykę.
      • Gość: Realista "GP": specjalizacja będzie się liczyć na rynku ... IP: *.toya.net.pl 13.09.08, 21:05
        Z dopiskiem: "absolwenci lub w wieku do 30 lat".
        "Cała sala śpiewa" ...
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja