gorath_3 Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno 16.09.08, 19:55 Tylko Ron Paul moze uratowac swiat. Ale jego za wszelka cene przemilaczaja media, nie tylko w USA takze w Polsce. I smieszne jest jak w polskich mediach oburza sie na szykanowanie (np. poprzed niedopuszczanie do mediow) partii na Bialorusi jak w Polsce robia one to samo (ani slowa o UPR, wrecz mowienie ze nie ma bardziej liberalnej partii jak Platforma ze nie ma ona konkurencji wiec nie musi isc w ta strone, nie ma wlasnie dzieki takiemu gadaniu). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.chello.pl 16.09.08, 21:48 @socjalista: Ja rozumiem, że bardzo potrzebujesz odtrąbić swoją wygraną w dyskusji bez walki i zanim się jeszcze ona zakończy ale proszę Cię zachowaj sobie stwierdzenie typu "Bydle, potwierdziles, ze nie masz pojecia o czym piszesz." dopóki nie będziesz miał realnych argumentów na poparcie swych tez. Napisałeś: "Wlasnie na tym polega deregulacja. FED zlikiwdowal szereg regulacji, co sprawilo, ze prywatne banki mogly latwiej i szybciej udzielac kredytow. To nie FED bezposrednio spowodowal, ze kredyty byly tanie, ale bylo to juz w gestii podmiotow prywatnych." Ale człowieku, to właśnie o to tu chodzi, że może istnieć sobie taki FED i arbitralnie sterować podażą pieniądza. To jest właśnie interwencja. Ponieważ istnieje coś takiego jak pieniądz fiducjarny, nie mający pokrycia w realnych dobrach i rząd prawnie nakazuje wszystkim z niego korzystać i na straży nad jego ilością stawia urząd w postaci banku centralnego, powoduje że istnieje interwencja. Te decyzje podejmował FED. Regulował. Jasne? Piszesz: "A ty myslisz, ze banki pozyczaja jedynie wtedy kiedy maja pieniadze? A slyszles jak sie banki zadluzaja u siebie nawzajem, inwestuja pieniadze itd. Sek w tym, ze jak ludzie bankrutuja to banki sie bogaca." Tak, w systemie gdzie nie ma fiducjarnego pieniądza banki pożyczają realne wartości, które mają realnych właścicieli zainteresowanych aby ich nie stracić. Mogą też pożyczyć od innych ale Ci nie pożyczą jeśli zwęszą szansę bankructwa banku. Jak rynek zwęszy, że bank jest w kłopocie następuje run. I po banku. A istnieje interwencja państwowa w postaci FEDu, sztuczny pieniądz płynie szerokim strumieniem. Te wirtualne pieniądze wydają się być niczyje. Ale to złudzenie. Sposorują je końcowi odbiorcy pieniądza. Zwykli ludzie. "Tak jak myslalem, zgywasz eksperta, ale nie rozumiesz podstawowych zagadnien." Nie zgrywam eksperta, bo nim nie jestem. Natomiast o niektórych sprawach mam pojęcie i o nich tu piszę. I proszę Cię daruj sobie te stwierdzenia jakobym nie rozumiał podstawowych zagadnień. Nie dodaje to siły Twoim argumentom. A nawet sprawia wrażenie, że inaczej nie potrafisz uzasadnić swoich tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.chello.pl 16.09.08, 21:48 @socjalista: Ja rozumiem, że bardzo potrzebujesz odtrąbić swoją wygraną w dyskusji bez walki i zanim się jeszcze ona zakończy ale proszę Cię zachowaj sobie stwierdzenie typu "Bydle, potwierdziles, ze nie masz pojecia o czym piszesz." dopóki nie będziesz miał realnych argumentów na poparcie swych tez. Napisałeś: "Wlasnie na tym polega deregulacja. FED zlikiwdowal szereg regulacji, co sprawilo, ze prywatne banki mogly latwiej i szybciej udzielac kredytow. To nie FED bezposrednio spowodowal, ze kredyty byly tanie, ale bylo to juz w gestii podmiotow prywatnych." Ale człowieku, to właśnie o to tu chodzi, że może istnieć sobie taki FED i arbitralnie sterować podażą pieniądza. To jest właśnie interwencja. Ponieważ istnieje coś takiego jak pieniądz fiducjarny, nie mający pokrycia w realnych dobrach i rząd prawnie nakazuje wszystkim z niego korzystać i na straży nad jego ilością stawia urząd w postaci banku centralnego, powoduje że istnieje interwencja. Te decyzje podejmował FED. Regulował. Jasne? Piszesz: "A ty myslisz, ze banki pozyczaja jedynie wtedy kiedy maja pieniadze? A slyszles jak sie banki zadluzaja u siebie nawzajem, inwestuja pieniadze itd. Sek w tym, ze jak ludzie bankrutuja to banki sie bogaca." Tak, w systemie gdzie nie ma fiducjarnego pieniądza banki pożyczają realne wartości, które mają realnych właścicieli zainteresowanych aby ich nie stracić. Mogą też pożyczyć od innych ale Ci nie pożyczą jeśli zwęszą szansę bankructwa banku. Jak rynek zwęszy, że bank jest w kłopocie następuje run. I po banku. A istnieje interwencja państwowa w postaci FEDu, sztuczny pieniądz płynie szerokim strumieniem. Te wirtualne pieniądze wydają się być niczyje. Ale to złudzenie. Sposorują je końcowi odbiorcy pieniądza. Zwykli ludzie. "Tak jak myslalem, zgywasz eksperta, ale nie rozumiesz podstawowych zagadnien." Nie zgrywam eksperta, bo nim nie jestem. Natomiast o niektórych sprawach mam pojęcie i o nich tu piszę. I proszę Cię daruj sobie te stwierdzenia jakobym nie rozumiał podstawowych zagadnień. Nie dodaje to siły Twoim argumentom. A nawet sprawia wrażenie, że inaczej nie potrafisz uzasadnić swoich tez. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.chello.pl 16.09.08, 22:06 @socjalista: "Niestety ideologia nie pozwala ci na obiektywna ocene faktow. New Deal wyciagnal kraj z kryzysu, ktory nie pojawil sie przeciez z nikad. Tak samo jak teraz, byl on spowodowany polityka liberalna. Interwencjonizm panstwowy nie jest zly. To wlasnie on jest odpowiedzialny za dobrobyt Europy zachodniej, a kraje nordyckie po dzis dzien prowadza podobna polityke. Zanim nastapil, gospodarka narazona byla na ciagle fluktuacje. Tym sie wlasnie charakteryzowal 19 wieczny kpitalizm. 2 lata rozwoju, 3 lata kryzysu i tak w kolko macieja. Teraz mozemy planowac postepowanie zdajac sobie sprawa z cyklow koniunkturalnych." Nie wiem o jakiej ideologi mówisz, nawet nie wiesz tak na prawdę jakie mam poglądy. Ja natomiast wiem, że Twoje socjalistyczne poglądy rzutują na Twój odbiór rzeczywistości. ;-) Cykle koniunkturalne to zgodnie z teorią Hayeka (nobel z ekonomii) efekt interwencji państwowej. Zaczął występować w XIX wtedy kiedy państwo zaczęło się mieszać do gospodarki. Teraz mamy mega interwencje i jak widać na przykładzie Stanów dalej występuje. A jeśli chodzi o Europę zachodnią to jej bogactwo i rozwój wynikał z długo istniejącego wolnego rynku, który jednakowoż coraz bardziej przekształca się w socjalizm. Co zresztą widać w obecnych wynikach gospodarczych tych krajów. Wiesz jaki wzrost gospodarczy ma strefa Euro? Podpowiem, nie za duży. "Konkretnie. W jaki sposob interwencja panstwa w gospodarke ogranicza prawa jednostki do prawa posiadania wlasnej osoby?" Na przykład: Jeśli ja mam siebie, kawałek terenu i kawałek papieru, to nie mogę emitować swojego pieniądza, bo państwo mi na to nie pozwoli pod groźbą użycia siły. Nawet jeśli wszyscy którym bym go zaoferował byliby nim zainteresowani. A jeśli chodzi o prawo do posiadania, to dowolny podatek jest przecież kradzierzą. Mam coś i państwo pod groźbą przemocy mi to zabiera. "Ja widze roznice miedzy liberalizmem a jego wulgarna wersja, neoliberalizmem." Jakie to różnice i na czym polega ta wulgarność? Pozdrawiam, Bydle Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: knox Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.hsd1.fl.comcast.net 16.09.08, 23:12 Czy Ciszewski mysli o tym co pisze, czy tylko pisze. Ile trzeba miec braku szacunku do samego siebie, zeby wypisywac tyle durnot. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fantastyczne Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 17.09.08, 02:11 Artykuł Bomba ! Niech żyje państwowy subwencjonowany kapitalizm ! p. s. ja też tak chce ! hmmm...chyba se założe taki "katpitalistyczny" bank za państwową kasę :-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pandada Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.cable.casema.nl 17.09.08, 02:21 typowe zagranie wilczego kapitalizmu. Zysk dla najbogatszych, stratami dzielimy się wszyscy. Zapłacą za to i ci, których nie stać na ubezpieczenie zdrowotne, a menedżerzy i pazerni prezesi którzy doprowadzili do tej sytuacji dostaną piękne odprawy i nadal będą opływać w luksusy. Nie jest to socjalizm lecz jego zaprzeczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pandada Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.cable.casema.nl 17.09.08, 02:26 "Faszyzm rzeczywiście był podstawą Nowego Ładu." A nazizm to podstawa budowy autostrad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gosc Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: 74.72.209.* 17.09.08, 03:04 Od kiedy Clinton jest w dalszym ciagu kandydatem na prezydenta? Troche wiecej rzetelnosci, anie tylko pokazywania, ze USA jest beeee... Mieszkam tu i jest naprawde cacy:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TomczenkoFL Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.127-70.tampabay.res.rr.com 17.09.08, 03:30 Ten artykul to jakas porazka !!! Ja tu na codzien naprawiam rozna hydraulike i zawsze te 350 baksow na dzien wyciagne ! Co to jest za sciema ze w stanach komuna ? Jakis kretyn to napisal ! THX Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: psi ogonek Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.dyn.optonline.net 17.09.08, 04:09 Chyba ten osiol nigdy nie byl w Ameryce. Guzik mnie obchodza zagrania Fed. Tu stac mnie na wszystko o czym w Polsce moglbym tylko pomazyc. Zycze Polsce takiego socjalizmu a autorowi artukolu oleju w glowie i wycieczki do Ameryki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.hsd1.tn.comcast.net 17.09.08, 05:55 Ze jest socjalizm dla bogaczy i obecnie najwiekszy transfer pieniedzy od biednych do bogatych w historii to prawda, ale artykul idiotyczny, bo USA od tego sie nie zawali. Odpowiedz Link Zgłoś
porque Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno 17.09.08, 06:00 Uwielbiam amerykanski socjalizm, w ktorym skutkiem nawalu robot publicznych przemieszczam sie po wygodnych autostradach a nie jak w kapitalistycznej Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.hsd1.tn.comcast.net 17.09.08, 06:13 No, drogi w Polsce przy takich wielkich podatkach, to tragedia. Do USA lata swietlne. Rzeczywiscie przydalby sie jakis drogowy New Deal. Nie szkoda tylu ludzi rozjechanych codziennie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomczenko FL Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.127-70.tampabay.res.rr.com 17.09.08, 06:31 Te osly pisza o rzeczach z ktorymi nigdy nie mieli stycznosci ! OK! USA=Korea Pln.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baby great 123 Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.247.121.70.cfl.res.rr.com 17.09.08, 08:40 Ale bzdury. Takie puste "analizy" czegos tak skomplikowanego jak gospodarka i system pieniezny tak poteznego kraju jak USA do niczego nie prowadza. Jest to bowiem uklad dynamiczny, podlegajacy ciaglym zmianom, dostosowujacy sie do wahan rynku, mody, trendow itp. Wszystko tutaj ma swoje przyczyny, skutki, a co najwazniejsze interakcje i nowe "wypadkowe", ktore powoduja nowe sytuacje, regulacje itp. Mowienie ze nastapi krach ekonomiki w USA, czy "koniec" gospodarki to tak jak mowienie 5- letniemu dziecku : bo nie urosniesz ! To tak jak z prognoza, i zrozumieniem uwarunkowan atmosferycznych : nie da sie pewnych rzeczy jednoznacznie okreslic, przewidziec. Wszystkim chetnym polecalbym zaznajomienie sie z teoria chaosu : ona czasem "pomaga" w hamowaniu emocji i wyciaganiu "jedynych slusznych wnioskow". Jako wieloletni pracownik jednego z najwiekszych bankow w USA dorzuce jeden komentarz : poczekamy, zobaczymy. Bankowosc swiatowa to system naczyn polaczonych, o uwarunkowaniach i wzajemnych korelacjach przekraczajacych ramy jakiegokolwiek "artykulu". Na dobranoc polecam "Kubusia Puchatka" Odpowiedz Link Zgłoś
ramo83 Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno 17.09.08, 10:02 Witam Jestem młodym sympatycznym mężczyzną i zbieram pieniążki na budowę mojego wymarzonego domu,każda nawet najmniejsza pomoc będę bardzo wdzięczny do końca życia. ramo83@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
roar Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno 17.09.08, 11:06 Socjalizm? Bez jaj, to jest właśnie kapitalizm w stanie czystym. Z lektury tekstu i komentarzy wnioskuję, że terminologia w narodzie kuleje. Walka z wiatrakami, ale cóż, poprawmy co najgorsze. Co to jest socjalizm? Socjalizm jest to ustrój ekonomiczny oparty o powszechne prawo do użytkowania dóbr. Nie ma to NIC wspólnego z interwencjonizmem państwowym (ba, nie musi mieć nic wspólnego z państwem - pierwszymi socjalistami byli anarchiści) - tenże interwencjonizm może, oczywiście, służyć celom socjalistycznym, ale w tym konkretnym przypadku tak, w oczywisty sposób, nie jest. Co to jest kapitalizm? Kapitalizm to jest ustrój ekonomiczny oparty na własności prywatnej. Nie ma to NIC wspólnego z wolnym rynkiem, często (w przypadku praw "własności" do nadanych i strzeżonych przez państwo przywilejów, jak własność ziemi, rozmaite koncesje, patenty, prawa autorskie) po prostu bezpośrednio się z ideami wolnego rynku kłóci. Zresztą, praktyka pokazuje, że państwa kapitalistyczne NIGDY nie były wolnorynkowe i zawsze były budowane na interwencjonizmie państwa (co prawda, to prawda, nie tak daleko idącym i zazwyczaj nie bezpośrednim, lecz np. za pomocą ceł, koncesji, etc.) i zdziwienie, że jest tak również i teraz, świadczy o błędnym wyobrażeniu o historii tego ustroju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: 89.171.3.* 17.09.08, 11:28 @jtr1 "Otóż twoja definicja jest wg mnie zbyt ostra. Inflacja jest procesem wzrostu cen w gospodarce. Nie musi być ona spowodowana złą polityką banku centralnego związanego z nadmierną podażą pieniądza, choć tak uważali monetaryści. Inflacja nie musi być postrzegana jako zjawisko jedynie pieniężne. Jej źródeł można dopatrywać się również w czynnikach realnych. Dlatego nie zgodzę się z Tobą, iż inflację wywołuje jedynie zła polityka banku centralnego." Jeśli inflacja to nie jest wzrost cen spowodowany zwiększoną podażą pieniądza, to w takim razie jaka jest różnica pomiędzy inflacją, a zwykłym wzrostem cen? Cena jakiegoś dobra jest to relacja wartości tego dobra do innego dobra uchodzącego za pieniądz. Na rynku ceny ciągle się zmieniają. Czasem nawet masowo ceny wielu dóbr rosną bez dodatkowej podaży pieniądza, wystarczy że zmniejszy się popyt na pieniądz (np. ludzie czegoś się przestraszą i zaczną wykupować masowo towary na wszelki wypadek). W takiej sytuacji ja bym nie mówił o inflacji. " .... Własciwie to im więcej wskaźników tym lepszy poziom odzwierciedlenia rzeczywistych procesów gospodarczych. " Oczywiście masz rację. Ale problem w tym, że zmieniając używane mierniki, można udawać że inflacja nie rośnie podczas gdy w rzeczywistości rośnie. I tego dopuszczają się czasami banki centralne. "Współczesne banki centralne są w b.dużym stopniu odporne na wpływ polityków. Ich umocowanie w prawie wyłącza je ze struktur państwowych i nadaje immunitet. Ponadto banki centralne kierują się w swoim postępowaniu regułami. Uważam zatem, że twierdzenie, iż one nas oszukują jest grubo przesadzone. Ich niezależność jest czysto iluzoryczna i podobna do tej niezależności jaka występuje np. w klasycznej teorii trójpodziału władzy Monteskiusza. Teoretycznie władza ustawodawcza i wykonawcza są niezalężne ale przecież wszyscy wiemy że tak się nie dziej w praktyce. Tak też jest z bankami centralnym. Niby są niezależne, mają tzw. umocowania prawne ale jeśli kierownictwo FEDu jest wybierane przez prezydenta i senat to o jakiej tu niezależności można mówić? Nawet jeśli FED potem ma wolną rękę (o ile ma) w podejmowaniu decyzji to jego zarząd dokładnie wie przez kogo był wybrany i jaki był powód tego wyboru. "Podobne zarzuty można sformułować pod adresem dowolnej instytucji, czy to prywatnej czy też publicznej, z dowolnej branży." Oczywiście, że można ale tylko w państwowej. Jeśli prywatna isntytucja dopuszczała by się tego typu praktyk to mówimy o przestępstwie. :-) "Co do podaży pieniądza, to nie jest ona wcale fikcyjna lecz wynika z tego, iż we współczesnych gospodarkach nie używamy jedynie żywej gotówki, mamy również papiery wartościowe, operacje bezgotówkowe, wkłady pieniężne, etc. Sposób ujęcia podaży pieniądza wynika z praktyki gospodarczej, rozwoju systemu finansowego,a nie oszukańczych zabiegów banków centralnych." Od wieków pieniądz przedstawiał realną wartość, towar który był porządany przez ludzi jak na przykład złoto czy srebro. Nie był metafizycznym pojęciem. Od czasu wprowadzenia systemu rezerwy częściowej i pieniądza fiducjarnego już tak nie jest. I nie chodzi tu o aspekt fizyczny samych operacji finansowych. Nie trzeba obracać żywą gotówką żeby mówić o realnym pieniądzu. Różne papiery wartościowe (zwykły banknot też jest takim papierem) powinny mieć pokrycie np. w realnym kruszcu zdeponowanym w banku i dalej możemy się nimi wymieniać i dokonywać bezgotówkowych operacji. Jeśli natomiast państwo pod przymusem wprowadza pieniądz wirtualny i zależnie od własnego widzimisię zalewa nim rynek to wszelkie malwersacje są możliwe i dochodzi do takich krachów jak ten w USA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: 89.171.3.* 17.09.08, 11:42 @roar "Co to jest socjalizm? Socjalizm jest to ustrój ekonomiczny oparty o powszechne prawo do użytkowania dóbr." A jeśli dwóch chce na raz korzystać z tego samego dobra to jak to ten Twój socjalizm rozwiązuje bez interwencji państwowej? "Co to jest kapitalizm? Kapitalizm to jest ustrój ekonomiczny oparty na własności prywatnej. Nie ma to NIC wspólnego z wolnym rynkiem, często (w przypadku praw "własności" do nadanych i strzeżonych przez państwo przywilejów, jak własność ziemi, rozmaite koncesje, patenty, prawa autorskie) po prostu bezpośrednio się z ideami wolnego rynku kłóci." Tu trochę masz rację, większość krajów kapitalistycznych ma wolny rynek prawami własności ale te prawa często nadawane są arbitralnie przez państwo pod groźbą siły. Tylko moim zdaniem w takim przypadku nie możemy mówić o czystym kapitaliźmie. Zresztą to jest tylko terminologia ale klasycznie kapitalizm oznacza w wolny rynek prawami własności nabytymi na drodze pierwotnego zajęcia, wytworzenia, wymiany lub podarunku. "Zresztą, praktyka pokazuje, że państwa kapitalistyczne NIGDY nie były wolnorynkowe i zawsze były budowane na interwencjonizmie państwa i zdziwienie, że jest tak również i teraz, świadczy o błędnym wyobrażeniu o historii tego ustroju." Tu oczywiście masz rację, może z drobną uwagą że raczej nie były budowane na interwencjoniźmie, a raczej z czasem interwencjonizm się w nich rozszerzał. USA jest tu klasycznym przykładem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: 89.171.3.* 17.09.08, 12:21 @socjalista Odnośnie Twojego linka opisującego obniżki podatków za Busha. Oddaje honor, oczywiście masz rację, były obniżane podatki i to nawet nie raz. Ale trzeba podkreślić, że trudno się zgodzić z tym, że te obniżki (bądź co bądź relatywnie małe patrząc na historie zmian podatków w USA) mogły spowodować taki krach. Wogóle jaki jest niby mechnizm generowania krachów przez obniżke podatków? Dodatkowo trzeba dodać ,że pomimo ostatnich obniżek, to w latach 90 były jednak podwyżane. Odpowiedz Link Zgłoś
roar Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno 17.09.08, 13:04 @Bydle "A jeśli dwóch chce na raz korzystać z tego samego dobra to jak to ten Twój socjalizm rozwiązuje bez interwencji państwowej?" To już jest kwestia praktyczna, nie terminologiczna, i jakby odbiega od tematu mojej wypowiedzi - niewłaściwego użycia słowa "socjalizm" w tekście powyżej. Mogę odpowiedzieć tak - hipotetyczne mechanizmy regulujące byłyby, pod względem formalnym, takie same, jak w każdej innej (np. "kapitalistycznej") organizacji społeczeństwa bez udziału państwa. "Tylko moim zdaniem w takim przypadku nie możemy mówić o czystym kapitaliźmie. (...)" No okay, to już kwestia, jaką kto definicję przyjmuje, można używać tej używanej przez chociażby szkołę austriacką, która przyjmuje wolny rynek jako jeden z warunków koniecznych. Tylko wtedy należy zachować dużą ostrożność w nazywaniu państw takich jak np. USA kapitalistycznymi. W szczególności zawarte w tekście twierdzenie, że oto stopniowo kraj ten kapitalistycznym być przestaje, jest dobrym przykładem pomieszania tych dwóch (a właściwie trzech, tą trzecią jest definicja propagandowa, w której samozwańczy kapitalizm (tzn. ustrój krajów zachodnich) to przeciwieństwo równie samozwańczego socjalizmu (tzn. ustroju krajów byłego bloku wschodniego)), w dużej części sprzecznych, definicji, oraz tego, do jak błędnych wniosków może to prowadzić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bydle Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: 89.171.3.* 17.09.08, 13:51 @roar "To już jest kwestia praktyczna, ... organizacji społeczeństwa bez udziału państwa." Fakt, to kwestia praktyczna. Ale jeśli przyjmiemy za podstawę socjalizmu powszechne prawo do posiadania dóbr to niestety albo nikt niczego nie będzie mógł użyć albo trzeba będzie wprowadzić interwencje państwową, która będzie to regulowała. Pomijam tu oczywiście trzecią możliwość czyli złamanie tego prawa i otwartą wojnę ponieważ byłoby to zaprzeczenie tak zdefiniowanego socjalizmu. Jeśli natomiast to powszechne prawo posiadania dóbr ogranicza się się do dóbr dana osoba pierwotnie zajęła, wymieniła, wytworzyła czy otrzymała w podarunku, to już tutaj zdecydowanie nie możemy mówić o socjaliźmie tylko o anarchi prywatnej własności. "No okay, to już (...) dużej części sprzecznych, definicji, oraz tego, do jak błędnych wniosków może to prowadzić." Racja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gzdacz Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.elpos.net 17.09.08, 15:58 z artykułu wynika że Ronald Reagan zwolenic socila security (new deal) ma podobne poglądy co ... Michael Moore :)) czyli podatek VAT to kapitalizm czy socjalizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jtr1 Re: Związek Socjalistycznych Stanów Ameryki Półno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.08, 16:22 @Bydle ?Jeśli inflacja to nie jest wzrost cen spowodowany zwiększoną podażą pieniądza, to w takim razie jaka jest różnica pomiędzy inflacją, a zwykłym wzrostem cen? Cena jakiegoś dobra jest to relacja wartości tego dobra do innego dobra uchodzącego za pieniądz. Na rynku ceny ciągle się zmieniają. Czasem nawet masowo ceny wielu dóbr rosną bez dodatkowej podaży pieniądza, wystarczy że zmniejszy się popyt na pieniądz (np. ludzie czegoś się przestraszą i zaczną wykupować masowo towary na wszelki wypadek). W takiej sytuacji ja bym nie mówił o inflacji.? Nie ma różnicy pomiędzy inflacją, a zwykłym wzrostem cen. Ceny na rynku dóbr się zmieniają i właśnie o tym mówi inflacja, o niczym innym. ?Oczywiście masz rację. Ale problem w tym, że zmieniając używane mierniki, można udawać że inflacja nie rośnie podczas gdy w rzeczywistości rośnie. I tego dopuszczają się czasami banki centralne.? Ja nie znam takiego miernika, który pokazywałby, że inflacja nie rośnie, podczas gdy w rzeczywistości rośnie. Miliony osób zajmują się tymi miernikami, możliwość zafałszowania jest tutaj iluzoryczna. Zmieniają się sposoby pomiaru inflacji, tak aby jak najbardziej zbliżyć się do prawdy, a nie zafałszować wynik. Mówimy tutaj o sprawach czystej metodologii liczenia zmiennej makroekonomicznej. Naiwnością byłoby twierdzenie, że miliony ekonomistów, ekonometryków, statystyków nie mają bladego pojęcia o tych miernikach i dają się po prostu nabierać bankowi centralnemu. ?Ich niezależność jest czysto iluzoryczna i podobna do tej niezależności jaka występuje np. w klasycznej teorii trójpodziału władzy Monteskiusza. Teoretycznie władza ustawodawcza i wykonawcza są niezalężne ale przecież wszyscy wiemy że tak się nie dziej w praktyce. Tak też jest z bankami centralnym. Niby są niezależne, mają tzw. umocowania prawne ale jeśli kierownictwo FEDu jest wybierane przez prezydenta i senat to o jakiej tu niezależności można mówić? Nawet jeśli FED potem ma wolną rękę (o ile ma) w podejmowaniu decyzji to jego zarząd dokładnie wie przez kogo był wybrany i jaki był powód tego wyboru.? Oczywiście, że są bank centralny jest niezależny. Jego niezależność nie wynika wprost z wyboru, lecz z braku umocowań prawnych pozwalających na pociągnięcie prezesa banku centralnego do odpowiedzialności za podejmowane decyzje. Czy rząd nadal by interesował się partią w parlamencie, gdyby podejmowane przez niego decyzje nie zależały od parlamentu, gdyby parlament nie mógł go odwołać (lub przynajmniej byłoby to b. trudne). Nie, rząd by sobie rządził, a parlament by sobie debatował w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Prezes banku centralnego działa ze świadomością, że odpowiada przed Bogiem i żoną. Jak dla mnie jest to oczywiste ?Oczywiście, że można ale tylko w państwowej. Jeśli prywatna isntytucja dopuszczała by się tego typu praktyk to mówimy o przestępstwie. :-)? Miejmy nadzieje, że w tym miejscu choć trochę masz racji. Ja prędzej uwierzę NBP niż prywatnemu bankowi. ?Od wieków pieniądz przedstawiał realną wartość, towar który był porządany przez ludzi jak na przykład złoto czy srebro. Nie był metafizycznym pojęciem. Od czasu wprowadzenia systemu rezerwy częściowej i pieniądza fiducjarnego już tak nie jest. I nie chodzi tu o aspekt fizyczny samych operacji finansowych. Nie trzeba obracać żywą gotówką żeby mówić o realnym pieniądzu. Różne papiery wartościowe (zwykły banknot też jest takim papierem) powinny mieć pokrycie np. w realnym kruszcu zdeponowanym w banku i dalej możemy się nimi wymieniać i dokonywać bezgotówkowych operacji. Jeśli natomiast państwo pod przymusem wprowadza pieniądz wirtualny i zależnie od własnego widzimisię zalewa nim rynek to wszelkie malwersacje są możliwe i dochodzi do takich krachów jak ten w USA.? Wieki temu mieliśmy inny świat. To egzogeniczne względem banków centralnych wydarzenia (np.: wojna światowa) doprowadziły do odejścia od parytetu złota. Utrzymanie parytetu złota doprowadziłoby do jeszcze większego kryzysu niż mamy go w tej chwili. Ale parytet złota nie odnosi się tylko do podaży pieniądza M3, lecz do wszystkich pozostałych mierników podaży pieniądza. Odejście od parytetu złota nic nie zmienia, ponieważ tak czy siak do tego złota się nie dobierzesz, a zły pieniądz wybiera dobry. W czasach, gdy jeszcze nie było banków centralnych, a ludzie wymieniali kruszce również notowano wysokie stopy inflacji. Trudniej jest dodrukować pieniądz gdy ma on pokrycie w innych walutach wymienialnych, niż gdy opiera się na wirtualnym kruszcu. Pozdrawiam jtr1 Odpowiedz Link Zgłoś