gixera
18.09.08, 09:31
Mój znajomy miał umowę o pracę na czas określony, umowa kończyła się
6 listopada 2008 roku, był w niej zastrzeżony dwutygodniowy okres
wypowiedzenia. Wczoraj, tj. 17 września otrzymał wypowiedzenie
umowy, w którym zaznaczono, że umowa zostaje rozwiązana z dniem 30
września 2008 roku (we wtorek). Ja wyczytałam, że umowy zawierane na
okresy tygodniowe lub ich wielokrotność zawsze muszą kończyć się w
sobotę, więc w tym przypadku 4 października 2008 r. Znajomy ma
jeszcze do wykorzystania 8 dni urlopu wypoczynkowego, ale pracodawca
nie uwzględnił 2 dni na szukanie pracy, gdy zwrócił mu uwagę
zobowiązał się wypłacic ekwiwalent za te dwa dni. Jednak nie uznał
faktu, że umowa zgodnie z kodeksem powinna skończyć się w sobotę a
nie we wtorek, jest to wyraźnie napisane w wypowiedzeniu, że umowa
rozwiązuje się z dniem 30 września.
Proszę o odpowiedź czy mam rację, i czy można wnieść odwołanie do
sądu pracy w związku z niezgodnym z powodów formalnych
wypowiedzeniem umowy o pracę. Jakiego ewentualnie odszkodowania
można dochodzić?