Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    praca w ING usługi finansowe S.A.

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.08, 19:00
    witam
    Czy orientujecie sie moze jakie sa warunki pracy w tej firmie na
    stanowisku specjalista ubezpieczeniowo finansowy, czyli sprzedawca
    produktow finansowych. Czy zatrudniaja na umowe o prace, czy placa
    podstawe+ prowizje.
    Obserwuj wątek
        • Gość: magdzioł Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.05.09, 20:50
          Słuchajcie, ja pracowałam w ING 3 lata. Co zawdzięczam???Przede
          wszystkim świetne imprezy, poznałam zajebistych ludzi,
          zaprzyjaźniłam się... Jest to bardzo trudna praca, szczególnie w tym
          okresie zaburzenia gospodarczego (udawanego czy nie- nieważne).
          Wiele się tam nauczyłam i szczerze powiem- nie pracuję od 3 tyg.-
          każdy pracodawca ceni sobie tak świetnie wyszkolonego pracownika-
          tak o nas mówią. Praca jest ciężka, ponieważ mamy 2- letnią
          odpowiedzialność. Jak klient zrezygnuje przed upływem 2 lat-
          zabierają prowizją. Działalność gospodarcza i koszty są przeogromne,
          choć często wychodziło się "na swoje". Teraz nie czas na ING- z
          pewnością, ale kiedyś....ja odeszłam ze względu na sytuację
          finansową, byłam niezłym sprzedawco- doradcą, ale i tak popadłam w
          choler.. długi, jak każdy w tej branży... Piszę szczerze, jak chcesz
          się dużo nauczyć- wyślij cv, jak masz za mało kasy- nie bardzo, ale
          z pewnością poznasz tam zaje..... ludzi!
          • Gość: szybki Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.09, 21:33
            Zgodzę się z opinią iż można poznać ciekawych ludzi i zaliczyć
            ciekawe imprezy.Co do kasy to powiem tak,Ja pracuje ponad 3
            lata,zarabiam tyle ile mi potrzeba i poświęcam tyle czasu ile
            muszę.Długi-nie wiem co to takiego.Jak każda praca trzeba zasuwać
            aby zarobić,nic za darmo od nikogo.Praca tylko dla ambitnych i tych
            którzy kontakt z ludzmi mają w jednym palcu:-)
            • Gość: ~mec. Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.itcomp.pl 07.09.09, 22:36
              1.Cyt.:"Co do kasy to powiem tak,Ja pracuje ponad 3lata,zarabiam tyle ile mi potrzeba"
              Odp.:Zarobki-to średnio najnizsza krajowa (jednego miesiaca zarobic mozesz 2tys.zł innego tylko 500zl)Te 2tys to pod warunkiem ze beszczelnie bedziesz potrafil wchodzic do mieszkania klienta (tzn:ładnie sie usmiechajac,wciskajac non stop kit) nawet jesli mialo by to oznaczac przecisnienie sie przez dziurke od klucza.W przeciwnym wypadku oznacza to ze nie podpisujesz umowy a to znaczy brak prowizji wiec i mniejsze wynagrodzenie.
              2."poświęcam tyle czasu ile muszę" widzialem czas pracy takiego przedstawiciela-zeby zarobić poświecal czas od rana do wieczora-aby miec te doplate tzw:podstawe.
              3."Długi-nie wiem co to takiego" hmm korzyść z tego plynie tylko taka ze jak dostaniesz dofinansowanie z PUP na ok 15tys.zl to przy rocznej dzialalosci oddasz poprzez skladki na zus tylko 3,5tys.zl.

              ING finanse-Sosnowiec(na wprost Plazy)Sylwia S. (pulchna babeczka)
              jesli trafisz do jej "zespolu" bedziesz musial dzielic sie z nia prowizja(nie wazne ze ty znajdziesz klienta,podpiszesz umowe i tak dostaniesz ochlap-bo lwia czesc zabierze dla siebie Pani Unit Manager.
              • Gość: pracujący Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 20:57
                Odniosę się do tych wszystkich komentarzy dla osób które chcą w
                przyszłości wejść w temat ING.Praca tylko dla ludzi ambitnych i
                kreatywnych.Co do wciskania się do klienta na siłe to duża
                przesada.Faktem jest iż jest to praca z klientem i trzeba się nagadać
                ale nie przesadzajmy.Co do kasy-zgadzam się z "szybkim" -zarabia się
                tyle ile sie chce przy założeniu że nie leżysz w domu.Wynagrodzenie to
                w 80% prowizja,ta "podstawa" do wziecia przy realizacji minimum
                sprzedażowego.Czas pracy zależy od ciebie ale w dużej mierze od twoich
                umiejętności sprzedażowych i kreatywności.
                Pracuje w tej firmie kilka lat,napewno to co zarabiam nie zarobie przy
                maszynie albo w spożywczaku i nigdy nie słyszałem o dzieleniu się
                prowizją z kim kolwiek.
                Jedno jest pewne-to nie jest praca dla wszystkich.
                Optymistycznie kończąc pracują ze mną osoby które są w ING 5,8,12 lat-
                to coś oznacza-nikt nikogo na siłe Tu nie trzyma.
              • Gość: maja Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.dynamic.chello.pl 15.09.11, 15:23
                1.Własna działalność
                2. Brak podstawy - dodatek tylko jeśli zarobisz na odpowiednim poziomie dla firmy
                3. Sama szukasz klientów
                4. Wszelkie koszty działalności pokrywasz sama
                5. Zarobki w zależności od szczęścia i umiejętności. Jeśli ktoś zarabia 500 - 2000 w ING to jest kiepskim sprzedawcą. Nigdy nie kłamałam, żadnych "kitów" nie wciskałam a zarabiałam na poziomie kilku tysięcy. Nie zarobiłam nic gdy byłąm chora. Wtedy smutno bo nie dostajesz nic od firmy a ZUS i inne pierdoły trzeba zapłacić.
                6. Własny samochód i brak zwrotu za benzynę - za nic nie zwracają
                7. Dla dobrych imprez nie warto - ciężka praca
                8. Ktoś zrezygnuje z polisy w ciągu 2 lat - oddajesz całą prowizję jaką zarobiłaś
                9. Można wiele się nauczyć - pracują tam świetni sprzedawcy (nie koniecznie oszuści)
                10. Pracujesz kiedy chcesz i ile chcesz - lenie nic nie zarobią
      • Gość: Gall Anonim Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.e-wro.net.pl 08.07.09, 15:35
        jesli ci zycie miłe to uciekaj daleko od tej firmy. mówia na poczatku ze masz
        stałe wynagrodzenie , powtarzaja to przez 1,5 mies a pozniej sie okazuje ze pod
        warunkiem ze wyrobisz limit , który jest nierealny. stałej pensji nie
        dostaniesz. jak sprzedasz jakis produkt a dokładnie FIR , ale klient zrezygnuje
        wczesniej niz 2 lata to oddajesz bankowi cała prowizje. tych pieniedzy nie
        mozesz ruszyc przez 2 lata.
      • Gość: doświadczony Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.09, 00:12
        witam,

        ja nie pracuje w ing, ale w szeroko pojętej "BRANŻY" i powiem Ci
        jedno, jeśli jesteś naprawdę dobry w sprzedaży, to nie marnuj
        swojego czasu dla firmy, która 75% prowizji którą mógłbyś dostać
        gdzieś indziej, pcha w reklamę z panem MK...

        uważam, że sprzedać np. OFE ING jest bajecznie prosto... a jeśli
        ktoś ma świetne wyniki, sprzedając np. OFE POCZTYlion, to jest
        dopiero gość:)

        jeżeli chcesz, to napisz, a możemy pogadać o jakiś fajnych
        warunkach, które pozwolą Ci na porównanie, co Ci się bardziej opłaca.


        pisz, wspolpraca_kraj@tlen.pl



        pzdr.
      • Gość: były pracownik Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.centertel.pl 18.01.10, 20:55
        porażka, pracowłam w tej firmie 3 lata, dzieje sie coraz gorzej, są
        lepsze firmy na rynku, które są przede wszystkim uczciwe, a ta
        kłamie na każdym kroku pracowników i klientów, zresztą można
        policzyć na palach u jednej ręki wypłacone w terminie wypłaty, a
        wszystkie procedury zwiazane ze sprawami klientów trwają po kilka
        miesięcy, to samo sie tyczy odszkodowań dla klientów
      • Gość: nene Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.146.136.164.nat.umts.dynamic.eranet.pl 15.09.10, 18:00
        Odradzam Wszystkim pracę w ING-już na samym początku usłyszysz od rekrutujących Cię Managerów stek bzdór i obietnic (za każdą osobę zatrudnioną dostają premię,więc sam rozumiesz...).Potem założysz działalność i zaczynasz pracę jak telemarketing,setki telefonów może dwa umówione spotkania na które nikt nie przyjdzie a Ty będziesz czekać i się pocieszać,że może się coś rozkręci.W Firmie rotacja jest ogromna-dopiero po 2-3 miesiącach zaczynasz rozumieć i już szukasz nowej roboty.SZKODA CZASU
      • Gość: Piterhinio Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 89.191.153.* 04.10.10, 11:14
        Witam,

        Mato czego ludzie nie napiszą. Zadając takie pytanie musisz się liczyć, że uzyskasz 1000 różnych odpowiedzi. Ja pracuję w ING jako UM i zaczynałem jako przedstawiciel. Nie było łatwo. Mam wyższe wykształcenie, dwa kierunki i głupi nie jestem i wycyckać z kasy też się nie daje. Wcześniej pracowałem jako manager w drukarni i firmie produkującej żarcie dla zwierzaków. Miałem stałą pensje pomiędzy 2500 - 3000 brutto. Musiałem uważać aby nie podpaść jakimś pociotką w firmie itp przydupasom właściciela. Na każdym kroku chcieli Cie zgnoić bo umiesz i wiesz więcej niż inni tip. Olałem prace dla innych i związałem się z ING. Trzeba pracować nie powiem, ale nie musisz bawić się w telemarketera tylko inwestuje w tzw. LIDY i masz kontakty umówione spotkania i jak znasz produkty i masz w głowie trzy zwoje więcej od koguta to sprzedajesz doby produkt pod dobrą marką. Kasę zawsze dostawałem w terminie - trzeba tylko umieć porządnie wypisać wniosko-polisę. Błotem zazwyczaj obrzucają nieogary które partaczyły spotkania i źle wypisywały wnioski które się nie plisowały w terminie i nie dostawili kasy w terminie. Praca nie jest łatwa ale nie polega na ściemnianiu klienta bo ściemnione polisy padają. Ja wole nie ubezpieczyć niż mieć Lapsa.
        W tej pracy trzeba ..... pracować i jest dobrze. Pozdr
        • Gość: Dorklirek Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 212.244.160.* 21.10.10, 12:07
          Dokładnie!
          Dla osób które chcą dla nas pracować i zarabiać prawdziwe pieniądze podaję e-mail do osoby, która zajmuje się rekrutacją osób dla naszego oddziału w Warszawie: doradcaklienta.praca@gmail.com.
          Praca z początku nie jest łatwa, wymaga poświęcenia dużo pracy, skupienia i cierpliwości ale niesie ze sobą możliwość zarabiania naprawdę dobrych pieniędzy.
        • Gość: Piterhinio Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 89.191.153.* 23.12.10, 18:26
          Witam,

          Cofam moje wcześniejsze słowa. ING i inne firmy ubezpieczeniowe to złodzieje, okradający swoich pracowników! Ja jako Unita Manager miałem motywować biednych ludzi do ciężkiej harówki i 10 spotkań w tygodniu, a później im nie miałem płacić i blokować transfer w OFE. Pier^%$%$le i odszedłem. PS. Nigdy więcej pracy w Ubezpieczeniach!!
        • Gość: r Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.11, 09:47
          kolego niestety praca agenta w polsce to nie to samo co agenta w USA (vide:Frank Bettger), ja pracowałem prawie 6 lat , potem okazało sie ze nie tylko mnie okłamywała firma (nie przekazywala istotnych dla klienta wiadomości) i klientów, ale ja nieswiadomie okłamywałem klientów, robiłem mało polis bo to była moja dodatkowa praca, są uczciwi agenci którzy nie maja lapsów ja mialem bardzo mało co wynikało z braku kasy albo przejsciowych problemów klientow ale w tamtej firmie przynajmniej nie zwracało sie kasy!!!!! a kity lajfowe ----to przeciez norma....sprzedajesz produkt dla wąskiego grona klientów, rozmowy przez tel. teraz to koszmar....wiec nie pisz farmazonów, nigdy zaden wniosek przeze mnie pisany nie był odrzucony, ale teraz to jest wyscig szczurów...jak robiłem na jakosc nie na ilosc.....mialem sam 3 polisy 2 zlikwidowałem ze wzgledu na to ze firma oszukiwała w OWU
      • Gość: GosiaStar Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 89.107.158.* 15.11.10, 17:30
        Witam
        Tez chciałabym napisać coś od siebie w sprawie ING Usugi Finansowe.Ta firma to jedna wielka pomyłka .Dwa lata juz nie pracuje w tej firmie i nagle przyszlo mi zawiadomienie z firmy windykacyjnej ze mam do zaplaty 400 zl poniewaz jedna z polis sie rozwiazala dodam ze wczesniej nie dostalam nic w zwiazku z ta sprawa.Moze napisze jak wygladala praca w tej firmie.Na poczatku dwa miesiace szkolenia codziennie obietnice ile to ludzie w tej firmie nie zarabiaja ze mozna wzciagnac nawet do 10 tys zl a nawet i wiecej .W mojej grupie szkolilo sie ok 20 osob z czego po pol roku nie zostal NIKT .Po 2 miesiacach szkolenia dali nam telefon zeby dzwonic i umawiac spotkania czyli praca telemarketera a 2 czesc to chodzenie na spotkania z czego po calym dniu telefonowania moze byly 2 spotkania i 1 sie odbylo ile bylo z tego polis to smiech po prostu .oczywiscie dojazd oplacenie Zusu na wlasny koszt to wszystko dawalo czlowiekowi ze zadko wychodzilo sie na plus w tej firmie.Dodam ze nie obijalam sie w tej firmie i czesto spedzalam wiecej niz 8h w pracy. Moge powiedziec jedno najgorsza praca w moim zyciu .Czuje gorycz kiedy slysze slowo ING bo to oszusci wyzyskiwacze chca zarobic nawet na wlasnym pracowniku .
        Pozdrawiam
        • Gość: gość realny Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.adsl.inetia.pl 30.12.10, 19:00
          Przykre jest to że większość ogłoszeń to właśnie na stanowiska Doradcy Finansowego a więc akwizytora. Nie oszukujmy się ale tak właśnie jest. Na początku wspaniałe obietnice co do pracy i zarobków a po podpisaniu umowy mając już własną działalność gospodarczą ( jak to pięknie brzmi - właściciel firmy sprzedającej ubezpieczenia ) siadasz przed telefonem ( przecież jesteś prezesem w swojej firmie ) i dzwonisz. Okazuje się że po wykonaniu 100 telefonów nic się nie udało sprzedać - myślisz sobie - jutro będzie lepiej. Ale mija kolejny dzień a po nim następny i jeszcze następny a Twoje 1500 telefonów przyniosła jakiś jeden namiar, który może za pewien czas się spotka. Ale wtedy sobie myślisz - kurcze mam znajomych i rodzinę więc im coś sprzedam:) no i sprzedajesz. I tak okazuje się że udało Ci się sprzedać 8 polis ale co dalej. Wracasz do telefonu i dzwonisz i dzwonisz.Dochodzisz do wniosku że jednak musisz coś zmienić w swojej firmie bo przecież nawet w kiosku mają klientów a Ty nie masz. Rezygnujesz. Zamykasz działalność. Tracisz przy okazji możliwość z korzystania ze zniżki zusowskiej gdybyś jednak kiedyś w przyszłości chciał otworzyć prawdziwą, realną i przynoszącą zysk oraz satysfakcję działalność gospodarczą. Twoi znajomi i rodzina rezygnuje z polis kupionych od Ciebie, Ty musisz zwrócić kasę a Firma i tak na Tobie zarobiła bo przecież jakieś składki Ci Twoi znajomi oraz Twoja rodzina płacili przez ten Twój nie za długi staż w super firmie. Oczywiście zaraz ktoś z managerów napisze że tak nie jest ale tak właśnie się to przedstawia. Im zależy na każdym ba każdy z nas ma znajomych i rodzinę i zawsze choć trochę tych składek będzie. SZUKAJMY NORMALNEJ PRACY I PATRZMY NA SWOJA GODNOŚĆ
            • Gość: gość Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.xdsl.centertel.pl 18.02.11, 13:52
              Witam,
              dziś właśnie byłam dogadać szczegóły ponieważ od przyszłego tygodnia mam zacząć miesięczne szkolenie za które muszę zapłacić 100 zł i teoretycznie jeśli otrzymam pierwszą pensję maja mi oddać...
              Jednak czytając te wszystkie opinie nie wiem czy w ogóle zaczynać.... Proszę poradźcie!!!
              Z pracą nie jest łatwo... A ja potrzebuję chyba jak każdy pieniędzy!!!
              Pozdrawiam
              • Gość: Karol Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.gdynia.mm.pl 08.03.11, 21:25
                Witam,
                powiem tak pracuję w tej Firmie ponad cztery lata.I z tego co czytam nic nie rozumiem.To prosta , nieskomplikowana robota, która polega na sprzedaży. Faktem jest, że to robota nie dla wszystkich.Myślę,że to ważne chyba do jakiego menagera się trafi. Jeśli gość jest dobrym sprzedawcą i co ważne umie Cię tej roboty nauczyć to wygrałeś. Jeśli trafisz do jakiegoś złamasa, który sam nic nie umie to sam rozumiesz, nie masz szans.Jeśli chodzi o zarobki to faktycznie zarabiam powyżej 10 tys. , a działalność to tak naprawdę lepsza forma rozliczenia z ZUS i US.To nie jest prawdziwa działalność w której trzeba się rozreklamować, wynająć biuro, zapłacić za telefon, prąd itd.Na umowie o pracę 1/3 oddajesz do ww. urzędów, na działalności tylko 19 % podatku od czego , od przychodu. Wszystko co kupuje jest moim kosztem, czyli buduję swój majątek.Prawdą jest też ,że wielu moich kolegów poległo, ale wiecie dlaczego? Dlatego,że nie potrafią pracować dla siebie. Przychodzili do biura i zamiast umawiać spotkania pieprzyli , pili kawę, później obiad, itd. To praca dla ludzi,którzy mają cele, marzenia . To nie jest praca, dla ludzi którym trzeba wszystko palcem pokazywać. W każdym z Nas jest kawałek lenia i niektórzy potrzebują bata a nie zawsze menager ma czas albo ci ufa, aty zawsze możesz go ściemnić, bo w tym jesteśmy najlepsi.Kreatywność nasza nie zna granic tylko nie w tym kierunku co trzeba. Ja trafiłem na gościa z Sopotu, któremu jestem wdzięczny za to,że mnie kontrolował, pilnował, ale i wiele nauczył, choć nigdy mu tego nie powiedziałem.
                • Gość: Piterhinio Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 89.191.153.* 08.04.11, 11:33
                  Prosta nieskomplikowana robota? No jasne bo okradanie ludzi jest łatwe i nieskomplikowane jak się nie ma sumienia. Pracowałem jako Unit Manager w tym Holenderskim burdelu. I Jesteś albo Unit Managerem albo dyrektorem oddziału i wypisujesz takie ściemy aby dalej rekrutować biednych debili jak Ja byłem. Ale koniec. Dobieram się Wam do dupy i idę a za mną idzie Komisja Nadzoru Finansowego i ogromne kary finansowe za min. Mobbing nielegalne callcenter podrabianie podpisów klientów itp.
                  • apli.kant Re: praca w ING usługi finansowe S.A. 05.05.11, 16:33
                    Dorzuce świeży pogląd na ING.
                    Byłem na rozmowie kwalifikacyjnej na którą zostałem zaproszony przez Mar... .
                    Wczesniej do mnie zadzwonił pytając czy jestem zainteresowany pracą w ING jako doradca finasowy? Zapytałem czy to wiąże się z założeniem własnej formy? Odparł że tylko jeśli chciałbym zarabiać więcej niż 6000pln netto. Umówiłem się więc na spotkanie.
                    Jestem punktualny ale czekałem aż 25 min i kiedy pan Mar... pojawił się nawet słowem nie wspomniał o swoim spóźnieniu. Rozmowa zaczęła się od słow p. M.. "...że też ludzie oczekują od nas etatów, stałej pensji albo wsparcia. Przecież my dajemy pracę a ludzie chcą dostawać pieniądze za nic nie robienie, jaki pracodawca daje pieniądze za siedzenie za biórkiem? Trzeba mieć swoją działaność i wykazać się"
                    Przyznam że przeszedłem nie jedną rozmowę kwalifikacyjną ale ten wstęp to PRAWDZIWEK. Następnie Pan Mar... zaczął opowiadać o tym że poszukują osoby która będzie doradzać swoim klientom jak inwestować ich pieniądze nawet jeśli są w tarapatach i takie tam bla bla. Po czym zadaje mi pytanie A CO PAN MOŻE MI ZAPROPONOWAĆ? odpowiedziałem że swój potencjał. Uśmiechnął się z zadowoleniem i dodał "ale co po za tym?". Przyznam że byłem zbity z tropu ale odpowiedziałem że mój potencjał to wiedza, doświadczenie, czas itp. ale czekam na Pana propozycję, wtedy Pan M...zaczął mówić, ogólnikowo, na temat produktów ING- nic szczególnego bo te inforacje przeczytałem z ulotek które znalazłem w poczekalni. Zadałem więc pytanie, czy zapoznał się z moim CV? Odpowiedział że NIE ponieważ ludzie dużo piszą a on woli spotkać się z człowiekiem face to face. Odpowiedziałem że "szkoda ponieważ wiedział by wtedy że praca doradcy nie jest CHYBA dla mnie gdyż ja pracuję na twardych danych- to wynika z przebiegu moich doświadczeń. Owszem przeszedłem szkolenie PROFECJONALNA OBSŁUGA KLIENTA i Pana prezentacja na początku spotkania mnie zaskoczyła. Wspomniał Pan o tym że nie trzeba mieć działności po czym pan zaprzeczył, nie okazał Pan nawet śladu kurtuazji spóżniając się na spotkanie, wie Pan ja też jestem Pana klientem o czym chyba Pan zapomniał". W oczach Pana M... było widać zaskoczenie. Pożegnałem się grzecznie czyli wstałem, wyciągnąłem dłoń a Pan M... zastygł, ale po chwili się ocknął i wstał ale ręki nie podał. Wyszedłem.
                    Ot i co. Pozostawiam wam wyciągniecie refleksji z tego zdarzenia. Ja, powiem od siebie że mnie nie zachęcił do współpracy a Was?
            • Gość: nnnnnnnnnnnnn Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.interpc.pl 09.06.11, 21:21
              Spokojnie, pracuje w tej firmie od niedawna. -Szkolenia na bardzo wysokim poziomie i naprawdę krętactwo nie wchodzi w grę. Co do obsługi - P. Dyrektor dzwoni do klientów i pyta się o poziom obsługi itp. Nie jest to praca dla wszystkich - trzeba być zmobilizowanym i preferować pracę z klientem. Ps. w każdej pracy są lepsze i gorsze momenty - i ludzie którym praca odpowiada ( mają wyniki) i tacy którym nie wychodzi - rzecz normalna :)
                    • Gość: maja Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 19:52
                      Każda placówka ING oferuje takie same warunki pracy. Zmieniają się tylko współpracownicy i klienci. Wbrew pozorom ta praca ma plusy i można ją nawet polubić. Ale minusów niestety jest o wiele więcej. Możesz zarobić super, a możesz też nie zarobić nic... Nie koniecznie zależeć to musi od wkładu Twojej pracy. Miałam miesiąc gdzie teoretycznie powinnam zarobić sporo, dużo pracowałam i kilka kontraktów podpisałam a kasa była marna. Kogoś Ci odrzucą, innego skierują na dodatkowe badania, tu Ci ktoś zrezygnuje z polisy po kilku miesiącach a Ty zostajesz z niczym. W najgorszym wypadku możesz nawet wyjść na minus jak odpowiednim czasie firma nie zaakceptuje Ci kontraktów a ktoś zrezygnuje z polisy i musisz oddać to co wcześniej zarobiłeś.
                      Lubiłam tą pracę, ale jej minusy mogą zniszczyć człowieka.
                        • Gość: maja Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.dynamic.chello.pl 18.09.11, 12:45
                          Jeśli lubisz duże ryzyko i jesteś świetnym sprzedawcą to możesz zaryzykować. Ale jeśli chcesz i potrzebujesz pewnych pieniędzy to nie jest praca dla Ciebie. W ING nie masz nic pewnego. Możesz zarobić naprawdę dużo, ale tak jak już pisałam - możesz być ostro pod kreską. Nie znam Ciebie i Twojej sytuacji więc trudno mi powiedzieć co masz robić.
                          Pozdrawiam i życzę podjęcia dobrej decyzji :)
                          • Gość: Magnolia Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.180.216.246.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 01.10.11, 20:13
                            Pracuję w ING od kilkunastu lat. Obsługuję polisy kilkuset Klientów. Prawie co roku jeżdżę na wycieczki organizowane przez firmę za wyniki w sprzedaży. Mam nadzieję wkrótce odejść. Chociaz uwielbiam to co robię i jest mi cholernie przykro. Odkąd do władzy doszli ludzie, którzy kompletnie nie mają pojęcia o naszej pracy (prezes- z branży piwnej przyciąga za sobą, na osoby zarządzające, różne dziwne osoby z branży spożywczej) i zaczęli dokonywać zmiany dział sprzedaży wali się, a największym trwardzielom opadają skrzydła. Odchodzą dobrzy ludzie, a jeśli nawet jeszcze nie odeszli czekają aż firma wypowie Im umowę. Dawniej wywalali ludzi z dnia na dzień kradnąc Im często bazę klientów, teraz przetrzymują Ich, bo firma wchodzi na giełdę i liczy się bogaty w przedstawicieli dział sprzedaży. ING wprowadza oszczędności tnąc koszty - zwalniając doświadczonych pracowników z centrali co skutkuje niewyobrażalną wprost ilością błędów za które tak naprawdę płacimy my- przedstawiciele świecąc oczami przed klientami lub/i jeżdżąc ponownie do nich, żeby wypełnić błędne druki. W tym roku, po raz kolejny, zmniejszono nam prowizje. Oczywiście liczni demagodzy wmawiają nam cały czas jakie ten nowy system daje nam ogromne możliwości zarobku i jest taki genialny. Z jego powodu "słabsi" agenci przestali prawie WOGÓLE zarabiać - nawet jeśli sprzedadzą jakąś polisę. To niewyobrażalne, ALE WIERZCIE MI TAK WŁAŚNIE JEST. Zarządzający zobaczywszy to, po kilku miesiącach, zaczynają wprowadzać różne akcje nazywając je programami motywacyjnymi, a które w istocie mają dać szansę słabszym zarobić na przeżycie ( "lepsi" agenci mają w nich postawione takie normy, które nie są praktycznie możliwe do osiągnięcia), po to by do czasu wejścia na giełdę, w ING nie zostało kilkudziesięciu agentów. Jesteśmy tym zdezorientowani, bo w chwili wprowadzania nowego programu prowizyjnego mówiono, że wprowadza się go po to m.in.,żeby odeszli słabi agenci.Jednocześnie np., po wielu latach bryndzy jeśli chodzi o materiały reklamowe, proszeniu się np. o teczki- reklamówki, teraz mamy zalew różności drukowanych na pięknym papierze. Tu jakoś firma nie musi oszczędzać. Byłoby to bardzo pozytywne, gdyby nie to, że często są drukowane, w ogromnej ilości, śmieci czyli rzeczy, które nie wiadomo czemu służą i które służą nam jako podstawki pod kubki lub od razu lądują w niszczarce. Jednocześnie firma cały czas wywiera na nas presję chcąc zwiększyć sprzedaż, tnąc koszty i zmniejszając nam na różne sposoby prowizje i strasząc kolejnymi cięciami jeśli nie wyrobimy ICH (!!) planów sprzedażowych.
                            Kandydaci :))) Nie macie szans na przeżycie :((( Nie teraz. Nie da się. Jeśli ktoś zaprzeczy niech mi powie ilu agentów w całym ING jest nadal naszymi agentami z tych, którzy przyszli do pracy 2-3 lata temu? A jeśli ktoś taki jest niech powie, że jest zadowolony i nie myśli o odejściu.
          • Gość: NIGDY WIĘCEJ ING Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.icpnet.pl 21.10.12, 20:35
            Popieram w 100%.Byłem młody i głupi to dałem się na to nabrać tej grubej bercie z miasta na P.Najpierw kuszenie wielkimi zarobkami,potem podpisanie umowy na 30 stron(oczywiście z wekslem in blanko) i oczywiście otworzenie własnej działalności.Potem siadasz przy telefonie i nic.Ten układ jest dobry tylko dla ING,które ma DARMOWEGO AKWIZYTORA.Na końcu jeszcze poganianie i pouczanie przez bertę,która sama nic nie sprzedaje,a podstawę od ING pewnie ma.
            Zakończyłem tę działalność.ING jako bank i tak nigdy nie podskoczy mBankowi niezależnie co by nie robił.Byłem głupi,że się dałem tak oszukać.
            • Gość: Były PUF Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.12, 15:19
              Co do pracy w ing:
              Nie polecam chyba że ktoś jest masochistą.
              Opowiadają bajki o tym jak wiele można tam zarobić owszem można, ale jak ma się dużą rodzinę, którą można ubezpieczyć ewentualnie krąg znajomych bądź jakiś układ bo inaczej szanse są nikłe, zerowe żeby tam coś wskórać dla początkujących sprzedawców.
              Piszę na bazie swojego doświadczenia w tej firmie. Wydzwanianie po ludziach, którzy obrażają, a jak przyjdą na spotkanie to jest święto. Sprzedanie polisy graniczy z cudem, a i tak firma ma najwięcej do powiedzenia i często nawet jak jest klient to się go nie ubezpiecza bo na coś jest chory (ciągle jakieś wyłączenia). Mój manager to był taki idiota, że umawiał się ze mną na spotkanie, a potem w ogóle nie przyjeżdżał, dyrektor za niego przepraszał, ale i tak on był nadal managerem bo był dobry w rekrutacji. Można by mnożyć- brak podstawy, pensja raz na 2, 3 miesiące, brak szkoleń sprzedażowych, pozbywanie się ludzi z byle powodu, i najistotniejsze i najgorsze: trzeba oddawać pieniądze z prowizji za sprzedaż do 2 lat. Podsumowując radzę dobrze się w to nie pakować. Ja cieszę się, że już tam nie pracuję.
      • Gość: BYŁY PUF Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.play-internet.pl 06.02.12, 19:49
        Jak widzę te płomnienne ogłoszenia wystawiane przez rekruterów lub HR ING to aż się krew burzy...cyt.
        „Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień w swoim życiu.”
        "Jeśli chcesz osiagnać to, czego nigdy nie miałeś, powinieneś robić to, czego nigdy nie robiłeś.\"
        "Wygrywa tylko ten, kto ma jasno określony cel i nieodparte pragnienie, aby go osiągnąć.\"
        "Zatrudniona osoba odpowiadać będzie m. in. za realizację wyznaczonych celów wartościowych oraz jakościowych, ..." - lepiej tego ująć nie mogli :)
        “Sekretem sukcesu w życiu jest bycie gotowym na wykorzystanie okazji, gdy ta się pojawia.”
        Zastanawia mnie skąd oni biorą te cytaty? Owszem ładnie one odnoszą się do kwesti, które dużo ludzi uważa za ważne, ale czy ING aż ma az taki problem odpowiednimi pracownikami? Widzę, że szukają osób zaraz po studiach ...
        Do rzeczy.. Pracowałem tam i owszem ludzie co piszą na forum mają rację..
        1. dokładnie dowiedzcie się wszystkiego na rozmowie kwalifikacyjnej (nie bójcie się pytać w końcu to was chcą zatrudnić jako firmę podwykonawczą (działalność trzeba założyć) a jak juz macie firmę to tym bardziej można walić prosto z mostu z pytaniami....
        2. szkolenia owszem są wprowadzające to tematu ubezpieczeń (o tym dalej) i ogólnie mówiące jak podejść i rozmawiać z klientem + scenki...
        3. Później egzamin. My np dostaliśmy umowy do podpisania zaraz po zdanym egzaminie i była godz 20.30 około i albo podpisujemy i pracujemy albo nie. Owszem po jakiś tam klutniach dano możliwość wzięcia i przeanalizowania tej umowy do domu ale nikt tego nie zrobił. Jak juz kotoś powiedział tu - w umowie a w zasadzie w jej załącznikach jest kwestia zwrotu prowizji w ciągu pierwszych 2 lat pracy jak klient zrezygnuje..(może być to ponad 100% prowizji w 1 roku! rezygnacji).
        4. Sama praca - pozyskujesz klientów. I tu kwestia twoja jak to robisz. Koty przychodzą rano do pracy i dzwnią do oporu aż umówią kilka spotkań na dzień. Jest to bardzo uciążliwe i cholernie czasami dołujące. Ja sam pracując wcześniej w telemarketingu i na innch stanowiskach związanych z tel i pozyskiwaniem klienta miałem z tym problem. Jeśli nie masz szerokiego grona znajomych i rodziny których mógłbyś na początku zacząć ubezpieczać to może być lipa. Obcy ludzie ..? .. No comment.
        5. Sprzedajecie głównie ubezpieczenia na życie ew. komunikacyjne + jeżeli oddział może kilka produktów bankowych. Ubezpieczenia muszą być bezwzględnie i żeby na tym wyjść na swoje tzn. biorąc pod uwagę system prowizyjny (którego czasami nie rozumieją jeszcze starzy agenci - a co dopiero "świerzaki") trzeba się chciałbym powiedzieć mocno napracować... ale nie.. czasami napracujesz się mocno wydzwonisz po 1200 tel na tydzień i co...? Gówno! Nie mówie że nie da sie zarobić, bo pracowałem z agentami młodymi którzy mieli z tego kasę... ale były miesiące gdzie fart przechodził w niefart i juz zaczynało się ciśnienie od dyr.
        6. Ja odzedzłem, nie obawiałem sie dzwonienia, spotkań z klientami. Nie mogłem sobie pozwolić na brak kasy przez 1,2,3 miesiące gdzie przychodzisz do pracy, robisz co możesz a to chu... daje. I jeszcze jedno. ważne jest wsprarcie managera do którego należysz. To na początku może cię popchać do przodu, trochę pomóc z klientem. Jednak musisz go zdobyć.
        7. Luźnie spostrzeżenia:
        Najbardziej rozpier.....li mnie tam ludzie. I to zarówno z firmy jak i klienci. Z firmy bo przychodzi młody pracowac a starzy siedzą w jednym pokoju i jak nie ma inneog wolnego to musisz przy nich dzwonić i opowiadać klientom bajki jak to zadbasz o ich pieniądze a jak juz to robiłes bardzo przekonywująco to cała sala cię słuchała... Noż ku ...wa! Najlepsze jest to ja za 50 razem odkładasz słuchawkę i mówisz..."w takim razie dziękuję bardzo za rozmowę, do widzenia" i wszyscy wiedzą że nie umówiłeś :)...
        - młodzi napierda...ją telefony a "starzy" kawka, herbatka na sali, żarciki, youtube, facebook, gadu i ch..j wie co jeszcze a ty masz pracować. Tu duży minus. Widziałem ja każdy kto chce telefonowac szuka wolnego miejsca na uboczu lub innym pokoju.
        - i te bonusy za sprzedaż i nagrody dla lepszej sprzedaży... zawsze mnie to rozwalało w wielu firmach... Kur...a człowiek zarabia po 5-6K a niektórzy najlepszi agenci po 10-15K i wiecej a oni nagrody za 3 miesięczną sprzedaż w postaci bonów za 500 złotych na skok ze spadochronem, kurs tańca, czy inne tego typu.. nawet sie nie śmieję.. ZARABIAJĄC POWYŻSZĄ KASĘ OCZEKUJĘ POTĘŻNEGO IMPULSU DO LEPSZEJ SPRZEDAŻY A NIE BYLE GÓW... KTÓRE SOBIE SAM MOGE SFINANSOWAĆ!..Ale to moje zdanie.
        - i nigdy nie zostawiajcie otwartego notatnika z zapisanymi danymi klienta i telefonem z którym jesteście umówieni...może się okazazać że juz nie macie klienta...

        Pracuję teraz dzieś indziej i również zdobywam klientów... chodziaż po okresie pracy w ING zacząłem mieć wątpliwości co do tego czy to ze mną coś jest nie tak?
        • Gość: stary leming Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.12, 01:21
          > Jeśli nie masz szerokiego grona znajomych i rodziny któr
          > ych mógłbyś na początku zacząć ubezpieczać to może być lipa.

          Pasjonujący wątek! Zaciekawiły mnie takie zgadnienia:
          1. Czy sposoby przeprowadzania akwizycji wśród rodziny i znajomych też są omawiane na szkoleniu?

          2. Dlaczego łatwiej jest ubezpieczyć znajomego niż nieznajomego - czy znajomi chętnie płacą tylko dlatego, że są znajomymi? Czy też produkt oferowany przez znajomego wydaje się bardziej atrakcyjny?

          3. Czy zarabiając na własnej rodzinie ma się poczucie samodzielności życiowej czy wręcz przeciwnie?

          4. Czy lepszego efektu finansowego nie dałoby branie kasy bezpośrednio od rodziny bez zawracania sobie głowy ING?

          5. Czy przy braku chętnych akwizytor ma prawo ubezpieczyć samego siebie, czy może jednak bycie ubezpieczonym w ING jest niekorzystne?

          z poważaniem,
          stary leming
      • Gość: Były pracownik Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.adsl.inetia.pl 22.03.12, 15:31
        Nie polecam pracy w tej firmie. Już tam nie pracuję od dłuższego czasu próbuję porozmawiać z Panią zatrudnioną w Warszawie w sprawie powstałej po rozwiązaniu umowy o współpracy bo takie są zawierane i niestety nie chce ze mną rozmawiać telefon odebrała jak postraszyłam skargą złożoną przez dyrektora filii w której pracowałam, a z dyrektorem w Warszawie nie ma szans nie połączą. Nie pracuję już rok do dziś jestem mile widziana w filii w której pracowałam ale były pracownik w Warszawie jest gorzej traktowany niż intruz. NIE POLECAM.
        • Gość: b.pracownik-ING Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: 78.31.156.* 04.04.12, 14:05
          ja pracowałam równo rok. Za*****łam ciężko i faktycznie moje zarobki były na poziomie 10 tys, ( ale żaden szał to nie jest, bo opłacasz swoją działalność, wydajesz na telefony, na dojeżdżanie do klienta, na amortyzacje auta i jak masz lapsa to musisz oddać ING czyli przez dwa lata żyjesz za pożyczone pieniądze i dodatkowo jeśli się zachoruje czy święta to nic się nie zarobi) ale po odejściu do normalnej pracy mam teraz problem , bo nęka firma windykacyjna o zwrot laspów. Słuchajcie czy z Was ktoś tak miała; płacić czy nie / Bo wszyscy odradzają, bo jaki ja mam niby wpływ na to czy polisy upadną czy nie. ja nawet nie wiem którzy klienci rozwiązali umowę.
          I nie polecam nikomu.
      • Gość: gość portalu Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.12, 11:52
        Ja pracowałam tam do 2008 roku i należało złożyć działalność gospodarczą. Najgorsze jest jednak to, że po długotrwałym (oczywiście niepłatnym szkoleniu) dają do podpisania umowę wielo-wielo stronicową, której nie sposób przeczytać spokojnie, a zawiera ona zapis, że nawet jeśli już nie pracujesz dla nich musisz oddać zapracowaną z tytułu sprzedaży prowizję, jesli klient przestanie opłacać składki aż do 2 lat i grożą ci później windykacją, przysyłają pisma egzekucyjne, a ty jak już tam nie pracujesz to nawet nie masz pojęcia po 2 latach jacy to klienci i czy ktoś w ogóle dobrze ich obsługiwał. Koszmar. Nie dajcie się złapać w taką pułapkę!
      • Gość: ja Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 21:24
        Nic tych rzeczy radź sobie.
        Do tego jeździsz własnym autem i niezwracają za paliwo, ale za to powiedzą ci gdzie masz jechać żeby spisać nowy nr. dowodu klienta, mój rekord był 60km w jedną stronę oczywiście bezpłatnie i trzeba być wdzięcznym że umówili ci spotkanie z klientem.
        Żeby tam zaczymać trzeba mieć za dużo czasu i pieniędzy. Ci co tu piszą że pracują tam po naście lat i jest super piszą prawdę jak ktoś wtedy zaczynał to zaczynał na innych zasadach i teraz ma już portfel klientó którzy mu generują zysk.
        Ale jedna rada jeżeli chcecie tam pracować to spytajcie się co będzie jeżeli z klientów których dostaniecie (jeżeli zasłużycie) czyli takich u których nikt nie był na serwisie 3-5 lat ktoś zrezygnuje z umowy. Najczęściej to są ludzie zawiedzeni bo nikt o nich nie dbał o każdą informacje musieli walczyć, i chcą zrezygnować, takich klientów niema PUF z nastoletnim starzem tylko ten młody, jak wam upadną polisy to ich składka roczna wchodzi ujemnie na wasze konto czyli przez parę miesięcy nie zobaczycie pieniędzy. Proponuje teraz wziąść kredyt.
        Pozdr.
      • Gość: gość Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.14, 10:53
        Omijajcie tą instytucję z daleka! Szukają na rozmowach jeleni oraz sami sobie dzięki spotkaniom z potencjalnymi pracownikami tworzą bazy - żadają uzupełnienia "przykładowych kontaktów" lenie śmierdzące. A odnośnie warunków pracy - własna działalność, obiecują jak w każdej instytucji gruszki na wierzbie - jednakże prowizja u nich jest WYJĄTKOWO papierowa - zwłaszcza przez te lapsy.
        ODRADZAM! Dno i 10m nie mułu, a gówna!
        • Gość: bza Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.14, 21:06
          Witam,
          cały ten system ustalony jest w schemacie ze średniowiecza: wasal.
          dlaczego wszystko się wali. Otóż, jeśli przychodzisz na rozmowę kwalifikacyjną, i pytają Ciebie
          o doświadczenie, predyspozycje, charakter, to najwidoczniej nie przeczytali Twojego listu motywacyjnego.
          Umowy ubezpieczeniowe tak jak inne podpisywane są pod zawartością w dokumencie, skoro na rozmowie rekrutacyjnej pada pytanie: co poczniesz, gdy otrzymasz gratyfikatę indywidualną od klienta za podpisanie umowy? Jak zachowasz się? - samo w sobie jest zaprzeczeniem szczerego biznesu, etyki i sprzeczne z całokształtem kontaktu b2b.
          Na rozmowie jednak dowiadujesz się od menadżera, że w dawnych czasach on spotykał się z takimi sytuacjami. Skoro jako specjalista ds sprzedaży umawiasz się z klientem i masz zaplanowane, to celem klienta jest pozyskanie znaczącej oferty, a nie bawienie się w świętego mikołaja. wg rekrutera/menadżera przyjęcie pieniędzy jest przestępstwem (to oczywiste), czy upominku, gdyż później można mieć kłopoty ( a bo klient będzie chciał później tańszą umowę), jednak przyjęcie czekolady (które de facto też jest zakreskowana, i gdyby upierdliwiec się zjawił, to też będzie rodzaj łapówy) już można przyjąć.
          Ja miałem być odpowiedzialny za sprzedaż b2b produktów ubezpieczeniowych na życie dla średnio - zamożnych osób. Takie produkty łączą się m.in. z funduszami w wysokie czy średnie ryzyko (certyfikaty, akcje). Interesuję się powyższymi "suplementami", jednak wg menadżer oni nie specjalizują się w tym (?!?!). Na końcu rozmowy pada sentencja: "Pan nie ma doświadczenia w usługach finansowych ?" - no przecież wszystko jest napisane w CV.
          I rozmowa - seminarium, na którym było 12 osób. Menadżer informuje o specjalizacji, w której będziesz pracować: ubezpieczenia z funduszami w 3 filarach ryzyka.
          Po 30 minutach zaplanowanego monologu ( w rzeczywistości trwał 1,15h), czas na lekkie główkowanie: dostajesz test psychologiczny (ciekawe, gdyż nie widnieje na nim klauzula
          o przetwarzaniu danych osobowych co uważam łamie art. ustawy) cechy charakteru, predyspozycje, pytania o przynależność do jakiegoś stowarzyszenia (tak lub nie).
          II rozmowa to spotkanie indywidualne: zadają pytania, a odpowiedź otrzymali w liście, cv,
          i w teście psychologicznym. czyli rozumienie z tekstu zerowe. Na końcu dostajesz zadanie na III rozmowę już z dyrektorem: zaznajomienie się z przykładową ofertą ubezpieczenia.
          Potrzebuję pieniędzy i dlatego pragnę podjąć pracę aby założyć działalność gosp, jak wymagali, jednak ze strony menadżerstwa pada pytanie o strach. Przedstawiam plan biznesowy, nawet oni stwierdzają, że potrzeba pieniędzy, ale rzędu kilkuset złotych na start, to kończy się odmową zatrudnienia. Wszystko zaplanowane czy wyliczone.
          Straszny staje się fakt, kiedy menadżer po prostu uważa się za doświadczonego wykształconego, i łączy z tym emocje, więc nie przyjmuje do świadomości analizy i rzeczywistości na przyszłość. Oczywiście można mnie zarzucić, iż on sprzedawał i miał wielu klientów, ale jak sam wspomniał, dostał robótkę po znajomościach, a dwa: ktoś musiał siąść na krzesło, kiedy ING wchodziło od nationale.
          Zabawne, gdyż jestem osobą przed 25 rokiem życia, a na seminarium były osoby po 30.
          Zapewniają bezpłatne kursy, staże, i wybierają ludzi z doświadczeniem, które takie kursy już przebyły.
          Pierwszą pracę jaką miałem zaczynałem (dosłownie) od czyszczenia kibli (będąc po liceum wysoko klasyfikowanym) a skończyłem na doradztwie logistycznym w magazynie i współpracy przy projekcie sprzedaży i dystrybucji towarów na rynki niemiecko - języczne. 0 doświadczenia, liczyła się twarda kalkulacja i matematyka. Firma zatrudniająca 200 pracowników, i mająca jedynego konkurenta zagranicznego. Oczywiście osóbkom o kilka lat starszych ode mnie
          i "wykształconym" zaczęło swędzieć ze strachu, więc musieli się mnie pozbyć.
            • Gość: Weronika Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.14, 14:33
              Ja byłam u nich na seminarium w ubiegłym tygodniu. Wprowadzają nowe systemy wynagradzania i nowe ścieżki na przedstawicieli. Będą agenci ze specjalizacją. Jeśli ktoś nie chce sprzedawać po znajomych to może skupić się tylko na firmach. W obydwu przypadkach jest stałe wynagrodzenie (bezzwrotne). Nie mogę nigdzie znaleźć potwierdzenia tego bo wszyscy piszą o starym systemie.
              oprócz stałki jest oczywiście jeszcze prowizja i dodatkowe benefity np. Medicover.
              Czy ktoś już pracuje w tym systemie? Powiedzieli że jakieś oddziały pracują już w tym systemie i on się sprawdził. Dajcie znać. Zastanawiam się poważnie nad tą ofertą ale chciałabym się jeszcze upewnić.
              • Gość: życzliwy Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.drama.pl 23.05.14, 11:56
                Żeby otrzymywać stałke musisz sprzedawać "zyciówki", klienci korporacyjni się do tego nie zaliczają. Nie ma czegos takiego jak "bezzwrotne" bo za kontrakt odpowiadasz 2 lata. Medicover jest tylko dla tych co osiągną pewien poziom sprzedaży (chyba brąz). Musisz mieć 1 życiówkę na miesiąc. Jeżeli tego nie zrobisz firma wypowie Ci umowę. "Agenci ze specjalizacją"... czyli robisz to co do tej pory inni robili tylko inaczej sobie to w CV wpiszesz.
              • Gość: Kamil Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.14, 16:19
                Hej.
                Ja pracuję w ING od 2 lat.
                Rzeczywiście zmieniają teraz system. Nie wchodzi od w całej Polsce równocześnie.
                W niektórych oddziałach funkcjonować będzie jeszcze stary model, w niektórych od września już ten nowy.
                Nowy zakłada pensję stałą za realizację planu + prowizje sprzedażowe.
                Do tego duży pakiet benefitów (karta sportowa, karta medyczna, laptop, program emerytalny, ubezpieczenie grupowe).
                ING to solidna, wieloletnia firma. Podoba mi się tam i nie zamierzam zmieniać
      • Gość: Gość Re: praca w ING usługi finansowe S.A. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.14, 16:11
        Praca jest bardzo fajna, rozwojowa. Przy zaangażowaniu i wkładzie pracy, można dużo zarobić.
        Nie ma podstawy, ale nie ma też "sufitu" ile można zarobić.
        Pensja stała jest do wypracowania - tzn. z tytułu tego, co do tej pory zrobiłeś (grupówki i portfel). Jak sie dobrze zaangażujesz to w pół roku można te 2500zł na rękę mieć + prowizje za umowy.
        Daje duże możliwości rozwoju, szkoleń i awansu... Jasna ścieżka i wymagania.
        Ja jestem bardzo zadowolony
      • wiwi2662_beauty Re: praca w ING usługi finansowe S.A. 18.01.16, 15:24
        zaplaca ci prowizje jak uda ci sie cos sprzedac...... jak klient przestanie placic skladki oddasz cala prowizje albo oddadza cie do sadu.Nie ma etatu,wiec zakladasz dzialalnosc..... i placisz ZUS podatki ,ksiegowa a po kilku miesiacach odkrzwasz ze nic nie zarobies i masz dlugi .....a oni biora nastepna osobe.....
    Inne wątki na temat:

    Nie pamiętasz hasła

    lub ?

     

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

    Nakarm Pajacyka