kzar2
22.09.08, 18:08
Cześć,
tak przy okazji pisania pracy magisterskiej rzuciło mi się, że
aby utrzymać dobrą formę psychiczną, warto w oczekiwaniu na wymażoną ofertę, zając się wolontariatem.
Czasami siedzenie w domu i wysyłanie dzień w dzień CV oraz listów motywacyjnych może być zabójcze - zwłaszcza, gdy nie ma odpowiedzi.
Może, więc warto postarać się pomóc w wolnym czasie innym - by, też samemu poczuć się lepiej i oderwać od czarnych myśli.
Co uważacie?
Przy okazji (nie kryje jednak, że mi zależy) proszę tych, którzy mieli już doświadczenie jako wolontariusze (lub nimi są) o wypełnienie ankiety, która pomoże mi w pisaniu rodziału badawczego.
www.ankietka.pl/survey/show/id/16206/ankieta-dla-bylych-i-obecnych-wolontariuszy.html
Pozdrawiam serdecznie.