Gość: sdsad IP: *.chello.pl 25.09.08, 21:20 BEZNADZIEJA poza akwizycją nie ma ofert Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 25.09.08, 21:30 Bo nasz kraj firmy traktują tylko jako bazar i większość polskich przedstawicielstw to tylko działy sprzedaży. To na tym się opiera ta nasza super silna gospodarka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sdapap Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.chello.pl 25.09.08, 21:59 najbardziej dobijaja mnie artykuły typu trzeba wracać do polski bo mnóstwo pracy . warto dotać ze 90% to mcpraca w akwizycji Odpowiedz Link Zgłoś
tsp.tomson Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 25.09.08, 22:27 Gość portalu: . napisał(a): > Bo nasz kraj firmy traktują tylko jako bazar i większość polskich > przedstawicielstw to tylko działy sprzedaży. To na tym się opiera ta nasza supe > r > silna gospodarka. Plus montownie im Balcerowicza... Odpowiedz Link Zgłoś
tsp.tomson Dokładnie!! 25.09.08, 22:26 Jedyna praca jaką dostałem to u kolegi ojca (niestety niezbyt zgodna z moim wykształceniem) i staż na uczelni sponsorowany przez UE. Znaleźć pracę bez znajomości to mission impossible. Na razie czekam aż pracujący koledzy ze studiów awansują... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: filip Re: Dokładnie!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 12:52 "niestety niezbyt zgodna z moim > wykształceniem" a co skończyłeś? tylko nie pisz, że politologie czy stosunki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
tsp.tomson Re: Dokładnie!! 27.09.08, 13:52 Gość portalu: filip napisał(a): > "niestety niezbyt zgodna z moim > > wykształceniem" > > a co skończyłeś? tylko nie pisz, że politologie czy stosunki ;) Automatyka i robotyka na politechnice. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dobrarada a wez sie zapytaj IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.09.08, 10:03 tam gdzie skladales dokumenty, co ci brakowalo, czy coś miałeś nie tak w dokumentach. Lolity w kadrach i tak się nudzą, więc chętnie z tobą pobajerują. Kiedyś sami generalnie dzwonili, ale teraz zwyczaje są chyba inne. Zadzwoń i zapytaj - czy to kwestia doświadczenia, dokumentów, języków... Co miał ten ktoś lepszy? A może jeszcze nikogo nie wybrali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: menedżer Rząd powinien wprowadzić akcyzę na studia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 16:49 Rząd powinien wprowadzić akcyzę na studia np. jeżeli ktoś chce studiować niech płaci 2000 zł rocznie dodatkowego podatku. Zachęciłoby to więcej osób do wyboru łopaty. Odpowiedz Link Zgłoś
tsp.tomson Re: Rząd powinien wprowadzić akcyzę na studia 29.09.08, 21:13 Gość portalu: menedżer napisał(a): > Rząd powinien wprowadzić akcyzę na studia np. jeżeli ktoś chce studiować niech > płaci 2000 zł rocznie dodatkowego podatku. Zachęciłoby to więcej osób do wyboru > łopaty. Polskę powinno pokazywać się jako żywy przykład skończonego debilizmu i marnotrawstwa. Wiele większych i bogatszych od nas krajów (Arabia Saudyjska, Indie, Pakistan, Iran, Wenezuela) mogłoby tylko pomarzyć o tak dużej liczbie wykształconych inżynierów, która w połączeniu z ogromnymi środkami inwestycyjnymi dałaby im możliwość budowy nowoczesnych modeli państw. W Polsce struktura gospodarcza jest tak kretyńska że marnotrawi się ogromne zasoby ludzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: Rząd powinien wprowadzić akcyzę na studia IP: 83.168.106.* 29.09.08, 21:43 tsp.tomson napisał: > W Polsce > struktura gospodarcza jest tak kretyńska że marnotrawi się ogromne zasoby ludzk > ie. Polska struktura gospodarcza to tylko sprzedaż. Więc nie ma co tu nawet pisać o strukturze. To jedynie kraj zbytu dla różnych firm z całego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 89.231.194.* 26.09.08, 08:02 To jest dno totalne ! Wygrali ci,którzy zakończyli edukację na zawodówce. Oni teraz są górą. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 08:35 Ja się do końca nie zgodzę. To znaczy oczywiście borykam się z podobnym problemem. Ale po pierwsze chodzę na rozmowy niezwiązane z akwizycją. Trochę ich jest, tylko wymagania są wysokie. I dlatego pretensje mam głównie do siebie. Mogłam się bardziej ukierunkować, mogłam więcej się uczyć...języków, przedmiotów ścisłych, tak bym była w tym pewna. Mogłam zdobyć więcej praktyki i generalnie bardziej przyłożyć się do własnego rozwoju na studiach. Bo praca jest, tylko, że to jest praca dla najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 08:56 > bardziej przyłożyć się do własnego rozwoju na studiach. Bo praca jest, tylko, ż > e > to jest praca dla najlepszych. co pieprzysz, chyba dla tych z "kapitałem relacyjnym " jakich nalepszych ? skończyłem dziennie politechnikę, miałem stypendium naukowe, 2 języki , wiele wiele programów komputerowych opanowanych, a prace dziwnym trafem dostali ci co mieli wiele tyłów, języka nie znali żadnego i wogóle ledwo zaliczali na moje CV nie było odpowiedzi, a koledzy co ledwo ciągnęli studia kupując projekty od takich jak ja ale kogoś znali są dziś menadżerami działów na przykład :/ Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:11 Ja mam dwa kierunki ekonomiczne, praktyki w Anglii, 6 języków i kilka programów komputerowych, a mimo to jestem przekonana, że bywają po prostu lepsi kandydaci ode mnie i z tą świadomością nie pozostaje nic poza tym by robić wszystko by im dorównać. Ciągle się dokształcać, rozwijać. Najgorzej jest usiąść, zacząć płakać i biadolić. Mam to za sobą, dziękuję. Bardzo dużo osób w Polsce ma teraz dobre lub bardzo dobre CV. Młodzi ludzie są ambitni, dlatego trzeba robić wszystko by być jeszcze lepszym. Zbyt wielkie mniemanie o sobie bywa złudne. Poza tym skoro odezwałeś się do mnie w stylu ... co pieprzysz...też o czymś świadczy. Być może specjaliści od HRu wyczuwają takie rzeczy. Brak kultury, nerwowość, malkontenctwo. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:38 A jakie to sa te dwa kierunki ekonomiczne? Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:50 zakładając że nie jest kłamcą ani trollem wynajętym do propagandy pracodawców do nienormalnego zawyżania wymagań za 1000 (wy kiepscy bo tylko 2 języki a ja 6) to chore ja nie jestem robotem zyjącym dla jakiejś korporacji jestem człowiekiem co ma kobiete, hobby, pasje, lubi sport, poczytać, turystyke , spotkać kolegów, potrenować coś, pograć, pooglądać pracoholizm to jednostka chorobowa jak ktoś ma 2 kierunki i 6 języków i uważa sie za kiepskiego a innych za nierobów czy coś nie żyjemy by pracować, ale pracujemy by żyć a skoro dres karany ma na nocną zmiane w hurtowni 2300 netto, skoro jego dziewczyna ma 1500 w sklepie, żadne nie zna żadnego języka, to chyba logiczne że my mając większe umiejętności chcemy zarobić więcej nie po to żyje by tylko pracować i sie uczyć, bo wole poleżeć z kobietą :) a jak polscy pracodawcy uważają, że studia dzienne i 2 języki to NIC, to jakoś na całym świecie jest inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:22 Nie jestem pracoholiczką. I może to mój problem. Marnotrawię dużo czasu na forum. W każdy weekend jeżdżę do mojego chłopaka z innego miasta. Mam przyjaciół. Zawsze miałam pasje, którym poświęcałam sporo czasu. A właśnie mam świadomość tego, że są ludzie, którzy podczas studiów głownie pracowali, kiedy ja się uczyłam, bawiłam, poświęcałam pasji lub leniuchowałam. Dlatego wiem, że jestem trochę w tyle, bo teraz wymogi są inne. Nie jestem za pracą za 1000 zł. Chociaż dla ambicji, zdobycia doświadczenia w świetnym miejscu na początku na pewno bym się poświęciła. To kwestia podejścia. Na przykład przez dwa najbliższe lata będę zarabiać głównie na to by zdobyć uprawnienia do zawodu, który chciałabym uprawiać. Ale potem będę zarabiała dzięki temu może 10 tysięcy jeżeli wszystkie moje plany się udadzą. No bo skoro wiem, że teraz może nie do końca moja osoba odpowiada na zapotrzebowania rynku to myślę o tym co zrobić by jednak zdobyć w przyszłości ciekawą prace i nie być skazaną na akwizycję. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:23 Nie chę podawać publicznie, bo czasem łatwo mnie skojarzyć. :) Ludzie z FK i forum 69,5 w przeważającej większości wiedzą, ale właśnie dlatego, że wiem kto jest kim. Kierunki z oferty katedr ekonomicznych na wydziale ekonomiczno-socjologicznym w Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: greg Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.chello.pl 27.09.08, 16:23 To ja przy was odpadam nie znam w ogóle języków obcych :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc bo to tak jest IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.08, 13:21 ONI są właśnie PRZEDSIĘBIORCZY... A ty bedziesz na takiego c hu ja je bal... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osiol to sie dalej baw z dziewczyna zamiast pracowac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 14:40 na politechnice od 3 roku wypada miec prace-jak jej nie masz to pozniej pozostaje ci zabawa z dziewczyna i narzekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: osiol trzeba byc obrotnym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 14:41 miec znajomosci i glowe na karku a nie dziewczyne. Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 08:52 problem ma 3 źródła: > polscy pracodawcy szalenie różni od tych na zachodzi i rynek ; na zachodzie ludzie dorobili sie pomysłami i ciężką pracą, u nas dużo przedsiębiorstw powstało z tego że kacyk/ubek/koleś pił z kim trza i na przełomie systemów dostał za grosze prywatyzowany zakład, w którym czuje sie królem przykładów pełno w TV widać, albo ci co za procent realizowali zamówienia publiczne > potem dzieci tych kacyków z kasą tworzą swoje firmy itd. > kolejna grupa biznesów to dawni handlarze ze stadionu, co najpierw zaczynali od nieuczciwej (bo związanej z łapówkami dla celników) działalności przemytniczej, przywozili bagażnik tureckich dżinsów i telewizory 2 i wideo i tak sie rozkręcili, nierzadko z przestępczością mieli do czynienia (jako że jestem z pragi i pracuje gdzie pracuje pare takich życiorysów znam) > kolejna grupa to np. farciarze co w odpowiednim momencie mieli do wykorzystania spadek w postaci gruntów, a np. market sie budował i kupił hektary i ... ex rolnik dostał super kase i założył sklep i teraz ma 4 sklepy i krzyczy na sprzedawczynię > po tym jak u nas zniszczono przemysł to dużo jest przestawicielstw handlowych by upychać tu drugi sort > mało jest biznesów co powstały dzięki ciężkiej uczciwej pracy i pomysłom taki pracodawca kombinator-buc nigdy nie doceni potencjału osoby po studiach, bo on umie tylko kręcić i kombinować jak ominąć przepisy a nie coś stworzyć, dlatego na zachodzie sie ich wykształceni ludzie nie marnują a u nas sie marnują dlatego od kiedy pamiętam moje ziomale zarabiali lepiej przy prostych pracach, od hurtowni RTV AGD, przez magazyniera, przez myjnie samochodową, przez inne takie, gdzie ani język ani umysł... - prywatne uczelnie "płacisz i zdajesz", produkujące utytułowanych debili przekonanych o swojej niezwykłości (znam gościa co był na prywatnej ekonomii i na 2 czy 3 roku omawiali proste funkcje matematyczne z początku liceum albo gościa co by uciec przed wojskiem poszedł na "turystykie" i oglądał Discovery Channel na zajęciach i z tego miał mieć mgr czy licencjata) - postawa ludzi wykształconych : którzy są zbyt grzeczni i tam gdzie robol wystawi środkowy palec oni sie grzecznie kłaniają najprostszy przykład to pytanie o pensje, o darmowe staże itp. czy ktoś widział tynkarza wolontariusza ? co by zrobił przeciętny murarz, jakby zadzwonił zapytać o warunki płacowe z ogłoszenia i usłyszał "zapraszam na środę na 17 u nas w firmie" i miał przejechać pół warszawy by sie dowiedzieć już widze jakby przeklął rozmówcę :] my niestety sie godzimy przejechać pół warszawy, przejść 2 rozmowy, testy by sie dowiedzieć że dostać mamy mniej niż nasz dres podwórka, który ani języków ni ma a z kompa to jedynie playstację obsłuży, co nosi paczki w magazynie lub jego blachara co w sklepie pracuje :[ my nie rzucamy śrubami w okna rządowe, my jesteśmy zbyt grzeczni na dodatek nam sie mówi, że od nas się więcej oczekuje, ale nie więcej oferuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: calinka84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 09:05 Brawo!!!Mądrze piszecie ludzie, tylko co z tego...Czasem myślę, że szkoda tych pięciu lat nie lekkiej pracy na studiach!Lepiej było iśc na indywidualny tok, nic nie robić, pojawiać się na uczelni 2 razy w roku, bronic się w 10.terminie na podstawie 50-stronicowej pracy...i poszukać sobie jakiejś roboty, totalnie olewać studia!Kogo to teraz obchodzi, że mam bdb na dyplomie, ani jedej poprawki przez całe studia i "wybitną" (nie moje słowa) peracę mgr??? :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 09:38 Baa, moja praca zajęła pierwsze miejsce w Polsce, całe badania przeprowadziłem sam, literatura najświeższa z całego świata. Chyba raz miałem okazję o niej wspomnieć na rozmowie bo i tak to nikogo nie obchodzi. Ważniejsze są pytania typu: jak sobie radzę ze stresem, moje słabe i mocne strony itp. Tak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:23 Dlatego trzeba się przygotowywać przed rozmowami. Ja w tym tygodniu miałam bardzo ciężką rozmowę ze specjalistą od HRu, w bardzo poważnej instytucji finansowej. Niektóre pytania mogłam przewidzieć, inne były zaskakujące. Ale mam świadomość tego, że mogłam przygotować się lepiej. Przemyśleć wszystko dokładniej. Potrenować wypowiedzi w innych językach. Nie mam jeszcze odpowiedzi, ale sądzę, że gdybym była lepiej przygotowana od tej strony uniknęłabym kilku wypowiedzi, które mogły zdradzić jakieś moje wady lub brak różnorodnych doświadczeń. Tacy ludzie mają kilka rozmów dziennie. Pod koniec dnia nie pamiętają już pewnie z kim się spotkali, więc naprawdę trzeba się pozytywnie zaprezentować. Czyli trzeba ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. Ja na praktykach w Anglii zrobiłam raport, który miał podważyć pewną strategię rozwoju stworzoną przez bardzo znaną firmę. Sądzę, że to jest bardzo ważna wiadomość dla pracodawców i zawsze słuchają ze skupieniem. Ale oprócz tego trzeba się wykazać jeszcze innymi cechami i umiejętnościami, bo konkurencja także nie śpi. To co dla ludzi na przykład z Łodzi jest sukcesem, dla Warszawiaków bywa codziennością, bo w czasie studiów mają dostęp do większej ilości ciekawych praktyk czy staży i nie wiąże się to wtedy z wysokimi kosztami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 11:30 avital84 napisała: > Dlatego trzeba się przygotowywać przed rozmowami. > Ja w tym tygodniu miałam bardzo ciężką rozmowę ze specjalistą od > HRu, Ale na co tu się przygotowywać jak na rozmowach często nie ma żadnych pytań rzeczowych a są właśnie pytania takich "specufff" od HR typu: jaki kolor mnie motywuje i inne. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:35 No mnie przemaglowała nieźle. Opowiedziałam jej w sumie o wszystkich moich doświadczeniach. Wypytała o to co wiem o firmie. Poza tym dostałam pytania branżowe, mimo że miało takich nie być. Były też pytania mające sprawdzić znajomość języka. Pytań zupełnie abstrakcyjnych nie było. Każde pytanie czemuś służyło. A pytania o sukces, porażkę, Twoje wady czy zalety też czemuś służą. Wbrew pozorom mówią dużo o Twoich ambicjach, stosunku do pracy, a także o typ czy umiesz wyciągać wnioski z pewnych sytuacji. Czy umiesz się ocenić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 11:41 avital84 napisała: >A pytania o sukces, porażkę, Twoje wady czy zalety też czemuś służą. > Wbrew pozorom mówią dużo o Twoich ambicjach, stosunku do pracy, a także o typ > czy umiesz wyciągać wnioski z pewnych sytuacji. Czy umiesz się ocenić. Ale ja dobrze o tym wiem po co są te pytania. Chodzi tylko o to że HR'owcy mają kandydatów nie wiadomo za kogo zadając takie pytania. Odpowiedzi na nie można kreować praktycznie według własnego uznania i fantazji. I później taki ekspert na tej podstawie wyłania idealnego kandydata. Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:52 jaki kolor mnie motywuje ? :D jakim trzeba być psycholem by wymyśleć coś tak idiotycznego, a nie zerkać na oceny do indeksu :( ale jacy pracodawcy, takie hr i taki "rozwój" gospodarki i "chęć" pozostania w kraju ;] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 11:56 mojekontolalala napisał: > jaki kolor mnie motywuje ? :D > jakim trzeba być psycholem by wymyśleć coś tak idiotycznego, a nie zerkać na > oceny do indeksu :( No wiesz, nie chodzi już nawet o oceny z indeksu, ale sprawdzenie faktycznej wiedzy i umiejętności. A co do tych kolorów to pewnie jakiś amerykański ekspert HR w dziale sprzedaży wymyślił że jak się kandydat odpowie zielony to znaczy to że coś tam, a jak czerwony to że coś innego. Wydał książkę i teraz zarabia na niej kaskę. I teraz taki polski ekspert HR kupuje i czyta taką książkę i już ma gotowe rozwiązanie jak znaleźć super pracownika. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:31 Akurat oceny często nijak się mają do wiedzy, umiejętności czy inteligencji. Kujoństwo wcale nie jest dobrą cechą. A właśnie koncentrowanie się jedynie na nauce też jest niepożądaną cechą. Zdarzają się różnic pracodawcy, ale Ci konkretni przeprowadzają profesjonalną rekrutację i wybierają tylko najlepsze, najciekawsze CV. Mali i średni przedsiębiorcy potrafią na rozmowie zapytać o to czym zajmują się rodzice kandydata lub czy ktoś ma psa. Mi się to zdarzyło . Dlatego teraz omijam takie miejsca. Składam papiery tylko do dużych firm. Jeżeli ktoś ma inną wizję pracy to musi się liczyć z tym,że może być zapytany o to jaki kolor preferuje i to przeważy. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:27 No ok. Dlatego w dobrych firmach rekrutacja składa się z kilku części. Ja po tej rozmowie będę miała jeszcze assesment center, a potem rozmowe z dyrektorem departamentu na przykład. Czasem są testy logicznego myślenia, analizy tekstu, językowe, czy matematyczne tak jak na przykald w Deloitte. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:17 Ja mam dwa fakultety z bdb na dyplomie, żadnej poprawki, studia dzienne, państwowe. Bardzo dobre prace dyplomowe. Ale wiem, że nie o to chodzi pracodawcy. Pracodawca zazwyczaj ma gdzieś to jakie miało się wyniki w czasie studiów. Już bardziej zwracają uwagę na to czy prócz nauki interesowało Cię coś więcej. Poza tym ja chodzę zazwyczaj na rozmowy, po których jest assesment center. No i wtedy chodzi o wrodzone zdolności, o to jak odnajdujesz się w grupie, w pracy. Jak radzisz sobie z obowiązkami. Kujoństwo na studiach nic w tym nie pomoże. Dobrzy studenci powinni może myśleć o doktoratach skoro są świadomi sytuacji na rynku pracy. No i jeszcze jedno. Dopiero zaczęłam szukać pracy. Skończyłam studia. Co prawda przeszłam już przez załamania, jakieś depresje, ale jednak okazało się, że pracodawcy się odzywają. W tym tygodniu tylko miałam kilka konkretnych rozmów. Przeszłam przez jakieś tam etapy w urzędach i w ministerstwach, a nie mam żadnych znajomości. I biorę udział w kolejnych etapach rekrutacji do centrali banków. Po prostu nie składam nawet CV do ofert związanych ze sprzedażą lub akwizycją. To jest ostateczność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 11:28 avital84 napisała: > Po prostu nie składam nawet CV do ofert związanych ze sprzedażą lub akwizycją. > To jest ostateczność. Tylko to oznacza praktycznie całkowity brak wysyłania CV. Bo jak przeglądam serwisy to same ogłoszenia przedstawiciel handlowy/medyczny/farmaceutyczny/...wstaw cokolwiek, inżynier sprzedaży, menadżer rozwoju terenu (jedna z ciekawszych nazw ;) ) itp. A na innych stanowiskach miałem np. taką sytuację. Firma szuka asystenta kierownika ds. inwestycji (firma się rozbudowuje). Idę na rozmowę, 2 godziny po angielsku bo właściciel nie zna Polskiego. Wszystko fajnie. Po 2 tygodniach dzwoni kierownik którego miałem być asystentem że niestety prezes zatrudnił swojego kolegę i on nic nie może zrobić mimo ze byłem faworytem na to stanowisko. Ale przynajmniej doceniam jego szczerość że miał odwagę powiedzieć mi prawdę. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:29 Ja już nie korzystam z serwisów. Wchodzę na konkretne strony firm, które mnie interesują i tam składam papiery, bo najczęściej okazuje się, że kogoś szukają, ale nie wrzucają ogłoszenia do serwisów typu pracuj.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 11:32 Też kiedyś takie coś robiłem, tylko w 90% przypadków okazywało się że te ogłoszenia na stronach firm wiszą tak cały rok, jako element strony www. Niby że firma się prężne rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:36 No kilka firm rzeczywiście tak robi. Również się przekonałam. Ale nie wszystkie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 11:58 > Po prostu nie składam nawet CV do ofert związanych ze sprzedażą lub akwizycją. > To jest ostateczność. hehehehe połowa ofert które nie były akwizycją , okazuje sie akwizycją , moje osobiste przyklady: 1) firma szuka logistyka - okazało sie że buc rolnik ma motel i jak powiedział przez telefon "panie, jak pan mi znajdziesz klientów co za 20-25 tysięcy u mnie wynajmą sale pod konferencje to ja moge panu 1000 dać na umowe zlecenie" 2) firma szuka grafika komputerowego co robi www - okej, zrobi pan strone jak pan znajdzie klienta, wtedy należy miesięcznie wykonać ileś stron i znaleźć przynajmniej 4 klientów.... 3) bank szuka pracownika biurowego do weryfikacji formalnej wniosków - okazało sie, że chodzi o szukanie jeleni i nabieranie znajomych i rodziny na ubezpieczenia i dopiero wtedy sie weryfikuje te ich wnioski 4) hurtownia rtv szuka magazyniera - okazało sie że chodzi o akwizycję uliczną tanich urządzeń elektrycznych 5) firma szuka montera sieci teleinformatycznych - domokrążenie z ofertami cyfry, jak sie znajdzie klienta to wtedy sie montuje... jeszcze ??? Odpowiedz Link Zgłoś
mistrz_ip Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:16 ja nie wiem co wy tu bredzicie praca po studiach jest i to bez znajomosci i piatek z gory na dzien. jeszcze nie skonczylam studiow a juz sie o mnie zabijaja. warszawka?nie programowanie?nie matma?zero trzeba po prostu pomyslec i takze nad cv a nie siedziec i biadolic tyle Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:22 taaa a świstak zawija w papierki ;] to czemu kilkadziesiąt CV kogoś kto ma wpisaną politechnike i 2 jezyki pozostaje bez odpowiedzi ??? Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 12:26 Bo może nie ma nic innego w tym CV poza tym, albo z jakiegoś powodu to CV jest nieciekawe, nieodpowiadające branży lub nieakceptowalne. Może brak doświadczenia, może zbyt duże przerwy w pracy. Może zbyt długi okres bez pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 26.09.08, 12:59 avital84 napisała: > Może brak doświadczenia, może zbyt duże przerwy w pracy. Może zbyt długi okres > bez pracy. O to też lubię, ma to się do umiejętności tak jak ten kolor. Co oznaczają długie przerwy w pracy? To że np. ktoś po likwidacji poprzedniej firmy nie znalazł pracy w następnej z dnia na dzień a akwizycją nie chciał się parać. Długi okres bez pracy tak samo. Odpowiedz Link Zgłoś
avital84 Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 13:16 No ale tak ocenia się potencjalnych pracowników. Czym dłuższy okres w zawieszeniu tym mniejsza szansa na dostanie konkretnej pracy. Warto być tego świadomym. Powody mogą być zrozumiałe dla mnie, dla Ciebie, ale pracodawca nie musi chcieć w to wnikać czy związane jest to z lenistwem, z brakiem chęci, nadmiarem ambicji nieadekwatnym do umiejętności czy też innymi przyczynami. Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 26.09.08, 13:32 długi okres bez pracy oznacza nie mniej ni więcej ale podejśćie pracodawców do CV Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HR specialist Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 10:42 tak, na pewno, to wszystko wina tych okropnych pracodawcow. nie chca orla z politechniki ktory ma dwa jezyki wpisane do cv. no nie do uwierzenia ze nikt nie chce drugiego Einsteina, drugiego Gatesa, drugiego Welcha. misiaczku - zastanow sie moze dlaczego. dlaczego jestes takim looserem ? Odpowiedz Link Zgłoś
sanjoseshark Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 27.09.08, 11:47 Po prostu ma zbyt wysokie kwalifikacje. Jakąś idiotkę, która skończyła historię sztuki prędzej przyjmą, bo wiedzą, że zrobi wszystko co jej każą i nawet się nie ośmieli mieć jakichkolwiek wymagań finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: 83.168.106.* 27.09.08, 11:56 No i pewnie ona też rewelacyjnie odpowie na pytania z HR'owego bełkotu typu: mocne i słabe strony, co mnie motywuje do pracy, sytuacja w której komuś pomogłem i tysiące innych bzdur o które pyta KADROWIEC podczas castingu. Bo przeważnie o pytania branżowe nie spyta bo specjalist nic o nich nie wie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M@e marks mial racje IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.09.08, 13:36 i wracamy do punktu wyjścia - tak wyśmiewani komuniści mieli jednak rację o wyższości siły robotniczej zaniżając płace warstw pie...gów... Po komunizmie kazano nam sie uczyć, bo takie zajeogromne zapotrzebowanie miało być na inteligentów i co? Co drugi pajac ma wyższe wykształcenie, które może sobie w buty włożyć, bo na rynku potrzeba chłopa do roboty, a nie pedzia do ełąkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zielony_banan Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 16:44 Ha! Czyli wszystko jasne! Absolwent polibudy z 2 językami jest po prostu za dobry! Dlatego nikt nie chce go zatrudnić. No sorry, ale ci ludzie z politechniki, którzy są w miarę kumaci (nie mówiąc już o dwóch językach) problemu raczej nie mają. Może coś nie tak jest z CV? W sensie że jest tam coś głupiego napisane. Są specjaliści, którzy profesjonalnie układają życiorysy, ja sugeruję skorzystanie z ich pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mojekontolalala Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total 29.09.08, 09:06 ale CV to tylko standartowy zbiór danych osobowych: nazwisko, adres, wykształcenie, jezyki, programy komputerowe, doświadczenie, co tam ma być wiecej ??? co tam układać ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulka Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.chello.pl 27.09.08, 21:13 Hej absolwenci, nie załamujcie się! Ja jestem już ponad rok po studiach i prawie rok pracuję. Bezpośrednio po obronie byłam na fajnych praktykach w dużej firmie - oprócz tego miałam w czasie studiów jeszcze jeden staż - i to było całe moje doświadczenie zawodowe. A mimo to znalazłam fajną pracę w zawodzie (uwaga - po studiach humanistycznych:) - ważne jest, żeby CV naprawdę dobrze napisać i sprzedać to, co się umie najlepiej. Na wysokie stanowiska od razu nie traficie, ale krok po kroku... Pracodawcy, jeśli poszukują absolwentów, liczą się z tym, że ci nie mają dużego doświadczenia - ale ważne są predyspozycje, chęć do nauki i oczywiście wiara w siebie. Brak ci dużego doświadczenia - opisz w CV i w LM to wszystko, czego nauczyłeś się na studiach a co może być przydatne w pracy na danym stanowisku, np. jakie projekty się zrealizowało. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ssss Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.chello.pl 28.09.08, 02:28 praca po studiach nie w akwizycji , bez układów jest możliwa . tylko że w teorii Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sss Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.chello.pl 28.09.08, 12:23 i za 1500 . brutto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż.elektronik Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 14:42 Dobrym sposobem na znalezienie pracy , ale przede wszystkim zdobycie niezbędnych umiejętności, doświadczenia i stania się fachowcem jest: najpierw nauka w technikum (lub nawet w zawodówce - nie ma się czego wstydzić), póżniej studia na politechnice. Dobrym rozwiązaniem są studia zaoczne, ponieważ pracując jako technik zdobywamy doświadczenie, nie tylko zawodowe ale informacje co się dzieje w branży. Ponad to obecnie jest zapotrzebowanie na osoby ze średnim wykształceniem, więc łatwiej będzie zmienić tylko stanowisko w danej firmie z technika na inżyniera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niezgadzamsie nie prawda IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 29.09.08, 09:49 Mój mąż ma technikum i studia wyższe ekonomiczne. Nie będę pisała jakim jest technikiem, bo to żenada - po technikum wyjdziesz tabula rasa. Poziom kształcenia jest teraz żałosny. Do tego pier dołowate studia i mamy kolejnego magistra bez pracy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bvcbv Re: nie prawda IP: *.chello.pl 29.09.08, 17:33 limity na określone kierunki tylko to nas może uratować Odpowiedz Link Zgłoś
kolina7 Nieprawda. 29.09.08, 22:41 Gość portalu: niezgadzamsie napisał(a): > Poziom kształcenia jest teraz żałosny.< Zgadzam sie z toba :). Dzieki za przyklad. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.lodz.msk.pl 30.09.08, 17:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.lodz.msk.pl 02.10.08, 15:53 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kowianeczka Re: po studiach na polskim rynku pracy jest total IP: *.lodz.msk.pl 04.10.08, 01:25 Podnoszonko Odpowiedz Link Zgłoś