Gość: oryks
IP: *.adsl.inetia.pl
27.09.08, 22:27
Powoli zakochuję się w swoim szefie. I na nieszczęście przeszkadza mi to w pracy. Chyba zalega we mnie emocjonalność nastolatki... ;/ Może powinnam się ewakuować z firmy, bo przy obecnym rozkojarzeniu wydajność mi spada. A zresztą (tak wiem, infantylne jak cholera) popełniam celowo błędy, by wrócić na siebie uwagę. Jest jakiś patent na wydoroślenie z tej sytuacji?