Gość: gość
IP: 217.98.12.*
01.10.08, 15:10
Szanowna Pani Katarzyna Pawłowska-Solińska
Pani Redaktor:
Po przeczytaniu pani, artykułu,w poniedziałkowej Gazecie wyborczej,
z dnia29.19.08.Na temet poszukiwania"Godnej pracy",aż włos się na
głowie jeży, co też można wymyśleć "mądrego" aby ludzi, mam tu na
myśli nas kobiety,można było jeszcze bardziej zdyskryminować.Jak to
możliwe , pytam, aby osoby w wieku +50 lat, były praktycznie, bez
jakichkolwiek szans na godną pracę i normalne życie?Czy męszczyznom,
też zadaje się "takie" pytania podczs rozmowy rekrutacyjnej, na
jakiekolwiek stanowisko?;Czy mają dzieci, albo czy chcą założyć
rodzinę?Czy pyta się ich o wiek?To jest POTWORNE!!!To jest
traktownie ludzi przedmiotowo, ot, taka "maszyna", co nie je,nie
śpi, nie pije,nie ma roziny dzieci, nie choruje, i jest odporna na
stresy!Jeszcze do tego najlepiej jak ma 25 lat i ma atrakcyjny
wygląd i miłą aparycję, taki pracownik nie do "zdarcia"Jestem po
prostu obużona na to co spotkało panią,o pseudonimie-MIR,bohaterkę
blogu.Sama mam 41 jeden lat,i tak jak autorka, godnej pracy, szukam
bez skutecznie zatrudnienia w Aptece, jako pomoc apteczna, a
przecież nie ubiegam się o stanowisko kierownicze.Gdy dzwonię pod
dany numer telefonu z ogłoszenia, często pada pytanie ile mam
lat,gdy słyszą że, 41,to słyszę odpowież;hmmm,dobrze...zadzwonimy do
pani w krutce..A przecież, nikt nie zapyta o doświadczenie, liczy
się tylko to, czy dana osoba, jest młoda i czy jeszcze jest
do "użytku"?
Pozdrawiam
Oburzona 41-latka