Gość: chooj
IP: 212.67.156.*
02.10.08, 16:06
Bo zaczynam wątpić w siebie choć zawsze byłem osobą optymistycznie nastawioną
do życia. Pracuję już od roku jednak pensja w wysokości 1200 na łapę mnie
delikatnie mówiąc nie zadowala !!!! Jestem typowym humanistą z alergią do nauk
ścisłych za to dobrą prezencją, ogładą, umiejętnością świetnego posługiwania
się słowem pisanym, angielski na dobrym poziomie - nie nie mam zakichnego
certyfikatu bo uważam to za bzdurę ale pewnie jak mnie życie w tym poronionym
kraju zmusi to zrobię, dobrze radzącym sobie z klientami. Nie żadnym
specjalistą ale potrafię bardzo szybko się uczyć i chcę się uczyć i rozwijać
ale jedne wielki chooj mnie strzela do ku..wy nędzy jak widzę te ogłoszenia o
pracę! Doradca klienta biznesowego - rozumiem że polega to na doradzaniu
klientom którzy przychodzą i są w bazie a co się okazuje - jest to naganiacz
klienta frajerowatego na dupne produkty finansowe! I takich ogłoszeń pełno,
marne podstawy plus prowizje od niebotycznych planów sprzedażowych. Na dodatek
znajoma mnie zirytowała do reszty mówiąc że jestem cienias bo nie umiem sobie
dobrej pracy znaleźć - sma od kilku lat już funkcjonuje na rynku i jest
specjalistą - ja jej na to, żeby mi w takim razie pokazała te cudowne oferty?
A ona stwierdziła że nie musi mi nic udowadniać.
Normalnie krew zalewa i nie wiadomo czy usiąść i płakać i się zapić czy co ? A
może jednak ta praca gdzieś jest, są normalni pracodawcy ,, dobrze płacący i
dbający o swoich pracowników? Tylko gdzie ? Już mi się rzygać chce jak po raz
kolejny przeglądam powtarzające się ogłoszenia na portalach pracy. Poza tym
się pytam czy każdy musi być budowlańcem czy ścisłowcem żeby móc godnie żyć i
myśleć o założeniu rodziny w Polsce. Podejrzewam że za jakiś czas moim krokiem
ostatecznym będzie wzięcie kredytu i emigracja ! Napiszcie czy macie jakieś
recepty na znalezienie pracy gdzie można będzie się rozwijać, związać z firmą
i jednocześnie godnie zarobić?