Gość: Iwona L
IP: *.elomza.pl
03.10.08, 17:17
Apropos artykułu z dnia 03.10.2008 o tym, że Polacy mieszkający w Anglii, po
usłyszeniu i komentarzach, że sytuacja w Polsce jest coraz lepsza,
postanawiają wrócić i spróbować. Niestety, to jest szok, jeśli chodzi o
rzeczywistość i te wszystkie trudności, które ich spotykają.
Ja byłam w Anglii ponad 2 lata, wróciłam, bo miała czekać na mnie praca
(znajomy znajomej szepnął słówko swojej córce, więc to miala być tylko
formalnośc, ja składam swoje cv i zaczynamy). Niestety, nie odezwali się. W
momencie kiedy sie wraca do Polski po 2 latach, to głupotą byłoby po msc
wrócić z powrotem do Anglii. Postanowiłam szukac pracy. To było traumatyczne
przeżycie i trwało 1 msc, ale był to najgorszy msc i całkowicie zmarnowany.
Anglię wspominam bardzo dobrze i żałowałam że tu wróciłam. Po 1,5 msc zaczęłam
pracę i stałam się osobą zatrudnioną. Nie będę pisała gdzie pracuję bo nazwa
jest znana, więc nie chce tej nazwy używać. Warunki pracy, warunki urlopu,
zarobki, możliwość podwyżki, to wszystko całkowicie mi nie pasuje, styl
polskiego pracodawcy jest jak dla mnie nie do przyjęcia,ale nie mam wyjścia,
pracuję albo nie. Nawet pracodawca nie uznał mi mojego stażu pracy w Anglii, a
jest to poważny pracodawca. Byłam w PUP w celu uzyskania info na ten temat,
ponieważ w Anglii nie ma świadectw pracy, powiedziano mi, że nie wiedza jakie
dokumenty przedstawić mogę, ale najlepiej takie gdzie jest napisane i można
wywnioskować że byłam zatrudniona, ale to czy pracodawca to uwzględni czy nie
to już jego decyzja i dobra wola. Ale oczywiście najpierw musze zrobić
tłumaczenia tych dokumentów (nikt nie wie jakich) a co za tym idzie dodatkowe
koszty. Ogólnie tragedia.
Jesli ktoś ma jakieś pytania lub chce się podzielić swoimi spostrzeżeniami lub
rozwiązaniami - hallo1@wp.pl