Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Igrek idzie do pracy

    IP: *.cust.tele2.pl 07.10.08, 14:31
    Młodym pracownikom pracodawcy uwielbiają wciska kity, że nic nie umieją itd
    itp . Wszystko tylko by nie zapłacić, przyjmują nowych za marne pieniądze,
    często na czarno.
    Co do kodeksu pracy to trza go zaostrzyć i egzekwować prawa pracownicze.
      • Gość: marian Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? IP: *.bredband.comhem.se 07.10.08, 17:05
        bo niejestem na bierzaca z polska bajera.
        • Gość: sw mikolaj Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? IP: 86.47.151.* 07.10.08, 17:46
          wlasnie, niech ktos madry wyjasni, ja tez nie wiem
          • sokolasty Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? 07.10.08, 19:22
            "Co do kodeksu pracy to trza go zaostrzyć i egzekwować prawa pracownicze.ę

            Zaostrzyć nie, ale uściślić. Zlikwidować kwestie umowy miedzy pracownikiem a
            pracodawcą w zakresie odbioru godzin nadliczbowych, wpisać, że za obowiązkowe
            szkolenie w czasie wolnym od pracy należy się wynagrodzenie itp itd, wpisać
            wysokość kar za niepłacenie nadgodzin (zawsze warto nie ich zapłacić, sąd
            odszkodowania nie przyzna, jedynie zapłatę w stosunku 1:1+odsetki i do tylko od
            tego, co można udowodnić) etc etc etc
            • sokolasty Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? 07.10.08, 19:23
              Miało być : zaostrzyć niekoniecznie, ale uściślić.
          • Gość: Maciek Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? IP: 62.52.27.* 07.10.08, 22:03
            Jak dla mnie - iks to taki, kto jeszcze zimą nosił Relaksy, a igrek -
            taki, co nie ma prawa tego pamiętać.
            • Gość: jaja Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? IP: *.aster.pl 07.10.08, 23:43
              Prawie się zgadzam ze X to ten z Relaxami (zajebiste buty :D ),
              tyle, że to 1200 mi jakoś nijak nie pasuje.
        • Gość: orient Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:39
          Przecież masz wyjaśnienie w tekście:

          Pokolenie X - 1200 zł
          Pokolenie Y - 1500 zł (i wielkie marzenia o 2000 zł netto).

          No chyba, że chodzi o to, że pokolenie X pisze "bieżący" a pokolenie Y, po
          reformie szkolnictwa, pisze "bierzący". ;-PPPP
        • 0tdr0 Re: Gupie typanie co to jest polkoenie Y i X ?? 08.10.08, 08:29
          Wczesniejsze wersje pokolenia iksyygrekzet. Niemal kazdy Polak jest zaliczany do
          4 pokolen- co roku znajduje sie on w innej, bo po roku okazuje sie, ze
          poprzednio lansowane "pokolenie" gdzies wyginelo.
          Jesli dzis kupisz bulke to bedziesz pokoleniem B, jesli jutro bedziesz kupowac
          drozdzowke, to zalicza Cie do pokolenia D. Jesli nie jestes skrajnie
          przewidywalny i reagujesz na zmieniajaca sie rzeczywistosc, a nie stopisz w
          miejscu- masz szanse pod koniec zycia czuc przynaleznosc do kilkudziesieciu
          roznych pokolen.
      • Gość: zeta Re: Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 17:20
        W normalnych krajach i w normalnych firmach prowadzonych przez
        normalnych ludzi, a nie bandytów, jest oczywiste, że jeśli chce się
        mieć pracownika ściśle wyspecjalizowanego, to trzeba go sobie
        WYSZKOLIĆ, czyli w niego ZAINWESTOWAĆ. Wówczas pracownik będzie
        przynosił firmie oczekiwane zyski, a sam zarobi na wysoką pensję i
        prędko z firmy nie odejdzie.

        Znam informatyka, który kilka lat temu po studiach zatrudnił się w
        niemieckiej firmie działającej w Polsce. Wysłali go od razu na
        szkolenia, aby nauczył się obsługiwać system, jakiego używali. Teraz
        mają dobrego specjalistę, któremu dobrze płacą, i obie strony są
        zadowolone.

        Niedawno ten mój znajomy znalazł w prasie ogłoszenie, że polska
        firma szuka takiego właśnie specjalisty. Z ciekawości zadzwonił.
        Okazało się, że ta firma wymaga jeszcze wyższego stopnia
        specjalizacji, niż on ma, ale oferuje stawkę 3 razy niższą niż jego
        obecna pensja.
        • Gość: Gość Re: Igrek idzie do pracy IP: 77.79.218.* 07.10.08, 17:49
          a jakie to stawki? do nas po studiach przychodzą ludzie i żądają 8000 tysi na
          reke - no bez zartów, z zerowym doswiadczeniem? :>
          • Gość: :P Re: Igrek idzie do pracy IP: 87.84.84.* 07.10.08, 19:05
            Osiem milionów na rękę??? Śniło Ci się chyba...
            • sokolasty Re: Igrek idzie do pracy 07.10.08, 19:25
              "Okazało się, że ta firma wymaga jeszcze wyższego stopnia specjalizacji, niż on
              ma, ale oferuje stawkę 3 razy niższą niż jego obecna pensja."

              No chyba wciąż (niestety) normalne, że firma w Polsce płaci mniej niż forma w
              Niemczech. A stosunek 1:3 jest całkiem znośny.
              • sabrilla Re: Igrek idzie do pracy 07.10.08, 22:14
                Niemiecka gospodarka miewa się chyba trochę lepiej niż polska. No i Niemcy nie
                wygrzebują się właśnie z kilkunastoprocentowego bezrobocia.

                sokolasty napisał:

                > "Okazało się, że ta firma wymaga jeszcze wyższego stopnia specjalizacji, niż on
                > ma, ale oferuje stawkę 3 razy niższą niż jego obecna pensja."
                >
                > No chyba wciąż (niestety) normalne, że firma w Polsce płaci mniej niż forma w
                > Niemczech. A stosunek 1:3 jest całkiem znośny.
                • Gość: endrju Re: Igrek idzie do pracy IP: *.satx.res.rr.com 08.10.08, 01:53
                  I Ty studiujesz 'MBA' i zajmujesz sie rekrutacja...
              • Gość: orient Re: Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:43
                Umiejętność czytania (ze zrozumieniem) też czasami jest przydatna. Kluczowy
                tekst: "zatrudnił się w niemieckiej firmie działającej w Polsce".
          • Gość: Gurol Re: Igrek idzie do pracy IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 19:34
            po studiach stażówe 600 brutto potem na umowe o prace 1400 brutto a
            dlaje szkalny dach, wiecej ni ma chyba że w czasie zawalenia robotą
            kierownictwo ogłosi extra nadgodziny, brak szkoleń z wyjątkiem
            początkowego godzinego (dowiaduj się z drugiej ręki), praca w
            Towarzystwie Ubezpieczeniowym w cetrali. Nie pie...o 8 tysiacach
            deklu, dochłapanie czasem do 1500 na reke bywa cudem, średnia
            krajowa jest poza zasiegiem na razie
          • Gość: gość 2 Re: Igrek idzie do pracy IP: *.b-ras2.bbh.dublin.eircom.net 08.10.08, 00:54
            > a jakie to stawki? do nas po studiach przychodzą ludzie i żądają 8000 tysi na
            > reke - no bez zartów, z zerowym doswiadczeniem? :>
            ja znam firmy, w których tyle dostaje się nawet bez dyplomu jeśli cokolwiek się
            umie (Sabre w Krakowie przed kryzysem w USA)
        • Gość: malina Re: Igrek idzie do pracy IP: *.chello.pl 07.10.08, 22:10
          zainwestowali, wyszkolili. A gość dałby w długą za nieco lepszą
          kasę. Naprawdę opłacalne dla pracodawcy?
          • Gość: rex Re: Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:47
            Więc trzeba zapewnić pracownikowi takie wynagrodzenie, żeby nie dał
            w długą, co zresztą miało miejsce w w/w przypadku. Zresztą, jeżeli
            firma szkoli pracowników za duże pieniądze, to najczęściej muszą oni
            podpisywać zobowiązania, że przez określony czas nie odejdą z firmy.
            • kapitanmo Re: Igrek idzie do pracy 08.10.08, 07:40
              no mnie tak niestety zwiazali na ok 7000zl... z pensja 1300zl na reke po zrobienu kursu... :/
          • Gość: k.pi Re: Igrek idzie do pracy IP: *.ksi-system.net 08.10.08, 01:23
            Tak malina, opłacalne. Ten, kto stworzył tak durny kodeks nigdy nie dorobił się kasy, lub za dużo jarał baki na socjologii(oni tam nigdy się nie dorobią). Nie macie pojęcia o generacji i rynku pracy i to nas różni w zarobkach.
      • Gość: krytyk Co za bzdurny artykuł! Kto to wymyślił! IP: *.spray.net.pl 07.10.08, 17:25
        Całkowita paranoja ten artykuł. Pokolenie Y, było X. Niedługo Z będzie. Tylko co
        po Z,Ź, Ż i...? I te zasady.
        • Gość: pedro Re: Co za bzdurny artykuł! Kto to wymyślił! IP: *.brhm.cable.ntl.com 07.10.08, 17:50
          hmmm moze rzeczywiscie same nazwy sa bzdurne ale sam opis danej generacji Y jak najbardziej trafny. Szczegolnie pasuje do ludzi ktorzy za pare lat skoncza studia i uderza w rynek pracy. Uwazam, ze ktos to naprawde dobrze opisal.
          • 0tdr0 Re: Co za bzdurny artykuł! Kto to wymyślił! 08.10.08, 08:42
            Ktos po prostu opisal zmieniajace sie podejscie ludzi mlodych do pracy, a nie
            zadne pokolenie- sam inaczej zapatrywalem sie na prace 3 lata temu a inaczej
            teraz, bo zwiekszylo sie moje doswiadczenie, kompetencje i pewnosc siebie. Za
            rok moge reagowac zupelnie inaczej. Gdyby to byla charakterystyka pokolenia, a
            nie dosc banalne opisanie zachowac czesci pracownikow to wzieto by tez pod uwage
            chociazby zachowania pracodawcow wywodzacych sie z tego "pokolenia".
      • Gość: . Re: Igrek idzie do pracy IP: 83.168.106.* 07.10.08, 17:53
        "Ci którzy szukają pracy to nie ci sami, których szukają pracodawcy"

        No tak, bo ci drudzy szukają pracowników, ale za 900zł netto.
        • Gość: dorsai Re: Igrek idzie do pracy IP: *.acn.waw.pl 07.10.08, 17:58
          Jeśli pajace, którym się nie chce pracować i wstawać z wyra za mniej niż 5000
          PLN netto i dolepiają sobie do tego etykietkę "rozwoju wewnętrznego" zderzą się
          z "polskymy biznesmenamy" za 900 PLN netto/miesiąc/pracownik, to dopiero będzie
          fajnie!
          A na zmywaku w Londynie już Polaków nie chcą....
          • Gość: . Re: Igrek idzie do pracy IP: 83.168.106.* 07.10.08, 18:01
            Gość portalu: dorsai napisał(a):

            > Jeśli pajace, którym się nie chce pracować i wstawać z wyra za mniej niż 5000
            > PLN netto i dolepiają sobie do tego etykietkę "rozwoju wewnętrznego" zderzą się
            > z "polskymy biznesmenamy" za 900 PLN netto/miesiąc/pracownik, to dopiero będzie
            > fajnie!

            Jeśli pajace, to trafi swój na swego. Gorzej jeżeli będą to osoby dobrze
            wyedukowane, z dużymi predyspozycjami i będą z chęcią wstawać z wyra nawet za
            2000 netto, jednak "polsky biznesmen" zaoferuje im te właśnie 900zł.
          • Gość: emigrant Re: Igrek idzie do pracy IP: *.gotadsl.co.uk 07.10.08, 18:04
            na zmywaku moze nie ;)
      • Gość: notyp Igrek idzie do pracy IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 17:54
        Dekalog Y - eka, roszczeniowa postawa jest dobra, ale w firmie u
        tatusia. Szara rzeczywistość niestety jest inna i szybko zweryfikuje
        te złote myśli.
        • Gość: inż. Re: Igrek idzie do pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 19:22
          I tu sie kolego mylisz, w firmie tatusia trzeba zapierniczać średnio 2 razy
          więcej, żeby udowodnić pozostałym pracownikom, że nie pracujesz tu tylko
          dlatego, że jesteś synem szefa. Naprawdę nie polecam bo to ciężka harówka i
          średnia 12h/dobę jest raczej normą niż wyjątkiem, a czasami kręci się to w
          okolicach 15-16h/dobę. A poza tym jak pracujesz z rodziną to niestety wyszarpać
          pieniądze też jest trudniej, bo najpierw trzeba zapłacić innym.
          • kapitanmo Re: Igrek idzie do pracy 08.10.08, 07:42
            no to chyba jestes wyjatkiem, bo akurat w moim otoczeniu jest dokladnie na odwrot...
        • szefunio1 Re: Igrek idzie do pracy 07.10.08, 22:51
          > Dekalog Y - eka, roszczeniowa postawa jest dobra, ale w firmie u
          > tatusia...

          Buahaha...
          Z rodziną dobrze się wychodzi na zdjęciach, a nie na zarobkowaniu.
      • Gość: gosciu Igrek idzie do pracy IP: 82.109.70.* 07.10.08, 17:55
        Ja to nie wiem, czy ci goscie to nie maja juz czym sie zajmowac w
        pracy tylko jakies teorie wymyslac - X,Y,Z

        Co do tej wolnosci to mi sie troszke smiac chce, bo jak mozna mowic
        o wolnosci jak sie czlowiek zatrudnia - panowie bez przesady-
        pracowaliscie kiedy??



      • Gość: gość Igrek idzie do pracy IP: *.chello.pl 07.10.08, 18:20
        A w europejskich gazetach już piszą, którzy absolwenci będą mieli trudniej wejść
        na rynek pracy w najbliższym czasie. To świeżo upieczeni ekonomiści,finansiści,
        informatycy. Ograniczenia są w branży reklamowej.
        To może bardzo zmienić podejście do pracy pokolenia Y.
        U nas jak zwykle opiszą zjawisko za dwa lata, bo nie potrafią analizować
        sytuacji tylko opisywać ją po fakcie.
        • Gość: Pietja Re: Igrek idzie do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 19:17
          możesz rozwinąć? słuszna uwaga o indolencji analitycznej, chętnie poczytam
          więcej w kontekscie przyszłości zatrudnienia takich jak ja, którzy wolą być
          freelancerami niż pracować na czarno za marne grosze.
      • Gość: k13 Igrek idzie do pracy IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 19:11
        nie ma znaczenia pokolenie tylko rynek,
        a jeśli za wynajem mieszkania w warszawie trzeba zapłacić
        1400-1800pln/miesiąc, to jakim cudem mam to zrobić zarabiając 1200 na miesiąc,
        o takich drobiazgach jak środki na egzystencje już nie wspominam
      • Gość: YoYo Igrek idzie do pracy IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 19:17
        Ygrek chce sie rozwijac, miec sciezke kariery itd. Szkoda tylko, ze
        zapomnieli o tym ze najpierw wypadaloby cos z siebie dac-chociazby
        troche zaangazownia i umiejetnosci rozwiazywania problemow.
        Mozna powiedziec, ze w wielu przypadkach pokolenie Y=rozlozone rece.
        Na pytania dotyczace obowiazkow i ich pracy pada odpowiedz nie wiem,
        bo to oni, bo to nie moje dzialka.A czasem wystarczy chwycic za
        telefon i dopytac...
        • Gość: ven Re: Igrek idzie do pracy IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 20:05
          szkolenia są nie tylko poto żeby człowiek nauczył się wykonywac
          swoją prace ale też żeby człowiek czuł że może się rozwijać, często
          może to stanowić plus niskopłatnej pracy. A co do angażowania się i
          dawania coś z siebie to oduczyłem się to po pierwszej mojej pracy,
          tak samo jak z identyfikowania z pracodawcom, tak samo jak
          lojalności.
      • Gość: łojeju łojeju!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 19:36
        Ludzie, co Wy gadacie!!! Widać, że Wy stare pryki jesteście.. Toż
        ten artykuł to sama prawda!!!!!!Jakby mi ktoś w myslach
        czytał...;))))))) Tylko to nazywanie tych pokoleń - rzeczywiście
        żałosne...
        • Gość: 71 Re: łojeju!!! IP: *.chello.pl 07.10.08, 20:36
          Fakt, nazwy bez sensu, ale i klasyfikacja do ..
          Ja mam prawie 40 i z jednej strony wolę mieć umowę - mój bank lepiej się z tym czuje, a z drugiej elastycznie dopasowuję się do sytuacji. Pół roku temu straciłam pracę i w tej chwili z małymi przerwami pracuję na zlecenie, z jednej strony jest to wygoda dla pracodawcy, ale już się zdążyli przekonać że ten kij ma drugi koniec. Pracodawca zwodził mnie obietnicą umowy o pracę więc po zakończeniu umowy zlecenia po prostu nie przyszłam do pracy i byli zdziwieni że tak bez słowa nie przyszłam do kieratu. Z żadną firmą identyfikować się nie mam zamiaru, chyba że cegła mi spadnie na głowę i założę swoją. Postawy tej uczą sami pracodawcy elastycznie formując załogę, może czas im pokazać elastyczne formowanie swojej przyszłości ignorując przyszłość firmy - cudzej firmy.
        • igrekoski A tam od razu żałosne. 07.10.08, 20:41
          Widać, że większość z Was nie uważała na lekcjach języka polskiego.
          Sformułowania takie stosuje się od lat. Choćby pokolenie 68, pokolenie
          dwudziestolecia między wojennego, pokolenie X, pokolenie Y. A kto wie jak
          analitycy nazwą kolejne pokolenia. Pokolenie 21? Od 21 wieku? a co do samej
          analizy to zgodzę się z którymś przedmówcą mówiącym o braku umiejętności
          prognozowania, a tylko analizie faktów. Kto z polskich analityków napisze coś o
          współczesnych nastolatkach? Nie mówiąc już o obecnych 5cio latkach.
      • Gość: jb Igrek idzie do pracy IP: *.ssp.dialog.net.pl 07.10.08, 21:03
        wyedukowani,wyspecjalizowani,wyszokoleni oraz wymagajacy. zalozcie sobie firme, zatrudnijcie pracownikow, zobaczymy jak bedziecie im placic,szanowac i doceniac. szczegolnie jak wam przyniosa L-4 na pol roku.kazdy z was tak juz pewnie "chorowal". jeszcze nie ?? to pewnie niedlugo.chcecie wymagac to zacznijcie od siebie.
        • Gość: Ven Re: Igrek idzie do pracy IP: *.icpnet.pl 07.10.08, 21:31
          sporo pracodawców wymaga samozatrudnienia wiec nie
          pitol "byznesmenie"
          • sabrilla Re: Igrek idzie do pracy 07.10.08, 21:35
            samozatrudnienie nie jest równoznaczne z byciem przedsiębiorcą. Na ogół zresztą
            nie z tym nic wspólnego.

            Gość portalu: Ven napisał(a):

            > sporo pracodawców wymaga samozatrudnienia wiec nie
            > pitol "byznesmenie"
      • Gość: some1 Re: Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 21:26
        Bardzo ciekawe.

        Koreańczycy z LG powinni to obowiązkowo głośno przeczytać wewnątrz firmy po
        polsku, angielsku i koreańsku. Jeśli jest jakaś inna firma, która co tydzień w
        poniedziałek robi nowy nabór do pracy, to takiej firmie również należy
        przeczytać ten artykuł. Aż do skutku.

        Biznes w Polsce prowadzi się na siłę, aż do skutku. Ludzie pracują na siłę żeby
        nie zdechnąć z głodu, pracodawcy płacą na siłę, żeby maksymalnie udoić z
        pracowników, "tanie" opiekuńcze państwo zdziera na siłę żeby sterta prlowskich
        sbeckich emerytów i druga sterta urzędników żyła tak jak żyje od lat. Tak to
        wygląda moim zdaniem.
      • Gość: part No to sobie igrek posiedzi na bezrobociu IP: *.koba.pl 07.10.08, 21:31
        hehehe powodzenia ksiezniczki
      • sabrilla Igrek idzie do pracy 07.10.08, 21:32
        Uwielbiam te lamenty BCC, i sprawianie wrażenia jakoby reprezentowali wszystkich
        czy nawet znakomitą większość pracodawców w Polsce.
        Rozbawił mnie kawałek o tym, że system edukacji (rozumiem, że chodzi o
        studia)przygotowuje do pracy tylko teoretycznie. A niby jak studia mają
        przygotowywać praktycznie do pracy? Może się mylę (no nie jestem z pokolenia Y,
        łapę się chyba na X :-), ale studia maja dać właśnie podstawy teoretyczne, które
        młodemu człowiekowi pozwolą dalej się uczyć i zdobywać doświadczenie i
        podejmować coraz bardziej złożone zadania. Są jakieś studia, które od razu po
        dyplomie pozwalają rzucić człowieka na głęboką wodę? Kolejność dziobania ma swój
        sens.
        • batongazeta.pl Re: Igrek idzie do pracy 08.10.08, 08:58
          sabrilla napisał:

          > Uwielbiam te lamenty BCC, i sprawianie wrażenia jakoby reprezentowali wszystkic
          > h
          > czy nawet znakomitą większość pracodawców w Polsce.
          > Rozbawił mnie kawałek o tym, że system edukacji (rozumiem, że chodzi o
          > studia)przygotowuje do pracy tylko teoretycznie. A niby jak studia mają
          > przygotowywać praktycznie do pracy? Może się mylę (no nie jestem z pokolenia Y,
          > łapę się chyba na X :-), ale studia maja dać właśnie podstawy teoretyczne, któr
          > e
          > młodemu człowiekowi pozwolą dalej się uczyć i zdobywać doświadczenie i
          > podejmować coraz bardziej złożone zadania. Są jakieś studia, które od razu po
          > dyplomie pozwalają rzucić człowieka na głęboką wodę? Kolejność dziobania ma swó
          > j
          > sens.
          znów pieprzenie złotówka zapłacona pracownikowi to 63 grosze dla państwa to i tak dużo za dużo ale nie zaokrąglajmy wszystkiego do góry
      • Gość: Mim Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 21:43
        Prowadze aktualnie rekrutacje i przychodza studenci Wyzszej Szkoly Bolka i Lolka
        z żądaniem minimum 2500 netto bez jakiegokolwiek doswiadczenia. Argument? "Bo
        szybko sie ucze". A pojęć czy terminów z branży (podstawowych) nawet nie
        słyszał...Wyłapuję rodzynki za 1500-1600 do przyuczenia, jeszcze się tacy
        zdarzają, ale rzadko.
        • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:11
          No bo powiedzmy sobie szczerze, 2500 netto to nie jest jakaś wysoka pensja, taka
          raczej na przetrwanie. I co taka smarkateria po studiach ma Ci powiedzieć? To,
          że się szybko uczą to jakiś argument jest, nie? :-)Trudno się spodziewać, żeby
          mieli jakieś sensowne doświadczenie, i trudno się dziwić, że za pracę dla Ciebie
          chcą jakiejś minimalnej de facto kasy.

          Gość portalu: Mim napisał(a):

          > Prowadze aktualnie rekrutacje i przychodza studenci Wyzszej Szkoly Bolka i Lolk
          > a
          > z żądaniem minimum 2500 netto bez jakiegokolwiek doswiadczenia. Argument? "Bo
          > szybko sie ucze". A pojęć czy terminów z branży (podstawowych) nawet nie
          > słyszał...Wyłapuję rodzynki za 1500-1600 do przyuczenia, jeszcze się tacy
          > zdarzają, ale rzadko.
          • Gość: Mim Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 22:21
            Jak ja zaczynalem w tej firmie niecaly rok temu ,wzialem 1500 (bylem po
            studiach) bo wiedzialem ze to jest ok na poczatek. I tak odpowiedzialem na
            wiecej pytan w formularzu niz oni teraz. Dzis sam robie rekrutacje....zarobki
            skoczyly,ale musialem sie wykazac. 2500 na poczatek to za duzo ( praca biurowa,
            pisanie, troche kreatywnosci itp, nie jakas wielce specjalistyczna branza), tyle
            moze dostac po 3-4 miesiacach jak pokaze co jest wart.
            • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:31
              W sumie to racja, co branża i stanowisko to trochę inaczej to wygląda. No i z
              tego co piszesz firma Cię docenia i zarobki rosną.Dobrze to o firmie świadczy.
              W mojej branży (taka dość specyficzna działka badawczo rozwojowa pierwsze
              zarobki są wyższe, ale i dostają mocno w kość młodzi ludzie). Kilka firm już się
              przejechało płacąc "młodym" możliwie jak najmniej. Efekt był taki, ze oni bardzo
              szybko się orientowali jakie są zarobki na rynku, popracowali trochę i dawali
              nogę. I rotacja w końcu zaczynała wkurzać klientów, którzy upatrywali w niej
              zagrożenia dla projektów. Summa summarum okazało się, że utraconą reputację
              bardzo trudno odbudować.

              Gość portalu: Mim napisał(a):

              > Jak ja zaczynalem w tej firmie niecaly rok temu ,wzialem 1500 (bylem po
              > studiach) bo wiedzialem ze to jest ok na poczatek. I tak odpowiedzialem na
              > wiecej pytan w formularzu niz oni teraz. Dzis sam robie rekrutacje....zarobki
              > skoczyly,ale musialem sie wykazac. 2500 na poczatek to za duzo ( praca biurowa,
              > pisanie, troche kreatywnosci itp, nie jakas wielce specjalistyczna branza), tyl
              > e
              > moze dostac po 3-4 miesiacach jak pokaze co jest wart.
        • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:18
          A z jakiej jestes firmy? Ja sie za 1500 z pocalowaniem reki wezme
          prace a mam, skrome bo skromne, doswiadczenie. I studiuje na UW a nie
          Bolku i Lolku ;)
          • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:23
            Skończ najpierw studia :-))) I potem mów o całowaniu ręki. Nie wiem, co
            studiujesz i jakie masz perspektywy i plany, ale pewnie jak pójdziesz do pracy
            za 1500 zł to spędzisz w niej chwilę, żeby poprawić CV a potem szybciutko
            rozejrzysz się za lepiej płatną.

            Gość portalu: Matt napisał(a):

            > A z jakiej jestes firmy? Ja sie za 1500 z pocalowaniem reki wezme
            > prace a mam, skrome bo skromne, doswiadczenie. I studiuje na UW a nie
            > Bolku i Lolku ;)
            • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:30
              Mam jak na swoj wiek spore doswiadczenie ale w porownaniu z jakims
              account executive z pro skillem ze wszystkiego raczej male.

              A 1500 to dla mnie akurat, jestem Warszawiakiem i mam tutaj swoj dom
              wiec nie musze tego 1500 wydac na mieszkanie :P

              Co jeszcze? Angielski zaawansowany, niemiecki sredni, rosyjski
              podstawy. Dzialalnosc spoleczna, praktyki w dobrym miejscu, praca
              powyzej 3 lat w innej duzej firmie.

              I ja mam siedziec w domu?
              • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:33
                To jesteś w komfortowej sytuacji i faktycznie masz większe pole manewru, niż ci
                którzy muszą płacić za wynajem. A jeśli można spytać: co studiujesz?

                Gość portalu: Matt napisał(a):

                > Mam jak na swoj wiek spore doswiadczenie ale w porownaniu z jakims
                > account executive z pro skillem ze wszystkiego raczej male.
                >
                > A 1500 to dla mnie akurat, jestem Warszawiakiem i mam tutaj swoj dom
                > wiec nie musze tego 1500 wydac na mieszkanie :P
                >
                > Co jeszcze? Angielski zaawansowany, niemiecki sredni, rosyjski
                > podstawy. Dzialalnosc spoleczna, praktyki w dobrym miejscu, praca
                > powyzej 3 lat w innej duzej firmie.
                >
                > I ja mam siedziec w domu?
                • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:35
                  Maketig/PR :)
                  • Gość: Mim Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.08, 22:41
                    Niesety, rekrutacja juz sie skonczyla. Z reszta masz chyba za wysokie
                    kwalifikacje jednak, szybko bys sie znudzil. Ale :
                    to obrazuje ciekawe zjawisko: Warszawiak, wyksztalcony na dobrej uczelni i to
                    kierunkowo do tego, chce mniej na poczatek niz przyjezdny z Pcimia Dolnego
                    studiujacy zaocznie na czymstam "wyzszym", bo "koledzy pracuja na magazynie i
                    maja 3000" albo "bo ja slyszalem ze w PR sie tyle zarabia". Owszem, zarabia, ale
                    z doswiadczeniem.
                    • Gość: zenek Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.domainunused.net 07.10.08, 22:44
                      nie skomentuje, banda piarowcow.. tak wg mnie to niestety pokolenie y to zasili
                      raczej szeregi miesa armatniego w niedlugim konflikcie
                      • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:46
                        rany zenek, skąd takie czarne myśli? Lepiej chyba, żeby nikt nie był mięsem armatnim

                        Gość portalu: zenek napisał(a):

                        > nie skomentuje, banda piarowcow.. tak wg mnie to niestety pokolenie y to zasili
                        > raczej szeregi miesa armatniego w niedlugim konflikcie
                  • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 22:43
                    Fajne studia (tak mi się przynajmniej wydaje). Ale pewnie z pracą nie ma lekko,
                    bo duża "produkcja" absolwentów z jak to fajnie napisał Mim Wyższych Szkół Bolka
                    i Lolka. Masz podejrzewam tą przewagę że studiujesz na Uniwerku. Chociaż w
                    Wa-wie jest chyba jeszcze jedno UW :-))) Widziałam gdzies reklamy szkoły, która
                    się nazywa chyba Uczelnia Warszawska (czyli skrót ten sam).

                    Gość portalu: Matt napisał(a):

                    > Maketig/PR :)
                    • sabrilla Sorki 07.10.08, 22:48
                      Sorki, nicki mi się pomerdały. O WSB&L pisał oczywiście Matt...

                      sabrilla napisał:

                      > Fajne studia (tak mi się przynajmniej wydaje). Ale pewnie z pracą nie ma lekko,
                      > bo duża "produkcja" absolwentów z jak to fajnie napisał Mim Wyższych Szkół Bolk
                      > a
                      > i Lolka. Masz podejrzewam tą przewagę że studiujesz na Uniwerku. Chociaż w
                      > Wa-wie jest chyba jeszcze jedno UW :-))) Widziałam gdzies reklamy szkoły, która
                      > się nazywa chyba Uczelnia Warszawska (czyli skrót ten sam).
                      >
                      > Gość portalu: Matt napisał(a):
                      >
                      > > Maketig/PR :)
                    • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:50
                      zenek - czy wiesz czym jest public relations? ja nie widze tej
                      'bandy piarowcow', widze za to tylko bande marketingowcow
                      wciskajacych kit zielonym w temacie 'byznesmenom', ze robia media
                      relations, a ten nie rozumie co to i z rado, ktorzy PR przekaldaja
                      od razu na zysk, jak zwykla reklame. ale nie o tym mialem pisac.

                      sabrilla - studia sa super, duzo sie mozna dowiedziec, kadra tez
                      swietna, coz UW to UW. a co do Uczelni Warszawskiej - fabryka
                      dyplomow. z ciekawosci, tez studiujesz i szukasz pracy?
                      • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 22:52
                        Sorry, cos mi sie zle powciskaly klawisze i post jest troche bez sensu
                        :)
                      • sabrilla Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto 07.10.08, 23:09
                        Nie, nie szukam pracy. Od blisko 10 lat już pracuję :-(((( Teraz znowu studiuję,
                        ale to już etap MBA. Mądrzę się tutaj :-) dlatego, że sama rekrutuję ludzi do
                        pracy (ale z zupełnie innym wykształceniem niż marketing/PR). Jakkolwiek Twoje
                        studia są bardzo fajne jak sądzę-nie ograniczają Cię do jednej konkretnej
                        branży. Ludzie często kojarzą marketing (o PR nawet nie wspomnę) z kolesiami,
                        którzy jakieś reklamy robią i przeciętny Polak nawet fioletowego pojęcia nie ma
                        jaka to jest mega wiedza.

                        Gość portalu: Matt napisał(a):

                        > zenek - czy wiesz czym jest public relations? ja nie widze tej
                        > 'bandy piarowcow', widze za to tylko bande marketingowcow
                        > wciskajacych kit zielonym w temacie 'byznesmenom', ze robia media
                        > relations, a ten nie rozumie co to i z rado, ktorzy PR przekaldaja
                        > od razu na zysk, jak zwykla reklame. ale nie o tym mialem pisac.
                        >
                        > sabrilla - studia sa super, duzo sie mozna dowiedziec, kadra tez
                        > swietna, coz UW to UW. a co do Uczelni Warszawskiej - fabryka
                        > dyplomow. z ciekawosci, tez studiujesz i szukasz pracy?
                        • Gość: marysia Mega wiedza. IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:17
                          Akurat przeciętny Polak doskonale wie co to PR/marketing. Codziennie widzi "Jak
                          to się robi".
                          Nasz kraj potrzebuje mega wiedzy lekarzy, inżynierów i prawników.
                        • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:24
                          Dokladnie! Jestem w szoku, na forum gazeta.pl znalazla sie mila
                          osoba, z ktora mozna wymienic poglady i nie zostac nazwanym
                          'wiesniakiem' albo 'POj3b3m'. Jestem pozytwnie zaskoczony :D

                          A co do MBA - gratuluje, to ma sens, sam chce kiedys MBA zrobic, ale
                          przedtem planuje drugi kierunek zrobic, albo podyplomowe.

                          Sabrilla - wiem, ze ciekawosc to pierwszy stopien do piekla ale
                          napisz w jakiej pracujesz branzy itd, na co zwracasz uwage podczas
                          rekrutacji? :)
                          • Gość: marysia Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:35
                            Buty wyczyszczone miej, krawat zawiąż, ubranie raczej ciemne. To chyba w każdej
                            branży, (oprócz rozrywkowej, tam odwrotnie)?
                            • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:47
                              Jesli chodzi o wyglad to nie mam problemow.
                              Piekny, mlody i dobrze ubrany ;)
                              • Gość: marysia Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:52
                                Czyli branża rozrywkowa.
                                • Gość: Matt Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 00:03
                                  Kto wie, moze sie na uslugi erotyczne przerzuce, podobno zigolak to
                                  niezle platny zawod ;)

                                  Pozdrawiam Mile Panie :)
                                  Dobranoc



                                  • Gość: marysia Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.centertel.pl 08.10.08, 00:20
                                    I już wiesz dlaczego nic byś mi nie sprzedał.
        • Gość: Y Re: Roczniki 85-86 juz chca po 2500 netto IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 07:55
          Zdarzają się rodzynki za 1500-1600. Proszę się zastanowić te rodzynki chyba nie
          mają pojęcia o realnym życiu, albo żyją pod kloszem mamusi, bo za to
          wynagrodzenie młody człowiek nie jest wstanie się utrzymać samodzielnie.
          Miałem takie doświadczenie z poszukiwaniem pracy (pod toruniem), gdzie
          zaoferowano mi wynagrodzenie 1500zl netto bez żadnych dodatkowych premii.
          natomiast postawiono mi warunek że mam posiadać samochód, bo kadra inżynierska
          zostaje dłużej więc nie może wracać firmowymi autokarami do miasta :). Uważam
          jednak że, chyba nie zemną tylko z tym Pracodawcą było coś nie tak.
      • 4groove Igrek idzie do pracy 07.10.08, 22:55
        nie chce tutaj nikogo obrazac , ale ludzie z jakich wsi wy te wszystkie posty
        piszecie ??? Nie dziwie sie ze nikt w pcimiu dolnym nie chce Wam dac 5k , jak
        rynek pracy w pcimiu daje max 2k...takie zycie , to jest wlasnie kapitalizm...
        Ja czuje jakby ten artykul byl wlasnie o mnie...
        • Gość: Matt Re: Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:06
          Wymagania sa kosmiczne, poziom absolwentow tragiczny. Ameryki nie
          odkryles :)
      • Gość: anarchokapitalista Igrek idzie do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:17
        Yo. W zasadzie artykuł fporzo. Ja tylko ustosunkuję się do tego
        osobliwego dekalogu umieszczonego w arcie. Otóż w gruncie rzeczy
        definiuje on zwolennika dominacji rynku nad państwem (w istocie:
        braku państwa bądź państwa w znaczeniu własności całkowicie
        prywatnej, na której ustala się własne prawa), czyli właśnie
        stronnika anarchokapitalizmu (owego enigmatycznego pojęcia
        zakrawającego dla laika na oksymoron użytego w punkcie trzecim). GW
        gratuluję (chyba po raz pierwszy w swym życiu...) premierowego
        użycia tegoż zrostu. Może chociaż jedna ooba zainteresuje się
        tąjakże zacną ideologią. Guglujcie a przekonacie się, że anarchia
        nie musi być yłącznie lewacka! :)
        • Gość: marysia czerwony = brunatny IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:21
          Głupota głupocie równa, i z prawa i z lewa.
          • Gość: anarchokapitalista Re: czerwony = brunatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:34
            Że co? O_o'
            Jaki czerwony?!
            My jesteśmy totalnym biegunem wobec czerwoności, wszelkiego
            socjalizmu, narodowego, międzynarodowego itp.! Marysiu, skup się na
            wyrazach i ich znaczeniu, jak wrócisz do ławki do gimnazjum.
            A w przyszłości nie kieruj się stereotypami.
            Jako anarchokapitalista nienawidzę wszelkich innych anarchistów,
            którzy komunizują np. Bo komunizm zakłada istnienie państwa jako
            aparatu przemocy i wprowadzania przemocą swojej władzy, nomenklatury
            i całego tego kalsowego syfu.
            Anarchokapitalizm zakłada totalną wolność od państwa, jest w
            zasadzie przeciw wszelkiemu reżmiowi, a każdy tu może robić, co chce
            i wierzyć, w co chce - pod warunkiem, że nie narusza to wolności
            innej jednostki. A wszelkie stosunki społeczne reguluje rynek.
            Porównywanie nas do faszoli jest niesmaczne, obrzydliwe i cholernie
            stereotypowe, przez co niesprawiedliwe. Polecam trochę lektury na
            ten temat.
            Brzydze się tak samo komunizmem, jak faszyzmem. Każdy socjalizm jest
            przeklęty!
            • Gość: marysia Re: czerwony = brunatny IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:43
              Czyli jesteś libertarianinem, czy kimś około. Jeszcze tego w gimnazjum nie było,
              ale wiem, że jak ktoś pisze o sobie "my", to jest albo królem (czyli szajbus),
              albo oszołomem.
              A porównanie tyczyło się właśnie biegunów - jakie by one nie były, zdrowe
              społeczeństwa winny "ciąć po skrzydłach".
              • Gość: anarchokapitalista Re: czerwony = brunatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 00:06
                Widzisz, marysium tak właśnie uczy cię myśleć reżimowa szkoła
                napędzana przez kastę polityków i ich przekonania, reżimowa
                telewizja (regulowana i koncesjonowana przez państwo, czyli kastę
                polityków) itp. itd. Wiem, że cieżko się wyabstrahować poza zastany
                system, ale myślę, że warto spróbować, a odkryjesz, że istnieje coś
                ponad to całe demoliberalne szambo. Ale łatwiej się naturalnie
                bronić, by nie zostać odrzuconym przez ogół, równać w dół albo
                wyrównywać do średniej statystycznej, żeby nie zostać uznanym za
                szaleńca. To wygodniejsze. Jesteście społeczeństwem tchórzy bez
                poglądów i własnego osądu zmanipulowanych przez media, a każda
                alternatywną wobec waszej postawy kwitujecie szyderczym słowem-
                klucz: oszołom/spiskowiec/szaleniec/ciemnogrodzianin utwierdzając
                się przy tym, że wciąż należycie do "zdrowego" (w waszej
                demoliberalnej - ale nie absolutnej!- prawdzie). Na tym polega ta
                wasza śmieszna tolerancja tak BTW? To gratuluję konsekwecji w
                realizacji jej.
                Piszę "my", ponieważ jest nas wielu w tym kraju. Młodych, ambitnych
                wrażliwych ludzi z ponadprzeciętną inteligencją, którzy jednak nie
                mogą się przebić z poglądami zaszczuci przez jedyną właściwą prawdę -
                waszą prawdę demokracji, państwa opiekuńczego, wspólnej Europy,
                waszej wizji tolerancji itp. Odbijamy się od muru waszej
                nieprzejednanej głupoty, o muru totalitanrego pańśtwa narzucającego
                wszystkim swój pogląd odgórnie (przez pańśtwową szkołę uczącą np. że
                czerwony Piłsudski jest bohaterem narodowym, a niechlujny rozdawacz
                zup (bynajmniej nie z własnej kieszeni, a cudzej - cz to nie aby
                złodziejstwo? - nieboszczyk Kuroń autorytetem moralnym) bądź
                oddolnie (przez trendy lansowane w publicznej i prywatnej -
                państwowo koncesjonowanej TV).
                Nie chcemy żadnego króla, nie chcemy NIKOGO rządzącego pańśtwem. Nie
                chcemy przymusu=nie chcemy paśńtwa. Co to za równość, gdy państwo w
                swym aparacie przymusu każe mi płacić dwa razy więcej na nierobów i
                ludzi bez talentów, by wyrównywać szanse? TO JEST SPRAWIEDLIWOŚĆ?
                Dla ciebie, marysiu, tak. Ciebie nauczyli (państwo, rodzice
                zaszczuci pańśtwową propagandą), że lepiej się nie wybijać. Że
                należy być trybikiem społeczeństwa. I że wszyscy są równi wobec
                państwa. Bzdura! Poczytaj choćby Arystotelesa i jego definicji
                równości.
                Przeczytaj tego posta uważnie ze 4 razy zanim ocenisz, naziwesz
                oszołomskim, pisowski, rydzykowym czy jakie tam są te wasze
                gwyborcze nadworne epitety. Na pewno coś wymyślisz, wszakze dobrze
                cię na pewno już wytrsowali, marysiu o zniewolonym umyśle.
                • Gość: marysia Re: czerwony = brunatny IP: *.centertel.pl 08.10.08, 00:18
                  Wyglądało mi to na ctrl+c, nawet po czwartym razie. Choć przyznam, że niezbyt
                  uważnie. Czyim trybikiem chcesz Ty być, dalibóg nie sposób wykoncypować. Zdasz
                  maturę, ochłoniesz.
            • Gość: rex Re: czerwony = brunatny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:54
              Porównanie do faszola może nie jest na miejscu, ale jeśli ktoś
              nazwie Cię kretynem, to wybacz, ale będzie to absolutnie
              uzasadnione. Zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń w USA.
              • Gość: marysia Re: czerwony = brunatny IP: *.centertel.pl 07.10.08, 23:59
                Ojcowie powinni się modlić, by ich córki nie przyprowadzały do domu takich mądrali.
          • Gość: sauniacz Re: czerwony = brunatny IP: 92.8.205.* 07.10.08, 23:48
            dlatego jak ktos ma dobre studia i jeszcze lepszy jezyk, powinien zamienic te
            smieszne 2500zl na 2500funtow i to na sam poczatek, moze wtedy przestanie miec
            wrazenie ze po 6 latach ciezkich studiow czlowiek odbierajac z wielka laska
            pensje polska mial uczucie jakby conajmniej zostal spoliczkowany, ja
            zaryzykowalem i obecnie jestem zadowolonym i dowartosciowanym pracownikiem,
            polecam swietne uczucie...aha a co do pana Tuska o powrocie emigrantow
            :)jakakolwiek rozmowa z moimi bylymi kolegami z pracy SKUTECZNIE wybija mi te
            glupie mysli z glowy...pozdrowienia z rodakow
        • Gość: libertarianin-akap Re: Igrek idzie do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.10.08, 23:34
          Fajnie, że został w końcu w GW poruszony w jakimś stopniu wątek tej ideologii.
          Chciałbym, by przytoczony dekalog "igreka" okazał się rzeczywistością, bo
          pojawiłaby się wtedy może jakaś nadzieja na pozytywną zmianę w tym
          niesprawiedliwym systemie (demo-socjalizmie). Aktualne preferencje wyborcze
          naszych obywateli szybko jednak sprowadzają na ziemię i pozbawiają złudzeń. Oby
          chociaż to pokolenie zaczęło samodzielnie myśleć a już będzie jakiś postęp.
          Chcącemu nie dzieje się krzywda...
      • Gość: emer Igrek idzie do pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.08, 00:45
        Zmęczyłem, a teraz spać idę. Doskonała lektura, ale trochę za trudna dla mnie.
        Miło poczytać jak to różnych ludzi można rozzłościć na różne sposoby jednym
        komentarzem...
      • allerune To chyba o mnie 08.10.08, 01:05
        Ile to razy słyszałem, że mam roszczeniową postawę i nie chcę się poświęcać dla
        firmy pracując za marne grosze.
        Chciano mnie zabić wzrokiem, gdy przyniosłem wypowiedzenie i informację, że
        zamiast poświęcać 2 lata na rozwój i awans ze stanowiska A na B (najkrócej jak
        można było), zaczynam pracę na stanowisku B w innej firmie za 2x większe pieniądze.

        Dekalog zgadza się w 99% :-), pozdrawiam wszystkich igreków
      • Gość: gosc USA Igrek idzie do pracy IP: 67.130.145.* 08.10.08, 02:18
        co to jest pokolenie Y , X czy to wymysl polski, to sa niedorzeczne
        wnioski ktore uogulniaja nieprawde.Od 15 lat pracuje w wielkich
        firmach zbrojeniowych i lotniczych w finasach i biznes management w
        USA ,Los Angeles.Jestem profesjonalista z pensja 8 tys miesiecznie.
        Mam swoich szefow, nie mam pracwonikow do rzadzenia i chwale boga,
        chociaz mam tytul Senior Finace Manager.roboty jest mnostwo, duza
        odpowiedzialnosc i nie ma obijania, mamy swietne systemy finasowe i
        ksiegowe i moja praca do ciagle przygotowanie dokumentow finansowych
        do podejmowanie decyzji na setki milionow.Sa mlodsi o 20 lat ode
        mnie zaraz po studiach i zapieprzaja 50 godz w tygodniu, bardzo
        szanuja prace a ludzie bardzo szanuja sie nawzajem.NIe ma
        indywidualistow bo jest team work.Nikt sam w dzisiejszym swiecie nie
        jest wstanie zrobic cos wartosciowego.Uznaje sie autorytet
        zwierzchnikow, place rosna 3.5-5 % rocznie.Konkurencja na rynku jest
        spora lae prof znajdzie prace szybko
      • rilwen1 Igrek idzie do pracy 08.10.08, 04:04
        "4. Prawdziwa wiara w "kapitalistyczny prometeizm"."

        Ten punkt się chyba ostatnio nieco zdewaluował :-)

      • Gość: iza Igrek idzie do pracy IP: *.zone4.bethere.co.uk 08.10.08, 07:57
        artykul bardzo prawdziwy
      • Gość: tomaszwielecki5 raport o niczym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.08, 09:59
        Zacznijmy od tego czym jest BCC? Banda starych lup i nicponi co raz na 2 miesiace oglasza wielce 'odkrywczy raport'. Tym razem rozpoznali problem pokolenia Y. Techniki badania: tajne/poufne, grupa badana: patrz poprzednie.
        Wiec mamy wiele wykresow, slupkow, wypowiedzi 'eks-pertow', nadymania sie.
        GW uwielba powolywac sie na nawet najbardziej absurdalne 'raporty'. A kto przypomni jak 2 lata temu wielbili raport firmy auditorsko-kosultingowej na temat jak to ceny mieszkan beda rosly w nieskonczonosc.
        Tak samo raporty o placach (analizy online, money.pl) sprzed roku.
        Ma to wartosc papieru toaletowego - szarego i z Biedronki, znaznczmy.
      • Gość: eureka Igrek idzie do pracy IP: 217.153.81.* 08.10.08, 11:33
        ogłoszenie o pracy w Jaworznie - stanowisko kierownik działu -
        wymagania : wyż techn + praktyka ...uprawnienia "różne" i ???
        uprawnienia na widlaka + praktyka - już nie zapytałem za ile bo mnie
        zwaliło
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja