iw78
09.10.08, 09:59
"Rząd planuje wydłużenie czasu pracy nawet do 65 godzin tygodniowo
bez oddawania w zamian czasu wolnego. Warunkiem takiego wydłużenia
czasu pracy miałoby być jednak uzyskanie zgody pracownika.
Obecnie podstawowe normy czasu pracy wynoszą 8 godzin na dobę i
przeciętnie 40 godzin tygodniowo oraz maksymalnie 8 nadgodzin w
przyjętym okresie rozliczeniowym.
Po wprowadzeniu zmian proponowanych przez rząd pracownik mógłby
pracować nawet 13 godzin dziennie. Jeżeli jednak pracownik odmówiłby
dłuższej pracy, pracodawca nie mógłby zwolnić go z tego powodu.
Pracownik zachowałby również prawo do nieprzerwanego 11-godzinnego
odpoczynku w ciągu doby i 35-godzinnego odpoczynku w ciągu tygodnia.
Propozycja rządowa to tzw. klauzula opt-out – umożliwia zniesienie
obowiązujących obecnie ograniczeń w zakresie norm czasu pracy,
oczywiście o ile pracownik wyrazi na to zgodę (warunek niezbędny!).
Rząd proponuje także, by wydłużenie czasu pracy można było stosować
wyłącznie do osób zatrudnionych na czas nieokreślony."
__________
Oni to się naprawde nudzą! I jaka to wielka łaska ze strony rządu,
ze pomyślał jednak o 11 godzinnym odpoczynku w ciagu doby.
.......................................
Czas - to znaczy TERAZ.