Gość: Kim
IP: *.lubin.dialog.net.pl
13.10.08, 14:46
Po kilku latach mówia mi papa, pomimo moej cięzkiej charówki wolą zatrduniać
lizusów. Jestem juz po czterech rozmowach w sprawie nowej pracy i nigdzie mnie
nie chcą :(((. Wiem, że to niedużo ale to juz mnie troche podamało, uważam, że
mam dobre kwalifikacje, doswiadczenie, języki. Być może słabo sie umiem
sprzedać ale kurcze trace wiare w siebie, nikt mnie nie chce :((((. Jak wy to
robicie, ze walczycie i sie nie poddajecie?