Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Na północ od Helu

    IP: *.tktelekom.pl 14.10.08, 19:28
    Kto by chciał w zimie mieszkać w Finlandii??????

    Mi osobiście, to nawet gdyby mieli by mi dopłacić za to aby tam pracować, to
    bym nie chciał.

    Bo jest tam w sezonie jesienno zimowym wieczna szarówka, co zawsze kończy sie
    na dłuższą metę zapadnięciem na depresję :-(
      • Gość: niski Re: Na północ od Helu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.08, 20:08
        japie.dole jedni wola hiszpanie i inne tego typu goowna, jedni wybieraja
        skandynawie.
        Zawsze jakis malkontent musi wrzucic swoje 3 grosze.
        aha i nie martw sie pewnie akurat tobie w zyciu by nie chcieli doplacic zebys
        tam pojechal ;)

        Finland roxxx!
        • krycha_z_gazowni Re: Na północ od Helu 15.10.08, 08:18
          W zeszłym roku gazeta pisała coś podobnego o Islandii...
      • Gość: dres Re: Na północ od Helu IP: *.jg.vectranet.pl 14.10.08, 20:22
        W Polsce za to masz słońce przez okrągły rok
      • astromysz Re: Na północ od Helu 14.10.08, 21:51
        Ja miałam okazję spędzić parę tygodni w centralnej Finlandii, w okolicach marca.
        Miasto, w którym mieszkałam miało ok. 40 000 mieszkańców. Na te kilka tygodni
        mojego pobytu tylko 3 dni nie padał śnieg, mimo to było super.

        Nigdy w Polskich warunkach nie widziałam by właściwie każdy w mieście uprawiał
        sport. Na odśnieżanym przez miasto jeziorze ludzie jeździli na czym się tylko
        dało: łyżwy, biegówki, łyżwowe hulajnogi. Starsze damy w sportowych
        kombinezonach śmigają po oblodzonych chodnikach z kijkami do nordic walking, po
        tych samych chodnikach śmigają rowerzyści. W mieście jest skocznia, stok
        narciarski, kompleks basenów, boisko hokejowe, w każdym budynku sauna. Zima jest
        mroźna (znajomi mówili, że czasem temperatura potrafi spaść do -40 i ciężko się
        oddycha), ale mrozu nie czuje się jak w Polsce (-10? żaden problem). Dla mnie
        Finowie to przede wszystkim bardzo aktywni i wszechstronni ludzie. I szarówka im
        nie straszna.
        • Gość: Jacek R. Stary ZWM Do astromyszy od Jacka R. IP: *.tktelekom.pl 15.10.08, 07:34
          No wiesz. Piszesz, że szarówka im nie straszna. Owszem, może i nie. Ale to co ty
          widziałeś przez te kilka tygodni pobytu tam, to był tylko lukier cukrowy.

          Widziałeś wyidylizowaną rzeczywistość.......

          Zapewne nie widziałeś, bo i widzieć nie mogłeś, setek tysięcy ludzi, którzy w
          swoich własnych czterech ścianach, począwszy od piątkowego popołudnia PIJĄ DO
          NIEPRZYTOMNOŚCI.

          Piją, bo to dla większości tego społeczeństwa jest jedyny znany sposób, aby
          poprawić sobie nastrój, który ulega obniżeniu w wyniku właśnie braku słońca.

          Bo to jest cos takiego, jak słynna polska chandra jesienno zimowa, lecz
          podniesiona do potęgi 2 .

          Pozdrawiam cię astromyszo.
          • Gość: Piotr Re: Do astromyszy od Jacka R. IP: *.hokkaido.ocn.ne.jp 15.10.08, 09:21
            Nie ma sie co ludzic, chociaz stop zyciowa jets na wysokim poziomie to liczba samobojstw, alkoholizm (15 latki spiace na lawce w parku)mowia same za siebie. To nie jest klimat poludniowej Grecji gdzie wesolych ludzi jest wiecej.
          • Gość: aniakin Re: Do astromyszy od Jacka R. IP: *.nokia.com 15.10.08, 11:52
            > Zapewne nie widziałeś, bo i widzieć nie mogłeś, setek tysięcy
            ludzi, którzy w
            > swoich własnych czterech ścianach, począwszy od piątkowego
            popołudnia PIJĄ DO
            > NIEPRZYTOMNOŚCI.

            Akurat w piatek tysiace ludzi ida sie bawic w centrum Helsinek.

            A i chcialabym zauwazyc, ze rozrywka tutaj na piciu sie nie konczy,
            takie generalizowanie jest bardzo nie fair, tym bardziej, ze
            Finlandia nie jest nawet w pierwszej trojce europejskiej, jesli
            chodzi o spozycie alkoholu.

            Gdyby ludziom byloby tu zle, to by masowo wyjezdzali, wiec prosze
            nie robic z Finlandii piekla na ziemi.

            A przy okazji: finska zima zwykle jest o niebo piekniejsza niz w
            Polsce, moze tylko nie w ostatnich 2 latach, ale ostatnio zima
            wszedzie jest kiepska.
            W tej chwili mamy tu piekna i sloneczna zlota jesien (Espoo), jest
            naprawde ladnie. Najgorszy jest tylko listopad, potem jest tylko
            lepiej.
            • Gość: a.m. Re: Do astromyszy od Jacka R. IP: *.elisa-laajakaista.fi 29.10.08, 13:59
              To jest niestety prawda o Finandii. Mieszkam tu juz prawie dwa lata i nie
              rozumiem Polakow, ktorzy zachwycaja sie tym krajem.Szczerze mowiac nie ma czym.
              Fakt, przyroda jest piekna, przez kilka miesiecy w roku, w listopadzie i grudniu
              kiedy lampy uliczne zapalane sa w poludnie niewiele mozna podziwiac. Pogoda jest
              piekna kilka tygoni w roku.
              Nie piszcie tez, ze Helsinki sa piekne! Moze sa piekne wyspy, morze
              uksztaltowanie terenu i nic poza tym.Miasto, z wyjatkiem kilku ulic, stanowia
              szarzy, smutni ludzie i beton!Takich obrzydliwosci architektonicznych nie
              widzialam nigdzie indziej(mieszkalam w innych krajach ok 2 lat). Styl
              przytlaczajacy, ciezki,masywny a przede wszystkim betonowy. Dziwolagi typu
              stacja kolejowa Pasila,Malmi to przyklady niespotykanej brzydoty.
              Spozycie alkoholu jest bardzo wysokie.Czeste zenujace obrazki wytaczajacych sie,
              z promow z Estonii, Finow ciagnacych za soba wozeczki z alkoholem mowia wiele.
              Ludzie masowo nie wyjezdzaja, bo nie pozwala im na to finski nacjonalizm, w
              ktorego sa gorliwymi wyznawcami.Polecam ksiazke na temat finskiej propagandy,
              niestety po finsku.Niedawno w HS byl artykul o tym w jaki sposob traktowani sa
              Finowie studiujacy za granica, polecamFinska ignorancja dotyczaca obcych jezykow
              kultur, cztanie nazw tak im pasuje bez zastanowienia, no ale coz to prosty lud
              wejski.wszystko co finskie jest najlepsze! szkolnictwo na wysokim poziomie, w
              ktorym pominieta jest zaupelnie literatura swiatowa, obowiazkow trzeba
              przeczytac kilka ksiazek w calej edukacji! wiele rzeczy jest bardzo dobrych, ale
              zdrowy rozsadek zalecany jest chyba wszystkim.
      • Gość: aniakin Re: Na północ od Helu IP: *.nokia.com 15.10.08, 11:45
        Helsingin Sanomat, nie Helsinki Sanomat.
      • Gość: aniakin Na północ od Helu IP: *.pp.htv.fi 15.10.08, 12:04
        "Im dalej od centrum, tym taniej" - no to jest niestety bzdura na
        kolkach, bo to zalezy w ktora strone od centrum. Vantaa generalnie
        jest uznawana za tanszy i mniej atrakcyjny region do zamieszkania,
        ale Espoo?? Najwyzsze ceny mieszkan sa wlasnie w miejscach typu
        Westend, Saunalahti, Haukilahti, a juz przede wszystkim Kauniainen!

        Helsinki sa tak male, ze wiekszosc ludzi, nie tylko obcokrajowcow,
        mieszka na obrzezach miasta, a niektorzy Finowie nawet dojezdzaja z
        Lahti - 100 km.

        W samych Helsinkach tylko nadmorska dzielnica Eira i okolice sa
        naprawde drogie, no i moze jeszcze Kulosaari. Takie Kallio
        (dzielnica typowo studencka) jest niemal w centrum i mieszkania tam
        nie sa wcale tak drogie.
      • Gość: Iza Na północ od Helu IP: *.caliburncapital.com 15.10.08, 12:54
        Spedzilam rok w Finlandii, w tym 3 miesiace w Helsinkach. Bylo to
        bardzo ciekawe doswiadczenie. Ten kraj jest pod wieloma wzgledami
        bardzo egzotyczny moim zdaniem. Edukacja jest na wysokim poziomie
        (bylam tam na stypendium), ludzie rzeczywiscie uprawiaja sport itd,
        natura jest przepiekna. Jednak Finowie sa bardzo specyficznym
        narodem, bardzo zamknietym, trudno jest nawiazac z nimi kontakt
        (wyjatkiem sa ci ktorzy spedzili jakis czas poza Finlandia),
        imprezowe pijanstwo jest jak najabardziej powrzechne (niektorzy z
        nich tylko w stanie kompletnego upojenia alkoholowego sa w stanie
        sie otworzyc), klimat jest rzeczywiscie ciezki co chyba jest glownym
        powodem przygnebienia Finow. Podsumowujac, kraj ciekawy ale nigdy
        nie zdecydowalabym sie tam zamieszkac na dluzej.
      • Gość: Jerzy Trzepak Helsinki to wiocha IP: 193.34.40.* 15.10.08, 13:31
        Widac ze masowo uaktywnila sie finska, liczaca az kilkaset osob
        Polonia pragnaca publicznie usprawiedliwic swoja chybiona zyciowo
        decyzje o wyjezdzie na polnoc (zenada). Fakt, krajobrazy w Finlandii
        sa w miare atrakcyjne - jak na Mazurach - natomiast cala reszta,
        poczawszy od zgorzknialych i sfrustrowanych zyciowo ludzi,
        absolutnie beznadziejna. Lepszy jest polski zgielk, bo co to jest za
        zycie, kiedy nie czujesz ze zyjesz? Tu przynajmniej czlowiek moze
        sie napic, poruchac i cieszyc ogolnie z zycia. A wy wszyscy
        szanowni Finowie z poczuciem falszywej patriotycznej dumy i
        poczuciem wyzszosci nad ojczysta Polska, skonczycie bardziej
        samotnie niz renifery na lesnej polanie.
        • Gość: kaska Re: Helsinki to wiocha do jerzy trzepak IP: *.elisa-laajakaista.fi 15.10.08, 13:46
          o!
      • Gość: agata Na północ od Helu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.10.08, 00:26
        Finlandia ;]]] praca pracą - polecam , .....piękne miejsce na Ziemi zwłaszcza
        gdy się ma przy sobie tak pozytywnych ludzi jakich ja miałam ;]]] pozdro. dla
        nich ;]]]
      • Gość: lulu Na północ od Helu IP: *.elisa-laajakaista.fi 29.10.08, 14:13
        Ta gazeta to `HELSINGIN SANOMAT`.
        Co do karty magnetycznej, biletu, nie jest potrzebny zaden numer, po prostu
        placi sie wiecej za bilet jezeli nie mieszka sie oficjalnie w Helsinkach.O
        zasadach jej uzytkowania radzilabym poczytac przed napisaniem.
    Pełna wersja