Gość: Most Wanted
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.10.08, 11:34
Witam!
Od niedawna szukam pracy w Poznaniu i zauważyłem,że coraz więcej jest ogłoszeń
firm rodem z Chin... Podam Wam choćby ostatni przykład.
Pani X odpowiedziała na moje CV i list motywacyjny załączone w e-mailu.
Zadzwoniła i rzecz jasna bardzo się ucieszyłem,bo praca zapowiadała się
ciekawie,ale do czasu gdy Pani oznajmiła mi o pewnych faktach.
Otóż praca 6 dni w tygodniu w godzinach 7.30-18, czyli 10,5 h dziennie,co daje
nam wynik 63 h tygodniowo.
Gdy poinformowałem Panią X o tym,że interesuje mnie tylko 1 etat,a nie półtora
wówczas zdziwiona i zdenerwowana powiedziała: "O co Panu chodzi?! Tzn.,że
chciałby Pan pracować od poniedziałku do czwartku?!"
Wszystko rzecz jasna w tonie zdziwienia i wręcz oburzenia co do moich
"szalonych" oczekiwań.
Na to ja jej odpowiedziałem: "Nie, interesuje mnie praca na 1 etat, czyli 40
bądź 42 h tygodniowo. Czyli od poniedziałku do piątku po 8 h dziennie plus
ewentualnie jedna sobota w miesiącu."
Na to Pani X odpowiedziała: "Przecież to na to samo wychodzi,bo gdyby pracował
Pan u nas od poniedziałku do piątku (w tym miejscu warto zaznaczyć,że
wcześniej mówiła,że soboty też trzeba "czasem" pracować,czyli mówiąc prościej
"zawsze"-haha!) to wyszedłbym na to samo co w innej pracy,w której musiałbym
pracować od poniedziałku do piątku plus 1 sobota w miesiącu."
Na co ja owej niezwykle "bystrej" Pani nie potrafiącej mnożyć i dzielić
powiedziałem: "Skoro Pani mówi,że to jest to samo jestem zainteresowany pracą
w firmie od poniedziałku do piątku plus jedna sobota."
Pani X: "U nas to niemożliwe. Mamy studentów w firmie i chwalą sobie taki czas
pracy."
Dalsza konwersacja z nią była już zbędna i nie ma co opisywać,ale swoją drogą
jestem ciekaw co studenci mogą sobie w tej firmie chwalić-haha!
Rozumiem,że chodzi o studentów,którzy lubią pracować ponadliczbowo po minimum
52,5 h tygodniowo do 63 h tygodniowo.
Naprawdę podziwiam tytanów pracy,którzy są z takich warunków pracy zadowoleni
i mają jeszcze czas na naukę...
Oczywiście nie chodzi mi o pracujących studentów,ale o bezczelność,głupotę i
co najgorsze wyzysk takich firm!!!
To jest kpina,że osoba nie rozumie tego i jeszcze jest oburzona,że ktoś
ośmiela się żądać normalnych godzin pracy jakby był nie z tego świata!
Od kiedy to ludzie są robocopami?!
Rozumiem,że ktoś wybiera sobie taką pracą z jakichś powodów,ale żeby Pani X
przyjmująca do pracy była zdziwiona,oburzona na marginesie opryskliwa i
lekceważąca wobec osoby mającej minimalne wymogi prawne względem pracy to już
jest chore!!!
Doszło do sytuacji,że niektórzy pracodawcy będą zdziwieni i oburzeni,że ktoś
nie będzie chciał pracować po 12 h dziennie za min. socjalne.
Straszne,ale miejmy nadzieję,że takich pracodawców będzie coraz mniej!