Gość: Ola
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
22.10.08, 14:24
moim zdaniem wykształcenie (takie ze szkoły) ma mały wpływ na nasz sukces
finansowy, powiem nawet że bardzo mały.. bo w szkołach uczą nas jak być
posłusznym pracownikiem i pracować dla kogoś – dlaczego nikt nie uczy nas już
w szkołach podstawowych tego jak założyć własny biznes?
Ja nie skończyłam żadnej szkoły wyższej a z powodzeniem inwestuje i zarabiam
pieniądze. Skończyłam za to kurs inwestowania w nieruchomości
www.kursy-finansowe.org i po kilku transakcjach już nie pracuje na
etacie tylko wyszukuje kolejnych okazji inwestycyjnych. Nie myślcie że miałam
duże pieniądze na start.. zaczynałam z 10 tys. zł. i teraz mam nie więcej na
ror, ale za to w nieruchomościach mam około pół miliona zł., no i mam też 350
tys. zł. kredytów hipotecznych. Sumy te nie są jednak bardzo ważne, ważne jest
że co miesiąc z wynajmu tych nieruchomości mogę normalnie żyć (około 1800 zł.
na czysto).
Polecam każdemu zajęcie się edukacją finansową i swoimi finansami, a nie
troszczenie się o swojego szefa i jego rodzinę. Jak nie macie czasu (bo pewnie
pracujecie na etacie...) na kursy czy szkolenia to przynajmniej słuchajcie
codziennie po jednym nagraniu motywacyjny (najlepiej w drodze do pracy, w
aucie, autobusie czy tramwaju) o tym właśnie jak nie pracować na etacie tylko
jak zająć się własnym nawet najmniejszym biznesem i zarabiać (inwestować)
tylko dla siebie. Nagrania można ściągnąć z youtube czy Google (wpiszcie w
wyszukiwarkę: Nagrania Roberta Kiyosaki) lub z bogatyojciec.info/audio
. Najlepsze nagrania jak dla mnie to „Czego Bogaty Ojciec nauczył mnie o
pieniądzach” i „Młody bogaty Rentier” – aby je zrozumieć tak naprawdę
posłuchajcie je po 10 razy!
Polecam każdemu i mam nadzieję że się w końcu uwolnicie się z tego wyścigu
szczurów.
Trzymajcie się Ola
...