Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów

    IP: 87.105.164.* 13.11.08, 17:25
    Headhunterzy niszczą rynek pracy. Ci kolesie oszukują zarówno
    pracodawców jak i pracowników. Wiele razy byłem ściągany na rozmowę
    na temat zupełnie inny niż to co było w ogłoszeniu... a później
    odpisują zleceniodawcy, że nie ma dobrych kandydatów.

    Standardem jest że taki headhunter musi najpierw porozmawiac przez
    telefon. I nie da sięgo przekonać, że jestem w pracy i nie mogę
    rozmawiać, żeby wysłał maila to zaraz odpiszę... ale on musi
    porozmawiać... a ta rozmowa nie wnosi nic poza to co jest w CV i
    ogłoszeniu o pracę. Oczywiście później konieczna jest rozmowa w
    cztery oczy z headhunterem, trzeba się zwolnić z pracy na kilka
    godzin... a tam nie ma nic czego nie dało by się załatwicprzez
    telefon. Pół biedy jak na tej rozmowie okaże się, że szukają kogoś
    zupełnie innego nizto opisali... gorzej jak wyślą na rozmowę do
    klienta i dopiero tam się okazuje, że klient szuka kogoś o innych
    umiejętnoąciach.

    Tak więc rada dla pracodawców. Olejcie headhunterów i dawajcie
    ogłoszenia bezpośrednio w portalach. Wyraźnie napiszcie jakie
    umiejętności są wymagane a jakie mile widziane i podajcie jaki jest
    przedziałpensji na tym stanowisku.
    Poz tym rada dla pracodawców. Unikajcie firm wynajmujących
    pracowników. te firmy płacą swoim pracownikom 1/3 co biorą za ich
    wypożyczenie. Lepiej dać połowę tej stawki bezpośrednio
    zatrudnionemu pracownikowi... będzie miałstałą i lepiej płatną pracę
    to będzie bardziej zmotywowany do pracy i taki pracownik będzie
    uczciwy i summienny nie to co ściemniająca wam pijawka, która na nim
    żeruje.
      • Gość: :P Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: *.zone4.bethere.co.uk 14.11.08, 02:10
        Gość na zdjęciu nie ma bladozielonego pojęcia o strzelaniu z łuku. Jak się robi
        takie zdjęcia to powinno się zatrudnić prawdziwego łucznika, a nie modela, który
        trzyma łuk pierwszy raz w życiu.
      • sselrats Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów 14.11.08, 02:34
        Z headhunterem w cztery oczy nie rozmawia sie - tylko przez telefon.
        Jesli wymaga takiej rozmowy, to olac goscia, bo nie ma nic biezacego
        do zaoferowania. Jak ma oferte od pracodawcy, to skontaktuje z nim i
        od tego momentu rozmawia sie tylko z pracodawca, jesli wykaze
        zainteresowanie. Tak operuja prawdziwi headhunterzy (a nie
        przebierancy).
      • Gość: headhunters killer Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 12:16
        z artykułu:
        "Jeżeli chcemy zagrać va banque i tak naprawdę chodzi nam tylko o to, by więcej zarabiać, to można posunąć się do takiego kroku. Nie jest to jednak właściwe, a taki krok może być wręcz postrzegany jako szantaż."
        =========
        Nie "szantaż", ale wstęp do negocjacji. Wamw tym HR we łbach nadal nie zakwitła myśl, że dobrego pracownika trzeba "dopieszczać", bo gotów nas zdradzić z innym pracodawacą?
        Oczywiście, że zakwitła, ale stanowczo nie wypuścicie jej na świat, bo to wybitnie utrudni wasze działania. Pracownik, który pójdzie do szefa i powie: "dostałem atrakcyjną propozycję od naszej konkurencji", może - wbrew opinii "speców" od HR sporo zyskać w oczach szefa, uczciwość i lojalność są zawsze w cenie.

        z artyjułu:
        "Pracodawca raczej nie będzie przychylnie patrzył na pracownika, który motywowany jest jedynie wysokością swojego wynagrodzenia. Jeżeli przedsiębiorstwu będzie zależało na pracowniku, to z pewnością samo zaproponuje podwyżkę lub awans."
        =========
        I ponownie: zagrywka obliczona na ułatwienie życia head huntera. Tak na prawdę nie jesteście w stanie skusić specjalisty do zmiany dobrze płatnej i satysfakcjonującej pracy niczym innym niż realnymi pieniędzmi. Dobry specjalista wie, że służbowy samochód,laptop i komórka to narzędzia pracy a nie bonus od firmy.
        Szkolenia? Prywatna opieka medyczna? Na prawdę dobry specjalista sam może przeprowadzać szkolenia, więc ten "bonus" raczej nie dla niego. Dobremu specjaliście płaci się tyle, że może z powodzeniem samodzielnie wybrać NZOZ w którym zostawi swoje pieniądze.

        Kombinujcie więc dalej moi drodzy "head hunterzy", kombinujcie. Przez siedem lat wielokrotnie zasadzaliście się na kilku moich pracowników. Wiem to. Polowanko jednak nie wyszło, to też wiem. Skąd? Właśnie od ludzi, na których się zasadzaliście.
        • Gość: as Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: 92.17.238.* 14.11.08, 12:54
          >Jeżeli przedsiębiorstwu będzie zależało na pracowniku, to z pewnością samo zaproponuje podwyżkę lub awans.

          Ten kawalek mnie rozwalil :) Ilez to razy pracownik mogl uslyszec od pracodawcy:
          -Panie Kowalski, pan dobrze pracuje, pan musi dostac podwyzke. :)
          • marikaso Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów 14.11.08, 13:07
            hihi, no ja słyszałam o takiej sytuacji parę razy- zazwyczaj propozycja padała
            po tym, jak Pan Kowalski swoje wypowiedzenie przynosił;)
          • Gość: inżynier Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.08, 22:11
            No muszę Was zmartwić. Ja w tym roku 2 razy dostałem podwyżkę tak "samoczynnie"
            bez proszenia. W styczniu 300 pln (ok. 10 proc) a w lipcu drugie 300. W sumie
            wzrost 600 brutto .
            To się jednak zdarza.

            Pozdrawiam
            • Gość: as Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: 92.17.238.* 15.11.08, 02:05
              Alez wcale mnie nie zmartwiles, co wiecej - szczerze gratuluje. Co nie zmienia jednak faktu, ze takie postepowanie jest raczej rzadkie ze strony pracodawcow.
      • mijo81 Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów 14.11.08, 14:06
        Kurde, ale beznadzieja, ci headhunterzy sa głupsi niż myślałem, po
        co to cała ideologia, wiadomo że prawie zawsze chodzi o kasę
      • Gość: Head Hunter Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: 78.141.14.* 01.12.08, 14:41
        Witam,

        Jak Panstwo oceniaja prace Head Hunterow w Polsce?
        czy oferuja uslugi na wysokim poziomie?
        czy pracuja na zasadzie: jak najlepszy serwis dal klienta i kandydata, czy tez
        zadowalaja tylko jedna strone pozostawiajac kandydata bez rzetelengo feedback'u?

        • Gość: tomeczek Re: Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.08, 15:10
          Gość portalu: Head Hunter napisał(a):

          > Jak Panstwo oceniaja prace Head Hunterow w Polsce?

          Pyta pan pracodawców czy pracobiorców?
      • Gość: ze ścianki Head hunterzy, czyli łowcy specjalistów IP: *.lublin.mm.pl 02.12.08, 16:43
        Kilka skojarzeń:
        -"łowczyni" z uporem chciała spotkać się ze mną w pubie, po czym
        okazało się że łowi dla potężnego klienta ale metody miała
        niekonwencjonalne.
        -prezes spółki i dyrektor HR w jednej osobie, rekrutujący
        intensywnie i ustawicznie tnący koszty wewn tj. wynagrodzenia
        pracowników (a szkolenia to fanaberie :) ) orzekł, że "pracownik na
        rynku pracy-rekrutowany- jest juz stracony dla organizacji".
        -natrętna pseudoHH jęczącym głosem kilkakrotnie przez telefon: no
        ale dlaczeeeeeeeeeego pan nie chce się ze mną spoooooooooootkać?



    Pełna wersja