Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      mobbingują mnie

    IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 28.10.03, 16:12
    gdzie mam się zgłosić, żeby szukac pomocy?? szef "uwziął się na mnie" nie
    wiem co mam zrobić, gdzie uzykam pomoc, i to w dodatku anonimowo??? piszcie
    na ks80@o2.pl bardzo proszę, pomóżcie, bo ja juz nie wytrzymuje, a pracowac
    niestety muszE!
      • asia.su Re: mobbingują mnie 29.10.03, 08:14
        szukac innej pracy. Na szefa nie poradzisz.
        • Gość: psych.dypl. Re: mobbingują mnie IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 29.10.03, 09:51
          Skopac w ubikacji i dowalic lomem.

          Tylko jedna wielka niewiadoma:
          w wiezieniu tez moga troche mobbingowac :))
      • kaja771 Re: mobbingują mnie 29.10.03, 11:46
        Gość portalu: krzysiek napisał(a):

        > gdzie mam się zgłosić, żeby szukac pomocy?? szef "uwziął się na mnie" nie
        > wiem co mam zrobić, gdzie uzykam pomoc, i to w dodatku anonimowo??? piszcie
        > na ks80@o2.pl bardzo proszę, pomóżcie, bo ja juz nie wytrzymuje, a pracowac
        > niestety muszE!

        1. iść do szefa i powiedzieć, że właśnie składasz pozew w sądzie o dręczenie w
        pracy i podać przykłady. Zaznaczyć również głośno, ze w sądzie pracy pracownik
        prawie zawsze wygrywa z pracodawcą.
        2. uciekać z krzykiem stamtad. Nic ci po pracy i pensji przy zrujnowanym
        zdrowiu psychicznym. szukać innej pracy koniecznie!
      • Gość: Edi Re: mobbingują mnie IP: *.net.autocom.pl 21.11.03, 10:41
        Dreczyli i mnie w pracy. Dojezdzalam z Krakowa do Warszawy co tydzien. Sobota
        Niedziela dom Krakow reszta Warszawa. Oprocz tego zawsze godzin mojego pobytu w
        pracy bylo za malo. Od 7.00 do 18.00, 19.00, 20.00, 21.00, i tak dalej. Jak
        probowalam wyjsc o 17.00 to patrzono na mnie jak na idiotke. Bralam notebooka
        (swojego) i dokumenty do domu i pisalam 19 stronnicowe umowy do 2.00 czesto
        dluzej w nocy i rano znow do pracy. Negocjacje handlowe umawiano nawet na 20.00
        wieczorem i trzeba bylo siedziec w pracy. Za pensje 3000,00 zl netto.
        Oczywiscie mieszkanie wynajete prywatnie (bo firma nie zapewnia) w Warszawie
        kosztowalo 1500,00 zl do tego zycie i pensja pozostawala jak u sprzedawczyni w
        sklepie. Odchorowalam to oczywiscie ciezka 9 miesieczna depresja. Po chorobie
        dostalam standardowe wypowiedzonko bo juz sie wypalilam - tak stwierdzil szef.
        Wiec radze Ci szukaj innej roboty bo nic tam po Tobie.
    Pełna wersja