Gość: Kate1972
IP: *.chello.pl
30.11.08, 09:48
Pracuję w jednej firmie na dwóch etatach. Osiem godzin na umwowę o
pracę jako sekretarka i na umowę zlecenie 2x w tygodniu jako
sprzątaczka. Tzn.praca jest w jednym budynku, ale jestem zatrudniona
przez dwie różne firmy tej samej osoby.
Po siedmiu latach miałam wrażene, że wiem co sprzątały moje
poprzedniczki, a teraz okazało się, że mam szerszy zakres zadań o
których jak decydowałam się na tą pracę nie wiedziałam! Sprzątam
kolosalny budynek - parter to ogromny korytarz, sala konferencyjna,
kuchnia, pólpiętro to duża sala pracownicza, pokój obok i łazienka,
I piętro to dwa spore pokoje, łazienka z prysznicem i łazienka z WC,
II piętro to ogromna sala z wieloma biurkami. To ogrom pracy,
większość okien nie otwieranych, więc się ze mnie leje, brak ciepłej
wody i cały czas biegiem, biegiem... Kilkanaście dni temu
dowiedziałam się, że mam i w piwnicy sprzątać (??!), a w piątek
wysyczał mi w twarz, kiedy będę okna mył??? Zawsze robił to ktoś
inny za dodatkowe pieniądze. Na moją uwagę odpowiedział, że chciał
mi dać za to AŻ 200 ZŁ.... Okien jest ok.15, m.in. część mytych z
zewnątrz z chwiejącej się drabiny!!!!!! Nie zgodziłam się, tym
bardziej, że mam zawroty głowy. Wypomniał mi moje dwa urlopy po dwa
tygodnie, za które to nie potrącił mi wynagrodzenia sprzątaczki. No
i teraz jest koszmar, BO NIE ZAPŁACIŁ MI ZA MOJĄ PRACĘ ZA MIESIĄC XI
i obawiam się, że za XII też ciężko będzie uzyskać pieniądze.... A w
najbliższą środę rozpoczynam grudniowe sprzątanie... Nie mogę spać
od piątku, serce mi łomocze, wdepnęłam w niezłe gó...... Jak okres
wypowiedzenia mnie obowiązuje???? Umowa zawarta na czas określony do
XII 2009, brak na niej warunków rozwiązania, aha i jestem na niej
zatrudniona jako sekretarka a nie sprzątaczka.