Gość: kukwa
IP: 212.67.156.*
03.12.08, 19:43
Opiszę pokrótce moją sytuację. Pracuję w jednej firmie ale chcę zmienić pracę.
Szukam już sporo czasu bo ponad 8mc ale to że nie znalazłem dotychczas z
pewnością wynika z moich błędów, inaczej człowiek idzie na rozmowę gdy pracy
nie ma a inaczej gdy ma. Dziś chyba skopałem totalnie i nie wiem czy jest
szansa choć bardzo mi zależy na tej pracy. Może ktoś już miał taką sytuację.
Ostatnio wysyłałem sporo aplikacji, ponad 20 i już pogubiłem się co , gdzie
kiedy i na jakie stanowiska i branże. Otóż dostałem tel. kilka dni temu że mam
przyjść na rozmowę w takie i takie miejsce do takiej i takiej firmy. Problem w
tym że niezrozumiałem 3/4 z tego co ta pani przez tel mówiła a że byłem w
pracy a za plecami kumpela to się nie dopytałem. Wiedziałem tylko że coś
związane z PH ale nie wiedziałem do jakiej firmy, z jakiej branży a i adres
też źle zapisałem. Poszedłem na rozmowę trochę z takim nastawieniem że
przecież PH to nic nadzwyczajnego. Okazało się że akurat to stanowisko bardzo
by mi odpowiadało, w dużej frimie o znanej marce. Niestety nie miałem pojęcia
o branży, ani o produktach oferowanych przez firmę ale dla mnie to żaden
problem tego się dowiedzieć, przyznałem się że sytuacja wyglądała tak i tak.
Rekruter był co najmniej zdziwiony ale wydawał się bardzo w porządku facet:),
zresztą ewentualny przełożony:). Był tak uprzejmy że wyjaśnił mi na czym
polega specyfika branży i pracy. Potem jakieś zapytanie ogólne z technik
sprzedaży wypadło ok, rozmowa też no tylko ta wtopa z tym że nie wiedziałem
gdzie idę i to przez to że najczęściej otrzymuję tel z ofertami pracy jak
jestem w mojej obecnej pracy i mi głupio głośno się wypytywać co i jak. Ma być
ewentualny II etap w WWA do którego na pewno się przygotuję choć sądząc po
dzisiejszym moim wystąpieniu mogę pewnie o tym pomarzyć a bardzo mi na tym
zależy. Czy ktoś miał z was podobną sytuację? Jak myślicie jest szansa żeby
się załapać na drugi etap?